Bezpieczna miłość - wiersz
Przykryła twe oczy mym czułym spojrzeniem
gdy podsumowałem swe szczęście westchnieniem
a ty - śpiąca
bezbronna w słodkiej naiwności
choć nieświadoma że śpisz, to wciąż pewna miłości
choć wtedy gdy śpisz, mogę na Ciebie patrzeć
mówić, zapewniając Cię o mej miłości
bo wiem, że tylko we śnie
nie sprawię Ci tym przykrości...
mogę Cię wtedy zranić
słowem, czynem, gestem
lecz nie moją miłością
i tym że z Tobą jestem...
choć nie warto mnie kochać
ty wciąż przy mym boku
nieważne, że kochasz mnie tylko po zmroku
ważne jest to, czego nie potrafimy powiedzieć
i to czego nie chcemy wiedzieć...
to wszystko, co niepowiedziane zostało
wiem, że to właśnie by serce twe złamało
i nie wiem już...
czy lepsza miłość z litości?
czy może całe życie
choć z kimś, to jednak spędzone
w goryczy samotności...?
