Miłość zwyczajna jest....
Notatkę dodano:2010-02-05 22:34:32

Czy da sie zobaczyć miłość? Bo ja ją ostatno zobaczyłam. Calkiem przypadkiem siedziała przy oknie, miała proste, siwe włosy i takie spokojne, błyszczące oczy. Spotkałam miłość o twarzy słonecznej, na której czas odcisnął swoje ślady. Były to slady godzin i minut, szczęścia i cierpienia. Układały się w kręte drogi, czasem wyboiste i trudne, a czasem proste i oczywiste  wiodące na Mont Ewerest życia. Miłość była kobietę liczącą koło 80 wiosen. Jakie były te wiosny o Miłości? Chcialam zapytać, ale oniesmielona jej niezwykłą zwyczajnością milczałam. Ona jednak odpowiedziała na niewypowiedziane ptyanie tak jakby wiedziała że chcę je zadać. Jej odpowiedź byla tak subtelna delikatna i dyskretna jak lekki powiew wiatru. Nie użyła słow usmiechnęła się tylko i ogrzała nas awoim ciepłem. Nie znałam jej wcześniej poza jednym krókim spotkaniem nie wiem nawet jak ma na imie, ale  zobaczyłam w niej Oblicze Pana i zrozumiałam jeśli nasza ludzka percepcja zawiera w sobie możliwość poznania lub choćby doświadczeniaBoga to jest to możliwe tylko poprzez obcowanie z drugim człowiekiem.  To on- człowiek jest źródłem , celem i bogactwem życia.    


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Burza
Notatkę dodano:2010-01-30 20:41:29

jedni się jej boją drudzy lubią.

Jedni widzą nastrój i klimat, inni tylko błyski i grzmoty

Jak to możliwe,że poznając świat tymi samymi zmysłami dostrzegamy zupełnie coś innego?

G


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


"Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem"
Notatkę dodano:2010-01-30 01:51:37

"Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem" przeczytałam to zdanie kilka dni temu na jednej ze stron internetowych i wwierciło mi się w głowe. Pisać, mówić, a nawet myśleć o nadziei jest łatwo. Tylko wtedy staje się ona taka teoretyczna, nierzeczywista, wyimaginowana. Można powiedzieć, że traci swoją istote, a przez to powoli umiera choć nigdy tak na dobre nie zaczęła istniećAby nadzieja stała się nadzieją musi przybrać określony kształt, formę, ale to nie dokona się samo. Tu potrzebny jest, rzeźbiarz- artysta, ktoś kto wleje litery, słowa, myśli do naczynia i przemieni je w czyn, sprawiając, że przybiorą one postać prawdziwego realnego  bytu. 

Chciałabym być artystą, który maluje frezki nadziei, pocichu, niezauważenie, a jednak autentycznie. Chciałbym się nią dzielić i rozdawać. A tego co wyjdzie spod pędzla nie umieszczać za szklaną szybą muzeum lecz w żywej galerii ludzkich serc.

 Ktoś powiedział kiedyś "Chcieć to móc" Jeśli, więc chcę to mogę byle tylko wyzbyć sie tego "ja " na początku. Wstawić w luke po nim "my", bo o ile sama mogę niewiele to razem przeniesiemy góry i nadzieja znów będzie sobą . Chcesz?

G       


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


Pierwsze kroki
Notatkę dodano:2010-01-30 00:27:34

Zanim małe dziecko nauczy się chodzić najpierw zaczyna raczkować, potem porusza się przy pomocy chodzka, a dopiero później stawia samodzielne kroczki. Moje pisanie tutaj jest właśnie takim raczkowaniem :) , a na chodzenie  pewnie przyjdzie czas ,  półki co odkrywam tajniki tej stronki:)   

Tak, więc ahoj przygodo zaczynamy :)

Na początek uśmiechy dla Słonecznej Dziewczyny, która pokazała mi to miejsce :

dziękję Beatko :)

G


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 38318
Osób: 37533
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017