Trzynasty dzień tygodnia

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2019-02-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-287-1140-2
Liczba stron: 480
Język oryginału: Polska
Dodał/a opinię: benioff
Tom 2 cyklu Milicjanci z Poznania

Ocena: 4.43 (7 głosów)
Inne wydania:

„Trzynasty dzień tygodnia” to wyśmienita powieść kryminalna, która z całą pewnością przypadnie do gustu nie tylko klasycznemu pożeraczowi opowieści ze zbrodnią w tle, ale zadowolić też powinna bardziej wymagającego czytelnika, który doceni nie tylko ciekawy koncept, soczyste postaci skreślone ręką wprawnego obserwatora ludzkich typów, ale także drobiazgowo zbudowaną scenerię, tak w aspekcie prawdy o historycznych wydarzeniach, jak i szacunku dla rekwizytów i detali, które są charakterystyczne dla słusznie już minionej epoki. Dla jednych będzie to podróż w nie tak jeszcze odległe czasy początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, dla młodszych, urodzonych już po okresie tak zwanej transformacji, ciekawa lekcja historii. Z tego zresztą słyną wszystkie powieści Ryszarda Ćwirleja, składające się na „neomilicyjny” cykl. Tym razem tłem dla kryminalnej intrygi będzie jeden z mroczniejszych epizodów naszej współczesnej historii czyli stan wojenny.

Rzecz zaczyna się w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku i wraz z rozwojem akcji, towarzyszyć będziemy bohaterom i mieszkańcom Poznania w tych niezwykłych wydarzeniach dziejowych. To będzie wyjątkowo soczysta, nie tylko dzięki żywemu, pełnemu lokalnego kolorytu i gwary językowi, zbeletryzowana i przez to szalenie wciągająca lekcja historii.


Powieść Ćwirleja urzeka dbałością o dokładne odwzorowanie detali tamtej epoki, co czyni tę powieść szczególnie miłą sentymentalnie nastrojonemu czytelnikowi, który może, zanurzając się w tę retrospekcję, przywołać z pamięci obrazy ze swojej młodości czy dzieciństwa. Tak było ze mną, który co prawda stan wojenny pamiętam jak przez mgłę, ale resztę charakterystycznych akcesoriów tej wydawałoby się szalenie odległej epoki wspominam czasami w rozmowach z rówieśnikami i rodzicami. Scenerią „Trzynastego dnia tygodnia” są zakopcone tanim tytoniem popularnych lub radomskich mieszkania w blokach z nieodłączną drewnianą boazerią na ścianach korytarza, szare ulice, po których snują się policyjne nyski, a duże fiaty tajniaków ścigają obywateli w maluchach i kopcących syrenkach. W telewizji seriale „Stawka większa niż życie” i „Czterej pancerni i pies”, w księgarniach serie „Ewa wzywa 07” oraz wojenne „Tygrysy”. Towary na kartki, kolejki przed sklepami, gdy rzucano jakiś luksusowy towar w rodzaju kawy czy kakao, wreszcie marzenie każdego obywatela Fiat 126p czyli popularny Maluch i legendarny kij od szczotki wożony na tylnym siedzeniu.
W taką właśnie scenerię wplótł Ćwirlej kolejną swoją opowieść „milicyjną” w której poznańskie „szkieły” mierzą się z kolega esbekami w pogoni za zaginionymi pieniędzmi, w niewyobrażalnej jak na tamte czasy kwocie kilkudziesięciu tysięcy marek niemieckich, któ®e to próbują ukryć członkowie „Solidarności”, umykający przed internowaniem. Po obu stronach barykady, wszak mamy do czynienia z formą wojny domowej, znajdziemy postaci sympatyczne czy wręcz pozytywne oraz zwyczajnie podłe i odrażające. Nie będzie więc trudno o czyny zbrodnicze, które dodatkowo będą komplikować i napędzać akcję, i tak już wyjątkowo napiętą z powodu wspomnianych okoliczności historycznych.


Gęstą kryminalną atmosferę stanu wojennego pogłębiają jeszcze dym z papierosów palonych dosłownie wszędzie oraz, mimo wprowadzonej 13 grudnia prohibicji, dosłownie rwące potoki przeróżnych alkoholi, od piwa i wódki, do których stróżowie prawa mają praktycznie nieograniczony dostęp, po domowe wyroby mistrzów w dziedzinie pędzenia trunku zwanego popularnie bimbrem. Niektórzy z bohaterów mogą wręcz imponować niesamowitą kondycją organizmu, który po kilku dobach na służbie wytrzymuje stałe podlewanie go napojami wyskokowymi. Można pokusić się o opinię, że tego alkoholu jest tu faktycznie zbyt dużo, jest on jednak tak immanentnie wpisany w charakterystykę postaci poznańskich milicjantów, że cenzurowanie tekstu w tej materii okazałoby się zabiegiem równie absurdalnym, co czyszczenie listy dialogowej kultowych „Psów” Pasikowskiego z wulgaryzmów. Tych zresztą również nie brakuje w rozmowach bohaterów Ćwirleja, które brzmią niczym teksty zasłyszane na ulicy i które doskonale uzupełniają pełnokrwiste charakterystyki postaci skreślone ręką Autora.
Świetna rzecz, naprawę warto po nią sięgnąć nie tylko dla zabicia czasu.

 

Tagi:

Kup książkę Trzynasty dzień tygodnia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Trzynasty dzień tygodnia
Inne książki autora
Pójdę twoim śladem
Ryszard Ćwirlej; 0
Okładka ksiązki - Pójdę twoim śladem

KRYMINAŁ RETRO NAJWYŻSZEJ KLASY! Wiosna roku 1919. Porucznik Antoni Fischer, weteran armii pruskiej i uczestnik Powstania Wielkopolskiego, wraca do Poznania...

Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Jolanta Berezowska, Małgorzata Berezowska
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Pokaż wszystkie recenzje