reklama

Szepty gwiazd

Wydawnictwo: DRAGON
Data wydania: 2019-10-16
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788381720977
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię: maitiri_books

Ocena: 4.38 (8 głosów)
Inne wydania:

Jest grudzień, pada śnieg, Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami. Wszyscy gdzieś się spieszą, załatwiają wiele spraw na raz, ogarnięci szałem świątecznych przygotowań. Bohaterowie powieści również będą obchodzić Święta i oni również się do nich przygotowują. Planują, sprzątają, kupują. Zastajemy każdego z nich w trudnej dla nich sytuacji życiowej. Agata rozstała się z mężem i została sama z synem. Jacek wyprowadził się z domu i zaczął układać sobie życie z Joasią, młodą asystentką z uczelni, na której pracuje. Agata, która formalnie nadal jest jego żoną, jakoś musi sobie radzić. W większości sama, czasem z pomocą rodziców, którzy też mają swoje problemy. Mama Agaty czeka na wyniki ważnych badań. Później, kiedy wyniki już są, matka z córką zjawiają się w szpitalu u doktora Siwickiego. Między Agatą, a nowo poznanym Konradem zaczyna iskrzyć. Nie wiadomo jednak, czy ta relacja ma szansę się rozwinąć, bo jest Michał, syn Agaty, który tęskni za ojcem. Dodatkowo chłopiec zaczyna chorować. Konrad, ojciec prawie dorosłych już dzieci, nie może pozbierać się po tragicznej śmierci żony. Mijające lata nie przynoszą ukojenia, gdyż na jaw zaczynają wychodzić nowe fakty dotyczące wypadku jego żony. Grażyna zajmuje się domem i dziećmi, jednocześnie pisze pracę magisterską i rozpoczyna współpracę nad publikacją. Jej mąż zajmuje wysokie stanowisko w banku i zawsze przychodzi do domu „na gotowe”. Nie rozumie, że Grażyna jest zmęczona rolą kury domowej i nie da się zamknąć na stałe w czterech ścianach. Witek jest oddanym pracownikiem tego banku, podobnie jak Agata. Jednak Witek awansował na wyższe stanowisko i teraz jest szefem Agaty. Agacie grozi zwolnienie, a Witek, chociaż był kiedyś z kobietą blisko, nie potrafi temu zapobiec. Prywatnie Witek jest mężem Jagody i ojcem małej Martynki. Małżeństwo spodziewa się kolejnego dziecka, które, według przewidywań lekarzy, ma narodzić się chore. Losy tych wszystkich osób w jakiś sposób splatają się. Jak potoczą się dalej? Czy wszystkim uda się odnaleźć szczęście?

Wymienione w streszczeniu osoby, to nie wszyscy bohaterowie powieści. Są jeszcze postacie epizodyczne, jak na przykład Dorota, dawna miłość Jacka i Krzysiek, mąż Doroty i dawny kolega Jacka. Jest też Monika, siostra Joasi, która w pierwszy dzień Świąt ma wziąć ślub z Michałem (który również dostał tu do zagrania małą rólkę). Są rodzice Joasi, mama Michała, rodzice Agaty i Jacka, jest gospodyni Konrada, Karolina i jej rodzice i jeszcze inne osoby, które nie mają większego znaczenia dla fabuły. Trzeba przyznać, że postaci jest w tej książce sporo. Ciężko się na początku połapać, kto jest kim i kogo dotyczy czytany fragment. Nie ułatwia tego fakt, że wszystkie opowiedziane historie są dość chaotyczne. Autorka rozpoczyna jakiś wątek, płynnie przechodzi do kolejnego i do jeszcze innego, po czym wraca do tego wcześniej rozpoczętego, ale niekoniecznie do tego momentu, w którym został przerwany. Nie brakowało w tej powieści retrospekcji, dodatkowo Anna Łajkowska umieściła w powieści pewne dodatki. Coś jakby wywiady z bohaterami powieści, w których każdy wypowiadał się na temat „Szeptów gwiazd” i siebie w tej powieści. Niektórym podobało się to, jak zostali przedstawieni, inni nie mieli nawet zamiaru sięgnąć po tę powieść, bojąc się tego, co o sobie przeczytają. Wszystko to sprawiło, że książka wydaje się mało spójna. Brakuje w niej jakiegoś wątku głównego, wokół którego mogłyby się toczyć pozostałe wątki. Wszystkie wątki są ważne, każdy zasługuje na uwagę. Jednak ciężko się w nich odnaleźć, przeskakując od bohatera do bohatera i z powrotem. Fabuła jest interesująca i muszę przyznać, że dałam się wciągnąć w wir wydarzeń. Jednak brakuje jej jakiegoś konkretnego wstępu, rozwinięcia i zakończenia. Przedstawione historie są, jak już wspomniałam, podane w sposób nieuporządkowany, mieszają się, są pourywane. Niektóre wątki nie zostały zakończone. Inne były w książce nie wiadomo po co, bo nie wnosiły do fabuły niczego nowego. Dodam jednak, że o ile w książce wiele wątków przedstawionych w taki sposób i z perspektywy wielu osób może utrudniać czytanie, to uważam, że byłby z tego świetny świąteczny film. Czytając, cały czas miałam przed oczami film „Listy do M.”. I to wrażenie, jakbym oglądała film, a nie czytała książkę, pozostało ze mną do końca tej powieści.

Jeśli chodzi o wspomnianą na początku magię Świąt, specyficzną atmosferę, oczekiwanie, nadzieję, mniejsze i większe cuda, które w tym okresie się zdarzają, w tej pozycji nie ma tego za wiele. Owszem, jest nadzieja na lepsze jutro. Ale przysłania ją obawa o to, co może nadejść. Jest magia, ale bohaterowie jakby jej nie dostrzegają pozostając w świecie własnych problemów. Mogłaby być rodzinna, ciepła atmosfera, ale nie w tych nieszczęśliwych rodzinach. Jeśli liczycie na oderwanie od problemów dnia codziennego przy lekkiej, pozytywnej i wprowadzającej w świąteczny nastrój powieści, możecie się rozczarować. To jest zupełnie inna świąteczna książka. Wydarzenia w niej opisane zaczynamy poznawać od początku grudnia. Rozstajemy się z bohaterami podczas ślubu Michała i Moniki w pierwszym dniu Świąt. Więc okres owszem świąteczny jest, prawie przez cały czas pada też śnieg. Bohaterowie szykują na Święta swoje domy, przygotowują potrawy, kupują prezenty. To w pewnym stopniu pozwala poczuć świąteczną aurę. Jednak tylko odrobinę. Mnie to nie przeszkadza, bo nie przepadam za typowo świątecznym repertuarem książkowym. Nie lubię książek o niczym. Wolę pozycje, które zmuszają do refleksji. Książki o prawdziwym życiu i ludzi z prawdziwymi problemami. I ta pozycja taka właśnie jest.

„Szepty gwiazd” to książka trudna emocjonalnie. Jest przesiąknięta emocjami. Bardzo różnymi emocjami. Bohaterowie powieści znajdują się na życiowym zakręcie. Próbują sobie to swoje życie jakoś poukładać. Gonią za szczęściem, często dość samolubnie, nie zważając na potrzeby bliskich. Poznajemy ich codzienność w okresie przedświątecznym, który z założenia powinien być czasem radosnych, rodzinnych przygotowań. Nie tutaj. Każdy z bohaterów zmaga się w tym czasie z własnymi demonami. Zdrady, śmierć bliskich osób, choroba w rodzinie, traumatyczne wspomnienia, zagrożenie utratą pracy tuż przed Świętami, samotne wychowywanie dziecka, presja rodziców. To nie wszystkie problemy, które dotykają bohaterów powieści. W niektóre z nich wpakowali się sami, swoimi nieprzemyślanymi decyzjami, brawurą myloną z odwagą. I teraz są w dołku, nie wiedzą, jak z tego wyjść, jak sobie poradzić z życiem. Już od listopada atakuje nas na każdym kroku świąteczny klimat. Bożonarodzeniowe dekoracje, piosenki, promocje, atrakcje i inne. A co w sytuacji, kiedy nie czujemy tego wszystkiego? Co, kiedy nawet nie możemy tego zauważyć, bo przytłaczają nas problemy. Jak się cieszyć, kiedy zwyczajnie się nie da? W takiej sytuacji znajdują się bohaterowie tej książki. Żadna z tych osób nie ma łatwego życia, każda nosi w sobie jakiś ciężar, z którym nie potrafi się uporać.

Książka mi się podobała. Przymknęłam oko na te drobne niedociągnięcia, o których wspominałam wcześniej. Nie zabrały mi one przyjemności z czytania tej mądrej powieści zawierającej wiele życiowych prawd. Kiedy się wczytałam, odnajdywanie właściwego wątku poszło gładko. „Szepty gwiazd” to książka o codzienności zwykłych ludzi, nie zawsze łatwej. To genialna analiza ludzkich zachowań, które możemy zaobserwować każdego dnia. Nie teoria, a praktyka. To studium życia i śmierci. Analiza ludzkiej natury i motywacji działania. To opowieść o trudnych wyborach i nie zawsze oczywistych ich konsekwencjach. To historie ludzi prawdziwych, którzy popełniają błędy, mniej lub bardziej świadomie, i którzy nie zawsze mogą lub chcą się do nich przyznać. To opowieść o ludziach pokiereszowanych, poszukujących, próbujących odnaleźć szczęście w nieszczęśliwych okolicznościach. To historie, które nie zawsze kończą się happy endem. To książka o tym, że nie zawsze jest rozwiązanie, a jeśli jest, to takie, które na pewno kogoś zrani. A wszystko to podane zostało w przystępny sposób, kojący i dający nadzieję.

Kilka słów o bohaterach powieści. Jak już wspomniałam, jest ich wielu. I każdy został przedstawiony w poprawny sposób. Przynajmniej najważniejsze dla fabuły postacie zostały dobrze zobrazowane. To przeróżne osobowości. Każdy inny, odrębny, ze swoimi marzeniami, planami na przyszłość i innymi przemyśleniami o zastanej rzeczywistości. Ale każdy jest autentyczny. Nie każdego polubiłam. Najmniej spodobał mi się chyba Jacek. Pan w średnim wieku, który nie wie, czego chce od życia. Stracił kogoś bliskiego, kiedy był bardzo młody i do teraz nie może sobie wybaczyć, że nie było go przy tej osobie, bo jego obecność mogłaby coś zmienić. Jacek jest egoistą. Na pierwszym miejscu stawia siebie i swoje uczucia. Nie liczy się zbytnio z innymi. Związał się ze swoją żoną jakby przez przypadek i dopiero po latach stwierdził, że nie potrafią żyć razem. Do pewnego momentu sądziłam, że odejście z domu to tylko jego wina. Że miał taki kaprys, znalazł młodszą kobietę i zapragnął odmiany. Okazuje się, że Agata, jego żona, miała w tym jego odejściu swój udział. Teraz kobieta cierpi i nie może się pogodzić z tym, że rodzina się rozpadła. Najbardziej cierpi, kiedy patrzy na swojego jedenastoletniego syna, który jest bardzo związany z ojcem. Chłopcu brakuje codziennej obecności taty w domu. Został postawiony przed faktem dokonanym i dzielnie próbuje sobie z tym radzić. Jednak tłumi w sobie gniew i stres, co odbija się na jego zdrowiu. Najbardziej z pokazanych w książce postaci spodobali mi się Grażyna i doktor Siwicki. Konrad, samotny ojciec, jest znanym lekarzem. Od czasu śmierci żony nie związał się z żadną kobietą. Dopiero Agata, kiedy pojawia się w jego życiu, zaczyna coś w nim zmieniać. Częściej się uśmiecha i jakoś bardziej chce mu się żyć. Tragiczna i niespodziewana śmierć żony wstrząsnęła nim i jego dziećmi. Konrad nadal nie może się pogodzić z tym faktem i rozdrapuje wciąż świeżą ranę, szukając nowych poszlak, które pomogą mu zrozumieć, dlaczego stało się tak, jak się stało. Ale jest nadzieja, że za sprawą nowego uczucia jego życie się odmieni. Grażyna to młoda kobieta, matka dwójki małych dzieci. Jest taką kobietą, która ze wszystkim próbuje sobie radzić sama. Dom jest zawsze wysprzątany, zakupy zrobione, obiadki i kolacje przygotowane, dzieci zaopiekowane. Mąż przychodzi z pracy na gotowe, niczego nie musi robić, o nic się starać. Kobieta próbuje w międzyczasie zadbać o swój rozwój zawodowy. W domu póki co, bo na wyjście z niego bez dzieci nie ma szans. Pisze prace magisterską, angażuje się w publikację. Myśli coraz poważniej nad rozwojem swojej kariery zawodowej. Nie wiedzie im się źle, bo jej mąż dobrze zarabia jako dyrektor banku. Jednak męczy ją już siedzenie w czterech ścianach. Ponieważ Grażyna jest odpowiedzialna i bardzo poukładana, wzorowo wywiązuje się ze swoich obowiązków, spychając na dalszy plan myśli o karierze. Do czasu. Pewnego dnia zdarza się wypadek. Od tego czasu kobieta zaczyna postrzegać świat nieco inaczej.

Na przykładzie swoich bohaterów autorka obrazuje różnice w postrzeganiu świata, a także często tej samej sytuacji. Pokazuje różne relacje w rodzinie i podejście do roli kobiety w dzisiejszym świecie. Z jednej strony mamy kobiety wyzwolone, które same sterują swoim życiem i takie, za które próbuje decydować ktoś inny. Przykładem tej drugiej może być Joasia. Dorosła kobieta uwikłana w związek z żonatym mężczyzną. I jej matka, która nadal chce mieć kontrolę nad życiem córki i cały czas organizuje jej życie. W bardzo fajny sposób zostały pokazane relacje międzyludzkie w tej powieści. Walka o siebie, o swoją niezależność, o swoje przekonania, brak pewności siebie w relacji z drugim człowiekiem, poświęcanie się dla jednej osoby i zaniedbywanie relacji z inną. Przekaz ubrany w emocje płynące z serca, nie pozwalające na pozostanie obojętnym.

„Szepty gwiazd” to książka o życiu, o ludziach z krwi i kości, zmagających się z takimi samymi problemami, jak każdy z nas. O nadziei mieszającej się z bezradnością, o szczęściu przeplatanym rozpaczą. O miłości, poszukiwaniu swojego miejsca w świecie i o radości z rzeczy małych. Szczera, trafiająca do serca. Zmusiła mnie do zastanowienia się nad swoim życiem, nad tym, czy podążam właściwą ścieżką, a to już wartość sama w sobie. Serdecznie polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Dragon.

Tagi: Romans

Kup książkę Szepty gwiazd

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Szepty gwiazd
Inne książki autora
Miłość na wrzosowisku
Anna Łajkowska0
Okładka ksiązki - Miłość na wrzosowisku

W życiu Basi zachodzą spore zmiany. Przeprowadza się do uroczego angielskiego miasteczka, otwiera wymarzoną kawiarnię, remontuje dom, opiekuje się synkiem...

Dobra Przystań
Anna Łajkowska0
Okładka ksiązki - Dobra Przystań

Pełna ciepła opowieść o sile marzeń i gotowości na zmiany. Na ten moment Marianna czekała bardzo długo. Wreszcie wraz z mężem Hubertem sprzedają zrujnowany...

Zobacz wszystkie książki tego autora