reklama

Behawiorysta

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2016-10-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380751606
Liczba stron: 496
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak
Dodał/a opinię: Natalia Brzuska
Tom 1 cyklu Gerard Edling

Ocena: 5.06 (67 głosów)

Długo zwlekałam z „zaprzyjaźnieniem się” z tym autorem. Niestety chyba jednak słusznie. Sięgnęłam po jego książki z czystej ciekawości – wszak ostatnio wszędzie pełno Pana Mroza. Co chwilę premiera jakiejś nowej książki – ostatnio nawet chyba poradnik na temat pisania wydał… ? Miałam już wręcz wrażenie, że „otwieram lodówkę, a tam Mróz” ? Behawiorysta wpadł mi w ręce jako druga pozycja - zaraz po Nieodnalezionej.

 

Krótko o fabule:
„Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie.
Służby w akcie desperacji proszą o pomoc Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby. Edling jest specjalistą od kinezyki, działu nauki zajmującego się badaniem komunikacji niewerbalnej. Znany jest nie tylko z ekscentryzmu, ale także z tego, że potrafi rozwiązać każdą sprawę. A przynajmniej dotychczas tak było…
Rozpoczyna się gra między ścigającym a ściganym, w której tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim.”
/opis z portalu czytelniczego/

 

i

Na początku otwierałam szeroko oczy ze zdziwienia i szurałam szczęką po podłodze. Jak to możliwe, by ktoś, kto popełnił takie grafomaństwo jak „Nieodnaleziona” napisał coś tak…wciągającego?!

Świetnie stworzeni bohaterowie. Edling – jako stereotypowy przedstawiciel organów ścigania (tutaj akurat były prokurator), który ma kiepskie relacje z synem, a jego małżeństwo istnieje wyłącznie na papierze. Kolejna (wg mnie ciekawa) postać – podopieczna Gerarda z dawnych lat - Beata, którą cholernie polubiłam. W końcu nasz „zamachowiec” – anioł zemsty, człowiek, którego tożsamość długo pozostaje tajemnicą; niby zwyrodnialec, któremu jednak przynajmniej część „publiczności” ostatecznie przyznaje rację. Do tego opisy zbrodni i tortur – tak makabryczne, że nawet mnie jakoś tak nieprzyjemnie się zrobiło (a jestem na takie rzeczy raczej odporna). Generalnie lubię przemoc w filmach czy też literaturze, ale podaną w większym smakiem. Tutaj było bardzo ostro, ale chyba zupełnie niepotrzebnie....

Wszystko brzmi dość dobrze…ale im dalej w las….
Niestety książka jest świetna (ośmielę się powiedzieć), ale tylko mniej więcej do połowy.

Potem robi się iście „hollywoodzko”. Nagłych zwrotów akcji jest aż nazbyt. Lubię być zaskakiwana – nikt przecież nie lubi, gdy historia jest przewidywalna. Tutaj jednak było tego wszystkiego jakby za dużo, za bardzo. Wydawało się to takie sztuczne. Po drugie: bohaterowie giną niczym w Grze o Tron – w końcu polubisz kogoś, no to bum! Trzeba go uśmiercić. "Złoczyńca", który początkowo jest nieprzewidywalny i jest geniuszem zbrodni jakoś tak pod koniec staje się przewidywalny, popełnia błędy. 
Zakończenie też w mojej ocenie autor zepsuł. Sama wielokrotnie pisałam, że nie lubię niedopowiedzeń, zakończeń „otwartych”, ale akurat w tym przypadku gdy Mróz postawił kropkę, coś mi się w tym nie podobało – wolałabym jednak, by zakończenie było urwane, dające do myślenia.

 

???UWAGA SPOILER
Według mnie autor mógłby zakończyć w momencie, gdy nasz kompozytor (zwany też dyrygentem) usuwa się w cień. Ludzie dalej dopisywaliby nazwiska do „listy zemsty”, a w społeczeństwie na zawsze już pozostałby strach, że on – Anioł Zemsty gdzieś tam jest i wyrównuje w ich imieniu rachunki z tymi, którzy dopuścili się krzywd na bliźnich… 
???KONIEC SPOILERÓW

 

Podsumowując – nie była to książka zła, ale moje ogólne wrażenie jest takie, że autor znów chciał czytelnikowi coś wcisnąć na siłę. Upchnął w książce wszystkie pomysły, jakie miał…i przedobrzył.

 

???

Nie wiem czy mam ochotę dalej poznawać Pana Mroza. Wiem, że te dwie pozycje (Behawiorysta i Nieodnaleziona) to zaledwie kropla w morzu, ale wybrałam jedną z tych słabiej ocenianych, która okazała się faktycznie baaaardzo słaba; druga zaś zbierała raczej pozytywne recenzje, ale mnie i tak do końca nie przekonała. Zatem raczej fanką Mroza nie zostanę (i pewnie nawet ta „sławna” Chyłka tego nie zmieni – chyba, że kiedyś do niej dojrzeję i uderzę się w pierś).

Zobacz opinie o książce Behawiorysta

Kup książkę Behawiorysta

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Nieodgadniona
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Nieodgadniona

Rok po ucieczce od męża Kasandra Reimann prowadzi spokojne, ustatkowane życie za granicą. Jest przekonana, że udało jej się zostawić wszystko za sobą -...

Czarna Madonna
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Czarna Madonna

Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

- Wszelkie skrzywienia przyciągają cię jak magnes - zauważyła.
- Nie przeczę.
Popatrzyła na niego z powątpiewaniem.
- Gdyby było inaczej, nigdy bym się z tobą nie ożenił.


Więcej

Opowieść tymczasem biegnie dalej. Jak zawsze, w mojej i Twojej wyobraźni.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca
Księga tęsknot
Sue Monk Kidd
Księga tęsknot
Informacja zwrotna
Jakub Żulczyk
Informacja zwrotna
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Szpetnicy
Maciej Kapuściński
Szpetnicy
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Cień Debory
Magdalena Mosiężna
Cień Debory
Na zawsze w lodzie
Owen Beattie; John Geiger
Na zawsze w lodzie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy