Mam różę - wiersz
Mam różę
tak czysto czerwoną jak krew.
Zgadnij kto mi ją dał,
wskażę ci palcem to ten pan.
Mam woskową cerę
z niezliczonymi ranami
i rani ją ta sól,
która płynie moimi oczmi.
Poczerwieniałe wargi,
doskonały kontrast
do trupio bladej i wychudzonej twarzy.
W dłoniech trzymam krew,
to przez tą różę i jej kolce
ona już uschła,
ale tak niezależnie od siebie
ściskam jej łodygę,
niemiłosiernie poranionymi palcami.
Nie zadawaj głupich retorycznych pytań,
jak to po co tu stoję,
wypełniona tak wielkim bólem ciała,
wiesz ja wciąż czekam na tego pana.
Kazał mi tu stać z różą trwać,
mówił, że wróci
ja mu wierzę.
Tylko gdy wróci
zastanie me ciało, a dusza mu powie,
że czekałam, tylko sił miałam za mało.
