Pokój Wspaniałości

Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2020-01-29
Kategoria: Inne
ISBN: 9788381108645
Liczba stron: 272
Tytuł oryginału: La chambre des merveilles
Dodał/a opinię: maitiri_books

Ocena: 5.11 (9 głosów)
Inne wydania:

Kiedy zobaczyłam tę książkę i przeczytałam opis, poczułam, że to coś dla mnie. Chociaż zazwyczaj czytam coś zupełnie innego, lubię czasem sięgnąć po lekturę, która skłania do rozważań nad własnym życiem. A ta pozycja właśnie taka jest. Moja intuicja nie zawiodła mnie. Jestem zauroczona tym debiutem i chcę więcej takich książek.

Kobieta jakich wiele. Thelma, czterdziestoletnia matka prawie trzynastoletniego Louisa, pochłonięta karierą zawodową. Znane? Aż za bardzo. Matka i syn żyją według ustalonych reguł. Ona zajmuje się głównie pracą, on szkołą i swoimi pasjami, z których najważniejszą jest piłka nożna. Thelma sama wychowuje syna, chłopiec czasem pyta o ojca, ale ona pozostaje nieugięta w swoim postanowieniu, że tata Luisa nie będzie uczestniczył w jego życiu. Ba, on nawet nie wie, że ma syna. Thelma ma jedynie syna i matkę, z którą nie chce utrzymywać kontaktów. Ich stosunki są chłodne. Od czasu do czasu spotykają się jednak we trójkę. Tego dnia, od którego rozpoczyna się fabuła książki, Thelma i Louis wybierają się na spotkanie z babcią chłopca. Idą piechotą. Właściwie kobieta idzie, a nastolatek jedzie na deskorolce. Niespodziewanie dzwoni do Thelmy jej szef. To nic, że to dzień wolny od pracy, ona musi odebrać, inaczej będzie miała w pracy piekło. Akurat kiedy rozmawia przez telefon, chłopiec chce jej coś ważnego powiedzieć. Kobieta zbywa go machnięciem ręki. Nastolatek wskakuje na deskorolkę, wkłada do uszu słuchawki i mknie przed siebie. Nie za długo mknie, bo zaraz słychać huk. To Louis, właśnie wpadł pod koła ciężarówki. Chłopak trafia do szpitala, tam zapada w śpiączkę. Prognozy nie są optymistyczne. Jeśli Louis nie wybudzi się w ciągu czterech tygodni, zostanie odłączony od respiratora. Matka jest zrozpaczona, nie wie co robić. Bo co można zrobić w takiej sytuacji? Pewnego dnia znajduje w pokoju chłopca jego zeszyt wspaniałości i postanawia przeżyć je wszystkie za niego. Rejestruje wszystko na nagraniach i opisuje ze szczegółami chłopcu, mając nadzieję, że to pomoże mu otworzyć oczy. Chce pokazać synowi, że życie jest piękne i warto o nie walczyć. Czy jej się uda?

Bardzo chciałabym, abyście przeczytali tę książkę. „Pokój wspaniałości” to lektura dosłownie dla każdego, niezależnie od tego, po jaki gatunek sięgacie najchętniej. Gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni. Na okładce widnieje taka rekomendacja: „Książka, która sprawi, że będziecie płakali ze szczęścia”. Ja na zmianę płakałam i śmiałam się. Płakałam nie zawsze ze szczęścia. Było w książce tak dużo wzruszających momentów, że nie dało się pozostać obojętnym. Przy okazji poznawania marzeń nastolatka i obserwowania, komicznych czasami, prób ich spełnienia przez czterdziestoletnią kobietę, dowiadujemy się sporo o życiu bohaterów. I nie tylko tych głównych, czyli Louisa i Thelmy. Nie chcę być okrutna, ale to, co przydarzyło się tej dwójce, musiało się wydarzyć, aby kobieta przewartościowała swoje życie. Ten nieszczęśliwy wypadek był dla niej błogosławieństwem. A właściwie nie wypadek, a zeszyt, który znalazła i fakt, że odważyła się na coś, co przerastało jej wyobrażenia. Inaczej życie tej dwójki wyglądałoby cały czas tak samo. Thelma tkwiłaby całe życie w swojej strefie komfortu i nawet nie zauważyłaby, że krzywdzi przy tym innych. A przede wszystkim swojego syna, który mając tylko ją potrzebował jej uwagi, poczucia bezpieczeństwa, miłości. Chłopiec dorastał, a matka zajęta była głównie pracą, nie interesowała się nim tak, jak tego potrzebował. Chociaż kochała go najbardziej na świecie. Z zapartym tchem śledziłam przemianę, jaka zachodziła stopniowo w tej kobiecie. Jak się otwierała na innych ludzi i na inne doznania. Wspaniałe było to, jak odczuwała całą sobą doświadczenia, zbierane przy okazji spełniania marzeń syna. Ja byłam w tym razem z nią. Przeżywałam wszystko tak samo, albo bardzo podobnie. Bo tak jest napisana ta książka, że nie da się jej przeczytać, nie angażując się w stu procentach. Przekaz płynący z książki jest dla mnie jasny. Nie czekajmy, aż wydarzy się coś, co zmusi nas do tego, aby zacząć żyć naprawdę. Aby naprawić nasze relacje z bliskimi. Aby zacząć skupiać się na rzeczach naprawdę ważnych. Aby spełniać marzenia. Praca jest ważna, za coś przecież musimy żyć. Ale warto popracować nad znalezieniem równowagi w życiu, aby nie okazało się, że jedynym, do czego dążymy i jedynym, co nas zajmuje jest nasza praca i wspinanie się po szczeblach kariery, a życie toczy się gdzieś obok. Na końcu i tak okaże się, że to wszystko na nic, jeśli nie będziemy mieli przy sobie nikogo bliskiego.

„Pokój wspaniałości” to książka wyjątkowa. Krótka, ale bogata w emocje. Interesująca i wciągająca. Napisana prostym, trafiającym do serca czytelnika językiem. Refleksyjnie, ale bez niepotrzebnego patosu. Piękna, ciepła, wzruszająca, dająca nadzieję, wiarę i kopa do działania. Przeczytajcie koniecznie!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.

Cała recenzja na: https://maitiribooks.wordpress.com/2020/01/28/pokoj-wspanialosci-julien-sandrel-recenzja-przedpremierowa/

Tagi: bóg Beletrystyka - problematyka życia wewnętrznego

Zobacz opinie o książce Pokój Wspaniałości

Kup książkę Pokój Wspaniałości

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Szpiedzy i sufrażystki
Krzysztof Beśka
Szpiedzy i sufrażystki
Leśniczanka
Klaudia Duszyńska
Leśniczanka
Hotel spełnionych marzeń
Justyna Drzewicka
Hotel spełnionych marzeń
Moc Amelki
Barbara Gawryluk
Moc Amelki
Niepokonane
A. Kameron
Niepokonane
Nata i czarownice
Anna Andrusyszyn
Nata i czarownice
Poznaj Mszę Świętą
Régis Denel
Poznaj Mszę Świętą
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy