Lily
Words, piano and dreams... Better Life

logo

Czuję się ładna. A Ty?
Notatkę dodano:2012-02-18 19:34:32

Wymuszone piękno nie jest naprawdę piękne.

 

Czuję się przeciętnie ładna. Ale nie będę z tego powodu rozpaczać, ani popadać w depresje patrząc na obrazeczki "idealnych" dziewczyn w internecie. Nie jestem głupia i wiem, że w photoshopie można czynić cuda.

Z resztą wygląd to tylko powłoka. Warto (nawet trzeba) dbać o siebie, ale nie zapominajmy, że nie tylko to się liczy.

To tak jak z cukierkami.

Kupujesz te w ładnych papierkach myśląc, że są smaczne. Ale po odwnięciu opakowania i spróbowania okazuje się, że trzeba go wypluć, bo jest ohydny.

Rzadko trafia się cukierek równie smaczny co ładny. Owszem, zdarzają się wyjątki, ale  trudno taki znaleźć.

Np. oryginalne krówki :)

To taki wyjątkowy wyjątek, którego żadna podróbka nigdy nie zastąpi. :)


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Szczęście
Notatkę dodano:2012-02-10 20:57:57

Tak wiele się dzisiaj mówi o szczęściu. O tym, że jest się szczęśliwym, chce się być szczęśliwym, że szuka się szczęścia... Szczęście jest modne. W piosenkach, opisach, książkach i właściwie wszystkim. To bez sensu. 

Szukanie definicji na coś, czego nie da się jednoznacznie określić. Stwarzanie teorii bez potwierdzenia. Więc czy szczęście naprawdę istnieje? 

Ależ oczywiście że tak! 

Ale nie da się go sztucznie wywołać. Ono pojawia się samo. Niespodziewanie pojawia się i znika po krótkiej chwili, po to, żebyśmy mogli to później wspominać z myślą "że właśnie wtedy byliśmy naprawdę szczęśliwi. To tylko krótkie chwile - beztroskie i ulotne.


 Nie da się dokładnie określić powiedzieć kiedy jesteśmy szczęśliwi. Zadowoleni-tak, ale szczęście to już inna bajka. Ono przychodzi samo, a my możemy mu tylko pomóc i dostrzec jeszcze zanim zupełnie odejdzie. 

Moje właśnie puka do drzwi, a ja lecę mu otworzyć. 


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


bezsensowne przemyślenia z jednej, krótkiej chwili
Notatkę dodano:2012-02-05 18:45:41
Ludzie patrzą i wydaje im się, że coś o mnie wiedzą. A to gówno prawda.
Patrzą na mnie i co widzą ?
Cichą, nieśmiałą, nudną kujonka. Dziwaczkę, która nie potrafi się bawić i zawsze jest poważna i grzeczna.
Sama sobie zapracowałam na tą opinie, ale już niebawem się zmieni. ;>
Tym, którzy w ogóle mnie nie znają wydaje się, że mam pewnie świetne życie.
ładna, nawet dobrze ubrana, kieszonkowe też ok... pewnie ma mnóstwo przyjaciół, chłopaka (jeśli nie ma to i tak fajnie, bo się o nią zabijają, a ona zna swoją wartość) i w ogóle laska jest jednym słowem świetna...
Kilka osób zna mnie też jako niepoprawną optymistkę z głupawym uśmiechem, która cały czas robi głupie rzeczy.
Ale nikt jakoś nie dostrzega tego małego ziarenka mroku. Gdzieś tam we mnie siedzi ciemność. Zbiera się zbiera za każdym razem, kiedy jestem po prostu wyrozumiała. Ale ciemność przecież też czasem widzi światło dzienne. Bo nie byłoby jasności bez mroku. I wtedy staję się jeszcze trudniejsza dla otoczenia. Tzn dla otoczenia jestem gorsza, ale u mnie nic się w sumie nie zmienia.
Bo ten ból cały czas siedzi we mnie.
W tej grzecznej, ładnej i wiecznie zadowolonej.
No a egoizm ? Jeszcze do dzisiaj byłam pewna, że jestem zwykłą egoistką i egocentryczką.
Kilka godzin temu przyszło mi na myśl, że ja tylko biorę to co dają. Żyję w środowisku, gdzie trzeba zadbać o siebie, żeby coś osiągnąć. Trzeba dawać coś od siebie i nie bać się brać.
Ten stłumiony ból, gniew i złość. Ta rysa. Siedzi we mnie i ludzie jej nie widzą. Bo większość widzi tylko to co chce zobaczyć.
Dla mnie to w sumie lepiej. ;>
Będą nieźle zaskoczeni. Znienawidzą mnie i znielubią jeszcze bardziej. Jestem tego pewna.
Przecież nikt ze mną długo nie wytrzymał. Każdy z kim łączyło mnie coś więcej uciekł po jakimś czasie, bo bywam okropna.
Nie to żebym tęskniła. Bo przeszłość niespecjalnie mnie obchodzi.
W każdym razie jestem pewna, że ci dzisiejsi przyjaciele też kiedyś znikną, tak jak wszyscy inni. Ci, na których mi zależało.
No cóż. Taka już moja natura.
Ta rysa znowu się wkrótce pokaże. Coś tak czuję.

Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


Nic...
Notatkę dodano:2012-02-05 16:22:29

.....I nic. Patrzę na migający kursor i nic. Mój poprzedni blog był zupełnie inny. Codziennie nowe notki pisane nie dla świata tylko dla siebie. A światu się podobały i czytali więcej. Komentowali, dyskutowali, doradzali, abym spróbowała kiedyś napisać książkę. Ile razy już słyszałam "powinnaś pisać więcej" "napisz jakieś opowiadanie czy coś" albo "powinnaś pisać książki" ? Ale nie napiszę. Mimo że bardzo bym chciała to wiem, że się nie nadaje. Brak mi wytrwałości i zawziętości. A przede wszystkim talentu. Kiedyś może go miałam. Ale ulotnił się jak wszystkie inne. Zmarnowałam go. Zaprzepaściłam.

Było dobrze kiedy pisałam tylko i wyłącznie w celu pozbycia się nadmiaru myśli z głowy. Ale z czasem, kiedy zrozumiałam, że najróżniejszym osobom faktycznie się to podobało to...

Nieważne

Nie chce już wyrażać siebie poprzez słowa. Działało kiedyś. Było skuteczne i dobre, ale teraz nie ma potrzeby wyzbywania się w ten sposób emocji. Chcę je zachować dla siebie. Wszystkie!
Za dużo liter. Za dużo słów.
Tandetnych, zepsutym stylem i z wymuszonym sensem.
JUŻ TEGO NIE CZUJĘ
A to doprawdy wielka ironia losu, bo do niedawna nie czułam nic innego poza pisaniem. Liczyło się tylko ono. Teraz robię to tylko z przymusu, który sama na siebie nakładam.
Bo odzyskałam już życie. Bo nie marnuje go na siedzenie w domu i wylewanie myśli na wirtualny papier. Bo moimi uczuciami nie chcę się z nikim dzielić, na przemyślenia nie mam czasu, a na wyobraźnie brak mi umiejętności. Bo choćbym bardzo chciała ( a czasami, bardzo rzadko za tym tęsknię ) to nie mogę, bo to nie wróci. Bo wszystko jest w porządku. Bo już potrafię się śmiać i cieszyć razem z innymi. I nie trzeba szukać definicji szczęścia, bo najwięcej jest go wtedy, gdy nie próbuje się go zdobyć-przychodzi samo. 
MAGIA nie siedzi już WE mnie. Teraz jest ZE mną. I chyba właśnie dlatego przestałam się jej wiecznie doszukiwać. Jej (podobnie jak szczęścia) też nie trzeba szukać. Cały czas jest, wystarczy ją tylko zobaczyć. : )

 


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Początek
Notatkę dodano:2011-12-07 17:38:08

No więc zacznijmy od tego, że jestem. Głupie to rozpoczącie ale chwilowo nie stać mnie na lepsze. Zdań nie powinno się zaczynać od "więc"  ale to też mnie w obecnej chwili nie obchodzi.

Ale, ale ale... Powtórzenia, tak wiem. Wiem też o moim kiepskim stylu, okropnej interpunkcji oraz fatalnych błędach najróżniejszych rodzajów.  Mimo to piszę. Pisze kiedy mam na to ochotę lub pomysłb bo przecież w pisaniu nie chodzi o ciągłe zastanawianie się nad błędami, tylko na zgrabnej zabawie słowami. 

Kocham słowa.

Kocham ich smaki, znaczenia i intencje, które za sobą niosą. Przypominają mi muzykę. Pojedyncze nuty łączone w takty. Te takty tworzą całą piosenkę, historie, o której jakości będzie decydować talent autora. Oczywiście sam talent nie wystarczy - w pisanie trzeba też włożyć wiarę i miłość.

Wiem, że nie mam tego talentu. Ale uwielbiam czytać, pisać, tworzyć. Robię to i będę robić dalej dla samej siebie. 

 

A tak powracając do rozpoczęcia ( jakoś wyleciało mi z głowy ) to mogę powiedzieć tylko troszeczkę: jestem, byłam i będę. Żyję i szukam celu, z powodu którego dostałam własne ciało i możliwość nazywania się człowiekiem.

 

Love you people ~~<3


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


Wątki:

Hermina(1)

Moi przyjaciele

JuliaH

Moje linki

na blogspocie

Licznik

Odsłon: 62080
Osób: 61786