Sami sobie nigdy

Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2018-09-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-65351-66-1
Liczba stron: 272
Dodał/a opinię: Ivy

Ocena: 5.33 (3 głosów)

"Lubię panią sąsiadkę, ale mamusię kocham"

 

Z prozą pani Anny M. Brengos miałam przyjemność zapoznać się po raz pierwszy, jednak mam nadzieję że nie ostatni. "Sami sobie nigdy" to książka bardzo smutna i jednocześnie bardzo wkurzająca. Dlaczego ? Dlatego że taka na wskroś prawdziwa. Nic tutaj nie jest wyssane z palca czy wzięte prosto z kosmosu. Wszystko o czym pisze autorka jak najbardziej mogło się wydarzyć i pewnie nie raz wydarzyło i wciąż wydarza.

 

Historię tę poznajemy z relacji trzech jej głównych bohaterów. Nie mają oni ani imion, ani nazwisk, zabieg który uwypukla ich anonimowość i aż się prosi by jak w dramie, podstawić pod nich postacie "swoje". Tutaj są one określane słowami: tatuś; mamusia; sąsiadka; moje dziecko; koleżanka z pracy; wujek; itd.itp.

 

Postacie są bardzo wiarygodne, a najbardziej osoba i relacja małej, chyba pięcioletniej dziewczynki. Wydaje się że autorka doskonale zna psychikę dziecka w tym wieku. Sąsiadka też oki. Tatuś prawnik, wydał mi się ciut zbyt miękki i naiwny, ale też jeszcze w granicach wiarygodności. Ktoś mógłby powiedzieć że to jest po prostu dobry człowiek. Ja jednak uważam że wykazał się zbyt dużą dozą naiwności, by nie powiedzieć głupoty.

 

Książkę czyta się szybko i dobrze. Relacje występujące tutaj naprzemiennie, są rozdzielone tylko większym odstępem do następny. Podoba mi się to, że autorka nie moralizuje, nie oskarża nikogo wprost, nie generalizuje że wszyscy ojcowie to, a wszystkie matki tamto, mimo że książka jest ewidentnie "pro ojcowa".

 

To właśnie jest takie wkurzające, nie to że jest "pro tatusiowa", tylko to, że to wszystko prawda, że polskie prawo rodzinne i rodzicielskie daje tak zwanym "madkom", ostry i niepodważalny oręż w utrudnianiu ojcom kontaktu z dzieckiem. A one, bardzo skrupulatnie z niego korzystają. Manipulując, utrudniając i oskarżając ojców o wszystko o co tylko im przyjdzie do głowy.

Prawo to jest tak kulawe, że powstają jak grzyby po deszczu stowarzyszenia zrzeszające ojców odseparowanych od własnych dzieci, ojców skrzywdzonych i bezradnych. Oraz "madek", które śmieją się im w nos przyprowadzając do domu kolejnego przydu...tfuu...wujka, który krzywdzi dziecko, często za cichym przyzwoleniem matki. A sądy...na ten temat właściwie nie będę się wypowiadać, bo musiałabym użyć kilku mało cenzuralnych epitetów, więc zakończę już swoją opinię, zachęcając do przeczytania tej bardzo dobrej pozycji.

Zobacz opinie o książce Sami sobie nigdy

Kup książkę Sami sobie nigdy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Dzień prawdy
Anna M. Brengos0
Okładka ksiązki - Dzień prawdy

Rodzina Nowaków, chcąc odpocząć od interesów i miejskiego gwaru, przeprowadza się do nowej willi na wieś. Miało być cicho i spokojnie. Nic...

Piotr(uś) w pakiecie
Anna M. Brengos0
Okładka ksiązki - Piotr(uś) w pakiecie

Marta zajmuje jedną część podmiejskiego bliźniaka. Jej sąsiad Piotr, uroczy i beztroski lekkoduch, zderza się z szokującą niespodzianką. Jego była pojawia...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Królewska rozgrywka
Melisa Łada
Królewska rozgrywka
Jesteśmy twoi
Anna Ficner-Ogonowska
Jesteśmy twoi
Zgodne małżeństwo
Aleksandra Tyl
Zgodne małżeństwo
Echowa Góra
Lauren Wolk
Echowa Góra
Pola. Wnuczka wariatki
Danuta Noszczyńska
Pola. Wnuczka wariatki
Odzyskany los
Marzena Rogalska
Odzyskany los
Światło i cień
Katarzyna Majgier
Światło i cień
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy