W miłości siła... - wiersz
Świeci jasnością
prawdą się karmi
kroczy do celu jak głodny lew
Mija pagórki
trudności mija
i leczy rany koi jak nikt
Idąc przed siebie
wszystkich ucisza
łagodzi grzechy
zakrywa wzrok
Nikim nie gardzi i nie poniża
współczucie szerzy i leczy ból
W sercu pochodnią płonie litości
i nie odmieni jej żaden krzyk
Gdy raz zapłonie nigdy nie zgaśnie
póki na świecie jest jeszcze ktoś
Ona jest światłem kto je dostrzeże
cierpienie zniknie i wskaże krok
Miłość prawdziwa to o niej mowa
bo kroczy za mną krok w krok
Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora
