reklama

Powiedz tylko słowo

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2014-12-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7942-508-2
Liczba stron: 220
Dodał/a opinię: asza

Ocena: 4 (1 głosów)

Świat uczy nas szczęścia. Szczęścia na chwilę, szczęścia pozornego, złudnego, a przez to bardzo krzywdzącego. Ale takie szczęście ładnie wygląda: świetna sylwetka, markowe ubrania, godziny przepędzone w spa, dobra praca i bieg w butach na obcasie po drabinie kariery. To jest modne, to jest na czasie. I wyśmiewanie, pogarda dla robiących inaczej też jest dziś wysoko punktowane. Jeśli spełniasz podane kryteria, gratulujemy - możesz przyczepić sobie elegancką metkę z napisem "NA SPRZEDAŻ".

Sztuką jest dziś zwolnić, zatrzymać się, a już wyczynem karkołomnym: zawrócić. Wydaje mi się, że każdy człowiek musi się tego nauczyć, że ta umiejętność jest w prawdziwym życiu bardzo potrzebna. Anna tę sztukę opanowała i za to należy ją podziwiać. Miała absolutnie wszystko, co trzeba mieć, by wybredny pan świat uznał cię za człowieka. Szukała miłości, ale jako że to nie wlicza się w pakiet urodzonego pod szczęśliwą gwiazdą, można by ją uznać za ideał. Same sukcesy w pracy, same drogie ubrania, samo naturalne piękno dzięki kilogramom kosmetyków i wizytom w samych odpowiednich miejscach. I nagle coś pękło: Anna najpierw zwolniła, później się zatrzymała, a na sam koniec - zawróciła, żeby zacząć wszystko inaczej. Z miłością, z mężem, z Panem Bogiem.

Nie będzie już innych świadectw nawrócenia. Dziś wszyscy biegną, zwalniają, zatrzymują się, zawracają. Historia Anny jest pierwszą, z którą się zapoznałam, ale na pewno nie pierwszą zrealizowaną. I nie ostatnią. Zastanawiam się, co napisać o tej książce, czego się z niej nauczyłam, czy warto ją polecić i komu. Mówi się, że świadectwo to świadectwo, rządzi się swoimi prawami, nie oceniamy i nie krytykujemy świadectw. No dobrze. Nie mówię więc o języku, o sposobie, o rzeczach do poprawki - to indywidualna sprawa, której znajomość nikogo nie wzbogaci. Wzbogaci za to lektura książki z przepiękną, idealną wręcz okładką.

Nie nauczyłam się z tej książki niczego, ale niech was to nie zmyli - po prostu mam takie poglądy, które się zawierają w "Powiedz tylko słowo". A czego się można nauczyć? Tego, o co stoczyłam wiele bojów: że wszystko jest po coś, a przypadki tylko w gramatyce. Tutaj może nieco za mało uwypuklone, ale są na to dowody: nie-przypadek maila do MMarinesa, nie-przypadek Amerykanina z taksówki, nie-przypadek rejestracji na sympatia.pl, nie-przypadek wiary, nadziei i miłości, nie-przypadek zawrócenia owocującego NAwróceniem. Nie-przypadek powrotu.

Nie jest to książka idealna, ale potrzebna, nie ambitna, ale wymagająca, nie dobrze napisana, ale napisana o dobru, skończona, ale niekończąca się. I to nie są czcze słowa, bo tak wypada, bo chcę przekonać, bo książka o Panu Bogu musi być niezła. Choć zauważyłam nieporadność, a niekiedy tęgawość języka i wykonania ciekawych pomysłów autorki, nie żałuję, że zamiast uczyć się do egzaminu z filozofii, pół dnia spędziłam w świecie przedstawionym przez Anielę Mencel. I mogę z czystym sumieniem polecić lekturę nie łowcom literackich perełek, ale tym, którzy szukają sensu życia. Albo chociaż pomysłu na to, jak można go odnaleźć. I oczywiście wszystkim, wszystkim, którzy nie do końca rozumieją, co mam na myśli, pisząc o zawracaniu. Zrozumieją.

Kup książkę Powiedz tylko słowo

REKLAMA

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Powiedz tylko słowo