Wojna to z pozoru męska sprawa. Zmienia jednak kobiece losy tak samo mocno, jak męskie. Jak żyć w czasach, gdy własne wesele kończy się aresztowaniem przez gestapo, gdy tylko bliski poród wstrzymuje...czytaj dalej
Po kilku dniach zaprowadzili nas do łaźni. Ubranie trzeba było położyć na wysokiej ławie. Stałyśmy nagie przed mężczyzną, który przyjmował te ubrania, wieszał na haki i pchał do prażarki, do odwszalni, tam, gdzie gorąco. Łaźnia wyglądała tak: duże pomieszczenie, bardzo śliska podłoga, niskie ławy, na nich małe ceberki drewniane, oślizgłe od brudu. Z ceberkiem szło się do mężczyzny, który z kotła dawał nam czerpakiem może ze trzy litry gorącej wody, a na rękę duży naparstek brązowego płynnego mydła. W kranie zimna woda - do woli
Twierdzenie,że "powstanie wybuchłoby i tak",jest kłamstwem.W dodatku obraźliwym.Myśmy byli bardzo zdyscyplinowani.
Więcej