Dziewczyna z wieży

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2019-03-13
Kategoria: Inne
ISBN: 9788328711600
Liczba stron: 512
Tytuł oryginału: Girl in the Tower
Dodał/a opinię: Dominika Jachimowska

Ocena: 5.11 (9 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Na dwór Wielkiego Księcia Moskiewskiego docierają pogłoski o rabusiach napadających na okoliczne wsie, podpalających domy i porywających dziewczynki. Wielki Książę wraz ze swoim kuzynem i przyjacielem, Saszą, wyruszają w podróż po kraju, aby zaprowadzić porządek wśród rozbójników. Po drodze napotykają młodego chłopca na wspaniałym koniu. Tylko Sasza rozpoznaje w nim swoją młodszą siostrę, Wasię, która w rodzinnej wiosce uznana jest za zmarłą oraz za czarownicę. Gdy widzi, jak dobrze dziewczyna sprawdza się w walce, postanawia utrzymać jej prawdziwą tożsamość w tajemnicy – być może jedynie Wasia zdoła ocalić Moskwę przed zagrożeniami ze strony ludzi, jak i tajemnych mocy…
Od początku wiedziałam, że czytanie Dziewczyny z wieży będzie podróżą do innego świata – takiego, w którym jeszcze nie byłam. Klimaty Rosji u schyłku średniowiecza, dwór Wielkiego Księcia Moskiewskiego, magia i złe moce, które – jak to w baśniach bywa – czają się na każdym kroku… oto, co dostałam. Moją opinię o tej książce należałoby podzielić na dwie części: tę z pierwszej połowy powieści oraz tę z drugiej, ponieważ różnią się one od siebie diametralnie. Jeśli jednak brałabym pod uwagę jedynie ostateczne odczucia po zakończeniu lektury, powiedziałabym, że jest to jedna z bardziej oryginalnych i wyjątkowych książek, jakie miałam przyjemność czytać.
Na początku warto wspomnieć, że Dziewczyna z wieży pod wieloma względami przypomina raczej baśń niż powieść. Pojawiają się w zaczerpnięte z legend i podań ludowych magiczne stworzenia oraz elementy fantastyki kojarzące się z opowieściami dla dzieci. Jednak nawet w stylu autorki, bardzo specyficznym, można dostrzec baśniowe cechy – narracja miejscami jest dosyć lakoniczna, zawężona jedynie do dialogów i zwięzłego opisu zdarzeń. Brak tutaj głębszego wglądu w głowy bohaterów, w ich przemyślenia i odczucia. Przynajmniej tak przedstawia się to w pierwszej połowie książki i było powodem, dla którego powieść Kathrine Arden początkowo zupełnie mnie nie porwała.
Raz za razem łapałam się na tym, że czytam książkę z umiarkowanym zainteresowaniem, a moje myśli wciąż odpływały gdzieś w inną stronę. Przyznam szczerze – pierwsze kilkanaście rozdziałów Dziewczyny z wieży ciężko było przetrwać. Brakowało mi głębi, dłuższych opisów, retrospekcji czy innych elementów historii, które sprawiłyby, że zaczęłabym się w nią angażować. Nawet akcja kulała – miałam wrażenie, że pogrążona jest w stagnacji i nie dzieje się absolutnie nic. Choć dosyć często przez pierwszy plan przewijały się elementy kultury wschodniej, które były dla mnie tym bardziej fascynujące, że nie spotkałam się z nimi wcześniej w żadnej książce, to po pewnym czasie już nawet one nie były w stanie mnie zadowolić. Na szczęście okazało się jednak, że wraz z przekroczeniem 250 strony historia nabiera takiego tempa, że nie sposób było nie dać się porwać.
Gdy przyzwyczaiłam się już do stylu autorki i specyfiki książki, lektura zaczęła sprawiać mi ogromną przyjemność. Jedną z jej największych zalet jest wątek, który mogłabym nazwać feministycznym, gdyby takie pojęcie w ogóle istniało w czasach, w których toczy się akcja powieści. Tak czy inaczej, mamy tu do czynienia z obrazem silnej i niezależnej młodej kobiety, jaką jest Wasilisa Pietrowna. Dziewczyna nie wpasowuje się ani trochę w schemat przykładnej kobiety w patriarchalnym świecie, rządzonym przez mężczyzn – porzuca rodzinny dom i wraz ze swoim ukochanym koniem Słowikiem, w męskim przebraniu, wyrusza w podróż pełną niebezpieczeństw. Właściwie to jako chłopak czuje się znacznie lepiej, ponieważ nie musi mierzyć się z ograniczeniami, jakie nałożone są na kobiety – może brać udział w ucztach, pojedynkach i wyścigach konnych, co czyni z pełną podziwu brawurą. Przyznam szczerze, że taka feministyczna odsłona etosu rycerskiego szalenie mi się spodobała, choć ciężko jest dopatrzyć się w niej choć odrobiny prawdopodobieństwa. Konwenanse, męska zwierzchność i patriarchalna kultura w rzeczywistości nie pozwoliłyby żadnej kobiecie – nawet tej w przebraniu – na taką samowolę i beztroskie działanie. Ten element książki należy brać z przymrużeniem oka i cieszyć się z niego, nie zastanawiając się wiele nad możliwością jego istnienia w realnym świecie.
Wasia jest prawdziwą gwiazdą tej powieści. Choć narracja biegnie w wielu kierunkach – śledzimy losy Olgi, siostry Wasi, oraz jej brata, mnicha Aleksandra, znanego również pod imieniem Sasza – to właśnie do wątku jej przygód powracałam z największą ciekawością. Pomijając pierwszą połowę książki, która – jak już mówiłam – była dosyć nużąca, losy Wasi obfitowały w przeróżnego rodzaju przygody, od tych przyjemnych do tych pełnych dramatyzmu. Tak naprawdę gdy opowieść w końcu mnie porwała, przewracałam kolejne kartki w błyskawicznym tempie, czytając z zapartym tchem.
Plus autorce należy się za to, że umiejscowiła akcję książki – choć w dużej mierze opartej na fantastycznych postaciach i wydarzeniach – w rzeczywistej przestrzeni i czasie. Choć nigdzie nie wymieniła żadnych konkretnych dat, podsuwała czytelnikowi wskazówki, takie jak nazwa Złotej Ordy oraz fakty dotyczące najazdów tatarskich na Rosję, z których użyciem łatwo można było poskładać układankę. Nawet postać Wielkiego Księcia Moskiewskiego, Dmitrija, była postacią historyczną, co czyni książkę jeszcze bardziej intrygującą.
Dziewczyna z wieży jest książką wyjątkową – mimo początkowych kłopotów odkryłam w niej wiele zalet. Główna bohaterka jest postacią, jakiej nie spotkałam nigdy wcześniej – silną, zdecydowaną i gotową postawić na swoim za wszelką cenę w świecie, który nie znosił sprzeciwu. Pojawiające się często elementy magiczne tworzyły szczególną aurę, a obecność zaczerpniętych z wierzeń słowiańskich demonów, takich jak Południca czy Morozko, tylko zwiększały moją fascynację  światem przedstawionym powieści. Z radością stwierdzam, że mogę ze szczerym sumieniem polecić Wam Dziewczynę z wieży jako książkę, która przeniesie Was do zupełnie innej rzeczywistości.
booksofsouls.blogspot.com

Tagi: Fabularyzowane mity i legendy

Kup książkę Dziewczyna z wieży

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Dziewczyna z wieży
Inne książki autora
Niedźwiedź i słowik
Katherine Arden0
Okładka ksiązki - Niedźwiedź i słowik

W Rusi, na skraju pustkowia, zima trwa większą część roku, a podczas długich wieczorów Wasilisa i jej rodzeństwo lubią siadać razem przy piecu i...