Pada deszcz - wiersz
pada deszcz kapu kap
gdy za oknem szaro¶æ
dom oplata mrok
i melodia nutokropel
spowija ich melancholia
b³ogim, nieprzeniknionym pó³snem
cisza i spokój...
s³ychaæ tylko miarowe
kapu kap
deszczu o parapet
takie rytmiczne i uspokajaj±ce
kapu kap kap kapu kap...
tylko dziadek siedzi
z pykaj±c± fajk± przy kominku
czytaj±c swoj± ksiêgê ¿ycia
ogieñ strzela ciep³em
przenikaj±c wszystkich domowników
tak leniwie i nostalgicznie
po prostu zwyk³e, niemal nieme
kapu kap
co raz s³ychaæ gniewny
z nieba grom i b³ysk
lecz nie s± one w stanie
nikogo poruszyæ
kapu kap
zapada g³êboki sen
ciep³o otula
a deszcz wci±¿
kapu kap
kapu kap
kapu kap
o parapet
wygrywa sw± najpiêkniejsz± pie¶ñ...
