Bezsensownik

czyli nazywanie rzeczy po imieniu

261.
Notatkę dodano:2011-11-10 22:46:07

Czas zacząć względnie długi weekend. Mały odpoczynek od zajęć z pewnością się przyda, a i kilka dni na podleczenie przeziębienia (czy raczej przegrzania spowodowanego zmienną i kapryśną pogodą - a co za tym idzie brakiem możliwości dostosowania stroju do aury) też mi dobrze zrobi.

Jeszcze dzisiaj odczuwam skutki wczorajszego kursu tańca. Oczywiście już nie mogę doczekać się kolejnych zajęć, jednak moje nogi, plecy i mięśnie, o których nie miałam pojęcia, że istnieją, solidnie protestują przeciw moim niecnym zamiarom.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


262.
Notatkę dodano:2011-11-09 22:25:07

Trzecie zajęcia taneczne już za nami. Kroki i przeróżne elementy ćwiczymy przed zajęciami w domu, więc na kursie idzie nam całkiem nieźle. Zajęcia są naprawde świetne - miła atmosfera, a częste powtarzanie figur pozwala dopracować układy w najdrobniejszym szczególe. Myślę, że jeśli dalej będziemy tak dobrze sobie radzić, to na własnym weselu zmieciemy innych tancerzy z parkietu!

Dzisiaj na weddblog.pl biżuteryjne inspiracje. Jeśli dalej, drogie przyszłe Panny Młode nie wiecie czy zdecydować się na długie kolczyki czy efektowny naszyjnik, zajrzyjcie koniecznie. Zapraszam: http://weddblog.pl/2011/11/09/slubna-bizuteria/.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


263.
Notatkę dodano:2011-11-08 21:17:38

Po długich wykładach i dniu niemal w całości spędzonym na uczelni przyszła wieczorem pora na kolejne zajęcia w Poradni Życia. Na szczęście jesteśmy już za połową. Tak to już ze mną bywa, że jeśli jestem do czegoś sceptycznie nastwaiona, to jakimś koszmarnym sposobem całą sobą tym emanuję. No cóż, nawet pani prowadząca zajęcia się o tym przekonała i chociaż widziała mnie dopiero drugi raz w życiu, od razu to zauważyła...

 


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


264.
Notatkę dodano:2011-11-07 21:31:58

Kolejny uczelniany poniedziałek minął mi dość szybko i przy tym zaskakująco spokojnie. Oprócz tego, że cały czas powinnam mobilizować się do pisania magisterki, na razie nie mam naglących rzeczy do załatwiania. Co do mobilizowania się, to w ostatnim czasie mam dość intensywny w tej kwestii trening. Regularne notki na weddblog.pl, wspomniana magisterka i bieżące, uczelniane obowiązki to chyba wystarczająca ilość spraw jak na jedną, blondwłosą główkę.

Dzisiaj na weddblog.pl poczytać można o tym, co kobiety kochają najbardziej (oprócz swoich wspaniałych mężczyzn, oczywiście), czyli o butach na niebagatelnie wysokich obcasach. Koniecznie zajrzyjcie: http://weddblog.pl/2011/11/07/buty-slubne-na-wysokim-obcasie/.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


265.
Notatkę dodano:2011-11-06 20:54:44

Dopiero gdy mój narzeczony ma jakiś pilny wyjazd, a ja samotnie spędzam weekend zauważam, jaka jestem wydajna! Tylu róznych spraw od dawna nie udało mi się w tak krótkim czasie załatwić. Tu napiszę fragment magisterki, tu przypałęta się ochota na zrobienie zaległego sprawozdania i wstępu do kolejnego, a do tego jeszcze skrobnę jakieś recenzje, notki na weddblog.pl i masę innych rzeczy.

Nie chodzi mi jednak o to, że lubię tak pracowicie spędzać weekend. Bynajmniej. Ale dzięki temu jestem z uczelnianą pracą na stabilnej pozycji.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


266.
Notatkę dodano:2011-11-05 22:03:07

Co z tego, że za oknem jesień w pełni i nawet temperatura zachęca człowieka do wyjścia na spacer, jeżeli w głowie szaleje myśl o konieczności pisania magisterki. Tak chyba właśnie zmieniają się potrzeby i priorytety studentów piątego roku, że zamiast w wolną sobotę korzystać z życia, siedzą zawaleni tonami książek i zagranicznych artykułów, które beznamiętnie wertują w poszukiwaniu jednego mądrego zdania...

Ale efekty drodzy czytelnicy już są widoczne. Z każdą bowiem stroną zbliżam się coraz bardziej do końca części literaturowej. O! 


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


267.
Notatkę dodano:2011-11-04 21:58:04

Zaczęłam dzisiaj (a właściwie wczoraj późną nocą) czytać "Złote ryby" Dmitrija Strelnikoffa. Książka tak mnie wciągnęła, że czytałam ją wczoraj do późna, dzisiaj przed zajęciami laboratoryjnymi, a potem tuż po nich i już nie mogę się doczekać, kiedy znowu za książkę chwycę. Co tu dużo mówić. Jest po prostu genialna!

Na zajęciach laboratoryjnych byłam dzisiaj świadkiem rzeczy niesłychanej. Próbka, którą suszyliśmy w suszarce, z koloru czerwnoego zmieniła się w zielony, po czym ostatecznie stała się wścielke żółta. Nikt jak na razie nie potrafi wyjaśnić tego fenomenu.

Na weddblog.pl dzisiaj kilka słów na temat zabaw, muzyki i nietypowych weselnych rozrywek. Zajrzyjcie koniecznie: http://weddblog.pl/2011/11/04/wesele-muzyka-zabawy-i-cos-nietypowego/.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


268.
Notatkę dodano:2011-11-03 21:07:53

Czasami ciężko jest wykrzesać z siebie trochę optymistycznych myśli. No cóż, trudno się dziwić, w końcu jesień na stałe zadomowiła się już za oknami, a charakterystyczna dla tej pory roku depresja zbliża się do mnie wielkimi krokami. 

A może to tylko moja magisterka?


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


269.
Notatkę dodano:2011-11-02 22:50:46

Magisterka, magisterka i jeszcze raz magisterka. Czyli innymi słowy, praca nad dyplomem idzie pełną parą. Jeśli utrzymam tak dobre tempo, to wkrótce zakończę część literaturową. A to będzie już coś!

Na odstresowanie i trochę też dla relaksu wybrałam się na kolejną lekcję tańca. Pojawiło się na zajęciach trochę nowych kroków, więc będę musiała intensywnie w domu nad tym popracować. Ale jak to mówią mądrzy ludzie, chcąc mieć efekty, trzeba na nie najpierw ciężko zapracować.

Dzisiaj na weddblog.pl kilka porad jak przygotować dłonie na ten wielki dzień. Zajrzyjcie koniecznie: http://weddblog.pl/2011/11/02/dbamy-o-dlonie/.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


270.
Notatkę dodano:2011-11-01 21:06:40

Wczesna, jak na wolny od pracy i zajęć dzień, pobudka spowodowana była chęcią uniknięcia tłumów spacerujących po cmentarzach z reklamówkami pełnymi zniczy i wielgachnymi kwiatami w donicach. Średnio się to nam udało, bowiem rzesze ludności grasowały po alejkach chyba już od samego rana. Na szczęście pogoda sprzyjała - żar lał się z nieba, liście zawadiacko szeleściły pod nogami, dzięki czemu wędrówki gęsiego po miejscach wiecznego spoczynku nie były aż tak dołujące.

Dzisiaj też zabrałam się w końcu za swoją pracę magisterską! Choć niewiele tego narazie mam, to pierwsze kroki zostały wreszcie poczynione. Do końca tygodnia zostało jeszcze sporo czasu, który mam zamiar wykorzystać właśnie na pisanie magisterki.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Wątki:

Licznik

Odsłon: 697015
Osób: 681681

Mój ślubny blog:

www.weddblog.pl
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017