Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Złodziejka książek

Markus Zusak

Ocena ( 92 osób )
5.6
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2011-09-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788310127303
Liczba stron: 496
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Magdalena Galiczek-Krempa

O tragediach II wojny światowej pisać nie jest łatwo. A już z pewnością nie jest to prosta sprawa, jeśli książka skierowana ma być do grona młodych czytelników. Nasuwa się w takim momencie pytanie, w jaki sposób przedstawić obraz śmierci, nienawiści, bólu czy cierpienia ludzi, którym przyszło żyć w tych trudnych czasach? Jak wytłumaczyć mechanizmy, które doprowadziły do wybuchu II wojny światowej oraz postępowanie ludzi, którzy bezpośrednio się do tego przyczynili? Jak wreszcie całą tę straszliwą historię zaprezentować najmłodszym czytelnikom, równocześnie nie rezygnując z przedstawienia im rzeczywistych zdarzeń i faktów historycznych – Holokaustu, obozów koncentracyjnych, nazizmu czy faszystowskiej propagandy. Odpowiedzią na zadane wyżej pytania jest książka Markusa Zusaka „Złodziejka książek".

 

Hitlerowskie Niemcy. Liesel Meminger poznajemy w przeddzień wybuchu II wojny światowej. W obliczu zagrożenia matka dziewczynki zdecydowała się oddać ją wraz z młodszym braciszkiem pod opiekę rodzinie zastępczej. Długa podróż zatłoczonym pociągiem do Molching okazuje się zabójcza dla sześcioletniego Wernera. Chłopiec umiera na oczach Liesel. Transport ciała okazuje się niemożliwy, dlatego chłopiec zostaje pochowany na najbliższej stacji. Świadkami pogrzebu są tylko Liesel, jej matka i dwóch grabarzy. Wtedy to, zupełnym przypadkiem, Liesel zauważa w śniegu mały, czarny, prostkątny przedmiot. „Podręcznik grabarza" będzie pierwszą książką, którą ukradnie. Liesel przybywa do Molching, do Hansa i Rosy Hubermannów, swoich nowych rodziców. Matka jest szorstka i wyjątkowo wulgarna. Ojciec to pogodny człowiek o przyjaznym usposobieniu. Kiedy Liesel zaczyna mieć nocne koszmary, Hans postanawia nauczyć ją czytać. W końcu książki stają się jej pasją. Liesel w niedługim czasie zaprzyjaźnia się z chłopakiem z sąsiedztwa, Rudym Steinerem. Z nadejściem wojny zaczyna brakować jedzenia i podstawowych artykułów, dlatego dzieci zaczynają kraść. Jednak jedyną rzeczą na której Liesel najbardziej zależy i jakiej najbardziej pragnie, są książki. To one, a szczególnie te, pochodzące z biblioteki burmistrza, stają się celem jej rabunków. Z czasem Liesel i Rudy stają się para nieodłącznych przyjaciół. Razem kradną, razem śmieją się i płaczą. Dzielą się ze sobą każdym wesołym i smutnym zdarzeniem, zwierzają się sobie ze wszystkich spraw i problemów. Jednak przede wszystkim – wspierają się, pomagają i ufają sobie bezgranicznie. Oboje z równym zapałem nienawidzą sytuacji w której się znajdują – faktu, że są głodni, brudni i biedni, że ich ojcowie musieli iść na wojnę. Oboje nienawidzą Hitlera.

 

Markus Zusak w historię Liesel wpisuje również Żyda, Maksa Vandenburga, którego Hubermannowie ukrywali podczas wojny w piwnicy. Max jednak w końcu trafia do obozu koncentracyjnego i dopiero w epilogu dowiadujemy się szczegółowo o jego losach. Zusak nie szczędzi też obrazów Żydów maszerujących w pochodach przez Molching do obozu w Dachau. Pokazuje okrucieństwo niemieckich żołnierzy, bestialstwo, z jakim traktowali Żydów. Doskonale rysuje portrety bohaterów, dbając o szczegóły i wyjaśniając motywy ich postępowania. Jednak nie tu ukryty jest fenomen książki. Najpiękniejszym zabiegiem, jaki uczynił Zusak jest próba oswojenia czytelnika ze śmiercią. Jak to robi? Czyni śmierć narratorem całej opowieści. Przerzucając karty powieści ma się paradoksalne wrażenie, że w świecie otaczającym bohaterkę, panuje spokój – nawet podczas nalotów, kiedy Liesel ukrywa się w piwnicy. Ta cisza jest jednak zwodnicza – kryje w sobie niespotykane pokłady emocji, które wypływają przy kolejnych rozdziałach.

 

Zusak nie buduje jednak w „Złodziejce książek" napięcia w sposób tradycyjny. Wiele zdarzeń, które dopiero nastąpią, uprzedza szerokim komentarzem wiele stron wcześniej. W końcu, jak tłumaczy narrator, niczym nie może nas przecież zaskoczyć – nawet śmiercią. Jest ona tylko faktem, jak każde inne wydarzenie. Język, jakim posługuje się Zusak, doskonale pasuje poruszanego tematu i do narratora. Jest z jednej strony pełen metafor, a z drugiej – nieznośnie bezpośredni, co sprawia, że po chwilowym słownym uniesieniu, czytelnik brutalnie zostaje postawiony z powrotem na ziemi.

 

„Złodziejka książek" to powieść, która potrafi wzruszyć do łez. Jest publikacją do głębi przejmującą, niepozwalającą przejść obojętnie nie tylko wobec wydarzeń mających miejsce już ponad pół wieku temu, ale wobec faktu każdej jednostkowej śmierci. Śmierci, dla której w powieści choć na chwilę stają się przeciwwagą bezinteresowna przyjaźń, szacunek i chęć pomocy najsłabszym i najbardziej potrzebującym. Książka, choć przeznaczona dla najmłodszych czytelników, powinna być jednak czytana przez nieco starsze, kończące szkołę podstawową dzieci.

Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
emmi + 2 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
"Złodziejkę książek" dostałam na gwiazdkę. Z początku nie byłam przekonana co do tej książki i wahałam się pomiędzy nią i wieloma innymi wspaniałymi historiami, które mam zamiar przeczytać. Jednak w końcu padło na nią.
Złodziejka nie ma ciekawej okładki. Ma ona tylko jeden rysunek (dziewczynkę idącą za rękę lub tańczącą ze śmiercią) i jest stylizowana na starą. Jednak każdy zna to przysłowie ("nie ocenia się książek..."). W tym wypadku po raz kolejny się ono sprawdziło.
Od razu, gdy zobaczyłam książkę ucieszyła mnie jej wielkość. Myślałam, że będzie to chuda mała książeczka, jak ich wiele, natomiast okazała się ona ogromną księgą.
Książka opowiada historię dziewczynki: Liesel Meminger. Pierwszy raz się z nią spotykamy, gdy jedzie z matką i z bratem do przybranej rodziny. Jednak po drodze dzieje się coś strasznego. Młodszy brat Liesel umiera. Wtedy nadarza się okazja, aby Liesel ukradła pierwszą książkę: Podręcznik Grabarza. Tak zaczyna się jej wspaniała historia związana z czarnymi znaczkami pisanymi na białych, cudownie pachnących kartkach.
Książka jest specyficzna. Nie da się określić kto jest w niej narratorem, ponieważ całą historię opowiada... śmierć. Czasami wspomina ona coś o sobie, jednak zwykle mówi o Liesel. Wie ona o dziewczynce dużo, ponieważ przeczytała ona (a właściwie on) historię dziewczynki, którą ta spisała w zeszycie sprezentowanym od wyjątkowej osoby. Śmierć dużo razy widziała Liesel, jednak nigdy jeszcze nie był to czas, aby ta z nią odeszła. Książka bardzo mi się podobała, bo opowiadała, nawet można powiedzieć optymistycznie, o ciężkich czasach drugiej wojny światowej. Jednak najbardziej zaskoczyło mnie jej zakończenie. Jest ono tak proste i tak przewidziane, że nikt nawet nie pomyśli, że właśnie tak może skończyć się historia Liesel. No, ale najciemniej jest zawsze pod latarnią...
white_swan + 1 plusminus Linia koment
Przyznam, że teraz rozumiem wszystkie zachwyty nad "Złodziejką książek" - to jedna z lepszych pozycji, jakie w życiu czytałam i do której na pewno wrócę. Myślę, że szczególnie dla nas, Polaków, książka jest szczególna z tego powodu, że ukazuje życie "po drugiej stronie barykady", bo w małym niemieckim miasteczku. Codzienne przygody, troski i uczucia bohaterów, z którymi po tych kilkuset stronach zżywamy się jak z najbliższymi przyjaciółmi, a także fantastyczny narrator, czyli Śmierć, w jakiś sposób oswajają nas z tematem, który do tej pory może był nam znany tylko pod kątem wielkich bitew i strategii omawianych na lekcji historii. Warto uczestniczyć w codziennym życiu tego niezwykłego fragmentu w dziejach świata razem z dziesięcioletnią Niemką Liesel. Polecam z całego serca tę książkę!
masumi21 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-06-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie - książki zekranizowane,
Piękna książka o znaczeniu książek w życiu małej dziewczynki. Urzekła mnie jej opowieść i tragizm opowieści opowiedzianej przez śmierć...
Deutschland191 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-06-13, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,wypożyczone z biblioteki,Wyzwanie 52 książki 2015,
Piękna i niezwykle poruszająca książka opowiadająca o dzieciństwie i dorastaniu w czasach wojny w Niemczech. Autor przedstawił wojnę z perspektywy mieszkańców Molching, którzy także cierpieli w czasie jej wybuchu. Nie każdy Niemiec był hitlerowcem i mordercą, wśród nich były i są dzieci,które nie są niczemu winne.
Nie przepadam za książkami, które właśnie wrzucają wszystkich Niemców do przysłowiowego jednego worka jako nazistów i zbrodniarzy. Markus Zusak pokazuje,że nie każdy taki jest.
Tytułową złodziejką książek jest Liesel Meminger, niemiecka dziewczynka, która trafia w czasie wojny do rodziny zastępczej. W trakcie podróży jest świadkiem śmierci młodszego brata, a koszmar trwającej wojny dopiero się zbliża.
Historia pokazuje toczące się normalne życie w czasach wojennych. Pokazuje,że w tamtych czasach w Niemczech ludzie też mieli plany na przyszłość ,nawiązywali przyjaźnie. W powieści jest wiele ciekawych rysunków ,niemieckich zwrotów i wyjaśnień. Bardzo rozbawiały mnie zwroty Saumensch i Saukerl.Pokochałam Liesel,Rudego ,wszystkich mieszkańców Himmelstrasse.Zakończenie jest tu najmocniejsze i bolesne, do tego ciekawa narracja. Narratorem jest Śmierć przedstawiona jako mężczyzna. To książka o której się nie zapomina. Moment, w którym Liesel uczy się czytać z przybranym ojcem poruszył moje serce. Naprawdę polecam.
adreswyobraznia plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-06-02, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,
Jak niemal każde nieszczęście historia zaczęła się szczęśliwie...

Była sobie dziewczynka. Mieszkała w Niemczech, w czasach wojny. Kradła książki. Jej historię opowiedziała Śmierć.

Co to za książka! Fantastyczna! Zanim po nią sięgnęłam słyszałam wiele (dobrych) opinii. Dlatego z przekory zaczęłam czytanie z dystansem. I rzeczywiście, początkowo nie pochłonęła mnie tak bardzo. Poznajemy małą Liesel jak razem z matką i bratem przemierzają Niemcy w drodze do rodziny zastępczej. Zapytacie po co, skoro dziewczynka miała matkę, udaje się do przybranych rodziców. "Złodziejka książek" to opowieść pisana z perspektywy dziecka, więc na wiele odpowiedzi będziemy musieli poczekać, niektórych się domyślić, a są i takie, które pozostaną otwarte.

Liesel po pewnym czasie odnajduję się w nowej rodzinie. Poznaje wszystkich mieszkańców Himmelstrasse, biednej ulicy małego miasteczka w pobliżu Monachium. No i poznaje Rudy'ego. Wybucha wojna. Co niemieckie dzieci o niej myślą? Kim jest dla nich Hitler? I co się stanie, kiedy pewnego dnia do drzwi rodziców Liesel zapuka Żyd?

Tematyka "Złodziejki książek" wcale nie jest nowa. Ale wydaje się być tak świeża. Niesamowite jest postawienie w roli narratora Śmierci, która sama o sobie mówi:
A tak w ogóle to podoba mi się ludzka koncepcja kostuchy. Podoba mi się kosa. To naprawdę zabawne.

W tej książce słowa mają wielką moc. Liesel, która z wielkim trudem uczy się czytać jest na nie najbardziej zachłanna. Świetnym zabiegiem jest wtrącanie od czasu do czasu niemieckich słówek. Nawet jeśli nie lubicie albo nie znacie tego języka, myślę, że go docenicie. No i poznacie trochę niemieckich przekleństw, których uwielbiają używać dzieciaki grając w piłkę, czy mama Liesel.

Cała forma tej powieści jest niestandardowa. Oprócz używania w tłumaczeniu oryginalnego słownictwa, często wtrącane są fragmenty książek pisanych przez bohaterów, razem z ich rysunkami. Chronologia wydarzeń jest z premedytacją zaburzana. I wcale to nie osłabia efektu, jaki robią kolejne zdarzenia. "Złodziejka książek" to historia wyładowana emocjami. A mimo to, oszczędna w ich opisywaniu. Bo przecież czytelnik nie potrzebuje dziesiątków epitetów i setek opisów, żeby poczuć, że Liesel była w danym momencie szczęśliwa lub nie.

Inną zaletą tej książki jest jej, o ironio, prawdziwość. Historia przy całej swojej bajkowości wydaje się niesamowicie autentyczna. Jest też w jakimś sensie głęboka (chociaż uważam, że to słowo jest bardzo nadużywane dzisiaj). Markus Zusak stworzył piękną, wzruszającą książkę dla każdego. Dla mnie - rewelacja. 9/10.
Simi_48 plusminus Linia koment
"Okazja czyni złodzieja, ryzyko skłania do jeszcze większego ryzyka, chęć życia budzi do życia, a zadawanie śmierci powoduje coraz więcej śmierci..."

Całość zadziwiła mnie i pochłonęła bez reszty.
Już sam pomysł uczynienie Śmierci narratorem jest wart uwagi. Dodatkowo Śmierć jest rodzaju męskiego i nigdy sama siebie wprost nie nazywa.
Sposób, w jaki opowiada o swojej "pracy", jest na pewno unikatowy, jednocześnie przerażający i piękny.
Śmierć została tu upersonifikowana, lecz nigdzie nie znajdziemy jej opisu, jedynie sugestie (np. napomknienie, że jeśli chce się przekonać, jak wygląda, należy z uwagą wpatrywać się w lustro).

To dziwne, ale Śmierć wzbudziła we mnie ...sympatię. Nawet wówczas, gdy zabiera tych, których polubiliśmy i którym współczujemy, nie czuje się do niej odrazy. Ma się bowiem świadomość, że tak naprawdę bohaterowie umierają z ręki innych ludzi, a Śmierć przychodzi jedynie "posprzątać". Poza tym bywa czuła, opiekuńcza, wyzwala od cierpień, czasem tuli dusze zmarłych...
Podczas pogrzebu młodszego brata Liesel w ręce dziewczynki zupełnie przypadkowo trafia książka pt. ,,Podręcznik grabarza", dzięki której zaczyna się niesamowita podróż dziewczynki, która początkowo nie potrafi nawet czytać, ku odkryciu swojej pasji... Liesel stopniowo odkrywa magię słów, która coraz bardziej ją przyciąga i pochłania, a to z kolei popycha ją do kradzieży książek...

Wszystko to dzieje się w niezwykle trudnych i nieprzewidywalnych, wojennych czasach. Dodatkową komplikację stanowi fakt, iż rodzina Hubermannów ukrywa w swojej piwnicy Żyda, który jest synem zmarłego przyjaciela Papy Liesel. Stopniowo Maxa i Liesel zaczyna łączyć przyjaźń zarówno do siebie nawzajem jak też do literatury...
Powieść gorąco polecam i na pewno jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja to sięgnę po inne tytuły tego autora :)
monweg plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-05-23, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2015,Mam,
Złodziejka książek to niesamowita powieść. Ile powstało już książek z wojną w tle? Markus Zusak stworzył całkiem inną historię, pełną ciepła i miłości w tym okropnym czasie. Jako narratora wybrał Śmierć, która o dziwo, sprawdza się w narzuconej roli wyśmienicie. Śmierć jest mężczyzną zmęczonym powierzonym mu zadaniem. Odznacza się współczuciem i empatią, której próżno szukać u niektórych ludzi.

Złodziejka książek to bardzo mądra i wzruszająca opowieść o Człowieczeństwie i Holocauście. To książka, która pokazuje, że można być Człowiekiem w nieludzkich i okrutnych czasach. Wstrząsająca i budząca emocje powieść o wielkiej, szczerej przyjaźni na dobre i na złe. Historia ukazuje, że w każdym narodzie obowiązują te same zasady. Nie można dzielić ludzi na lepszych i gorszych, a nienawiść nie może trwać wiecznie.
Chcesz przeczytać więcej - http://monweg.blog.onet.pl/2015/05/16/zlodziejka-ksiazek-madra-i-wzruszajaca-opowiesc-o-czlowieczenstwie/
helena610 plusminus Linia koment
Super!
Śmierć narratorem? W tej historii to genialny pomysł, dobrze wykorzystany. Samo przedstawienie śmierci jako postaci dość specyficzne i wywołuące wobec niej pewien rodzaj współczucia.
Historia Liesel oddana w sposób mimo wszystko dość ciepły i przyjemny w odbiorze, choć życie dziewczynki wcale nie jest łatwe... A jej umiłowanie książek-godne pochwały, choć może sposób ich zdobywania już niekoniecznie ;)
Minus za wszystkie "saukerle" itp.
ROptymista plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-05-13, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Kiedy przychodzi mi recenzować tak genialna powieść nie mam pojęcia w co najpierw włożyć ręce. Zacznę może od narratora, bo to on głównie przyciągał moja uwagę. Całą historię możemy obserwować z perspektywy... śmierci. Muszę się szczerze przyznać, że po lekturze "Złodziejki książek" śmierć nabrała dla mnie nowego znaczenia. Markus Zusak utożsamia ją z inteligentną postacią, która co rusz wplata w fabułę własne przemyślenia na temat życia, świata. I szczerze powiedziawszy, każda taka refleksja była dla mnie czymś wspaniałym. Możliwością porozmyślania nad wcześniej wymienionymi aspektami i zastanowieniem się, jak to naprawdę jest. Kto by pomyślał, że śmierć może natchnąć mnie do takich myśli?

"Jak niemal każde nieszczęście historia ta zaczęła się szczęśliwie."

Kolejnym elementem, który chciałbym poruszyć jest zestawienie mnóstwa wspaniałych bohaterów. Główna bohaterka, Liesel Meminger, to niesamowita dziewczyna, wyróżniającą się spośród tłumu innych wielka wrażliwością na otaczający ją świat. Podobnie jak śmierć jest to postać, która lubi poświęcać czas na rozmyślaniu. Bardzo polubiłem złodziejkę książek za otwartość dla innych i bezgraniczną miłość jaką obdarzyła nowych rodziców. Drugie miejsce w rankingu ulubionych postaci zajmują u mnie (nikogo chyba nie zaskoczę) Hans i Rosa Hubermann. Ci bohaterowie byli tak ciepli i sympatyczni (mimo że Rosa starała się to ukrywać), że czytając powieść miałem nieodparte wrażenie, że strony, na których wspomniano o tych osobowościach emanują ciepłem i złotym blaskiem w moja stronę. Pierwszy raz w życiu odczułem coś podobnego. Markus Zusak odwalił naprawdę wielki kawał dobrej roboty kreując całe mnóstwo bohaterów, którzy na długo zapadną mi w pamięć. Myślę tu o Rudym, Maksie, Irmie itd.

Całość: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2015/05/markus-zusak-zodziejka-ksiazek.html#more
izabela81 plusminus Linia koment
To książka o II wojnie światowej, hitleryzmie, Holocauście, obozach koncentracyjnych, zagładzie, ale nie występującymi bezpośrednio, opisana w zupełnie inny sposób. To poruszająca opowieść o miłości, przyjaźni, odpowiedzialności, lojalności, człowieczeństwie. Motywem przewodnim jest wojna i śmierć. Śmierć zaś jest też narratorem, ale nie głównym bohaterem powieści. Znajdziemy też całkiem sporo ciepłych międzyludzkich uczuć. Jak chociażby dzielenie się jednym cukierkiem i ssanie go na zmianę prze dwójkę dzieci - bardzo rozczulił mnie ten fragment. Autor pisze w bardzo wyrazisty, nasycony emocjami, a zarazem prosty sposób, bez zbędnego patosu, że jest w stanie dotrzeć do świadomości nawet młodego czytelnika. Ciekawym zabiegiem jest umieszczenie miniaturowych rysunków, cytatów, uwag i definicji. Książka jest zapisem małych radości i wielkich smutków. Książka napisana w piękny, wyważony sposób, gdzie każde słowo i zdanie jest po coś, ma swoje miejsce, buduje klimat. Książka, która długo pozostaje w myślach, zupełnie inna niż wszystkie, pełna wzruszeń i uniesień. Złodziejka skradła moje serce.
wronxxx plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-04, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Najbardziej wzruszająca książka, jaką kiedykolwiek czytałam. Często wracam do niej myślami, ponieważ nie da się o niej zapomnieć.
karka0912 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-02-24, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
Książka ta została napisana w jeden z najbardziej oryginalnych sposobów. Mianowicie narratorem nie jest wcale główna bohaterka, nie jest nim też po prostu zwykła osoba trzecioosobowa. Jednak z przykrością można stwierdzić, że narrator przez cały czas się objawia, możemy go bliżej poznać w najbardziej przykrych sytuacjach.
Śmierć jest wbrew wszystkiemu całkiem dobrym gawędziarzem z czarnym poczuciem humoru.

Główną bohaterką książki jest dziewczynka Liesel, która żyje za czasów II wojny światowej, kiedy to panowały ciężkie czasy, zwłaszcza dla osób pochodzenia żydowskiego. Liesel po śmierci swojego brata trafia do przybranej rodziny, której na początku nie chce zaakceptować. Cały czas nękają ją koszmary przeszłości, widok martwych oczu swojego małego braciszka.
Gdy jej przybrany ojciec odnajduje w rzeczach dziewczynki tajemniczą książkę"Podręcznik grabarza", nie zadaje pytań, tylko po prostu zaczyna czytać na głos swojej córce, która odkrywa w tym czasie magiczną moc słów.

Znajomość z Rudym na początku nie zapowiadała się na nic więcej niż na nienawiść. Ale domysły mogą okazać się błędne. Otóż Liesel i chłopiec z sąsiedztwa, który jest zafascynowany czarnoskórym biegaczem odnajdują wspólny język i szybko stają się najlepszymi przyjaciółmi.
Zdaje się, że dziewczynce od tamtej pory wszystko zaczyna się układać, jednak los był dla niej złośliwy. Wkrótce w jej życiu pojawia się żyd, który ukrywa się przed nazistami. Wkrótce staje się ważną częścią w życiu Liesel.

W książce ukazana jest moc miłości, ale nie namiętnej jak w każdym romansie, tylko niewinna miłość, która jest niczym skrzydła motyla, delikatna i piękna. Ukazana jest wojna, która jest tylko tłem tej historii. Markus Zuzak przedstawił nam lata 30/40 XX w. z zupełnie innej perspektywy. Takiej, w której główną rolę gra pasja. Pasją w tej historii są książki. To właśnie od "Podręcznika grabarza" wszystko się zaczęło i na dzienniku Liesel skończyło. Piękne było to, że nawet w takich momentach jak wojna, niektórym ludziom nadal zależało na tym, zeby móc przeczytać chociaż jedna książkę.

P.S. Śmierć ma na prawdę ciężką robotę.

http://papierowa-kraina.blogspot.com/
Olesska19 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,
książka bardzo wzruszająca. Przez ostatnie rozdziały jeszcze bardziej chciało mi sie płakać. Piękna książka,nie żałuje że sięgnęłam po nią :)
wiola120892 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2014 roku,
Przepiękna powieść. Jedna z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających jakie czytałam. Sama uwielbiam książki, więc rozumiem miłość Liesel do nich. Ta książka to bajka dla dzieci i dorosłych, która jednak uczy o przyjaźni, miłości i o tym co w życiu ważne. O tym że w życiu trzeba cieszyć się z małych przyjemności, nawet w trudnych czasach.
korcia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Myślę, że ta historia na długo pozostanie w mojej pamięci. Jest to lektura, obok której nie można przejść obojętnie. Skłania ona czytelnika do refleksji, zmienia sposób patrzenia na świat.
wwwiolka plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-12-29, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,12 książek 2014,
Niby skierowana do młodszych czytelników, ale poleciłabym ją każdemu dorosłemu. Niezwykle piękna i poruszająca. O okrucieństwach wojny i kradzionych książkach, które są sposobem na ułatwienie życia. O dzieciach, które inaczej postrzegają tragedie.
darinda plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-09-13, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Fabuła została przez autora umieszczona w czasie trwania II wojny światowej. Niby nic, przecież wiele powieści opiera się na tym samym schemacie. Jest jednak coś wyjątkowego - pierwszy raz zetknęłam się z wojną dziejącą się na terenie III Rzeszy. Niby kraj, od którego wszystko się zaczęło, prawda?
Nie wiem, jak Marcus Zusak to zrobił, ale Liesel w pewnym sensie (głównie chodzi o książki) przypominała mnie. Pokochałam jej przybranego ojca, przybraną matkę, Rudy'ego... Wszystkich mieszkańców Himmelstrasse! Byli tacy... prawdziwi.
SteveS plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-12-26, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2014,Mam,Ulubione,
Świetna książka, którą dostałam jeszcze w urodziny w pierwszej połowie roku, a dopiero teraz zdołałam przeczytać - po wielu innych osobach. Niełatwa i niezbyt lekka lektura, a jednocześnie fantastyczna kreacja.
Mirania plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-14, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2014,
Uboga, prosta, niemiecka rodzina stara się uratować Żyda i funkcjonować w sytuacji, gdy ojciec owej rodziny nie chce wstąpić do partii. Małżonkowie przygarniają dziewczynkę, która nade wszystko kocha książki i usiłuje je jakoś zdobywać w czasach nazizmu, terroru i wszechobecnego mordu. Losy tej rodziny, Żydów oraz zwykłych Niemców, usiłujących zachować kręgosłup moralny w czasach hitleryzmu, przedstawione są z punktu widzenia samej śmierci. Śmierć jest narratorem.
Zwykle książki mają po prostu smutne zakończenie, ale w tej nie jeden, lecz kilka ostatnich rozdziałów, wciąż od nowa, rozbija człowieka w drobiazgi. Niesamowity tekst. Absolutnie wyjątkowy. Każde słowo uderza, każde odgrywa niebagatelną rolę. Nie pamiętam powieści, która rozstroiłaby mnie do tego stopnia.
takahe plusminus Linia koment
Czytam same zachwyty nad tą książką a ja jakoś nie potrafię się nią zachwycić.
Autor miał dobry pomysł aby w roli narratora umieścić śmierć która wszędzie jest i wszystko widzi jednak jak dla mnie tu ta wspaniałość się kończy.
Matka a właściwie macocha która wyraża swoją miłość do pasierbicy poprzez wyzwiska przewyższa moje wyobrażenie.
agusia97 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-27, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,


„Złodziejka książek” jest to dość nietypowa powieść. Opowiada o czasach II wojny światowej ale akcja toczy się w Niemczech, w przeciwieństwie do większość powieści  skupiających się na wydarzeniach z tego okresu.


 


Główną bohaterką jest dziewczynka imieniem Liesel. Zostaje ona adoptowana przez Rose i Hansa Hubermannów, u rodziców zastępczych poznaję Rudy’ego,, który jest w jej wieku. Razem chodzą do szkoły, grają w piłkę, kradną… Życie Liesel komplikuję się jeszcze bardziej, gdy do ich domu przybywa tajemniczy Max. Mężczyzna bez przeszłość i bez przyszłości. Dziewczynka odnajduję w sobie zamiłowanie do książek i od tej pory nie może bez nich żyć.


 


Nie jest mi tak łatwo recenzować tę książkę, nie potrafię znaleźć odpowiednich słów. Wszystkie wydają się być niewystarczająco dobre  aby w pełni oddać piękno „Złodziejki książek”.  Książka dosłownie zachwyca, sprawia, że nie możemy przestać jej czytać. Jest napisana perfekcyjnie, idealnym językiem i stylem. Jest mi bardzo ciężko znaleźć wady w tej powieści.


 


Ogromnie podobała mi się narracja śmierci, ale zaskoczył mnie jeden szczegół, a mianowicie śmierć z reguły przedstawiana jest jako kobieta, wskazuję na to też rodzaj żeński (ta śmierć), a w tej książce jest ona mężczyzną.  Mężczyzną, który nie potrafi do końca zrozumieć ludzi. Z jednej strony są oni chciwi, źli i przesiąknięci nienawiścią, a drugiej są skłonni do heroicznych, godnych pochwały czynów. Z jednej strony wywołują wojny, a z drugiej pomagają słabszym. Zakładają obozy koncentracyjne, ale niektórzy pomagają Żydom. Są pełni sprzeczności. Śmierć mówi o sobie, że nie powinniśmy się jej bać, że ona naprawdę nie jest taka straszna jakby się nam mogło wydawać. Potrafi współczuć ludziom, i nie lubi wojen – ma wtedy za dużo pracy. A czarną, długą pelerynę nosi tylko wtedy, gdy jest zimno.


 


Bohaterem, którego polubiłam jest Rudy. Podoba mi się jego walka o swoje, nie przejmuje się zdaniem innych, chce być jak Jessie Owens, mimo tego, że ten był czarnoskóry. A w świecie, gdzie Żydzi są prześladowani, nie można liczyć na to, że na ludzi o innym kolorze skóry będzie się patrzyło przychylnie.


 


Książka jest naprawdę godna polecenia, uważam, że każdy, kto chce mieć większe pojęcie o II wojnie światowej i ma dość suchych faktów, powinien ją koniecznie przeczytać. Ale nawet na tych, którzy nie lubią książek historycznych powinna ona wywrzeć duże wrażenie.


oliw333ia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-08-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2014 roku ,
Książka o małej dziewczynce która traci matkę i brata ale w jednej chwili zyskuje nowych rodziców i wspaniałego przyjaciela o cytrynowych włosach i mężczyźnie któremu czytała książki pożyczane z biblioteczki niestety śmierć przychodzi po każdego...
kalcia1998 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-08-02, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki-2014,Mam,
Ta książka jest fantastyczna. Polecam ją każdemu znajomemu. Zmieniła ona mój tok myślenia.
SITT18 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-11, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Wspaniała, bardzo wzruszająca książka, której akcja rozgrywa się w czasie II Wojny Światowej, przedstawiona z punktu widzenia mieszkańców ulicy Niebiańskiej. Ciekawy jest sam narrator- śmierć, wspaniali są również bohaterowie, dziewczynka o imieniu Liesel, jej przyjaciel Rudy czy Hans Hubermann, człowiek o akordeonowym sercu. Poruszony został ciężki temat Holokaustu, trudnego życia w czasach Hitlera, a także przyjaźni i szukaniu oznak człowieczeństwa w każdej osobie. Lektura warta polecenia ;).
radex plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-09, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
To bardzo specyficznie napisana książka. Lecz pisząc tą recenzję muszę bardzo dobrze dobierać słowa, bo nie chcę jej przez przypadek zhejtować. Temat i forma pisania tej książki jest na prawdę oryginalna. To samo mógł bym napisać o relacji Liesel z matką. Ta książka zadziwia mocą przyjaźni, którą główna bohaterka zaskarbiała sobie uczucia wszystkich. Ta książka pokazuje mi to w jakim przez wiele lat byłem w błędzie, bo u mnie to zawsze było, że podczas wojny za czasów Hitlera to ,,Niemiec to ten zły nie ważne jaki ale Niemiec", a po przeczytaniu tej książki zmieniłem perspektywę i zrozumiałem, że każdy Niemiec jest inny.
greenlady plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-07, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,Książki na długi wieczór,
Przejmująca i zajmująca.
Gdy zaczęłam czytać "Złodziejkę książek" sposób narracji i opisywania świata wydał mi się dziwny. Później ta dziwność stała się wielkim atutem i na dobre przykuła mnie do kart książki.
Liesel Meminger, tytułowa "Złodziejka książek", jak łatwo się domyślić, kradnie książki. Ale nie z chęci zysku, ale z prawdziwej miłości do słowa pisanego. W ogarniętych wojną Niemczech, Liesel cierpi głód, tęsknotę za matką, poniżenia ze strony szkolnych kolegów, a jej jedyną pociechą są słowa zamknięte w książkach, podwórkowe zabawy z przyjacielem Rudym oraz codzienne opowiadanie prognozy pogody Żydowi, ukrywanemu przez jej przybranych rodziców.
"Złodziejka książek", to wciągająca i przejmująca historia pewnej, z pozoru zwykłej dziewczynki, osadzona na tle okrutnych wydarzeń II wojny światowej. Opowiedziana za swadą, barwna, mimo szarości tamtych dni, momentami humorystyczna historia o wielkich przyjaźniach, wielkich miłościach i wielkich tragediach. Obranie jako narratora Śmierci, jest bardzo ciekawym zabiegiem, a jego słowa i sądy powodują, że czytelnik ma czasem wrażenie, iż Liesel ma wśród sił nadprzyrodzonych potężnego poplecznika.
kobra18 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-06-25, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Wakacje 2014r.,
BOSKA!!! Opowieść wzruszająca, trzymająca w napięciu, niezbyt szczęśliwa, ale jednocześnie podtrzymująca na duchu.Poza tym cudowny sposób prowadzenia narracji. Jestem oczarowana i zachwycona...
gimm1 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-06-18, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2014 roku,Mam,
Świetny warsztat pisarski. Poruszająca opowieść. Nietypowa narracja. Proste a skomplikowane. Ja poznając bohaterów od razu ich polubiłam. Ich niełatwy los opowiadany przez nietypowego narratora daje poczucie wielowymiarowości.
atena plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-06-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Książkę poleciło mi kilka osób. Zaczęłam czytać i na początku nie mogłam przyzwyczaić się do sposobu pisania. Śmierć jako narrator - to coś nowego. Jednak z biegiem kolejnych kartek coraz bardziej mnie wciągała. Mimo, że czasy opisane są trudne do pojęcia przez osoby, które same ich nie przeżyły, to czuło się tamten klimat. A w tym wszystkim Liesel Meminger - dziewczynka, która kradnie książki, gdzie się da. Czytanie ich, rozumienie, daje jej podstawę zrozumienia wielu rzeczy w otaczającym świecie. Polecam ją równie mocno.
madziusia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-06-05, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,

O Złodziejce książek napisano już wiele. Wśród czytelników książka ma zarówno zwolenników jak i przeciwników, choć tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. Jej autorem jest Markus Zusak, australijski pisarz urodzony w 1975 roku i posiadający niemieckie korzenie. W 2013 roku powieść została zekranizowana, a w główne role wcielili się Sophie Nelisse (Liesel Meminger), Geoffrey Rush (Hans Hubermann) oraz Emily Watson (Rosa Hubermann).

Bohaterką powieści jest dziesięcioletnia Liesel Meminger, dziewczynka, która z powodu wojennej zawieruchy zostaje oddana przez matkę pod opiekę poczciwego niemieckiego małżeństwa, Hansa i Rosy Hubermanów. W trakcie podróży do miejsca ich zamieszkania dziewczynka traci młodszego brata. Naprędce zorganizowany pochówek staje niezwykle ważnym momentem w życiu dziesięciolatki. To właśnie wtedy spośród śniegu wygrzebuje pierwszą książkę - „Podręcznik grabarza”, która rozpocznie jej długą przygodę ze słowem pisanym.


Narratorem tej opowieści jest Śmierć, która na podstawie znalezionego dziennika dziewczynki przybliża czytelnikom historię tytułowej złodziejki książek. Liesel nie potrafi otrząsnąć się z podwójnej tragedii jaką jest śmierć brata i rozłąka z kochającą mamą. Pierwsze wrażenie jakie wywołują na niej jej nowi rodzice nie pomaga w przetrwaniu trudnych chwil. Szczęśliwie dla Liesel, po czasie, okazuje się, że surowość Rosy Hubermann równoważona jest pozytywnym usposobieniem Hansa, zwanego przez dziewczynkę papą. Między tą dwójką zawiązuje się wyraźna nić sympatii, prowadząca do głębokiego oddania i miłości. To on nauczy ją czytać, będzie rozweselać grą na akordeonie i pokaże jakie wartości w życiu są ważne.


W tej historii złodziejki książek będzie czas na smutek, na łzy i trudne rozstania, na moment zadumy nad okrucieństwem wojny. Nie zabraknie jednak chwil szczęścia, wypełnionych dziecięcym śmiechem, zabawami i wymyślnymi psotami. Dzieci nie powinny oglądać wojny, ale jeśli są do tego zmuszone, potrzebują odrobiny normalności i zajęcia swoich myśli sprawami adekwatnymi do ich wieku. Będzie też o Rudym Steinerze, chłopcu, który chciał być drugim Jessim Owensem, o pewnym bokserze ze Stuttgartu, o wypadach na kradzione jabłka do sadu i do biblioteki burmistrza. I będzie o przyjaźni, która potrafi być silniejsza niż wstrząsająca światem wojna oraz o wielkiej miłości do książek. 


Fabuła powieści została wzbogacona licznymi wstawkami i komentarzami narratora oraz rysunkami. Makus Zusak nie próbuję za wszelką cenę budować napięcia. O wybranych wydarzeniach czytelnik dowiaduje się jeszcze zanim będą one miały miejsce. Nie trudno bowiem domyślić się, że w historii rozgrywającej się podczas bombardowania miasta nie będzie happy endu. 

Holocaust to dość odważny temat, szczególnie jeśli porusza go urodzony 30 lat po wojnie obywatel Australii. Czy udało mu się zmierzyć z tym zagadnieniem i oddać w sposób realistyczny te niechlubne w historii ludzkości wydarzenia? Proponuję, aby każdy czytelnik wyrobił sobie własne zdanie na ten temat, ponieważ książka będzie inaczej odebrana przez młodsze pokolenie, inaczej przez to nieco starsze, i jeszcze inaczej przez to, które pamięta i z bólem wspomina okrucieństwo hitlerowskich decyzji. 


Książka nie urzekła mnie tak, jak tego oczekiwałam, niemniej jednak była bardzo przyjemną lekturą, która wymusiła na mnie spojrzenie na wojnę z nieco innej perspektywy. Docelową grupą odbiorców są dzieci oraz młodzież i to właśnie im w pierwszej kolejności polecam tę pozycję.   
pajeja88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-05-06, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2014 roku,
Są książki dobre i kiepskie, ale znaleźć można też takie które odmieniają życie. Właśnie o takich książkach jest ta powieść. "Złodziejka książek" poruszyła mnie tak głeboko jak jeszcze żadna książka przed nią. Polecam!
alison2 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-17, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,

Bywają książki, które pragnie się poznać już w chwili, gdy przeczytało się sam tytuł, nawet nie wiedząc, jakiego rodzaju historię w sobie skrywają. Jednym z takich magicznych tytułów jest z pewnością „Złodziejka książek”. Choć kradzież to przestępstwo, każdy miłośnik literatury wzbudzi w sobie swoiste zrozumienie, jeżeli nie sympatię, do postaci, która tak ukochała sobie książki, że gotowa jest zrobić wszystko, by je zdobyć. „Złodziejka...” to historia, która ma do zaoferowania o wiele więcej, niż początkowo można by przypuszczać. Zaskakuje zarówno fabułą, jak i formą. Choć napisana jest bardzo lekkim językiem, potrafi poruszyć do głębi. 


Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel dorasta w rodzinie zastępczej w Molching koło Monachium. W pewnym sensie może uważać się za szczęściarę, trafia do troskliwej rodziny, nawet jeśli jej nowa matka do szczególnie wrażliwych i delikatnych kobiet nie należy. Szybko zyskuje akceptację otoczenia, a jej najbliższym przyjacielem staje się sympatyczny chłopak – Rudy. Niestety, nawet jeśli nowa rodzina gotowa jest zrobić wszystko, by tylko ją uchronić, wojna bezlitośnie przenika do życia małej dziewczynki, zadając kolejne, coraz bardziej dotkliwe ciosy. Jej życie wypełniają jednak nie tylko trudne doświadczenia, ale również książki, które pojawiają się w najbardziej nieoczekiwanych okolicznościach, a każda z nich staje się kolejnym, wyjątkowym skarbem dla Liesel... 


Niektórzy mogliby wyjść z założenia, że „Złodziejka książek” to po prostu kolejna książka opisująca wojnę. Sposób, w jaki do niej podchodzi, jest jednak co najmniej ciekawy. Co prawda czytelnik doskonale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, jednak chętnie o niej „zapomina”, skupiając się na perypetiach bohaterki. Z jednej strony jest to więc powieść rozgrywająca się w okresie wojennym, z drugiej jednak, choć nie brakuje tu wielu dramatycznych zdarzeń, wojna na swój sposób pozostaje jedynie tłem opowieści. Ciekawa jest również postać narratora, który na swój sposób bierze udział w wydarzeniach, jednak jego interakcja z bohaterami jest bardzo specyficzna. Narratorem książki jest Śmierć, która z sentymentem opowiada losy małej dziewczynki. Kreacja Śmierci nie jest ani trochę odpychająca. Wręcz przeciwnie, może nawet wzbudzać pewną sympatię. Śmierć odcina się od niegodziwości tego świata, po prostu wykonuje swoją pracę, przygarniając dusze, dla których nie ma już miejsca pośród żywych. Nie ma w sobie ani okrucieństwa ani bezwzględności. Jest po prostu przemęczona, bo wojna oznacza dla niej naprawdę dużo pracy. Momentami wręcz ubolewa, że na skutek jakże bezsensownej wojny, ktoś przedwcześnie musiał pożegnać się z życiem. Choć śmierć to jedynie „narrator”, wywody właśnie tej postaci mogą głęboko poruszyć, a nawet na swój sposób pomóc pogodzić się z przemijaniem, czy też z utratą ważnej dla czytelnika osoby. Wykreowana tutaj Śmierć nie wzbudza strachu, to raczej opiekun, który towarzyszy człowiekowi w pierwszych chwilach dalszej drogi. 


Cała historia, choć pełna poruszających wydarzeń, napisana została ze swoistą „lekkością”, jakby wcale nie dotyczyła okrucieństw wojny, jakby nikt nie tracił w niej życia. Dodatkowo tekst rozdzielają drobne „przerywniki” wyszczególnione grubszą czcionką. Czasem jest to tłumaczenie niemieckiego słowa, jakaś definicja, czasem dodatkowa informacja na temat jednego z bohaterów czy jakaś anegdota. 


„PYTANKO I ODPOWIEDŹ 


Kto, waszym zdaniem, musiał każdego wieczoru wycierać ślinę z drzwi? 


Gratuluję poprawnej odpowiedzi.“


Ten zabieg, jak również prosty język książki sprawiają, że czyta się ją błyskawicznie. Wydarzenia w niej opisane, pozostają jednak w pamięci na bardzo długo. Markus Zusak zdołał zaprezentować czytelnikowi dobrze znany temat w taki sposób, by nie odczuwał monotonni i zmęczenia wojenną problematyką. Zdołał zaskoczyć, poruszyć i zachwycić. Stworzył książkę jedyną w swoim rodzaju. Książkę, którą gorąco polecam.

ebibook plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-18, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,,Mam,

Najpiękniejsza książka o ludziach i czasach II wojny światowej jaką kiedykolwiek przeczytałam. Napisana w sposób odmienny niż większość znanych mi lektur o fabule osadzonej realiach wojennych, z oryginalną narracją i pięknym językiem. Krótkie myśli wyrażone na początku każdego rozdziału zastępują całe kartki a może i tomy lektury .Lekkość z jaką czyta się książkę jest zdumiewająca, a jednocześnie nie brakuje w niej niezwykle głębokich przekazów.
To piękna książka o pięknych ludziach żyjących w koszmarnym dla ludzkości momencie.
To historia o czasach, kiedy śmierć miała więcej współczucia dla ludzi, niż niejednokrotnie oni sami dla siebie nawzajem. Polecam gorąco każdemu, nawet czytelnikowi
,, przekarmionemu" lekturą wojenną. Ta pozycja to coś zupełnie wyjątkowego.



godmyt plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-31, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,wyzwanie- 12 książek w 2014,
Inna.
Piękna w swej brzydocie i okrucieństwie.
Wzruszająca. Prawdziwa. Chwytająca za serce. Zapadająca w pamięć.

Opowieść o zwykłych ludziach, ich wielkich i dobrych sercach,trudnym życiu,ważnych wyborach, dziecięcej beztrosce, przedwczesnej dojrzałości, niespełnionych marzeniach, prostych gestach... mieszanych co dnia z kolorami wojny pod czujnym okiem Śmierci.
KasiaiDaniel plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2014,Posiadam,
Od bardzo dawna chciałem przeczytać tę książka, ale do tej pory jakoś się nie udawało. Aż szczęśliwy traf sprawił, że po ekranizacji książki, trafiła ona w moje ręce i jestem z tego powodu bardzo zadowolony.

O tej książce już naprawdę powiedziano dużo i dobrego i złego. Chociaż tych pierwszych opinii jest więcej, a ja się zaliczam właśnie do nich.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, której narratorem jest Śmierć (chociaż nie taka jaką my wszyscy ją sobie wyobrażamy). Główną bohaterką natomiast jest dziesięcioletnia Liesel Meminger, czyli tytułowa Złodziejka książek. Dziewczynka trafia do rodziny zastępczej, gdyż jej własna matka nie może się nią zaopiekować. W drodze do nowego domu zachodzi wiele zdarzeń, które będą miały wpływ na całe późniejsze życie Liesel. Nie powiem, jakie to wydarzenia, ale po tytule można się wiele domyśleć.

W nowym domu Liesel jest na swój sposób kochana przez swoich nowych rodziców. W nowym domu i w nowym miejscu poznajemy stworzony przez Zusaka portret społeczny Niemców, w okresie II Wojny Światowej. Duża część z nich to zagorzali zwolennicy Hitlera. Są jednak tacy, którzy są po drugiej barykady i muszą żyć w otaczającej ich rzeczywistości, mimo że nie mają na nią żadnego wpływu. Zusak pokazuje ludzką twarz Niemców, których my Polacy często określamy jako tych złych, nazistów, agresorów itd. Jednak tak samo jak my są tylko ludźmi i nie na wszystko mieli wpływ.

Trzeba ich także zrozumieć, że oni także kochali, cierpieli, żyli lub starali się żyć, tak jak tylko mogli. Książka "Złodziejka książek" ma w sobie sporo emocji, które potrafią doprowadzić do łez, nawet mężczyzn.

Chciałbym gorąco ową pozycję polecić bo naprawdę warto z niej skorzystać i z pochodzącej z niej nauki, że każdy człowiek zasługuje na sprawiedliwą ocenę, a nie tylko na podstawie tego, gdzie się urodził i gdzie żyje na co dzień. Jeszcze raz polecam.

Ocena: 10/10

Recenzja opublikowana także na moim blogu:
http://danwaybooks.blogspot.com/2014/04/zodziejka-serc.html
alkatraz plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-04-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2014 roku,
Jedna z najlepszych książek, jakie miałam ostatnio okazję przeczytać! Wspaniała historia, której narratorem jest śmierć. Mimo dużej objętości, lekturę połknęłam, ani przez chwilę się przy niej nie nudząc! Jestem oczarowana treścią, przyznam, że przez ostatnie 50 stron płakałam jak bóbr. Polecam wszystkim!
Sheti plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2014 roku,Mam,
Są takie książki, które po prostu trzeba przeczytać, bo mimo że nie zaliczają się do klasyki literatury, to mają w sobie coś, co sprawia, że nie da się przejść obok niej obojętnie. ,,Złodziejka książek" Markusa Zusaka została wydana w 2006 roku, czyli nie jest to powieść sprzed wielu lat, którą doceniono dopiero po jakimś czasie (chociaż przyznaję, że byłam przekonana, że nie jest to książka tak młoda). Tak wiele dobrego się o niej nasłuchałam... nie sposób było mi to zlekceważyć i nie wziąć się za tę lekturę...

Liesel Meminger jest jeszcze dzieckiem, ale powoli zaczyna wchodzić w wiek nastoletni, co dla każdego dziecka jest przełomem. Wraz z przybranymi rodzicami mieszka w małym domku w Molching. W Niemczech władzę posiada teraz Adolf Hitler, rozpoczyna się druga wojna światowa. Kult führera rozpowszechnia się z dnia na dzień, wszędzie obecne są swastyki, rygor, zakaz pomagania Żydom i surowe zasady. Ludziom nie wiedzie się zbyt dobrze, wojna osłabia każde Państwo - nawet to, które ją rozpoczęło. Jednak mała Liesel potrafi nadal czerpać radość z życia... a bierze się ona z kradzieży książek.

,,Niemcy uwielbiali palić rzeczy. Sklepy, synagogi, Reichstagi, domy, dokumenty, zwłoki, no i oczywiście książki. Uwielbiali patrzeć na płonące stosy książek, co z kolei dawało niektórym okazję, żeby podkraść jakieś zakazane druki. Jedną z osób o takich właśnie skłonnościach była, jak wszyscy wiemy, chuda dziewczyna nazwiskiem Liesel Meminger."

Tak na dobrą sprawę, takie książki to nie do końca moja bajka. Jednak nie mogłam przecież odpuścić historii, która była tak zachwalana. Nie mogłam nie przeczytać książki o dziewczynce, która kocha czytanie tak jak ja. Jakie szczęście, że podjęłam taką, a nie inną decyzję. ,,Złodziejka książek" to bowiem znakomita lektura, która całkowicie mnie pochłonęła. Pierwsze strony były dla mnie nieco dziwne i miałam pewne obawy, co do dalszej lektury. Jednak dopiero z czasem uświadomiłam sobie, kto jest narratorem powieści, a to mnie zdecydowanie urzekło. Mowa o samej Śmierci, z czym nie spotkałam się w żadnej innej powieści. Szczerze? Bardzo mi się to spodobało. Tak bardzo polubiłam ten rodzaj narracji i samą postać Śmierci, że aż żałuję, że powieść trafiła już na półkę ,,przeczytane".

Osadzenie akcji powieści podczas drugiej wojny światowej również wyszło bardzo dobrze. Mimo że miasto, w którym akcja się rozgrywa jest fikcyjne, to cała reszta jest bardzo realistyczna. Hitlerjugend, wszechobecne ,,Heil Hitler!", żołnierze, naloty, schrony, ciężkie życie, brak środków do życia - każda z tych rzeczy została przez autora opisana w tej książce, co sprawia, że nabiera ona wyrazistości. Hitlerowskie Niemcy przedstawione są naprawdę dobrze. Całkowicie przenosimy się do tego okresu w dziejach historii i przeżywamy wszystko wraz z małą Liesel. Gdy ją poznajemy ma zaledwie 10 lat, ale jest nad wyraz dojrzałą dziewczynką. To, co ją spotkało w tym krótkim życiu było traumatyczne i na pewno zakorzeniło się gdzieś w jej podświadomości, ale mimo wszystko widać w niej chęć do życia, radość i energię. Odniosłam wrażenie, że kradzież książek to w pewnym stopniu osobisty bunt bohaterki - życie odebrało jej tak wiele, to teraz sama będzie coś zabierać. Coś na zasadzie: ,,Oni chcą to spalić, ja na to nie pozwolę. Będę sobą, a oni mnie do niczego nie zmuszą."

Każdy bohater został bardzo dobrze wykreowany, a co więcej - autor zapewnił nam gammę różnobarwnych postaci, którzy są normalnymi ludźmi z krwi i kości, a każdy z nich boryka się z własnymi problemami. Nastawiłam się jednak głównie na relację małej Liesel z Maxem, Żydem, którego jej papa ukrywał w mieszkaniu. Jak dla mnie ten motyw jest zbyt słabo rozbudowany, a może to po prostu kwestia tego, że coś sprawiło iż w mojej głowie powstała wizja książki skupiającej się przede wszystkim na przyjaźni uchodźca i złodziejki książek. Dało się zauważyć przyjaźń, oddanie i zaufanie budzące się między nimi, ale ja czuję niedosyt - chciałabym więcej i więcej, bowiem taka zakazana przyjaźń oparta na tym, co ich łączyło, jest cudownym wątkiem.

Znakomicie prowadzona przez Śmierć narracja to jedno, ale również język autora sprawia, że książka zyskuje głębię. Jest dojrzały i niebanalny, ale przy tym wszystkim lekki i przyjemny w odbiorze. Cieszę się, że autor dopracował szczegóły i w bardzo umiejętny sposób przedstawił swoją historię, która poza ogromnym potencjałem charakteryzuje się również bardzo dobrym wykonaniem. Zdecydowanie nie jest to ten typ literatury, gdzie mamy do czynienia z pędzącą akcją. Wszystko toczy się umiarkowanym rytmem, który pozwala nam powoli delektować się historią i przeżywać z główną bohaterką każdą przygodę wraz z ekscytacją, która im towarzyszy.

Po raz kolejny czuję, że nie napisałam wszystkiego, co bym chciała na temat danej książki. ,,Złodziejka książek" pochłonęła mnie. Mimo sporej objętości przeczytałam ją w mgnieniu oka i z pewnością kiedyś do niej powrócę. Niby książka o zwykłym życiu, a jednak ma w sobie coś niezwykłego, co całkowicie porywa czytelnika. Świetne wykonanie, a największe uznanie za narratora, którym jest Śmierć. Piękna historia, z którą każdy powinien się zapoznać - niezależnie od wieku. Autor pokazuje, że życie niemieckich obywateli nie było usłane różami, a niektórzy nie zgadzali się z kultem Hitlera. W tym wszystkim pojawia się postać małej dziewczynki, która żyjąc swoim własnym życiem i czerpiąc z niego tak wiele jak tylko się dało, potrafiła swoją radością i chęcią życia zarazić innych. Dawała im nadzieję i z pewnością mała Liesel Meminger na długo pozostanie w mojej pamięci.
alutkakosson plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,
Bardzo poruszająca książka; wojna widziana oczami Śmierci niemieckiej dziewczynki; czytałam w oryginale
konwallia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
"Kiedy śmierć po mnie przyjdzie - poprzysiągł sobie chłopiec - to dam jej pięścią po gębie. Osobiście byłem dość wzruszony. Takie szczeniackie maniery."

"Złodziejka książek". Historia Liesel. Historia Rudego. Historia Maxa. Historia poharatanych rodzin. Historia Niemców. Historia Żydów. Historia wojny. Historia człowieczeństwa. Historia Śmierci.

Dużo by pisać o czym jest ta książka. Ale co pisać, kiedy poświęcenie dwóch zarwanych, intensywnych nocy nijak nie chce złożyć się w zgrabną recenzję? Co pisać i jakie dobrać słowa aby ocenić książkę, której narratorem jest Śmierć, tłem II wojna światowa a tematem zwyczajne życie niezwyczajnych Ludzi?

Pierwsze słowo jakie ciśnie mi się na usta to: przepiękna. Książka jest przepiękna. I chociaż nie wypadałoby (z racji tematu jaki porusza) tego pisać, to jest to jednak niezbity fakt.

Lektura Złodziejki jest niesamowitą podróżą. Przygodą, która przywołuje skrajne emocje. Jest zarazem ciężka jak i lekka, poważna lecz dowcipna. Wzruszająca i wesoła. Momentami ironiczna, prześmiewcza. Wspaniała i oryginalna. Miażdżąca.

Przylepia się do człowieka i trzyma długi czas dusząc dziwną gulą w gardle. I to jest jej największa siła. Kradnie ludzkie emocje.
azetka79 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
wspaniała książka, nisamowicie prawdziwa historia opowiedziana z nieznanej nikomu perspektywy śmierci... przerażająca i zarazem wzruszająca... dawno się tak nie wzruszyłam... doskonała historia... doskonała, brawo!!!
KsiazkowoLC plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-25, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2014,Mam,Recenzenckie/Autorskie,Wyzwanie 2014,
Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

,,Złodziejka książek" jest z całą pewnością powieścią nietuzinkową chociażby dlatego, iż narratorem w niej jest śmierć...Ukazuje ona losy Liesel Meminger, jej przybranej rodziny oraz podwórkowych przyjaciół...

Podczas pogrzebu młodszego brata Liesel w ręce dziewczynki zupełnie przypadkowo trafia książka pt. ,,Podręcznik grabarza", dzięki której zaczyna się niesamowita podróż dziewczynki, która początkowo nie potrafi nawet czytać, ku odkryciu swojej pasji... Liesel stopniowo odkrywa magię słów, która coraz bardziej ją przyciąga i pochłania, a to z kolei popycha ją do kradzieży książek...

Wszystko to dzieje się w niezwykle trudnych i nieprzewidywalnych, wojennych czasach. Dodatkową komplikację stanowi fakt, iż rodzina Hubermannów ukrywa w swojej piwnicy Żyda, który jest synem zmarłego przyjaciela Papy Liesel. Stopniowo Maxa i Liesel zaczyna łączyć przyjaźń zarówno do siebie nawzajem jak też do literatury...

Jest to opowieść o wynikającym z okoliczności przyspieszonym procesie dorastania nastoletnich bohaterów tej historii, o przyjaźni, miłość i zaufaniu jak się okazuje możliwym także w trudnych czasach, ale również o podejmowanych na wiele rozmaitych sposobów próbach przetrwania bohaterów, którzy różnie się odnajdują w niespokojnych czasach, w których przyszło im żyć... Nie brak w niej również trudnych pożegnań, także tych dokonujących się już na zawsze...Chociaż autor porusza w swojej powieści tematy niezaprzeczalnie trudne mimo to czyta się ją jednym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Nawet objętość (496 stron) nie stanowi tutaj żadnej przeszkody...

Dodam jeszcze, iż 31 stycznia bieżącego roku na ekrany polskich kin weszła ekranizacja niniejszej powieści w reżyserii Briana Percivala według scenariusza Michaela Petroni'ego II.
W rolę Liesel wcieliła się natomiast Sophie Nélisse.

Powieść gorąco polecam i na pewno jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja to sięgnę po inne tytuły tego autora, natomiast ekranizacja wciąż jeszcze przede mną, więc póki co nie mam porównania i nie mogę się w żaden sposób odnieść :).
kroplina plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-19, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Gorąco polecam!
ewazub plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2014 roku :),Mam,
Piękna historia oddanej przez matkę dziewczynki Liesel, która w nowej niemieckiej rodzinie znajduje schronienie i miłość. Początkowo nieufna coraz bardziej się otwiera na innych. Sroga mama i kochający i troskliwy papa stają się dla niej prawdziwą rodziną. Papa czuwa przy niej gdy Liesel śnią się koszmary o zmarłym młodszym bracie. Razem schodzą do piwnicy, gdzie uczy ją czytać. Pierwszą książkę Liesel kradnie na pogrzebie swego brata... kolejną "ratuje" ze stosu palących się książek... Jedną z klientek matki jest żona burmistrza, do której należy okazała biblioteka, z której dziewczynka trochę w odwecie za zwolnienie matki kradnie kolejne książki. Losy dziewczynki splatają się z losami Maxa - Żyda ukrywanego przez rodzinę Hubermanów... Historia pełna dramatów, strachu i cierpienia ... To historia, gdzie Hitler walczy z bokserem Maxem w piwnicy domu Hubermanów ... polecam
papetka plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki - 2014 ,
Markus Zusak to australijski pisarz. Sławę zdobył przede wszystkim powieścią "Złodziejka książek". Przeczytałam ją z dwóch powodów. Po pierwsze, słyszałam i czytałam o niej pochlebne zdania. Po drugie, do kin wchodzi ekranizacja powieści Zusaka, dlatego chciałam najpierw poznać pierwowzór.

"Złodziejka książek" to powieść, którą trzeba przeczytać. Jest inna, ważna, fascynująca. Niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny.

Już od pierwszej strony czytelnik zostaje zaskoczony, ponieważ narratorem jest Śmierć. Jawi się, nie jako bezwzględna Kostucha z kosą, lecz współczujący mężczyzna. Wydarzenia II wojny światowej poznajemy z jej perspektywy. Narrator często wybiega w przyszłość, nadmienia, o czym będzie opowiadać, po czym wraca do bieżących zdarzeń. Jego uwagę przykuwa przede wszystkim Liesel Meminger i to ona jest główną bohaterką jego opowieści.

Liesel poznajemy jako 10-letnią dziewczynkę, która u progu II wojny światowej jedzie do Molching, aby zamieszkać u rodziny zastępczej. Właśnie tutaj następuje pierwsze spotkanie dziewczynki i Śmierci. Umiera jej brat, a ona po pogrzebie kradnie pierwszą książkę. Liesel zamieszkała przy ulicy Himmelstrasse u Hubermannów. To właśnie tutaj przeżywała wzloty i upadki, wprawiała się w złodziejstwie, drżała o życie ukrywanego w piwnicy Żyda, poznała smak przyjaźni.

Miejscem akcji Zusak uczynił małe miasteczko niemieckie. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak wyglądała wojna z perspektywy zwykłych, prostych ludzi. Ludzi, których uczono szacunku do Hitlera. Przejmujący jest też obraz dzieci, którym kazano zasilać szeregi Hitlerjugend. Ich beztroskie dzieciństwo naznaczone zostało wiecami na cześć przywódcy.

"Złodziejka książek" to lektura obowiązkowa. To książka, która na długo pozostaje w pamięci.
annaart plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-14, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
pochłonęłam tę ksiązkę w jeden wieczór!

Polecam!
mylifeisinbook plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-09, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Wprost uwielbiam Książki o tematyce II wojny światowej oraz holokaustu. A Markus Zusak przez swój szczególnie interesujący sposób przedstawił historię małej dziewczynki, która musiała stanąć na przeciw wszechobecnego chaosu ... Momentami nie da si powstrzymać łez ę
Naprawdę polecam
Sylzia plusminus Linia koment
Przeczytane:2011-05-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Książka piękna!
Poruszająca serce i umysł!
A narratora - Śmierć - wręcz pokochałam za ... duszę, serce, łzy, uśmiech i za pocałunki na wieczne dobranoc.
dallea plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-16, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
Książkę pochłonęłam!
gocha plusminus Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,52 książki 2013,
Przepiękna i wzruszająca opowieść rozgrywająca się w realiach drugiej wojny światowej, opowiedziana z niecodziennej perspektywy. Narratorem jest śmierć...Wspaniale skonstruowani bohaterowie, zaskakujące rozwiązania fabularne i niesamowite emocje -to najważniejsze cechy powieści.
moonwielki plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-07-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Super!!
pj_aga plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-03-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013 - WYZWANIE,Mam,
Po raz pierwszy spotkalam sie z ksiazka, w ktorej smierc jest narratorem.
Dziwne w ksiazce jest to, iz w zasadzie smierc sie w niej lubi.
Wspolczuje sie jej (mu?) i czuje sie do niej sympatie.
Ksiazka pieknie napisana, nietypowa - czyta sie jednym tchem!
dallea plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-16, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
W takim razie koniecznie przeczytaj książki Pratchetta: Mort, Kosiarz itd.
netka1201 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-01-26, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2013,
,,Złodziejkę..." czyta się bardzo przyjemnie i szybko, lecz mimo to nie jest ona książką płytką. Zwyczajne życie w Niemczech za czasów II Wojny Światowej przeplata się z koszmarem nalotów, podejrzeń, trudnych wyborów, ważenia słów i czynów. Jednak, pomimo wielu trudności, główna bohaterka potrafi dostrzec dobro, miłość i pasję w zwykłych, codziennych sytuacjach, a także odkrywa, że słowa mają wielką moc. Dodatkowym ciekawym zabiegiem było ustanowienie Śmierci narratorem. Śmierci w zupełnie nowym wydaniu, bez kosy i długiej ciemnej szaty z kapturem. Bardziej ludzkiej i wrażliwej. POLECAM
madak plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-10-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Książki dla młodzieży,
Poruszająca historia ludzi, którym przyszło żyć w trudnych czasach II Wojny Światowej.
kamkap plusminus Linia koment
Przeczytane:2011-01-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Po trudnym początku, książka niesamowicie mnie wciągnęła. Niesamowity klimat, inne niż zwykle spojrzenie na holokaust i II wojnę światową.
Beatricze plusminus Linia koment
Przeczytane:2010-11-25, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Niesamowita i warta przeczytania książka, której narratorką jest śmierć. Śmierć z duszą opisująca historię dobrych ludzi żyjących w złych czasach (II wojna światowa).
werenike Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,
IzaaK Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Styrana Linia koment
Przeczytane:2014-05-12, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Ulubione,
zuz08zuz Linia koment
Przeczytane:2015-04-20, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
KotFilemon Linia koment
Przeczytane:2015-04-06, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Zoe Linia koment
Przeczytane:2015-01-05, Na półkach: Przeczytałem,
mapi Linia koment
Przeczytane:2015-04-13, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,
MateuszM Linia koment
Przeczytane:2015-03-30, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
kinia1131 Linia koment
Przeczytane:2015-03-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
mysha Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ewia101 Linia koment
Przeczytane:2015-02-09, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,
edytka222 Linia koment
Przeczytane:2014-03-29, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,II wojna światowa,Mam,
muchowa Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Czytam,Książki 2015,
Justyna03061990 Linia koment
Przeczytane:2014-09-23, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
JustynaW Linia koment
Przeczytane:2015-01-17, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,www.owcazksiazka.pl,
ewiczka Linia koment
Przeczytane:2014-11-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
salemeczka Linia koment
Przeczytane:2014-02-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,przeczytane 2014,
asymaka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
MonikaP Linia koment
Przeczytane:2011-12-14, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,x dawno temu,
sitt20 Linia koment
Przeczytane:2014-07-11, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
drobina Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Chcę przeczytać,
anlio Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ma32gda Linia koment
Przeczytane:2014-10-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
princess Linia koment
Przeczytane:2014-10-09, Na półkach: Przeczytałem,
migaweczka Linia koment
Przeczytane:2014-10-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Domi__T Linia koment
Na półkach: Czytam,Mam,
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 6, Na półkach: 52 książki 2014,Mam,Wyzwanie - książki pełne emocji 2014,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
fdsm Linia koment
Przeczytane:2014-07-24, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Ulubione,
Inka Linia koment
Przeczytane:2014-07-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Ulubione,
Mysza_99 Linia koment
Przeczytane:2014-07-25, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Verri Linia koment
Na półkach: Czytam,
amalka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
NataliaLena Linia koment
Przeczytane:2014-05-27, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,posiadam,
Accole Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
emiliaanna98 Linia koment
Przeczytane:2014-04-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
goster Linia koment
Przeczytane:2014-04-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,biblio,dla Mili,
Van-chan Linia koment
Przeczytane:2014-03-19, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
hegemo Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
michalina25s Linia koment
Na półkach: Czytam,
jolajka Linia koment
Przeczytane:2014-02-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Chętnie przeczytam,
kpotter Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
silverraven Linia koment
Przeczytane:2010-04-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Literatura dla dzieci i młodzieży,Wojna,
violabu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Dorot21 Linia koment
Przeczytane:2014-02-03, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
justim Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
lulux Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Eliszeba Linia koment
Przeczytane:2014-01-28, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Na mojej półce,Przeczytane,
esia189 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Fretka Linia koment
Przeczytane:2014-03-14, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie 52,
kkkkk Linia koment
Przeczytane:2014-01-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,Mam,
annna84 Linia koment
Przeczytane:2014-01-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
ot Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,Ebooki,
Mayene Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Habina Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
redaktor Linia koment
Przeczytane:2014-01-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
slk Linia koment
Przeczytane:2008-01-24, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
wojna9999 Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
karin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 6, Na półkach: 52 książki 2013,
nika7423 Linia koment
Przeczytane:2013-10-21, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
TakeItIzzy Linia koment
Przeczytane:2015-05-18, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Poema Linia koment
Przeczytane:2013-09-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
wisnia86 Linia koment
Przeczytane:2013-01-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
Cytrus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
inspired7 Linia koment
Przeczytane:2012-07-05, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
break
Noora
Szepty dzieciństwa
Szczygieł

osób online: