reklama

Drzewo migdałowe

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2014-06-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7924-194-1
Liczba stron: 392
Dodał/a opinię: Klaudia Konieczna

Ocena: 5.25 (32 głosów)

Michelle Cohen Corasanti napisała powieść niesamowitą. Taką, która skupia w sobie zarówno strach, nadzieję rozpalającą serca i stratę tak wielką aż czasem trudną do uwierzenia. ,,Drzewo Migdałowe" to dzieło skończone, otwierające oczy i wydobywające okrzyki z gardła przeciwko niesprawiedliwości na świecie. Bohaterem tej prawie 400 stronnej książki jest Ahmad Mahmud Muhammad Usman Umar Ali Husajn Hamid, który urodził i wychował się w Al - Kurji w Palestynie. Jego lata dziecięce to nieustanny strach przed atakiem Izraelskich żołnierzy. Baba, czyli ojciec został skazany na czternaście lat więzienia za zbrodnię, której nie popełnił, a na którą został skazany przez dziecięcy błąd syna. Dwie małe siostry Ahmada umierają we wczesnym dzieciństwie, a nieco młodszy brat w geście nienawiści zostaje zrzucony z budynku przez Izraelczyka przez co do końca życia będzie odczuwał ból utrudniający mu normalne funkcjonowanie. Kiedy poznajemy Ahmada zbliżają się jego siódme urodziny. Wiedzie ze swoją rodziną szczęśliwe życie, może nie w bogactwie, ale każdego dnia każdy ma czym zapełnić brzuch. Wolne od nauki chwile młody chłopak spędza z rodzeństwem bawiąc się lub wspinając na jedno z wielu drzew migdałowych i rozmyślając nad życiem. A życie nie szczędziło Ahmedowi trudów. Na kolejnych stronach przyglądamy się wielkiej przemianie chłopca w dorosłego i odpowiedzialnego mężczyznę gotowego nieść na barkach odpowiedzialność za życie całej rodziny. Przyglądamy się ewolucji poglądów z chłopca, który pozwala wmówić sobie wszystko i żyje pełen rządy zemsty do dorosłego, który ocenia ludzi tylko na podstawie tego jak traktują innych nie segregując ludzi rasowo. Możemy sami ocenić nasze podejście do innych i zredukować swój pogląd na to czy jesteśmy tolerancyjni i otwarci na przyjmowanie cudzego punktu widzenia. Książka Michelle Cohen Corasanti pokazuje, że nie zawsze ci, których uważamy za złych rzeczywiście tacy są. Autorka mówi: ,,Otwórz oczy! Dookoła dzieje się tak wiele złego i możesz pomóc to zmienić zamiast potęgować w sobie nienawiść!". To bardzo pouczające. Otwieranie oczu literaturą jest jedną z najciekawszych i najskuteczniejszych form przemawiania do ludzi. Historie, tak piękne i przejmujące jak ta, muszą pozostać w głowach czytelnika na długi czas. Poruszające opisy biedy, warunki w których nie powinny egzystować nawet zwierzęta, uruchamiają wyobraźnię. Bohater, do którego nie trudno pałać sympatią, wygrzebuję się z tarapatów i powstaje z popiołów niczym feniks. Wiemy, że wszystko skończy się dobrze, bo bardzo chcemy żeby tak właśnie było. Uczciwym wydaje się fakt, że kiedy ktoś spędza dzieciństwo zupełnie odwrotnie niż powinien to karty powinny się odwrócić, los powinien się uśmiechnąć i podarować takiej osobie przyszłość o jakiej nawet strach było śnić. I wiemy, że nasz mały Ahmed wyrośnie na bogatego, szczęśliwego dorosłego, który z chęcią będzie pomagał swojej rodzinie, ale nigdy nie zapomni wielu lat spędzonych ze swoją liczną rodziną w dwuosobowym namiocie bez najmniejszej nadziei na porządny posiłek. I choć autorka nie mówi tego wprost, bardzo łatwo domyślić się, że nie każdy chłopiec z kraju pochłoniętego wojną miał w życiu takie szczęście. Dopowiadamy sobie losy chłopców, których przyszłość nie została dopowiedziana i choć chcielibyśmy żeby wszyscy żyli w zdrowiu i bogactwie wiemy, że niekoniecznie właśnie tak było. Rozczulające jest gdy dorastający chłopak mówi: ,,Nagle przestaliśmy być Palestyńczykiem i Izraelczykiem, a byliśmy dwoma matematykami". Książka jest niby - autobiografią. Napisana w pierwszej osobie liczby pojedynczej z perspektywy Ahmada. Poznajemy jego emocje, mówi: ,,Nie mogłem zasnąć. Gniew czynił mnie niewidzialnym i kiedy sen odwiedził pozostałych członków rodziny, mnie pominął". Zastanawiający jest jednak pomysł na uczynienie z ojca głównego bohatera mędrca przemawiającego a'la Paulo Coleho. Kiedy chłopak ciężką pracą i miłością do nauki zdobył pewien sukces usłyszał: ,,Sukces to nie brak porażek, ale umiejętności podnoszenia się w razie upadku". Poznajemy również powód dla którego Ahmad zdecydował się opisać swoje życie. Jego żona, Nora po przyjeździe do rodzinnej wioski bohatera kazała mu obiecać, że pewnego dnia opisze swoje życie. I właśnie ta książka ma być spełnieniem tej obietnicy. Sama książka składa się z trzech części odpowiadającym poszczególnym etapom w życiu głównego bohatera. To bardzo ciekawe posunięcie ze strony autorki, która daje nam jasny znak, że coś się skończyło i zaczyna się coś nowego. Sam bohater zaczyna jednak drażnić wraz z upływem stron. Z chłopca, któremu współczujemy i chcemy mu pomóc zmienia się w dorosłego, który niczym mesjasz wybawia całą swoją rodzinę z biedy, a za sprawką posady naukowca jest w stanie kupić każdemu ze swojej licznej rodziny dobry samochód i mieszkanie w jednej z europejskich stolic. Pewien siebie mówi: ,,Sam, bez niczyjej pomocy, dbałem o naszą rodzinę. Mama i Baba mają piękny dom z nowoczesnym wyposażeniem, a Fadi, jego dzieci i dzieci Nadii dzięki mnie pokończyły szkoły". Warto też pamiętać, że skończenie szkoły nie tylko zależy od sponsora, ale głównie od energii włożonej przez ucznia. Jednak wydarzenia ostatnich stron, przywracają bohaterowi to co jest w życiu najważniejsze, że trzeba pomagać nie tylko własnej rodzinie, ale i wszystkim dookoła. Wtedy bohater znów zyskuje w oczach. Jeśli taka sinusoida emocji skierowanych w stronę głównego bohatera była zamierzeniem autorki to wróżę Michelle Cohen Corasanti naprawdę fantastyczną karierę. I trzymam za nią kciuki. Książka jest godna uwagi. Nie wmawia nam poglądów a jedynie daje okazje do przemyślenia tego kim się jest i zweryfikowania opinii na własny temat. To piękna książka udowadniająca, że życie nie jest tylko dobre lub tylko złe i trzeba walczyć do samego końca bo nigdy nie wiadomo kiedy los się odwróci i przyniesie dobrą kartę. Warto inwestować w siebie, bo to najlepsza inwestycja ze wszystkich. A kochająca rodzina jest dobrem najważniejszym i należy pamiętać, że my także musi być jej częścią by była pełna. To opowieść o wychodzeniu z sytuacji bez wyjścia, o podnoszeniu się z kolan odrętwiałych od klękania i nadziei, która powinna umierać jako ostatnia.

Kup książkę Drzewo migdałowe

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Drzewo migdałowe
Recenzje miesiąca
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Robert M. Rynkowski
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Czarny Bałtyk
Maciej Paterczyk
Czarny Bałtyk
Ślady. Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
Ślady. Rudy warkocz
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Krzysztof Kochański
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Dobry od listopada
Mariusz W. Kliszewski
Dobry od listopada
Jak zdobyć supermoce
Ewa Martynkien
Jak zdobyć supermoce
Zmarnowany rozsądek
Izabela Grabda
Zmarnowany rozsądek
Apokalipsy według Joanny
Anna Robak-Reczek
Apokalipsy według Joanny
Dama Kier
Monika Godlewska (I)
Dama Kier
Pokaż wszystkie recenzje