zraniona miłość - wiersz
Byłeś marzeniem,
moim spełnieniem,
aniołem,który zawsze był przy mnie,
lekarzem,który uleczył rany w mej duszy.
Powiedz dlaczego tak się dzieje
czy miłość już nie istnieje?
najpierw uleczasz,
później zadajesz ból.
Ból,który jest tak silny,
że już go nie czuje,
siedzę cicho i głupie myśli snuje
serce łomocze mi z żalu
i nie potrafię już tego wytrzymać
pójdę położę się w mogile,
wiatr przykryje me zranione ciało
i uwolni duszę.
Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora
