reklama

Dobre ciastko

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2020-01-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788328076006
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię: Magda Saska

Ocena: 3.08 (13 głosów)

Zawsze jestem pierwsza do promowania czytelnictwa w Polsce: od pisania o różnych akcjach, po recenzowanie książek debiutujących pisarzy. Bardzo doceniam możliwość zapoznania się z pierwszą powieścią nowego autora, choć nie zawsze jest to przyjemne zderzenie. Dziś zapraszam na kilka słów o Dobrym ciastku pióra Joanny Dubler. Książka zachwalana jako komedia erotyczna w stylu odysei seksualnej. Uwaga na spoiler – będą!  

 

Po rozejściu się Zuzi z Konradem, dziewczyna wraca do rodzinnego domu i wchodzi w relacje z Borysem – najlepszym kumplem swojego byłego chłopaka. Tak w skrócie można opisać fabułę książki.

 

Zuzia, Ania, Borys, Konrad, Weronika, Marcin i rodzice Zuzi – to chyba wszyscy ważni bohaterowie tej książki. Pierwsze skrzypce gra Zuzia - bohaterka, której nie da się lubić, ani na początku, ani na końcu tej powieści. Autorka nakreśla trzydziestoletnią kobietę marzącą o ślubie, która utknęła w niechcianej pracy. Niestety zachowanie Zuzi oscyluje mniej więcej w przedziale nastu lat – jest infantylna, wymuszająca, bezrefleksyjna i wpatrzona w sobie. I choć zapowiedzi mówią o wielkiej przemianie bohaterki, ja jej nie zauważyłam. Zuzia po kilku porażkach jakim było odejście Konrada, romans z żonatym facetem i nuda w pracy, powinna dojrzeć, nauczyć się na błędach. A to przychodzi jej z trudem. Jej przyjaciółka Ania, której też nie polubiłam, mówi jej tylko slogany w stylu „ogarnij się i choć na imprezę”, a czasem nawet plotkuje o niej z innymi. Konrad, który w jej życiu pojawia się i znika, ale nie wnosi niczego rozwojowego. Z tego towarzystwa tylko Borys jest postacią charakterną i dobrze nakreśloną, ale do niego jeszcze wrócę.

 

Bardzo niepokojąca jest relacja Zuzi z rodzicami, którzy traktują ją jak małe dziecko. Zuzi z jednej strony to nie odpowiada, ale próby pokazania się jako dorosłej i niezależnej przerastają tę bohaterkę. Chciała być niezależna, a jedyny pomysł na wyprowadzę od rodziców to próba wymuszenia na ojcu pieniędzy na własne mieszkanie. Była także scena dotycząca pozbycia się wszystkich rzeczy z dzieciństwa, ale – znowu – ona nic nie wniosła do dojrzewania dziewczyny. Nawet zmiana pracy nie posłużyła do rozwoju Zuzi i właśnie przez ten wątek byłam zupełnie rozczarowana: gdy Zuzia uświadamia sobie na imprezie, że kiedyś interesowała się pewną dość ciekawą rzeczą, którą można przerobić na biznes, zapomina o tym w kolejnej scenie i zaczyna pracować znowu przy biurku tylko w innej gałęzi rynku. Taki niewykorzystany potencjał.

 

Ostatnią, ale tym razem zaletą tej książki był Borys. Autorka postawiła przed bohaterką mężczyznę z lekką nadwagą, który nie spał na pieniądzach. Chłopak wie czego chce, zna swoje możliwości, a jedyne co mi przeszkadzało, to to, że dawał sobą pomiatać przez Zuzie. Pomimo tego relacja tej dwójki układa się specyficznie i aż do finału nie wiemy, jak się zakończy.

 

Kolejną zaletą Dobrego ciasta (w co możecie nie uwierzyć po powyższych wadach) jest bardzo przyjemny styl. Wkurzała mnie Zuzia, nie interesowały mnie niektóre dialogi, a jednocześnie pochłonęłam książę w dwa wieczory. Autorka miała pomysł na tę historię, ale wymagał ona, jak dla mnie, jeszcze solidnego przemyślenia.

 

Miał być erotyk i w dodatku śmieszny. Nie było erotyku i nie było nic śmiesznego. Scen łóżkowych nie było, bo wszystkie kończyły się po kilku pieszczotach lub pocałunkach. Joanna Dubler pozwoliła sobie tylko na jedną scenę, w której Zuzia tłumaczy dziewczynom na imprezie, w jaki powinien odbywać się seks oralny, choć sama doświadczyła go może z raz. A wątek komediowy, no cóż, uśmiechnęłam się pod nosem kilka razy. Zdecydowanie jest to książka obyczajowa, której brakuje solidnej korekty. Mówię oczywiście o moim egzemplarzu prebooka z zaznaczoną informacją, że tekst przed korektą. Muszę się także odnieść do tytułu książki – Dobre ciastko. Szczerze? Nie rozumiem do czego się odwołuje.

 

Jeśli szukacie obyczajówki z przymknięciem oka – polecam. Jeśli szykujecie się na płomienny erotyk – nie polecam. Co do humoru w książce – każdy ma inny, więc trzeba spróbować. Nie skreślam debiutu Joanny Dubler, bo historia ma potencjał. A Wy chcecie się sami przekonać?

Tagi: Proza erotyczna

Zobacz opinie o książce Dobre ciastko

Kup książkę Dobre ciastko

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Recenzje miesiąca
Księga tęsknot
Sue Monk Kidd
Księga tęsknot
Informacja zwrotna
Jakub Żulczyk
Informacja zwrotna
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Szpetnicy
Maciej Kapuściński
Szpetnicy
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Cień Debory
Magdalena Mosiężna
Cień Debory
Na zawsze w lodzie
Owen Beattie; John Geiger
Na zawsze w lodzie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy