Kółko się pani urwało

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019-04-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328063624
Liczba stron: 352
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię: Barbara Czulak
Tom 1 cyklu Zofia Wilkońska

Ocena: 4.62 (29 głosów)
Inne wydania:

Od jakiegoś czasu "rzucały" mi się w oczy pełne zachwytów recenzje i opinie o tej książce. Uwielbiam kryminalne komedie i szczerze rzekłszy liczyłam na coś w stylu Joanny Chmielewskiej. Może moje oczekiwania były zbyt wygórowane , może zbyt wiele tych pochlebnych recenzji a może po prostu mój smak stępiał wraz z wiekiem, że nie dostrzegam aż tylu wspaniałości w tej książce. Temat aktualny - wywłaszczenia z warszawskich kamiennic. Odrobinę przerysowana postać głównej bohaterki, która mam wrażenie wciąż jest na skraju wyczerpania spowodowanego niedoborami pożywienia. Nie polubiłam jej i nic na to nie potrafię poradzić. Zbyt wiele w niej pretensji o wszystko, byle tylko po jej myśli, bez oglądania się na potrzeby czy oczekiwania innych. Rozgrywająca się w tle kryminalna intryga czasami powodowała , że wydawało mi się to wszystko zbyt sztuczne i nieprawdopodobne. Krótko mówiąc , nie było mi aż tak bardzo do śmiechu abym mogła polecać tę pozycję. Jednak to oczywiście tylko i wyłącznie moje subiektywne zdanie.

Tagi:

Kup książkę Kółko się pani urwało

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Kółko się pani urwało
Inne książki autora
Komórki się pani pomyliły
Jacek Galiński0
Okładka ksiązki - Komórki się pani pomyliły

Kontynuacja ciepło przyjętej debiutanckiej powieści Kółko się pani urwało. Prawdziwa mieszanka wybuchowa - wredna staruszka kontra mafiosi. Zamieszanie...

Kratki się pani odbiły
Jacek Galiński0
Okładka ksiązki - Kratki się pani odbiły

Szalona emerytka Zofia Wilkońska tak namieszała, że trafiła za kratki. Czymże jednak jest więzienie dla zawziętej staruszki. Niczym innym jak sceną walki...

Cytaty z książki

Polską policją rządzą statystyki. Liczy się wykrywalność. Społeczeństwo chce wyników. I my z tych wyników jesteśmy rozliczani.


Więcej

Nie dziwię się, że ludzie nie chcą pracować w policji. Malutki, duszny pokoik z małym oknem. Nie do wiary, że w takich warunkach ci ludzie mają pracować nad zapewnieniem nam bezpieczeństwa. Myśląc o pracy w policji, wyobrażałam sobie przeszklone przestrzenie, na których najtęższe mózgi wykonują swoją ciężką pracę umysłową. Ktoś nosiłby stosy papierów, ktoś by je przeszukiwał. Inny mógłby rysować skomplikowane wykresy, jego współpracownik nanosiłby na wielką mapę punkty, w których działali zbrodniarze. Ktoś w końcu powinien krzyknąć: "Mamy go!" i cała armia funkcjonariuszy powinna podbiec do wielkiej szafy z karabinami. Najmniejszy z nich, niepozorny, łysawy, wydałby im broń i kamizelki. Ostatnie spojrzenia. Największy heros o szerokich barach i gęstej czuprynie pożegnałby się z uroczą sekretarką, z którą nigdy nie będzie ze względu na niebezpieczny styl życia, jaki wybrał, i wszyscy ruszyliby na akcję zatrzymania bandziorów.

Tymczasem w rzeczywistości dwóch nijakich facetów, których zdecydowanie na wyrost nazywałam Borewiczem i Columbo, gnieździło się na kilku metrach kwadratowych i w sposób nieudolny przepytywało starszą panią, która nic nie zrobiła i nic nie wiedziała. Taki był właśnie prawdziwy obraz otaczającego świata. Przynajmniej tego dnia.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki