Tylko raz - wiersz
z z drzewa przed domem spada szron
nastawiam dłonie
topnieje
kołyszę jego krople
srebrne falują w słońcu
przejrzystym cieniem
łagodnie spływają na zziębnięte palce
teraz tylko podnieść je do ust ogrzać
wypłynąć w wielką podróż
Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora
