Wiersz o strachu

dodano: 2005-12-23 20:39:01

wiersze > Pietrzak



Dobrze by było
słyszeć tłumy życia na zewnątrz
miastowe syreny zasłabły
kroki uciekły bez śladu
nawet przebłyski nocy zaniechały występów
ostatnio tylko one na tapecie potrafiły poczuć się swobodnie

stawiam splot teorii
(bo na tym polega życie człowieka za słabego na fakty)
że pokój betonowy, okna dźwiękostrzelne
przeprowadzka nie udana
a Bydgoszcz jest daleko

cudownie by było nie zginać kartki na dwie połówki
pisząc oczywiste -tylko z innymi znakami interpunkcji
bo jak co do czego przychodzi to wędruję po twojej głowie
z zapałką w dłoni, wytrychem w kieszeni, oraz wstępnym opisem neuronów w medaliku
jakby tego było mało -światło często bez ostrzeżenia gaśnie, parzy w paluchy
i trzeba czekać aż znów połechtasz powieką

dramat się zaczyna
od pierwszego aktu
kiedy jest urwany
Reklama linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
Autor

Avantar - Pietrzak

Autor:Pietrzak
O sobie samym:
Ostatnio widziany:

konkursy
Wygraj książkę "Pan Smrodek" Wygraj książkę "Genialni. Lwowska szkoła matematyczna" Wygraj książkę "Białe róże dla Matyldy" Wygraj książkę "Półbrat" Wygraj książkę "Pierwszy bilans po apokalipsie"

osób online: