Boska płeć piękna… - wiersz
Byłem wczoraj w domu Boga
Lecz nikogo nie zastałem
Więc do piekła pukam w okno
Okna nie ma zapomniałem
Powróciłem za stół siadam
Patrzę w kącie na kolanach
Pewnie w to nie uwierzycie
Siedzi Jezus u szatana
Niemożliwe ktoś wykrzyknie
Pewnie że nie wizja taka
W kącie Jezus tylko klęczał
A nade mną diabeł płakał
Morał spróbuje napisać
Kiedy zostanę poetą
Szatan zacznie kochać Boga
Gdy On stanie się kobietą
JW.
