Odmiana - wiersz
Szlochanie szlochanie i żal
Uśmiechu radości już brak
Tak bardzo potrzebuję szmal
Tak bardzo mam na niego smak
Potrzeby coraz większe mam
A sprostać im trudno bez forsy
Więc w lotto coraz częściej gram
Bo nie chcę od innych być gorszy
Przegrałem już wszystkie mażenia
Już nic mi nie pozostało
Rodzina przechodzi cierpienia
A mi jest wiecznie za mało
Użalam się nad swym losem
Bez sensu to opisując
Przebłyski w głowie mam czasem
Logicznie reasumując
Ze skarbem jest rodzina
Ze zdrowie też najważniejsze
Ze pieniadz to tylko kpina
I już wydaje się lżejsze
Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora
