Blog - faraboveclouds

logo

Gdzie jest rzeczywistość, a gdzie mary?
Notatkę dodano:2012-12-27 11:22:19

Po krótce - odnalazłam piekło i niebo. Już wiem jak tam wygląda.


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Czy patrząc w lustro - zawsze widzisz siebie - tego samego... siebie?
Notatkę dodano:2012-12-19 21:42:01

Odkąd pamiętam były dni lepsze, a w następstwie ich - gorsze, co nie jest niczym nowym. Nie błyskam spostrzegawczością, lecz dzisiaj bije ode mnie nic innego jak jakaś handra, czy cos podobnego. Poruszam się jak duch, który błąka się po ciemnościach zamczyska, którego drogi i rozkład zna na pamięć.

Kiedy myślałam, że nie mogło być gorzej, a przynajmniej nie powinno - coś w środku pękło.

A najgorsze w tym wszystkim jest to, ze nie wiem dokładnie co. Nie potrafię teraz tego określić.

Nie-po-tra-fie.


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Otchłań.
Notatkę dodano:2012-12-18 18:37:45

Obietnica.

Znasz to słowo? Mówi Ci coś ono?

Co kojarzy Ci się z tym słowem? Potrafisz to określić?

Wypowiedzieć tak, by była to definicja szczera, a co ważniejsze - indywidualna?

Jak narysowałbyś obietnice? Jakie linie kreśliłbyś piórem na niekończącym się pulpicie możliwości?

Delikatne i harmonijne, czy chaotyczne i ostre?

Wybierz kolor, który to odzwierciedli. Masz do wybory dwie palety barw - ciepłą i zimną.

Z której skorzystasz?

 

Zatrzymaj się.

Zamknij oczy, odetchnij głęboko, i... spróbuj to sobie wyobrazić.

 

Czy kiedykolwiek byłeś zawiedziony z powodu nie spełnienia obietnicy przez kogoś?

Nie miałeś nigdy założonej maski ukrytej zawiści i zawiedzenia dzielnie zasłaniając się białym kłamstwem?

Czy Ty kiedykolwiek byłeś w stanie ją spełnić?

W głowie miliony pytań i żal do samej siebie o sprawy zasięgu co najmniej boskiego. Jedni uznaliby to za sprawy trywialne, inni za nic, inni zaś za powód przymusu pielgrzymowania ku szczęśliwemu życiu i polepszenia egzystencji. Conajmniej na kolanach, bądź z woreczkami grochu przymocowanymi do kończyn. Świadczy to tylko o naszej różnorodności. I na cale szczęście.

Bo co by się stało, gdyby nagle wszyscy zaczęli być tacy sami? Na to pytanie odpowiem - zależy JACY byśmy byli. Pukam w stół na same myśli o najgorszym. Wolę nie spluwać, kobiecie conajmniej nie wypada. Ale to kolejna kwestia sporna...

Jestem w trakcie odblokowywania się; otwierania na świat. Najgorzej jest jednak z odkodowaniem myśli. Te tkwią pod kłódką silnego szyfru. Za nic nie śni im się wydostać z głowy, by przejść do realiów, rozwinąć się, pokazać. Po części je rozumiem. Odizolowując się od wszystkiego, dopiero zaczynam stawiać kroki w świecie na powrot realnym. Co nie znaczy że tkwiłam w iluzji. Zaczynam wkraczać w sfery walki i przerwania. Nie da się tylko egzystować, nic samemu się nie zrobi. Raz zamknięte w azylu, nie będą chciały narażać się na niebezpieczeństwa życia codziennego i rzeczywistości.

Płynę pomiędzy otchłanią własnej imaginacji przeplatanej z rzeczywistością. Yin i Yang z przewagą jednego elementu - hybryda, nic więcej.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Lustro.
Notatkę dodano:2012-12-16 21:15:21

Co wpływa na zmianę ludzi? Czy fakt, że człowiek średnio zmienia się diametralnie co bite siedem lat jest prawdą, a nie mitem? Nie chodzi tutaj tylko o najbardziej zauważalny wygląd zewnętrzy, lecz o samą tożsamość, przekonania i teorie. Teorię własnego życia i ksztaltowania się. Wykres zachowań i zmian osobowości przeciętnego człowieka przypomina pewnego rodzaju sinusoidę. Musimy jednak określić, które okresy są dla nas na "+", które zaś na "-", oraz... którym okresem rozpoczęliśmy swą wędrówkę po bezkresie tego bezlitosnego świata.

 

Temat do rozwinięcia na wieczór bez presji z filiżanką lub dzbanem gorącej herbaty. Rozważania obrazujące ten schemat na samym sobie - by potem przenieść to na innych. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia? Staram się nie oceniać innych nie spoglądając w lustro - od tego trzeba zacząć.

 

Zacznij od siebie. Potem zajmuj się innymi.


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


Nawet jeśli ktoś ci wciska trupa do samochodu, to możesz po prostu nie otworzyć drzwi.
Notatkę dodano:2012-12-15 22:34:56

Każdy z nas musi sobie uświadomić, że koniec nie istnieje. Nie ma szczytu dla ambitnych. Tytuł naukowy, świetna praca, rodzina, pierwszy milion, drugi milion, druga żona… Nie ma końca dla ludzi, którzy dążą. Musimy zrozumieć, że nie ma celu… Wszystko jest drogą prowadzącą wśród ludzi, instytucji, drogą do nikąd. Nie ma życia bez stresu, nie ma życia bez dążenia by każdego dnia stawać się coraz lepszym. By każdego dnia wychodzić naprzód, przed wszystkich i krzyczeć chodźcie za mną jeśli potraficie. Bo kto nie idzie do przodu ten nie stoi w miejscu, nie cofa się, ale spada z hukiem na samo dno. Przez całe życie musimy wyrażać gotowość do nieustannego poszerzania wiedzy. Nauka nie ma końca, tak jak czas, którego zawsze już będzie brakować. Nikt nie jest winny poza nami samymi. Zapomnij o Bogu, tak jak on zapomniał o Tobie. Zapamiętaj… To nie tramwaj ci uciekł, ale Ty się na niego spóźniłeś. To nie komputer się zepsuł, ale Ty go zepsułeś. Gdy zrozumiemy, że decydujemy o wszystkim nie będzie nam łatwiej. Będzie nam o wiele gorzej, będzie cholernie źle. Nie płacz, nikt nie uwierzy, nie zatrzyma się i nie powie będzie dobrze. Nigdy w życiu nie mów wiem. Jeśli wydaje ci się, że znasz sens życia, wiesz co to prawda, miłość, przyjaźń, szczęście, to nie masz po co żyć. Wystrzegaj się ludzi, którzy mówią "wiem".

Nie słuchaj gdy mówią byleby gorzej nie było. Cholerne motto fatalistów. Tu mnie boli, tam mnie boli, wylali mnie z pracy, nie mam co jeść… jestem bohaterem. U nas nieudacznik nie tylko może, ale z urzędu jest bohaterem. Nigdy nie mów o swoim cierpieniu. To wstyd cierpieć. Tylko u nas cierpienie i niedoskonałość jest cnotą. Czcimy tylko bohaterów, którzy zginęli. Tylko tych, którzy byli nieudacznikami, tych którzy nie zdążyli uciec. Nie wolno ci chwalić się cierpieniem. Musisz iść po trupach, być bezwzględnym, charyzmatycznym i pozbawionym skrupułów aspirantem do sukcesu. A jeśli polegniesz nie wiń homoseksualistów, Żydów, masonów, łysych i rowerzystów. Spójrz w lustro i powiedz "jestem cholernym nieudacznikiem".

Gdy już wstaniesz, podnieś w górę ręce, przepchnij się łokciami, chwyć książkę i kartę do głosowania, uroń łzę i krzyknij z bólu. Załóż na plecy polską flagę i uśmiechnij się, byleby gorzej nie było. Rusz biegiem za tymi, którzy uciekli, za tymi którzy daleko przed tobą. Nie bój się latania, bo w życiu nie ma końca, nie ma straconych szans. Idź dokąd poszli tamci…

Życia nie można przegrać ani wygrać, życie można tylko zremisować. Nie słuchaj gdy ktoś mówi co masz robić. Nie słuchaj gdy mówią "wiem". Nie słuchaj.

Musi stać się coś,  aby zmusić człowieka do takich refeksji.  Chwila drążenia rzeki poprzez płynące strumienie czarnych łez z dodatkiem kawy i mokrą klawiaturą to chyba najlepsza kombinacja. Za każdym razem, kiedy stanie się coś na podłożu uczuciowym, piszę na zupełnie inny temat.  Pojawia się też kolejne pytanie.  Czy to, co się stało, mogłabym zaliczyć do kategorii problemów i spraw na takowym podłożu? Nie sądzę. Czyste nieporozumienie? Ironia losu? Nie wiem.

 

Biję się sama ze sobą, ponieważ dostrzegam, że kręcę się w gronie hipokrytów i obłudników. Plują ludzie jadem, plują, jednak stałam się już chyba na niego odporna. Mam lekkiego stracha, ze będę taka, jak oni. Boję się, ale nie upodobnie się do nich. Mimo wszytsko.

 

Zapiski z 2010/02/23.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Uchyl okno, otwórz klatkę, a wtedy puść mnie wolno i udaj, że byłam ptakiem.
Notatkę dodano:2012-05-25 21:41:08

Ludzie są niesamowicie dziwnym gatunkiem zasiedlającym (i dominującym!) naszą planetę. Ich zróżnicowanie charakteru jest podobne do małych płatków śniegu. Z tą różnicą, że te istnieją chwilę nie przeszkadzając nikomu. Przemijanie dotyczny wszystkiego. Lecz lepsze zimno niż kretyn, który wyskoczy ci na przeciw żądając bóg-wie-czego grożąc przy tym zbitym szkłem.

Szczekacz podbramkowy. Otwórz bramę, bądź pozwól mu urwać się spod władzy właściciela. Dzieje się ciekawiej, kiedy ten daje mu pole do popisu.

Banda popaprańców i jedno wielkie nieporozumienie.

b562dee516800dab8ddae3cc65e24dda.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


One way ticket or stairway to heaven, whatever.
Notatkę dodano:2012-01-05 21:36:10

   Zombie mode : on - głównie w szkole. Zakupy, afera w aptece, skok poziomu adrenaliny, zakupy, jeden papieros, piwo.

     Kiedyś zdawało mi się, że miłość do kraju jest tą miłością najszczerszą. Ostatnimi czasy zaczynam tracić resztki szacunku uciekając się od pozytywnych uczuć; czuję gorycz. Przełykam ją w postaci pastylki, jednak nie jestem w stanie strawić jej w żołądku. Piecze mi przełyk, zmusza do wymiotów. Mam korek w gardle - czuję się paskudnie. Jest jak pluskwa wszczepiona gdzieś w mózg, rodzaj robaka wyżerającego ci wszystko, co kiedyś zdawało się realne. Niszczy plany, zatruwa pamięć, niszczy i rozjusza podświadomość. Huston, we have a problem. Mówiąc ostatnimi czasy miałam na myśli okres, dopóki nie wkroczyłam w pełnoletność; od ponad pół roku zaczynam zdawać sobię sprawę z tego, co się tutaj dzieje. Urodziłam się tutaj, i chcę tutaj umrzeć. Chcę wieść tu spokojne życie, mieć małe mieszkanie, głośnych sąsiadów, pensję wystarczającą na spłacenie rachunków i swoją małą biblioteczkę - biblioteczkę wspomnień. Sęk w tym, że tak się nie da. Panikuję i uciekam od rzeczywistości, chcę wyjechać, gdzieś, gdzieś z dala stąd. Afery, korupcja, pieprzona polityka, czwarty świat - to Polska! To kraj, który kocham... Ale zarazem przestaję, a zaczynam słodko nienawidzić. Stchórzę? Zaprzeczę sama sobie, jednak będę walczyć o to, by tutaj się polepszyło; czuje się bardziej polką, niż potencjalną jednostką znającą język angielski na stopniu już zaawansowanym. Nie wiem nic, jestem w amoku.

     Ta Polska to już nie to samo co kiedyś. Gdzie TA POLSKA, która była wcześniej? Ludzie... Ludzie!

" Fanatyzm jest przekleństwem narodów, kult jednostki, religijny, polityczny, nacjonalizm; będą zawsze tym samym - czarną stroną człowieczeństwa."

a64d7dac9c6f75616eb82e0ce2eeba9a.jpeg

Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Wątki:

Licznik

Odsłon: 47492
Osób: 46703