Wenus z Granic - wiersz
Jej kobiecość Gall Anonim opisał w kronikach
ognista chudzinka o nicku Anika
wierszokletka z Granic, wodna nimfa-rusałka
ten komplement to broń Boże żadna lipna przechwałka
W zwiewnym fartuszku po sadzie myszkuje
w wiklinowy koszyk maliny wsypuje
kiedy się już zmęczy, siada na leżaku
romantyczka która słucha śpiewu ptaków
Oczytana w książkach zwłaszcza w autentykach
przy nich się Monice najlepiej zasypia
kocha te historie prosto z życia wzięte
one jak zaklęcie, magią są dotknięte
Ujmuje prostotą, odwagą, skromnością
"lalki tapeciary" patrzą nań z zazdrością
oprócz tony pudru w głowach mają pusto
więc Anika przy nich to chodzące bóstwo
Niewinność z grzesznością, miesza się w tej pani
serce jej napewno nie dla tanich drani
raczej dla rycerza w platynowej zbroi
który niczym przybysz u wrót jego stoi
