Porozumienie - wiersz

Autor: rafalhyla

Jak to sobie wyobrażam.

Zabierasz mnie z dworu, i zamykasz w sobie. Obdarzasz schronieniem, "nic więcej nie mogę". Ja kładę się na łóżko, ku sobie pociągam. "To jedyna szansa", więc się nie ociągaj. Nagły wzrost pragnień, więc ściągaj ubranie. Reszta milczeniem, nie ma mnie już dla niej. I nim na dnie znajdziemy, to co chciałem wiedzieć, "Ja też", to chciałam powiedzieć. Więcej przygoda taka mnie nie spotka. Dobra jest miłość, a żona idiotka. W oczy jeszcze zajrzę, i nie tylko tobie. Czym było - nie pamiętam. Lecz był przy tym ogień. Tęskni do niej spojrzenie widokiem znajomym. Nieprawda. Nieprawda. Co wiem, to nie powiem.

Są dwie wyobraźnie, i jedna pragnie dalej, choć się nie przyzna, bo dla niej kajdanem. Druga pamięta, lecz nie wspomni. Przyznaj, Dobry obyczaj i słowo "Ojczyzna". Obie na świecie i obie wspomnieniem. "Kocham, lubię, szanuję". I wesprę ramieniem. Oboje wciąż się pragną, choć dawno minęło. Cena: obowiązek. Prawda. Tak nas wzięło.

Jak H20 i 3PO, jak R2D2 - "Tęskni, Pomni, Pamięta". Róża ukochanej. Nadzieja od święta. Jak Staś i Nel, jak wiatrak szalonej - "Wielkość Przeznaczeniem". Salut i wymiękam.

Jak w oczach sól, i Na to co najdroższe - Ja nie Zapomniałem, i wciąż w tym sercu goszczę. Jak Dobry sen, i Ósma nad ranem, w tych oczach jeszcze siódma. O Tobie pamiętałem.

Jak zdalny dron, i te pe. Kocham się w tobie od dziecka. - Co?? eee

 

Kocham. poduszka.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
rafalhyla
Użytkownik - rafalhyla

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2017-08-16 12:39:03