spacer - wiersz
spotkałam dzisiaj miłość
aleją parkową szła
przez ogród botaniczny
(ten w Schönbrunnie, sam wiesz…)
pomału
ostrożnie szła
omijając wyboje kałuże
kamienie i pył
za rękę trzymała go mocno
oplatała palcami
zdobionymi w pierścienie
z artretycznych zmian
on (narzeczony)
bezbarwnym spojrzeniem
odgarniał z jej włosów
natrętny wiatr
spotkałam dzisiaj miłość
aleją parkową szła
przez ogród botaniczny
jak w przysiędze –
do kresu dnia
Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora
