lotnicze pogotowie ratunkowe - wiersz
dziękuję
tym co wzlatują w wysokie przestworza
by nieść ratunek nad wzgórzami na wprost
echo odbija warkot silnika
w krajobraz jak żółty kwiat wrósł
zawsze zakwita złotym kolorem
gdy wyląduje u czyichś stóp
nie trzeba wiele kawałek ziemi
serce wrażliwe na ludzki los
nie znają ulgi ni żadnej taryfy
gdy trzeba spojrzeć tragedii w twarz
więc bez patosu im szybciej tym lepiej
cenne minuty zamieniają w życie
Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora
