POCIĄGI - wiersz

Autor: ALUTKA
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

przyjeżdżały do mnie

o różnych nie wyznaczonych torach

rano wieczór we dnie w nocy

pod specjalnym nadzorem

prowadziły

w przeklęte rewiry

nie raz

zebrałam w pysk

siarczyście

przeklinałam - policzek w ogniu

 

ujarzmienie natury

to proces

bolesny i długotrwały

przebiega jednak

etap po etapie

 

sex prochy i rock and roll

pierwszy pociąg

jeździ

w tę i we w tę

ku uciesze gawiedzi

przyglądam się uważnie

pasażerom

jak wyglądają

przed i w trakcie podrózy

jak wypadają w biegu

z kolei

zaufany maszynista

pozostaje

niezmiennie popielaty

 

drugi

osłabł wyraźnie

nie dokładam do pieca - jak dawniej

czasami tylko ktoś w bieli

wkłuje się w żyłę

bez pytań

trzeci

z wiekiem poszerza pakowność

jak arka Noego

wątków

snuje się nieznana ilość

psia kość - jest też jakość

od Mozarta po Zappę (Franciszka)

 

do konfiguracji plastycznych - słabość

miałam zawsze

kosztowało więcej

i ciągle mi się chce

wsiąść do pociągu byle jakiego,

 Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,

 

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeśeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
ALUTKA
Użytkownik - ALUTKA

O sobie samym: Napisz kilka słów o sobie:piszę, żeby sobie w głowie poukładać:)
Ostatnio widziany: 2019-12-05 19:24:47

Top 10 wierszy