Notatkę dodano:2011-02-16 23:55:15

O czym będzie ta notatka? o spotkaniu jakim spotkaniu? człowieka z człowiekiem. Takim zwykłym codziennym i mimo tego a może właśnie dlatego wyjątkowym. Każdego dnia na drodze do pracy szkoły na przystanek spotykamy różnych ludzi. Wsiadając do tramwaju napotykamy osoby których nigdy byśmy nie spotkali, gdyby akurat TEN tramwaj nam uciekł.Robiąc zakupy mijamy klijentów, których nie minelibyśmy gdybyśmy weszli 5 minut później. To taki wielki przypadkowy przypadek. A może nie przypadkowy?  - zastanawiajace:)


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


o liście i mercie :)
Notatkę dodano:2011-02-13 20:24:59

Napisałabym do Ciebie list

drobnym maczkiem na kartce papieru złotego

Napisałabym do Ciebie list

Dotyczący tego i owego

Napisałabym do Ciebie list

Taki zwykły codzienny i prosty

taki co burzy zimne kry

i przyjaźni umacnia mosty

Opowiedziałabym Ci w nim

o małych zwykłych niezwykłościach

i przywołała wspomnień dym

o tamtych smutkach i radościach

o pierszym źdźble zielonej trawy

wyjrzanym, gdzieś zza okna sali

i o zapachu świeżej kawy

którą się w ogniu długo pali

by miała smak.

Włożyłabym go do koperty

z zielonym listkiem wonnej merty

i wysłała go w Twój  świat

by przyjaźni znaczył ślad :)

 

 

 


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Wiosenne porządki
Notatkę dodano:2011-02-10 14:21:05

W kalendarzu jeszcze luty a za oknem piękne wiosenne słonko. Czas na wiosenne porządki :) Ale ścierając kurz z półek chce odkurzyć też to co wymaga okurzenia w życiu, bo przecież po długiej ospałej zimie trzeba kiedyś posprzątać:)

Zimowy pejzaż

Tym razem zima zaczęła się dla mnie wyjątkowo wcześnie bo zamiast jak zwykle w okolicy grudnia padło na środek kalendarzowego lata, choć wtedy nie miałam jeszcze o tym pojęcia. Więc nieczego nieświadoma brnęłęlam sobie przez te śniegi lody i zamiecie pewna że panuje upał ciepło bliskości, a nde wszystko otwartości i autentyzmu. Śmiałam się do losu jaki to potrafi być przewrotny "Potrafisz tak zbliżyć do siebie dwie osoby, które przed tem wcale za sobą nie przepadały"- myślałam "sprytny jesteś dajesz mi kolejną lekcję tego że nie należy uprzedzać się do ludzi zanim ich się lepiej nie pozna" Więc próbowałam być grzeczną uczennicą i odrobić zadanie najlepiej jak się da.  I byłam z siebie nawet zadowolona!:) W końcu zadanie przestało być zadaniem stało się elementem codzienności, którą bardzo sobie ceniłam choć z racji specyfiki była wyboista i trudna - ale nikt nie obiecywał że bedzie łatwo a przyjaźń była piękna i to się liczyło!:)

Nagle poczułam na plecach chłodny powiew zimy i czar prysł a wraz z nim przyjaźń która w gruncie rzeczy nie istniała nigdy. Zima minęła zaczęły się roztopy...

Sesja

kolejne kilka egzaminów kilkadziesiąt zagadnień i krok do przodu jasno określone reguły i kryteria wyniku zaliczone lub poprawka. Sesja na uczelni sesja w życiu, ale tu nic już nie jest takie proste. Każdego dnia zdajemy egzamin, egzamin z uśmiechu, wspólnie wypłakanej łzy, egzamin z szczerości i obecności - egzamin z bycia człowiekiem. Stajemy przed wyborami, które trzeba podjąć tu i teraz pytaniami na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi a przede wszystkim nie ma poprawek. W tym kontekscie czas jest nieubłaganym wykładowcą - nie cofa się nigdy- nie pozwala repetować, ale bywa też wyrozumiały minuta po minucie daje nam kolejne 60 sekund na wyciągnięcie wniosków i pójście dalej :)

Jedno takie małe zwątpienie

Jak smakowałyby sukcesy bez porażek? Czy potrafiłabym docenić szczęście bez chwil nieszczęścia? Nie wiem bo zwyczajnie nie byłam w takiej sytuacji z resztą chyba nikt nie był. Wielorakość doświadczeń w gruncie rzeczy jest dobra, ale gdy doznajesz niezawinionego rozczarowania zwłaszcza ze strony drugego człowieka  nic nie jest już tak jasne i oczywiste. Nie sposób się nie buntować nie domagać się "mapy" chcę zrozumiec poznać przeanalizować by móc zamknąc i pójść dalej. W istocie każdy z nas potrzebuje czasem "takiego jednego małego zwątpienia" by móc na nowo uwierzyć człowiekowi i w człowieka.

Odkryć na nowo

Kiedy coś zostaje zburzone rozpoczyna się czas odbudowy- budowy na nowo. I nagle okazuje się że odkrywamy na nowo to o czym zdarzyło się nam zapomnieć. Po całej sytuacji z "Zimy w środku lata" czułam się nieszczęśliwa. Ale czy naprawdę taka jestem?

Mam Rodzine i dom do którego każdego dnia wracam- a na świecie żyje kilka milionów bezdomnych

W moim telefonie znajdują  się numery  przynajmniej kilkorga osób których mogę nazwać przyjaciółmi- a na świecie setki tysięcy samotnych

Mam marzenia o które warto zabiegać nawet jeśli ich nie zrealizuje -a na świecie dziesiątki tysięcy ludzi pozbawionych perspektyw

Mam siłę by nadal kochać wierzyć i ufać - a na świecie setki ludzi którzy już dawno zapomnieli co to za ufanie

JESTEM SZCZĘŚLIWA I MAM MOZLIWOŚĆ I ZAPAŁ BY SIĘ TYM SZCZĘŚCIEM DZIELIĆ Z INNYMI :)

 


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Nic dwa razy...
Notatkę dodano:2011-01-08 00:56:23

"Nic dwa razy się nie zdarza i niezdarzy 

(....)

Żaden dzień się nie powtórzy

nie ma dwóch jednakich nocy "

(fragmęt z wiersza W. Szymborskiej)

Każdy chwila jest wyjątkowa, każda jest odmienna coś wnosi coś zabiera. A potem? potem możesz tylko zapytać za słowami piosenki "Jaki był ten dzień ? co darował, co wziął?" i... poszukać odpowiedzi. Człowiek często boi się jej szukać, bo to oznacza konfrontacje z samym sobą. To co dotychczas wydawało się nam abstrakcyjne, nagle przyodziane w twarze spotkanych ludzi i ikony konkretnych zdarzeń staje się teraz bardziej realne, namacalne prawdziwe. Ale czasem warto się o to pokusić i w kryształowej łzy z oka ujrzeć tęcze niemożliwego :-)


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Notatkę dodano:2011-01-07 23:08:38

Dawno tu nie pisałam i przyznam się szczerze zastanawiałam się czy wogóle jeszcze coś napisać. Dlaczego? długa historia.... Bardzo nie chciaąłm żeby jedna z osób przeczytała te notatki. Czy coś się zmieniło? Tak i to nawet sporo, bo teraz myślę że  jeśli ta osoba będzie je czytać to stanie się dobrze , może nawet bardzo dobrze :)


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Pomiesznie z poplątaniem
Notatkę dodano:2010-12-08 23:39:34

Były sobie dwie nitki, które mocno się ze sobą splątały tak mocno że wyglądały prawie jak jedna nić. Pewnego dnia ktoś przecioł nitki i każda znów biegła osobno swoją ścieżką jedna bez drugiej... Skąd na ich drodze wzięły się nożyczki?- Nie wiem, ale mocno wierzę, że one jeszcze mogą zostać splątane i kiedyś znów się połączą...

 


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Szedłeś...
Notatkę dodano:2010-11-28 00:15:13

Szedłeś ścieżką kamienną

i trudna była ta droga

szedłeś z pewnością niezmienną

wiedziałeś że wiedzie do Boga

Widziałeś twarzy tysiące

A może miliony ich były

patrzyłeś choc szedłeś pod słońce

i wszystkie Ci w sercu utkwiły

Ty szedłeś a oni krzyczeli

Że nie chcą Twojego zbawienia

A Ty w tym krzyku czytałeś jęk człowieczego cierpienia

Leczna nagle idąc upadłeś

Oczyma zwrócony do ziemi

Widziałam wtedy pobladłeś

licami dotknąłeś kamieni

Lecz to ni głazy polne

To serca grzechem zranione

Przez Twe z upadku powstanie wolne

Miłością przemienione.


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Wierze w przyjaźń
Notatkę dodano:2010-11-20 00:21:58

Wiele jest w życiu dróg

i wiele krętych ścieżek

mapę zna tylko Bóg

a ja wciąż w sens ich wierzę

wierzę że perła jedyna

za którą człowiek wart zbiegać ziemię

to przyjaźń zaciszna kotlina

serc wielu najskrytsze pragnienie

Ufam że jest możliwa

wbrew wiatrom i burzom co grzmią

a zanim nadejdą żniwa

z pewnością rozpoznasz ją

Nie zawsze to łatwe zbiory

będą wśrod nich i łzy

Lecz przyjaźń to ciągłe wybory

I kiedyś zakwitną bzy

 

 

 

 

 

 


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


Aniołkowy list do M
Notatkę dodano:2010-10-30 22:28:39

Maleńki :)

Niedługo Wszystkich Świętych. Otworzyłam tego bloga i chciałam napisać jakąś sensowną notatkę w tym temacie. Zaczęłam pisać i wykasowałam- nie chce pisać notatki, chcę napisać list do Ciebie, tam na chmurkę do samego Nieba. Pierwszy raz próbowałam napisać taki list cztery miesiące po tym jak odszedłeś - niedokończyłam, zamknęłam komputer i zostawiłam urwany w pół zdania. Ale teraz dokończę. Tylko jeszcze nie wiem od czego zacząć... Nie dziw mi się w końcu minęło już tyle czasu nie wiem jak zamknąć  to w słowa. Czytam to co napisałam i właśnie dotarło do mnie że używam chyba za trudnego języka jak do trzylatka, ale przecież Ty nie jesteś takim zwykłym trzylatkiem - jesteś 3letnim Aniłkiem. No właśnie kiedy byłeś tu na Ziemi z nami miałeś tylko 2 latka a teraz jesteś już po kolejnych tym razem aniołkowych urodzinkach.

Tęsknimy tu za Tobą wszyscy wiesz? Ja, dziewczyny, ale przede wszystkim Twoi Rodzice, są tacy dzielni i kochani możesz być z Nich naprawdę dumny! Wiesz, przez ten cały czas w szpitalu spotkałam wielu fantastycznych ludzi, ale Oni są wyjątkowi, tak jak Ty. Cieszę się Słoneczko, że mogłam, Was Ciebie poznać. Dzięki temu zrozumiałam jak niezwykłe i zadziwiające może być życie jeśli spojrzy się na nie oczyma dziecka. Zawsze wszystko tak bardzo Cię interesowało. Ty nie poznawałeś tak po prostu świata, Ty go odkrywałeś na nowo po swojemu! :) Chciałeś wszystko zrozumieć poukladać tak jak układa się puzzle, nie zdążyłeś ułożyć całego obrazka- odszedłeś. Nie nie będę tu o tym pisać. Każdy z nas pożegnał się z Tobą i zapamiętał inaczej, na swój sposób. Jedno jest pewne w sercu każdego z nas masz już na zawsze niezatarte miejsce. 

Pamiętasz jak razem bawiliśmy się w chowanego? Nawet kroplówka nam w tym nie przeszkadzała! Udawałaś że znikasz a ja szukałam Cię w różnnych dziwnych miejcach na lampie, pod łóżeczkiem najbardziej podobała Ci się opcja z telewizorem :) Któregoś razu weszła pielęgniarka a Ty przywitałeś ją stwierdzeniem "ciocia szuka". Zdziwiona zapytała - Czego szuka?  M. - odpowiedziałeś śmiejąc się przy tym od ucha do ucha. Przyznam Ci się że mi wtedy też chciało się śmiać, ale jakoś tak nie wypadało chyba... :) Wiesz myśle że pielęgniarki do dzisiaj nie wiedzą o co nam chodziło z tą zabawą- taka nasza słodka tajemnica. No dobra przyznam Ci się wygadałam się tylko Twojej Mamie. Dobrze jest tak z Nią Ciebie wspominać to tak jakby na chwile czas się zatrzymał choć czasem i mi i Jej kręci się w takiej chwili łezka w oku.  Ale wróćmy do zabawy w chowanego. Chciłabym móc jeszcze raz chociaż jeden móc znów Cię szukać i znaleźć. Jeszcze jeden raz usłyszeć Twój śmiech i zobaczyć iskierkę w oczku. Tak tak wiem,to nieprawda, że Ciebie nie ma. Jesteś tutaj z nami cały czas i psocisz od czasu do czasu tak jak napsociłeś z tramwajem i kolokwium :) Swoją drogą dziękuję Ci za to.

A co u nas? hmmm... Nadal z Dziewczynami chodzimy do szpitala, chociaż zapowiada sie tam trudny rok, ale razem damy radę, bo przecież wiesz, że Dziewczyny mają mnustwo dobrych pomysłów, więc będzie ok :) W szpitalu jest teraz dużo nowych dzieci, ale od czasu do czasu pojawiają się tam Twoje koleżanki i koledzy. Zazwyczaj przyjeżdrzają tylko na badania, a czasem muszą zostać dłużej często wtedy wspominamy z ich Rodzicami Ciebie. Ale nie myśl sobie że mówimy tylko o Tojej chorobie! wcale nie ! Przypominamy sobie Twój promienny uśmiech i błyszczące oczka, Twoje zaskakujące pytania i sprytne odpowiedzi. Myśle że wielu z nich pamięć o Tobie o Twoim uśmiechu mimo wszystko pomaga przetrwać trudne chwile.

Pojutrze Wszystkich Świętych zapale dla Ciebie dotkową lampkę u Babci, bardzo chciałabym to zrobić na Twoim grobie niestety przed tym świętem juz nie zdążę, ale przecież tak naprawdę adres jest wszędzie ten sam NIEBO, a Ty jeśli zobaczysz ten płomyczek uśmiechnij się do mnie z chmurki :)

No to kończę Maleńki i do zobaczenia kiedyś tam na Górze:)

buuuziaki

G

P.S

Mam do Ciebie jeszcze jedną prośbę szepni w niej słówko Tam do Pana Boga wiesz o co chodzi, bardzo mi na tym zależy

 

 


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Wakacyjnie :)
Notatkę dodano:2010-09-19 19:51:26

Wakacje mają się już prawie ku końcowi, a ja nie napisałam tu ani jednej notatki straszny ze mnie leniuszek hihihihi :) A tak naprawdę to tegoroczne wakacje minęły mi tak  szybko, jak jeszcze nigdy w życiu :) A to za sprawą moich kochanych znajomych, którzy po prostu nie pozwolili mi się nudzić i mam tu na myśli zarówno te dłuższe kilkudniowe wypady jak i te które trwały zaledwie pare godzin. Im wszystkim mówie za pośrednictwem tego bloga DZIĘKUJĘ :) Nie da się w kilku słowach opisać tych wszystkich chwil i emocji płynących z radości wspólnego spotkania, Nie da się w ramki jednej notatki zamknąć wspomnień. Wspomnienia, a raczej żywe doświadczenia znalazły już na trwałe zapisane w sercu:) Faktem jednak jest że podczas tych niespełna jeszcze trzech miesięcy po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że największym skarbem jaki dostajemy od życia jest obecność drugiego człowieka. Tak wiem, że już kiedyś to tu pisałam, ale to jedna z tych rzeczy które warto powtarzać do znudzenia!!! :) I za tę obecność Wam kochani dziękuję :)

Dziękuję za:

- każdy uśmiech

- łzę wylaną ukradkiem

- za piosenkę z nutką fauszu śpiewaną pod prysznicem podczas podrórzy przez pielgrzymkowy szlak xD

- Dziękuję za dzień Dobry rzucone w biegu między sklepowymi półkami

- Za długą rozmowe i wspólne milczenie

-za spacer po parku i kanapkę w macdonaldzie

- Dziękuję za zaufanie i ziarenko nieufnści

- Dziękuję wszystkim razem każdemu z osobna za to że JESTEŚ :)

Wielk wielki buziak dla Was kochani :)

 


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 38257
Osób: 37472
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017