Zamykam się dla Ciebie - wiersz
Nie odchodź zanim nie poczuje się kompletnyy
i tkwij w każdej chwili mojego życia zanim okaże się kompletny
to nie jest proste tracić siebie wraz z kimś, unosić się lecz nie ratować .
Zbyt bardzo chciałbym móc iść wraz z Tobą bo nie jestem zimny
choć czasem ta samotność wprawia nas .
Mógłbym się wydać twoim ciężarem co serce w ścisk chwyta przed obumieraniem
mógłbym wydać się zbyt nie dojrzały lecz nie wiele mi brakuje by zostać ci bratem .
Nikt mi nie powie jak się czujesz jeżeli sam mi tego nie powiesz
ty jesteś wciąż tam i patrzysz na mnie i czujesz nas i czujesz .
Zamykam się dla Ciebie by ukryć w sobie wszystko co mi dałeś
wydaje się to rozsądne gdy brak mi odwagi, choć wydawać mogłoby się .
Okna są tu tak duże, że wydaje mi się jakby obejmowały cały świat
a nawet nie wskazują kierunku mojego domu .
Nie zostało mi dane dowiedzieć się czy lepiej żyć czy umierać
być ważnym i potrzebnym dla wielu ludzi
czy tylko jednemu istnieniu dać siebie w całości .
Czytając o Bogu w Torze zatracam rzeczywistość i błąkam się nie na tym świecie
moja wskazówka, moje pouczenie
tam wszystko jest o moim życiu.
Chciałbym by mnie wysłuchał do końca
by usłyszał ile we mnie jest Boga Izraela .
Czuję się stworzony z kawałków
które mają w sobie uczucia trzymane w całości przez Boga
gdy otworzy dłoń rozsypie się i już nigdy mnie w takiej formie nie zobaczysz
