Ballada o J.K. - wiersz
Ballada o ..J.K.
Wymyśliłaś mnie
Gdy nocą skąpana
Liczyłaś chwile
W oczach lśnił
Blask świec
Które wypalają rzeczywistość
Wymyśliłaś mnie
Gdy było źle
Liczyłaś srebrniki
W oczach lśnił
Blask złotych łez
Odrzuconych w nicość
Wymyśliłaś mnie
Gdy potrzeba
Była nadzieją
W oczach lśnił
Blask zwątpienia
Okraszony podstępem
Wymyśliłaś siebie
Mnie obarczając
Swoim istnieniem
Wymyśliłaś siebie
Pisząc scenariusz
Pełen zawiści
Jad pocałunku JUDASZA
Powróci
Z moją NADZIEJĄ!!!
Do Ciebie J.K.
Wymyślę Ciebie
A Ty i tak
Pozostaniesz JUDASZEM
W przebraniu
Co perfidna
Szata go zdobi
Blaskiem swoim
Zdobywając
Kolejne marzenie
Przyjdzie
Czas
Na odkupienie
Ballada o J.K.
Krucha opowieść
Świteź powstanie
Zbada tajemnice
