opadly pyly ostatniej bitwy
juz aniol zapomnial te wojne
choc w boga dziennikach wciaz zapisane
nie prawi nikt o srebrnych przylbicach
dwa trupy wciaz leza brzuchami do gory
i wala sie jeszcze miecz siwy
krwi juz nie widac bo posprzatane
lecz ramie uciete przeszlosc wskazuje
rozlane lzy strachu zatopily przygode
nadajac jej obraz przestrachu komuny
nikt juz nie patrzy na siebie bezradnie
podnoszac z ziemi obciete dlonie
posprzatac trzeba po snow zniewoleniu
by umrzec mogl ktos ponownie
w tym samym miejscu i znow bez powodu
sobie uciac kolejna konczyne
Autor:anamika O sobie samym:
Nocą słyszę, jak coraz bliżejdrżąc i grając krąg się zaciska.A mnie przecież zdrój rzeźbił Ostatnio widziany:2010-09-02