Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Złodziejka książek

Markus Zusak

Ocena ( 45 osób )
5.7
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2011-09-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788310127303
Liczba stron: 496
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Magdalena Galiczek-Krempa

O tragediach II wojny światowej pisać nie jest łatwo. A już z pewnością nie jest to prosta sprawa, jeśli książka skierowana ma być do grona młodych czytelników. Nasuwa się w takim momencie pytanie, w jaki sposób przedstawić obraz śmierci, nienawiści, bólu czy cierpienia ludzi, którym przyszło żyć w tych trudnych czasach? Jak wytłumaczyć mechanizmy, które doprowadziły do wybuchu II wojny światowej oraz postępowanie ludzi, którzy bezpośrednio się do tego przyczynili? Jak wreszcie całą tę straszliwą historię zaprezentować najmłodszym czytelnikom, równocześnie nie rezygnując z przedstawienia im rzeczywistych zdarzeń i faktów historycznych – Holokaustu, obozów koncentracyjnych, nazizmu czy faszystowskiej propagandy. Odpowiedzią na zadane wyżej pytania jest książka Markusa Zusaka „Złodziejka książek".

 

Hitlerowskie Niemcy. Liesel Meminger poznajemy w przeddzień wybuchu II wojny światowej. W obliczu zagrożenia matka dziewczynki zdecydowała się oddać ją wraz z młodszym braciszkiem pod opiekę rodzinie zastępczej. Długa podróż zatłoczonym pociągiem do Molching okazuje się zabójcza dla sześcioletniego Wernera. Chłopiec umiera na oczach Liesel. Transport ciała okazuje się niemożliwy, dlatego chłopiec zostaje pochowany na najbliższej stacji. Świadkami pogrzebu są tylko Liesel, jej matka i dwóch grabarzy. Wtedy to, zupełnym przypadkiem, Liesel zauważa w śniegu mały, czarny, prostkątny przedmiot. „Podręcznik grabarza" będzie pierwszą książką, którą ukradnie. Liesel przybywa do Molching, do Hansa i Rosy Hubermannów, swoich nowych rodziców. Matka jest szorstka i wyjątkowo wulgarna. Ojciec to pogodny człowiek o przyjaznym usposobieniu. Kiedy Liesel zaczyna mieć nocne koszmary, Hans postanawia nauczyć ją czytać. W końcu książki stają się jej pasją. Liesel w niedługim czasie zaprzyjaźnia się z chłopakiem z sąsiedztwa, Rudym Steinerem. Z nadejściem wojny zaczyna brakować jedzenia i podstawowych artykułów, dlatego dzieci zaczynają kraść. Jednak jedyną rzeczą na której Liesel najbardziej zależy i jakiej najbardziej pragnie, są książki. To one, a szczególnie te, pochodzące z biblioteki burmistrza, stają się celem jej rabunków. Z czasem Liesel i Rudy stają się para nieodłącznych przyjaciół. Razem kradną, razem śmieją się i płaczą. Dzielą się ze sobą każdym wesołym i smutnym zdarzeniem, zwierzają się sobie ze wszystkich spraw i problemów. Jednak przede wszystkim – wspierają się, pomagają i ufają sobie bezgranicznie. Oboje z równym zapałem nienawidzą sytuacji w której się znajdują – faktu, że są głodni, brudni i biedni, że ich ojcowie musieli iść na wojnę. Oboje nienawidzą Hitlera.

 

Markus Zusak w historię Liesel wpisuje również Żyda, Maksa Vandenburga, którego Hubermannowie ukrywali podczas wojny w piwnicy. Max jednak w końcu trafia do obozu koncentracyjnego i dopiero w epilogu dowiadujemy się szczegółowo o jego losach. Zusak nie szczędzi też obrazów Żydów maszerujących w pochodach przez Molching do obozu w Dachau. Pokazuje okrucieństwo niemieckich żołnierzy, bestialstwo, z jakim traktowali Żydów. Doskonale rysuje portrety bohaterów, dbając o szczegóły i wyjaśniając motywy ich postępowania. Jednak nie tu ukryty jest fenomen książki. Najpiękniejszym zabiegiem, jaki uczynił Zusak jest próba oswojenia czytelnika ze śmiercią. Jak to robi? Czyni śmierć narratorem całej opowieści. Przerzucając karty powieści ma się paradoksalne wrażenie, że w świecie otaczającym bohaterkę, panuje spokój – nawet podczas nalotów, kiedy Liesel ukrywa się w piwnicy. Ta cisza jest jednak zwodnicza – kryje w sobie niespotykane pokłady emocji, które wypływają przy kolejnych rozdziałach.

 

Zusak nie buduje jednak w „Złodziejce książek" napięcia w sposób tradycyjny. Wiele zdarzeń, które dopiero nastąpią, uprzedza szerokim komentarzem wiele stron wcześniej. W końcu, jak tłumaczy narrator, niczym nie może nas przecież zaskoczyć – nawet śmiercią. Jest ona tylko faktem, jak każde inne wydarzenie. Język, jakim posługuje się Zusak, doskonale pasuje poruszanego tematu i do narratora. Jest z jednej strony pełen metafor, a z drugiej – nieznośnie bezpośredni, co sprawia, że po chwilowym słownym uniesieniu, czytelnik brutalnie zostaje postawiony z powrotem na ziemi.

 

„Złodziejka książek" to powieść, która potrafi wzruszyć do łez. Jest publikacją do głębi przejmującą, niepozwalającą przejść obojętnie nie tylko wobec wydarzeń mających miejsce już ponad pół wieku temu, ale wobec faktu każdej jednostkowej śmierci. Śmierci, dla której w powieści choć na chwilę stają się przeciwwagą bezinteresowna przyjaźń, szacunek i chęć pomocy najsłabszym i najbardziej potrzebującym. Książka, choć przeznaczona dla najmłodszych czytelników, powinna być jednak czytana przez nieco starsze, kończące szkołę podstawową dzieci.

Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
emmi + 1 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
"Złodziejkę książek" dostałam na gwiazdkę. Z początku nie byłam przekonana co do tej książki i wahałam się pomiędzy nią i wieloma innymi wspaniałymi historiami, które mam zamiar przeczytać. Jednak w końcu padło na nią.
Złodziejka nie ma ciekawej okładki. Ma ona tylko jeden rysunek (dziewczynkę idącą za rękę lub tańczącą ze śmiercią) i jest stylizowana na starą. Jednak każdy zna to przysłowie ("nie ocenia się książek..."). W tym wypadku po raz kolejny się ono sprawdziło.
Od razu, gdy zobaczyłam książkę ucieszyła mnie jej wielkość. Myślałam, że będzie to chuda mała książeczka, jak ich wiele, natomiast okazała się ona ogromną księgą.
Książka opowiada historię dziewczynki: Liesel Meminger. Pierwszy raz się z nią spotykamy, gdy jedzie z matką i z bratem do przybranej rodziny. Jednak po drodze dzieje się coś strasznego. Młodszy brat Liesel umiera. Wtedy nadarza się okazja, aby Liesel ukradła pierwszą książkę: Podręcznik Grabarza. Tak zaczyna się jej wspaniała historia związana z czarnymi znaczkami pisanymi na białych, cudownie pachnących kartkach.
Książka jest specyficzna. Nie da się określić kto jest w niej narratorem, ponieważ całą historię opowiada... śmierć. Czasami wspomina ona coś o sobie, jednak zwykle mówi o Liesel. Wie ona o dziewczynce dużo, ponieważ przeczytała ona (a właściwie on) historię dziewczynki, którą ta spisała w zeszycie sprezentowanym od wyjątkowej osoby. Śmierć dużo razy widziała Liesel, jednak nigdy jeszcze nie był to czas, aby ta z nią odeszła. Książka bardzo mi się podobała, bo opowiadała, nawet można powiedzieć optymistycznie, o ciężkich czasach drugiej wojny światowej. Jednak najbardziej zaskoczyło mnie jej zakończenie. Jest ono tak proste i tak przewidziane, że nikt nawet nie pomyśli, że właśnie tak może skończyć się historia Liesel. No, ale najciemniej jest zawsze pod latarnią...
white_swan + 1 plusminus Linia koment
Przyznam, że teraz rozumiem wszystkie zachwyty nad "Złodziejką książek" - to jedna z lepszych pozycji, jakie w życiu czytałam i do której na pewno wrócę. Myślę, że szczególnie dla nas, Polaków, książka jest szczególna z tego powodu, że ukazuje życie "po drugiej stronie barykady", bo w małym niemieckim miasteczku. Codzienne przygody, troski i uczucia bohaterów, z którymi po tych kilkuset stronach zżywamy się jak z najbliższymi przyjaciółmi, a także fantastyczny narrator, czyli Śmierć, w jakiś sposób oswajają nas z tematem, który do tej pory może był nam znany tylko pod kątem wielkich bitew i strategii omawianych na lekcji historii. Warto uczestniczyć w codziennym życiu tego niezwykłego fragmentu w dziejach świata razem z dziesięcioletnią Niemką Liesel. Polecam z całego serca tę książkę!
godmyt plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-31, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Inna.
Piękna w swej brzydocie i okrucieństwie.
Wzruszająca. Prawdziwa. Chwytająca za serce. Zapadająca w pamięć.

Opowieść o zwykłych ludziach, ich wielkich i dobrych sercach,trudnym życiu,ważnych wyborach, dziecięcej beztrosce, przedwczesnej dojrzałości, niespełnionych marzeniach, prostych gestach... mieszanych co dnia z kolorami wojny pod czujnym okiem Śmierci.
KasiaiDaniel plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2014,26 książek 2014,Mam,
Od bardzo dawna chciałem przeczytać tę książka, ale do tej pory jakoś się nie udawało. Aż szczęśliwy traf sprawił, że po ekranizacji książki, trafiła ona w moje ręce i jestem z tego powodu bardzo zadowolony.

O tej książce już naprawdę powiedziano dużo i dobrego i złego. Chociaż tych pierwszych opinii jest więcej, a ja się zaliczam właśnie do nich.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, której narratorem jest Śmierć (chociaż nie taka jaką my wszyscy ją sobie wyobrażamy). Główną bohaterką natomiast jest dziesięcioletnia Liesel Meminger, czyli tytułowa Złodziejka książek. Dziewczynka trafia do rodziny zastępczej, gdyż jej własna matka nie może się nią zaopiekować. W drodze do nowego domu zachodzi wiele zdarzeń, które będą miały wpływ na całe późniejsze życie Liesel. Nie powiem, jakie to wydarzenia, ale po tytule można się wiele domyśleć.

W nowym domu Liesel jest na swój sposób kochana przez swoich nowych rodziców. W nowym domu i w nowym miejscu poznajemy stworzony przez Zusaka portret społeczny Niemców, w okresie II Wojny Światowej. Duża część z nich to zagorzali zwolennicy Hitlera. Są jednak tacy, którzy są po drugiej barykady i muszą żyć w otaczającej ich rzeczywistości, mimo że nie mają na nią żadnego wpływu. Zusak pokazuje ludzką twarz Niemców, których my Polacy często określamy jako tych złych, nazistów, agresorów itd. Jednak tak samo jak my są tylko ludźmi i nie na wszystko mieli wpływ.

Trzeba ich także zrozumieć, że oni także kochali, cierpieli, żyli lub starali się żyć, tak jak tylko mogli. Książka "Złodziejka książek" ma w sobie sporo emocji, które potrafią doprowadzić do łez, nawet mężczyzn.

Chciałbym gorąco ową pozycję polecić bo naprawdę warto z niej skorzystać i z pochodzącej z niej nauki, że każdy człowiek zasługuje na sprawiedliwą ocenę, a nie tylko na podstawie tego, gdzie się urodził i gdzie żyje na co dzień. Jeszcze raz polecam.

Ocena: 10/10

Recenzja opublikowana także na moim blogu:
http://danwaybooks.blogspot.com/2014/04/zodziejka-serc.html
alkatraz plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-04-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2014 roku,
Jedna z najlepszych książek, jakie miałam ostatnio okazję przeczytać! Wspaniała historia, której narratorem jest śmierć. Mimo dużej objętości, lekturę połknęłam, ani przez chwilę się przy niej nie nudząc! Jestem oczarowana treścią, przyznam, że przez ostatnie 50 stron płakałam jak bóbr. Polecam wszystkim!
Sheti plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2014 roku,Mam,
Są takie książki, które po prostu trzeba przeczytać, bo mimo że nie zaliczają się do klasyki literatury, to mają w sobie coś, co sprawia, że nie da się przejść obok niej obojętnie. ,,Złodziejka książek" Markusa Zusaka została wydana w 2006 roku, czyli nie jest to powieść sprzed wielu lat, którą doceniono dopiero po jakimś czasie (chociaż przyznaję, że byłam przekonana, że nie jest to książka tak młoda). Tak wiele dobrego się o niej nasłuchałam... nie sposób było mi to zlekceważyć i nie wziąć się za tę lekturę...

Liesel Meminger jest jeszcze dzieckiem, ale powoli zaczyna wchodzić w wiek nastoletni, co dla każdego dziecka jest przełomem. Wraz z przybranymi rodzicami mieszka w małym domku w Molching. W Niemczech władzę posiada teraz Adolf Hitler, rozpoczyna się druga wojna światowa. Kult führera rozpowszechnia się z dnia na dzień, wszędzie obecne są swastyki, rygor, zakaz pomagania Żydom i surowe zasady. Ludziom nie wiedzie się zbyt dobrze, wojna osłabia każde Państwo - nawet to, które ją rozpoczęło. Jednak mała Liesel potrafi nadal czerpać radość z życia... a bierze się ona z kradzieży książek.

,,Niemcy uwielbiali palić rzeczy. Sklepy, synagogi, Reichstagi, domy, dokumenty, zwłoki, no i oczywiście książki. Uwielbiali patrzeć na płonące stosy książek, co z kolei dawało niektórym okazję, żeby podkraść jakieś zakazane druki. Jedną z osób o takich właśnie skłonnościach była, jak wszyscy wiemy, chuda dziewczyna nazwiskiem Liesel Meminger."

Tak na dobrą sprawę, takie książki to nie do końca moja bajka. Jednak nie mogłam przecież odpuścić historii, która była tak zachwalana. Nie mogłam nie przeczytać książki o dziewczynce, która kocha czytanie tak jak ja. Jakie szczęście, że podjęłam taką, a nie inną decyzję. ,,Złodziejka książek" to bowiem znakomita lektura, która całkowicie mnie pochłonęła. Pierwsze strony były dla mnie nieco dziwne i miałam pewne obawy, co do dalszej lektury. Jednak dopiero z czasem uświadomiłam sobie, kto jest narratorem powieści, a to mnie zdecydowanie urzekło. Mowa o samej Śmierci, z czym nie spotkałam się w żadnej innej powieści. Szczerze? Bardzo mi się to spodobało. Tak bardzo polubiłam ten rodzaj narracji i samą postać Śmierci, że aż żałuję, że powieść trafiła już na półkę ,,przeczytane".

Osadzenie akcji powieści podczas drugiej wojny światowej również wyszło bardzo dobrze. Mimo że miasto, w którym akcja się rozgrywa jest fikcyjne, to cała reszta jest bardzo realistyczna. Hitlerjugend, wszechobecne ,,Heil Hitler!", żołnierze, naloty, schrony, ciężkie życie, brak środków do życia - każda z tych rzeczy została przez autora opisana w tej książce, co sprawia, że nabiera ona wyrazistości. Hitlerowskie Niemcy przedstawione są naprawdę dobrze. Całkowicie przenosimy się do tego okresu w dziejach historii i przeżywamy wszystko wraz z małą Liesel. Gdy ją poznajemy ma zaledwie 10 lat, ale jest nad wyraz dojrzałą dziewczynką. To, co ją spotkało w tym krótkim życiu było traumatyczne i na pewno zakorzeniło się gdzieś w jej podświadomości, ale mimo wszystko widać w niej chęć do życia, radość i energię. Odniosłam wrażenie, że kradzież książek to w pewnym stopniu osobisty bunt bohaterki - życie odebrało jej tak wiele, to teraz sama będzie coś zabierać. Coś na zasadzie: ,,Oni chcą to spalić, ja na to nie pozwolę. Będę sobą, a oni mnie do niczego nie zmuszą."

Każdy bohater został bardzo dobrze wykreowany, a co więcej - autor zapewnił nam gammę różnobarwnych postaci, którzy są normalnymi ludźmi z krwi i kości, a każdy z nich boryka się z własnymi problemami. Nastawiłam się jednak głównie na relację małej Liesel z Maxem, Żydem, którego jej papa ukrywał w mieszkaniu. Jak dla mnie ten motyw jest zbyt słabo rozbudowany, a może to po prostu kwestia tego, że coś sprawiło iż w mojej głowie powstała wizja książki skupiającej się przede wszystkim na przyjaźni uchodźca i złodziejki książek. Dało się zauważyć przyjaźń, oddanie i zaufanie budzące się między nimi, ale ja czuję niedosyt - chciałabym więcej i więcej, bowiem taka zakazana przyjaźń oparta na tym, co ich łączyło, jest cudownym wątkiem.

Znakomicie prowadzona przez Śmierć narracja to jedno, ale również język autora sprawia, że książka zyskuje głębię. Jest dojrzały i niebanalny, ale przy tym wszystkim lekki i przyjemny w odbiorze. Cieszę się, że autor dopracował szczegóły i w bardzo umiejętny sposób przedstawił swoją historię, która poza ogromnym potencjałem charakteryzuje się również bardzo dobrym wykonaniem. Zdecydowanie nie jest to ten typ literatury, gdzie mamy do czynienia z pędzącą akcją. Wszystko toczy się umiarkowanym rytmem, który pozwala nam powoli delektować się historią i przeżywać z główną bohaterką każdą przygodę wraz z ekscytacją, która im towarzyszy.

Po raz kolejny czuję, że nie napisałam wszystkiego, co bym chciała na temat danej książki. ,,Złodziejka książek" pochłonęła mnie. Mimo sporej objętości przeczytałam ją w mgnieniu oka i z pewnością kiedyś do niej powrócę. Niby książka o zwykłym życiu, a jednak ma w sobie coś niezwykłego, co całkowicie porywa czytelnika. Świetne wykonanie, a największe uznanie za narratora, którym jest Śmierć. Piękna historia, z którą każdy powinien się zapoznać - niezależnie od wieku. Autor pokazuje, że życie niemieckich obywateli nie było usłane różami, a niektórzy nie zgadzali się z kultem Hitlera. W tym wszystkim pojawia się postać małej dziewczynki, która żyjąc swoim własnym życiem i czerpiąc z niego tak wiele jak tylko się dało, potrafiła swoją radością i chęcią życia zarazić innych. Dawała im nadzieję i z pewnością mała Liesel Meminger na długo pozostanie w mojej pamięci.
alutkakosson plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,
Bardzo poruszająca książka; wojna widziana oczami Śmierci niemieckiej dziewczynki; czytałam w oryginale
konwallia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
"Kiedy śmierć po mnie przyjdzie - poprzysiągł sobie chłopiec - to dam jej pięścią po gębie. Osobiście byłem dość wzruszony. Takie szczeniackie maniery."

"Złodziejka książek". Historia Liesel. Historia Rudego. Historia Maxa. Historia poharatanych rodzin. Historia Niemców. Historia Żydów. Historia wojny. Historia człowieczeństwa. Historia Śmierci.

Dużo by pisać o czym jest ta książka. Ale co pisać, kiedy poświęcenie dwóch zarwanych, intensywnych nocy nijak nie chce złożyć się w zgrabną recenzję? Co pisać i jakie dobrać słowa aby ocenić książkę, której narratorem jest Śmierć, tłem II wojna światowa a tematem zwyczajne życie niezwyczajnych Ludzi?

Pierwsze słowo jakie ciśnie mi się na usta to: przepiękna. Książka jest przepiękna. I chociaż nie wypadałoby (z racji tematu jaki porusza) tego pisać, to jest to jednak niezbity fakt.

Lektura Złodziejki jest niesamowitą podróżą. Przygodą, która przywołuje skrajne emocje. Jest zarazem ciężka jak i lekka, poważna lecz dowcipna. Wzruszająca i wesoła. Momentami ironiczna, prześmiewcza. Wspaniała i oryginalna. Miażdżąca.

Przylepia się do człowieka i trzyma długi czas dusząc dziwną gulą w gardle. I to jest jej największa siła. Kradnie ludzkie emocje.
azetka79 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki- 2014,Wyzwanie - powieści obyczajowe 2014,
wspaniała książka, nisamowicie prawdziwa historia opowiedziana z nieznanej nikomu perspektywy śmierci... przerażająca i zarazem wzruszająca... dawno się tak nie wzruszyłam... doskonała historia... doskonała, brawo!!!
KsiazkowoLC plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-25, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2014,czytam regularnie w 2014 roku,Mam,Recenzenckie/Autorskie,
Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

,,Złodziejka książek" jest z całą pewnością powieścią nietuzinkową chociażby dlatego, iż narratorem w niej jest śmierć...Ukazuje ona losy Liesel Meminger, jej przybranej rodziny oraz podwórkowych przyjaciół...

Podczas pogrzebu młodszego brata Liesel w ręce dziewczynki zupełnie przypadkowo trafia książka pt. ,,Podręcznik grabarza", dzięki której zaczyna się niesamowita podróż dziewczynki, która początkowo nie potrafi nawet czytać, ku odkryciu swojej pasji... Liesel stopniowo odkrywa magię słów, która coraz bardziej ją przyciąga i pochłania, a to z kolei popycha ją do kradzieży książek...

Wszystko to dzieje się w niezwykle trudnych i nieprzewidywalnych, wojennych czasach. Dodatkową komplikację stanowi fakt, iż rodzina Hubermannów ukrywa w swojej piwnicy Żyda, który jest synem zmarłego przyjaciela Papy Liesel. Stopniowo Maxa i Liesel zaczyna łączyć przyjaźń zarówno do siebie nawzajem jak też do literatury...

Jest to opowieść o wynikającym z okoliczności przyspieszonym procesie dorastania nastoletnich bohaterów tej historii, o przyjaźni, miłość i zaufaniu jak się okazuje możliwym także w trudnych czasach, ale również o podejmowanych na wiele rozmaitych sposobów próbach przetrwania bohaterów, którzy różnie się odnajdują w niespokojnych czasach, w których przyszło im żyć... Nie brak w niej również trudnych pożegnań, także tych dokonujących się już na zawsze...Chociaż autor porusza w swojej powieści tematy niezaprzeczalnie trudne mimo to czyta się ją jednym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Nawet objętość (496 stron) nie stanowi tutaj żadnej przeszkody...

Dodam jeszcze, iż 31 stycznia bieżącego roku na ekrany polskich kin weszła ekranizacja niniejszej powieści w reżyserii Briana Percivala według scenariusza Michaela Petroni'ego II.
W rolę Liesel wcieliła się natomiast Sophie Nélisse.

Powieść gorąco polecam i na pewno jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja to sięgnę po inne tytuły tego autora, natomiast ekranizacja wciąż jeszcze przede mną, więc póki co nie mam porównania i nie mogę się w żaden sposób odnieść :).
kroplina plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-19, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Gorąco polecam!
ewazub plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2014 roku :),Mam,
Piękna historia oddanej przez matkę dziewczynki Liesel, która w nowej niemieckiej rodzinie znajduje schronienie i miłość. Początkowo nieufna coraz bardziej się otwiera na innych. Sroga mama i kochający i troskliwy papa stają się dla niej prawdziwą rodziną. Papa czuwa przy niej gdy Liesel śnią się koszmary o zmarłym młodszym bracie. Razem schodzą do piwnicy, gdzie uczy ją czytać. Pierwszą książkę Liesel kradnie na pogrzebie swego brata... kolejną "ratuje" ze stosu palących się książek... Jedną z klientek matki jest żona burmistrza, do której należy okazała biblioteka, z której dziewczynka trochę w odwecie za zwolnienie matki kradnie kolejne książki. Losy dziewczynki splatają się z losami Maxa - Żyda ukrywanego przez rodzinę Hubermanów... Historia pełna dramatów, strachu i cierpienia ... To historia, gdzie Hitler walczy z bokserem Maxem w piwnicy domu Hubermanów ... polecam
agusia97 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-27, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Najbardziej w całej książce zachwyciła mnie narracja śmierci "Na pewno umrzecie". Książka opowiada piękną historię niemieckiej dziewczynki, żyjącej w czasach II Wojny Światowej. Liesel odkąd nauczyła się czytać uwielbia wszystkie książki, pozwalają jej one zrozumieć na jak słabych fundamentach zbudowane są Niemcy (chodź tu też spora zasługa Maxa). Nieszablonowa książka, bo opowiada historię 'od drugiej strony'. Z reguły, gdy mamy do czynienia z książką przenoszącą nas w czasy II Wojny Światowej, głównym bohaterem jest Polak, Żyd, Anglik, nigdy Niemiec. Jednak Liesel nie jest zła, ona również nienawidzi hitlerowców i Fuhrera. Tak samo jak jej przyjaciel Rudy. Razem z nim często kradnie jabłka z sadów, to właśnie on zaczął nazywać ją 'złodziejką książek', a jej to przezwisko bardzo się spodobało.
Śmierć-narrator również jest przedstawiona nieco od innej strony, nie jest zła, nie zależy jej aby jak najwięcej ludzi zginęło, wręcz przeciwnie. Gdy mnóstwo ludzi umiera w krótkim czasie ona ma bardzo dużo roboty, nigdy nie ma wolnego. Śmierć jest pełna współczucia dla ludzi, szczególnie dla dzieci, niesłusznie ginących podczas wojny i dla Żydów, masowo umierających w obozach zagłady.
Mam wrażenie, że Markus Zusak chciał napisać książkę inną niż wszystkie pozostałe. I była to najlepsza decyzja w jego życiu, książka jest wspaniała i uważam, że każdy przynajmniej raz powinien ją przeczytać.
papetka plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki - 2014 ,
Markus Zusak to australijski pisarz. Sławę zdobył przede wszystkim powieścią "Złodziejka książek". Przeczytałam ją z dwóch powodów. Po pierwsze, słyszałam i czytałam o niej pochlebne zdania. Po drugie, do kin wchodzi ekranizacja powieści Zusaka, dlatego chciałam najpierw poznać pierwowzór.

"Złodziejka książek" to powieść, którą trzeba przeczytać. Jest inna, ważna, fascynująca. Niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny.

Już od pierwszej strony czytelnik zostaje zaskoczony, ponieważ narratorem jest Śmierć. Jawi się, nie jako bezwzględna Kostucha z kosą, lecz współczujący mężczyzna. Wydarzenia II wojny światowej poznajemy z jej perspektywy. Narrator często wybiega w przyszłość, nadmienia, o czym będzie opowiadać, po czym wraca do bieżących zdarzeń. Jego uwagę przykuwa przede wszystkim Liesel Meminger i to ona jest główną bohaterką jego opowieści.

Liesel poznajemy jako 10-letnią dziewczynkę, która u progu II wojny światowej jedzie do Molching, aby zamieszkać u rodziny zastępczej. Właśnie tutaj następuje pierwsze spotkanie dziewczynki i Śmierci. Umiera jej brat, a ona po pogrzebie kradnie pierwszą książkę. Liesel zamieszkała przy ulicy Himmelstrasse u Hubermannów. To właśnie tutaj przeżywała wzloty i upadki, wprawiała się w złodziejstwie, drżała o życie ukrywanego w piwnicy Żyda, poznała smak przyjaźni.

Miejscem akcji Zusak uczynił małe miasteczko niemieckie. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak wyglądała wojna z perspektywy zwykłych, prostych ludzi. Ludzi, których uczono szacunku do Hitlera. Przejmujący jest też obraz dzieci, którym kazano zasilać szeregi Hitlerjugend. Ich beztroskie dzieciństwo naznaczone zostało wiecami na cześć przywódcy.

"Złodziejka książek" to lektura obowiązkowa. To książka, która na długo pozostaje w pamięci.
annaart plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-14, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
pochłonęłam tę ksiązkę w jeden wieczór!

Polecam!
mylifeisinbook plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-09, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Wprost uwielbiam Książki o tematyce II wojny światowej oraz holokaustu. A Markus Zusak przez swój szczególnie interesujący sposób przedstawił historię małej dziewczynki, która musiała stanąć na przeciw wszechobecnego chaosu ... Momentami nie da si powstrzymać łez ę
Naprawdę polecam
Sylzia plusminus Linia koment
Przeczytane:2011-05-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Książka piękna!
Poruszająca serce i umysł!
A narratora - Śmierć - wręcz pokochałam za ... duszę, serce, łzy, uśmiech i za pocałunki na wieczne dobranoc.
dallea plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-16, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
Książkę pochłonęłam!
gocha plusminus Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,52 książki 2013,
Przepiękna i wzruszająca opowieść rozgrywająca się w realiach drugiej wojny światowej, opowiedziana z niecodziennej perspektywy. Narratorem jest śmierć...Wspaniale skonstruowani bohaterowie, zaskakujące rozwiązania fabularne i niesamowite emocje -to najważniejsze cechy powieści.
moonwielki plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-07-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Super!!
pj_aga plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-03-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013 - WYZWANIE,Mam,
Po raz pierwszy spotkalam sie z ksiazka, w ktorej smierc jest narratorem.
Dziwne w ksiazce jest to, iz w zasadzie smierc sie w niej lubi.
Wspolczuje sie jej (mu?) i czuje sie do niej sympatie.
Ksiazka pieknie napisana, nietypowa - czyta sie jednym tchem!
dallea plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-16, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
W takim razie koniecznie przeczytaj książki Pratchetta: Mort, Kosiarz itd.
moonwielki plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-07-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Super!!
netka1201 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-01-26, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2013,
,,Złodziejkę..." czyta się bardzo przyjemnie i szybko, lecz mimo to nie jest ona książką płytką. Zwyczajne życie w Niemczech za czasów II Wojny Światowej przeplata się z koszmarem nalotów, podejrzeń, trudnych wyborów, ważenia słów i czynów. Jednak, pomimo wielu trudności, główna bohaterka potrafi dostrzec dobro, miłość i pasję w zwykłych, codziennych sytuacjach, a także odkrywa, że słowa mają wielką moc. Dodatkowym ciekawym zabiegiem było ustanowienie Śmierci narratorem. Śmierci w zupełnie nowym wydaniu, bez kosy i długiej ciemnej szaty z kapturem. Bardziej ludzkiej i wrażliwej. POLECAM
madak plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-10-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Książki dla młodzieży,
Poruszająca historia ludzi, którym przyszło żyć w trudnych czasach II Wojny Światowej.
kamkap plusminus Linia koment
Przeczytane:2011-01-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Po trudnym początku, książka niesamowicie mnie wciągnęła. Niesamowity klimat, inne niż zwykle spojrzenie na holokaust i II wojnę światową.
Beatricze plusminus Linia koment
Przeczytane:2010-11-25, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Niesamowita i warta przeczytania książka, której narratorką jest śmierć. Śmierć z duszą opisująca historię dobrych ludzi żyjących w złych czasach (II wojna światowa).
Accole Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
emiliaanna98 Linia koment
Przeczytane:2014-04-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
alison2 Linia koment
Przeczytane:2014-03-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Van-chan Linia koment
Przeczytane:2014-03-19, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
hegemo Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jolajka Linia koment
Przeczytane:2014-02-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Chętnie przeczytam,
kpotter Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
silverraven Linia koment
Przeczytane:2010-04-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Literatura dla dzieci i młodzieży,Wojna,
violabu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Dorot21 Linia koment
Przeczytane:2014-02-03, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
justim Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
lulux Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Eliszeba Linia koment
Przeczytane:2014-01-28, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Na mojej półce,Przeczytane,
esia189 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Fretka Linia koment
Przeczytane:2014-03-14, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie 52,
kkkkk Linia koment
Przeczytane:2014-01-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,Mam,
annna84 Linia koment
Przeczytane:2014-01-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
ot Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Mirania Linia koment
Przeczytane:2014-01-14, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2014,Mam,
SITT18 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Mayene Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Habina Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
redaktor Linia koment
Przeczytane:2014-01-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
slk Linia koment
Przeczytane:2008-01-24, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
wojna9999 Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
karin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
nika7423 Linia koment
Przeczytane:2013-10-21, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Poema Linia koment
Przeczytane:2013-09-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
wisnia86 Linia koment
Przeczytane:2013-01-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
Cytrus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
inspired7 Linia koment
Przeczytane:2012-07-05, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
break
To nie jest kraj dla starych ludzi
Czy wikingowie stworzyli Polskę
Czarny Książę

osób online: