Ketling. powitanie słońca - wiersz

Autor: rafalhyla

Droga ku niebu wznosi się błękitem, nie czerń otchłani i nie hordy dzikie, czeka przyjemnie, na ziemię spogląda, onaż serdeczna, miłowaniem dwojga, i tym się błyszczy, co samo ma w sobie, czystości siłą, i czystości ogniem, nie płonie niczym, by się chwalić w blasku, nie sterczy przy tym, lecz uświadcza łaską, i nim przed Bogiem w twoim oku skonam - podejdź, i przyjrzyj, to ciebie tu wołam. I się nim zakończy dla mnie życia płomień, osłoń i obejmij, bo tym cały płonę.

Serdeczne więzi mają się ku sobie, nie spalam się, podążam ku tobie, i nad wielobarwną ziemi szklaną bańką - przyjmij i wysłuchaj. Bądź moją kochanką. A kiedy Bóg mnie osłucha, podziękuje ładnie - jesteś serdeczna, i wiecej nie pragnę.

Tak się zamyka vitae mojej księga - tu braknie człowieka. Zostanie Przysięga.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
rafalhyla
Użytkownik - rafalhyla

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2017-08-16 12:39:03