NIE MA JAK U MAMY - wiersz
<!-- /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} -->
NIE MA JAK U MAMY
Nie ma jak u mamy kiedy się uśmiecha
I gdy z pysznym obiadem na mnie w domu czeka
Gdy migrena mnie dopada
Ona ciepło ze mną gada
Gdy za oknem plucha
Mama smutków mych wysłucha
W soboty piecze ciasta
A latem chodzimy do miasta
Ona optymizmem tryska
Jest mi jak przyjaciółka bliska
Wszystko by dla mnie zrobiła
Za nic na świecie bym jej nie zamieniła!!!
