to co święte - wiersz
runął świat mych marzeń
i cierń wniknął w duszę
usta otwieram do krzyku
lodowaty trwogi dreszcz
odarte z przyszłości myśli
bezceremonialnie przenika
jutro umarło, nie ma jutra
spadły wszytkie gwiazdy
w mrocznym taplają się oceanie
na posępnej, obojętnej twarzy
ponure jak noc gaśnie wejrzenie
pusta sława jak mydlana prysła bańka
dziś własnymi upaja się łzamibo jutro umarło
świat wznieśli go na piaskach
zdemoralizowali i upodliligłusi na dzwon zguby
światło zepchnęli w mroki ciemność ich otacza
pozostało wierzyć...
w to co święte walczyć...
o to co święte
nie zdradź ideałów
