Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2019-10-15
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788381691666
Liczba stron: 480
Dodał/a opinię: niepoczytalna

Ocena: 5.33 (3 głosów)

Dzieciństwo słodko-gorzkie

 

Opowiadanie historii rodzinnych chyba zawsze jest trudnym zadaniem. To nie jest temat, od którego można odciąć się emocjonalnie, podchodząc w sposób bezstronny i niezniekształcony wiekiem oraz możliwościami poznawczymi autora. Dla dziecka dziadziuś zawsze pozostaje dziadziusiem i nawet jeśli dorosłe życie weryfikuje nieco ten pogląd, to jednak trudno oddzielić logikę i emocje. To chyba było moja największą obawą, kiedy sięgałam po książkę Ewy Zawistowskiej – że wspomnienia z dzieciństwa będą wygładzone, a w procesie twórczym wygra (zupełnie naturalna) potrzeba wybielenia swoich bliskich.

"Dziadek Władek" składa się głównie z rodzinnej korespondencji – listów i pocztówek wymienianych między małżonkami, rodzicami i dziećmi, zbioru dokumentów, fotografii, wycinków z gazet. A korespondencja jest nie byle jaka – elokwentna, pełna humoru i ciepłej uszczypliwości. To bogate źródło wiedzy nie tylko na temat rodziny Broniewskich, ale również realiów epoki. Ponieważ większość książki składa się z materiałów źródłowych, trudno w tym przypadku o przekłamania. Niewygodne dziś poglądy polityczne, uzależnienia, romanse i rodzinne niesnaski – nic nie zostało przemilczane.

Jeśli jednak mam być szczera, to wszystkie wyżej wymienione negatywy rodzinnej historii, tracą na znaczeniu wobec jednego – szczerego uczucia. Z tej książki naprawdę bije ciepło. Relacje – zwłaszcza Broniewskiego i jego córki – są naprawdę rozczulające. I to wcale nie jest tak, że jest to uczucie idealne. Wręcz przeciwnie, bohaterowie doskonale zdają sobie sprawę z niedoskonałości własnych oraz wzajemnych stosunków, ale zdają się rozumieć, że są rzeczy ważniejsze niż skupianie się na tych niedoskonałościach. Wbrew moim obawom z powieści wyłaniają się portrety żywych, pełnokrwistych ludzi, zamiast wygładzonej i wyidealizowanej laurki.

Zmierzenie się z własną historią, często bolesną, musiało być naprawdę trudnym zadaniem. Jednak Ewa Zawistowska objawiła się jako autorka obdarzona znakomitym warsztatem, dystansem do siebie i ogromnym poczuciem humoru. Opowieść pełna kontrowersji mogła być utrzymana w klimacie brukowców lub, wręcz przeciwnie – pochwalnych peanów, a okazała się rodzinnym wspomnieniem napisanym z wyczuciem i smakiem. Sama autorka z klasą odnalazła się w każdym poruszonym temacie.

Czy polecam lekturę "Dziadka Władka"? Zdecydowanie tak! I wcale nie trzeba uwielbiać poezji Władysława Broniewskiego. Tę słodko-gorzką opowieść o rodzinie złożonej z barwnych, błyskotliwych i niepozbawionych poczucia humoru członków, czyta się z zapartym tchem. I dobrze przez moment stać się jej częścią, dzielić radości i smutki, i z wyrozumiałością przyjmować wszystko, co nam daje.

Tagi:

Kup książkę Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie

REKLAMA

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie