non stop show
"nikt jeszcze o tym nie wie dopiero jak mnie rozkroją to będzie skandal"
Życie przed sobą: 15 sierpnia 2009 czary-mary
Notatkę dodano:2009-08-15 20:52:24

 

Chciałabym tak sobie leżeć zwinięta w kosteczkę, żeby nikt nie widział jak mi kapie z nosa. Mogłabym się łasić bez końca i raz po raz zniknąć na chwilę. Mogłabym patrzeć prosto w oczy i widzieć tylko koronkowe niebo. Czary są bardzo proste.

 


Brak komentarzy
Życie przed sobą: 15 sierpnia 2009 mironek
Notatkę dodano:2009-08-15 11:21:31


Poranek na różowej kanapie. Za ścianą zwinięty w kłębek śpi M. Słucham muzyki po cichu, ledwo ledwo, żeby nie obudzić. Docierają do mnie dźwięki dziurawe, co druga nuta, co trzeci akord. Składam to i łącze dowolnie. Łatam szumami spod poduszki.


„oklapłem z swoich natchnień bo zdaje się jak na nich rosłem to ktoś wziął za klamkę i mnie zawiało” (M. B.)


Brak komentarzy
Życie przed sobą: 14/15 sierpnia 2009 "all night long"
Notatkę dodano:2009-08-15 01:22:55


„Popatrzcie na nas: jesteśmy starzy, piękni i bogaci. Popatrzcie. Dobrze, żeśmy młodo nie umarli.” Głos Lindy – rozkosz, matactwo i szaleństwo. Głos dobrego świra. To takie ładne. Jestem stara, piękna i bogata. Tańczę oczami. Macham powieką wzdłuż i wszerz. Już nigdy nie będzie takiego lata, mówi, i ja wiem, że nigdy nie będzie takiego lata. Pozostaje zwinąć się w kłębek i wyć. Już nigdy papieros nie będzie tak smaczny. Już nigdy. Dym owija mi szyję, jak boa z czarnych piórek. Miękko i smacznie. Już nigdy nie będzie takich wędlin, coca-coli, takiej musztardy. Gdzieniegdzie są cytaty. Księżyc jednak tak pięknie wisi. Czasami są cytaty. Już nigdy Bóg nie będzie tak blisko. Teraz mówię ja. Zapach arbuza przyprawia mnie o drżenie. Jestem stara, piękna i bogata. To kwestia wyboru. "Hare hare supermarket. Hare hare cmentarz".


M. dzwoni z innego świata. Powiedział, żebym była teraz na plaży, żeby woda była zimna i szeleszcząca. I żeby świeciło słońce. Czuję więc piasek pod stopami i kołyszę tyłkiem w rytm argentyńskiego tanga.


„Jego kubeczek nie polubi mnie. Ich pościel mnie opluje”.


Komentuj(2)
Życie przed sobą: 12 sierpnia 2009 miłośnie
Notatkę dodano:2009-08-12 08:34:40


Mam w sobie zielony kłębuszek dla P. Bo są serducha, które mają taką siłę przyciągania, że biorą na siebie wszystko jak leci. Jak papierosy bez filtra. Już się nawet nie krztuszą. Zamykam P. w zielonym kłębuszku, żeby się ogrzała i żeby było pluszowo.  


Do wszystkich złych ludzki apel Świetlika: „Mamy nadzieję, Ptaszku, że się już skończyłeś”!!


Brak komentarzy
Życie przed sobą: 11 sierpnia 2009 "kontempsiumplanie"
Notatkę dodano:2009-08-11 08:38:45


Nie zawsze warto podnosić się od razu, bo dobrze jest poczuć pod plecami twardą ziemię i dotykać powoli każdego śladu, cierpliwie rozpoznając kształty. Czasami przecież cały świat wraca dopiero po chwili, więc to nie musi być tak, że kiedy nic nie widzę, to niczego nie ma. Przecież znowu miękko upadnę i znowu zobaczę te dobre ślepia, które przeanielą kolejną noc i spowodują, że łagodne się przeciągnę.


Komentuj(1)
Życie przed sobą: 10 sierpnia 2009 tatowo
Notatkę dodano:2009-08-11 00:17:15


Czosnek, oliwa i wino. I rozgadany tata w greckiej tawernie. Wieczór pełen cudów i nieznanych smaków. Czasami można się bezpiecznie zagubić, wiedząc, że w razie czego jest M., który złapie mnie kiedy tylko zechcę. Jestem królową mojego życia. Mam władzę i panuję miłościwie. Miłosiernie. Czule.


Komentuj(2)
Życie przed sobą: 9 sierpnia 2009 skrzy się
Notatkę dodano:2009-08-09 12:50:18


Świt wita mnie machaniem łapki. Myślę sobie, że ptaki ćwierkają dokładnie w takiej tonacji, jaką lubię. J. przysyła zdjęcia warszawskich, cudnych, stalowych żurawi, a mnie łza się w oku kręci jak bączek. Trzeba się przytulać od rana do nocy. To jest pewne. Świat za oknem skrzy się jak sreberko po cukierku. W głośniku obłąkana kantata Góreckiego. Muzyka cierpienia koi mnie i powoduje, że wychodzą ze mnie promyki. 


„Czas byś podniosła brew laleczko” (Ballady i romanse)


Brak komentarzy
Życie przed sobą: 8 sierpnia 2009: "I wanna be a little seahorse"
Notatkę dodano:2009-08-08 16:57:01


Będzie lepiej i coraz lepiej. Zamienię się w konika morskiego i nikt mi nie powie, że to co jest, jest tylko tym, co widać. Jest strefa rzeczy i strefa cienia. Za każdym z nas jest schowany prezent. Jestem trochę większa, niż jestem. Trochę lepsza. Mam więcej kolorów, zapachów. Więcej myśli. Być może mam też troje oczu i dwa serca.


Bo tak naprawdę to jestem krówką ciągutką. 


Komentuj(2)
Życie przed sobą: 7 sierpnia 2009: jeszcze kawałek Aglaji
Notatkę dodano:2009-08-07 22:59:23


„Zanim kobieta zajdzie w ciążę, czuje wielkie pragnienie i pije tyle wody, aż z tej wody powstanie dziecko.

Kiedy dziecko da znak, u matki wszystko na dole zamyka się, żeby dziecko nie wypadło z brzucha.

W brzuchu jest jak w domu, z łóżkiem, wanną i ciepłą wodą.”


Brak komentarzy
Życie przed sobą: 7 sierpnia 2009: I love Aglaja Veteranyi
Notatkę dodano:2009-08-07 21:31:45

 

Owijam się szczelnie czarnym woalem, wystają tylko wargi. Z ust wylatują mi bąbelki. Skwierczę. Patrzę sobie w źrenice i powiększam się, wydłużam. Pachnę stokrotką i pasikonikiem. Jestem niebieska z gruntu, tylko u podstaw w paseczki.

 

„Wyobrażam sobie niebo.

Jest tak wielkie, że natychmiast zasypiam, żeby się uspokoić” (Aglaja Veteranyi, „Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze”)

 

Lepienie zdań z nadzieniem. Zdania z mięsem i ruskie. Posypane przyrumienionym boczkiem. Lubię smaczne zdania. Zdania kołduny. Takie, po których się zdrowo odbija, których smak staje się wspomnieniem na wieki wieków. Zdania, które się (nie) psują, aromatyczne, jędrne. Lubię, kiedy jedno słowo zaczyna mętnieć, pochodzi z innego świata. Słowo innego koloru. Jak tutaj, gdzie „siki” stają się królem fragmentu:

 

„Obok łóżka zawsze mam morze.

Muszę tylko wstać z łóżka i już mogę pływać.

W moim morzu nie trzeba umieć pływać, żeby płynąć.

Nocą przykrywam morze kwiecistą podomką mamy, żeby rekiny mnie nie schwyciły, kiedy muszę zrobić siku” (Aglaja Veteranyi).

 

M. wyjechał i majta teraz nogami w mojej głowie. Nie kopie, tylko majta. Wietrzy. I dmucha do ucha.     


Komentuj(4)

Wątki:

Moje ostatnie wiersze

Rozmowy z Nataszką

Moi przyjaciele

Licznik

Odsłon: 51432
Osób: 48190

http://literackiblogroku.granice.pl

Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017