Nie umiem, dlatego idę. - wiersz
Zatrzymać rzeki bezmyślności,
nim porwą mnie swoim szerokim nurtem
i zapomnę o szukaniu mądrości –
nie umiem.
Ugasić płonącej lawy bezwstydu
nim dotknie mych ust
i sprawi, że zatracę dobry smak –
nie umiem.
Osuszyć kropli wulgarnego deszczu,
nim spadną na głowę
i zamoczą subtelne myśli –
nie umiem.
Dlatego podążam ku Źródłu,
pochylam się
by spijać stróżki dobra i piękna.
Nie zapuszczam korzeni
w towarzystwie zdradzieckich wulkanów.
Nie zatrzymuję się.
Tylko idę
nie odwracając się za siebie
i zawsze noszę parasol modlitwy.
Radość 29.08.2010
Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora
