Normalni ludzie

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2020-02-26
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788328067059
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię: peachesandplums

Ocena: 3.93 (15 głosów)

Dawno nie miałam tak dużego problemu z oceną i wydaniem opinii na temat książki. Zachęcona dobrymi recenzjami (a także niezwykle ładną okładką, trafiającą w moją estetykę) z radością sięgnęłam po tę pozycję. Poczułam jednak duże rozczarowanie. Prawdopodobnie wciąż będę tu wracać i wahać się z wystawieniem oceny, co jednak świadczy o tym, że zapamiętałam ten tytuł. Z jednej strony czuję ulgę, że ktoś pisze o problemach, życiu, uczuciach, seksualności osób młodych w szczery i otwarty sposób. To niejako powiem świeżości, szczególnie biorąc pod uwagę nietypowe upodobania Marianne. Dlatego spodobało mi się, że autorka Sally Rooney nie próbuje infantylizować i ugrzeczniać historii. Domyślam się, że takie zrozumienie wynika z tego, że Rooney jest młodą pisarką i faktycznie; urodziła się w 1991 roku. Chwilami rozumiałam bohaterów, mogłam się z nimi zidentyfikować i utożsamić w wielu kwestiach. Z drugiej jednak strony bywały momenty, w których kompletnie nie mogłam zrozumieć ich motywacji i byli dla mnie irytujący. Gdy jednak tak teraz o tym myślę, stwierdzam iż to normalne zachowanie dla osób w tym wieku: Impulsywność i ciągle zmienianie zdania. Nie można jednak zarzucić Marianne i Connell'owi, że są płytcy czy jednowymiarowi. Wręcz przeciwnie - Marianne wydała mi się bardzo tajemnicza i enigmatyczna. Jeśli zaś chodzi o Connell'a to poruszony został wątek zdrowia psychicznego. Ogółem książka ta porusza także m. in. takie problemy jak: zaburzenia odżywiania, podział na klasy, toksyczne związki. Rooney nie stara się jednak umoralniać, dawać sygnały łopatologicznie czy umniejszać komuś z powodu tych postaw. Inną rzeczą, która niezmiernie mi się podobała jest możliwość interpretacji zachowań niektórych postaci, snucia własnych domysłów i podejrzeń. Z kolei ogromnym zarzutem jest zakończenie i sposób, w jaki zostało one przedstawiony - przyspieszony, wręcz oderwany, mam wręcz wrażenie, że nieco nie pasujący do reszty, ale biorąc pod uwagę jak wyglądała i została ukazana relacja Marianne i Connella'a, wydaje się, że to była najlepsza z możliwych opcji. Miałam również problem z tempem toczenia się akcji, a także z zakończeniem, które wydało mi się zbyt pospieszne i naciągane. Ale jedno jest pewne - obok tej książki nie można przejść obojętnie. Zostaje na długo w głowie i z pewnością sięgnę po nią jeszcze drugi, a pewnie i trzeci raz, co prawdopodobnie przyczyni się do zmiany mojej oceny na wyższą. Z chęcią sięgnę również po serial na podstawie "Normalnych ludzi", który sądząc po zwiastunie utrzymuje ten nieco przygnebiajacy i melancholijny nastrój książki, ale mimo wszystko wypełniony też troszeczkę ciepłem, a w moim przypadku nawet nadzieją. Złudną bo złudną, ale nadzieją. 

Tagi:

Kup książkę Normalni ludzie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Normalni ludzie
Cytaty z książki

Marianne zamyka oczy. Prawdopodobnie już nie wróci, myśli. Albo wróci zmieniony. Tego, co mają teraz, nie zdołają odzyskać. Dla niej jednak ból samotności będzie niczym w porównaniu z bólem, który czuła kiedyś, bólem bycia niegodną. Ofiarował jej dobro i teraz należy ono do niej, tymczasem jego życie otwiera się przed nim we wszystkich kierunkach jednocześnie. Zrobili dla siebie dużo dobrego. Naprawdę, myśli Marianne, naprawdę. Ludzie naprawdę mogą się nawzajem odmienić.


Więcej

Przez te wszystkie lata byli jak dwie drobne rośliny rosnące na tym samym spłachetku ziemi, splatające się, wyginające, żeby zrobić miejsce jedno drugiemu, przyjmujące nieprawdopodobne pozycje. Ale ostatecznie zrobiła coś dla niego, umożliwiła mu nowe życie i już zawsze może czuć z tego powodu satysfakcję.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki