Rytuały wody

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2019-10-30
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328712638
Liczba stron: 544
Tytuł oryginału: Los ritos del aqua
Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko
Dodał/a opinię: dorotbook

Ocena: 5.31 (32 głosów)

Bardzo tęskniłam za hiszpańską Vitorią, prawie cały rok marzyłam, by znaleźć się w niej jak najszybciej. „Cisza białego miasta” była dla mnie książką, w której nie znalazłam żadnego minusa, która pochłonęła mnie do reszty. Wiadomość o wydaniu „Rytuałów wody” wywołała szybsze bicie serca, ogromną radość i ciekawość, co mnie teraz będzie czekać. Nie ukrywam, że troszeczkę bałam się ją zaczynać, aby tylko nie okazało się, że to już nie to, książka nie wciąga i po co ta książka właściwie powstała. Nie będę Was dręczyć i napiszę od razu, że skończyło się tylko na obawach, ponieważ książka trzyma poziom i nie potrafię teraz już wybrać, która część podoba mi się bardziej.

Listopad 2016. W górach znaleziono ciało zamordowanej kobiety w ciąży. Ofiara została utopiona w celtyckim kotle z wodą i powieszona za nogi na drzewie. Widać, że sprawca inspirował się rytuałem potrójnej śmierci. Śledczy chcą, by do sprawy włączył się obecnie przebywający na zwolnieniu lekarskim profiler Unai Lopez de Ayala (pseudonim Kraken). Okazuje się, że zamordowana dziewczyna – rysowniczka komiksów Ana Belén Liaño jest pierwszą dziewczyną Krakena, którą poznał ponad dwadzieścia cztery lata wcześniej. Unai przypuszcza, że nie skończy się na tym jednym zabójstwie. Wszystko wskazuje też na to, że na celowniku mordercy są przyszli rodzice, a co za tym idzie na jego liście może znaleźć się i sam Kraken. Policjanci starają się utaić śledztwo, bo boją się powtórki z tego, co działo się w Vitorii kilka miesięcy wcześniej.

W „Rytuałach wody” miałam powtórkę tego, co zadziało się ze mną podczas czytania pierwszej części – świat przestał istnieć, a dla mnie liczyło się tylko to, by jak najszybciej dowiedzieć się, czym jeszcze mnie zaskoczy autorka i czy może tym razem zgadnę, kto jest tajemniczym mordercą. W tej części narratorem jest ponownie Kraken i niestety, to już nie jest ten sam człowiek. Delikatnie mówiąc – autorka go lekko sponiewierała i z pewnego siebie człowieka stał się jego cieniem, który zmaga się z przeszłością oraz z afazją Broka. Kraken nie zmienił się tylko w jednej kwestii – wciąż bardzo ważna jest dla niego rodzina – jego dziadek, brat oraz Alba. I choć nasz bohater zmaga się z traumą, musi się nauczyć żyć na nowo i to najlepiej jak najszybciej. Nie mogę za wiele zdradzić tego, co wydarzy się jeszcze w życiu tego bohatera, ale tak jak i w pierwszej części wydarzenia będą rozgrywać się dwutorowo, bo cofniemy się aż do roku 1992 roku. Tamtego lata Kraken wraz z kolegami przebywał na obozie archeologicznym i pracował pod okiem profesora Saúla Tovara nad odbudową celtyckiej wioski. Czy te wydarzenia mogą mieć związek z prowadzonym współcześnie śledztwem? Odpowiedź musicie poznać już sami!

„Rytuały wody” trzymają wysoki poziom „Ciszy białego miasta” i tutaj także czuć wyjątkowy hiszpański klimat. W tej części autorka przybliża nam historię celtyckich rytuałów i ten watek jest naprawdę bardzo ciekawy! Choć mam wrażenie, że było tutaj mniej opisów lokalnych obchodów świąt (w tej części mamy Boże Narodzenie), to i tak czytało mi się książkę fantastycznie! Autorka drugi raz bawi się czytelnikiem i choć tutaj nieco szybciej możemy się domyślać, kto mógłby być tajemniczym zabójcą, to jednak rozwiązanie nie będzie proste. Czytanie będzie czystą przyjemnością a odkrywanie powiązań śledztwa oraz tego, co wydarzyło się na obozie, będzie nie lada gratką. Oczywiście autorka zadbała o to, by nam trochę w tym poprzeszkadzać i podsunęła mnóstwo mylnych tropów! I choć znowu mi się nie udało rozwiązać zagadki, to przepadłam na kilka dobrych godzin i bawiłam się wyśmienicie.

Eva García Sáenz de Urturi napisała świetną kontynuację cyklu Trylogia Białego Miasta. Zadbała o to, by książka zaczęła się mocnym uderzeniem i tak samo się skończyła! Będzie mrocznie, bo autorka porusza wątek rodzicielstwa, skupiła się na relacjach pomiędzy dzieckiem a rodzicem i pokazała różne rodzaje patologii. Skłania nas do refleksji na temat tego, czy wpływ na to, jakimi jesteśmy ludźmi, mają wpływ geny, czy może to, w jakiej rodzinie się wychowujemy. Na pewno nie da się o tym nie myśleć. Książkę polecam gorąco, na pewno jeszcze nie raz do niej powrócę, a tymczasem czekam na trzecią część!

Tagi: Thrillery i suspens

Zobacz opinie o książce Rytuały wody

Kup książkę Rytuały wody

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Władcy czasu
Eva Garcia Saenz de Urturi0
Okładka ksiązki - Władcy czasu

Kontynuacja thrillera kryminalnego 2019 roku "Cisza białego miasta". Trylogia białego miasta sprzedała się w ponad milionowym nakładzie i stała się światowym...

Cisza białego miasta
Eva Garcia Saenz de Urturi0
Okładka ksiązki - Cisza białego miasta

Pierwsza część fenomenalnej „Trylogii Białego Miasta”, pełnej mrocznych rodzinnych tajemnic, baskijskiej kultury i tradycji. Mieszkańcami...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Tam, gdzie nie pada
Michael Sowa
Tam, gdzie nie pada
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy