Bezsensownik

czyli nazywanie rzeczy po imieniu

281.
Notatkę dodano:2011-10-21 21:57:57

Katowickie Targi Książki. Wtajemiczeni wiedzą, jaka to harówka dla wystawców. Mówiąc szczerze - sprawia mi to jednak naprawdę wielką przyjemność. Dzięki temu mogę się na chwilę oderwać od moich zawodowych, ścisłowo-umysłowych spraw. A to dla chemika duża rozrywka!

Dzień mijał przyjemnie, a zakończył się fantastyczną kolacją z moim narzeczonym w naszej ulubionej restauracji. 


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


282.
Notatkę dodano:2011-10-21 21:53:41

Małe, podróżnicze zawirowania i długie godziny spędzone na uczelni sprawiły, że wczorajsza notka nie mogła się w przewidzianym dla niej terminie pojawić. Zjawia się zatem dzisiaj, leciutko spóźniona.

Z ważnych wczorajszych informacji: wiem już na jaki temat pisać będę i jak zamierzam eksperymentować ze swoją magisterką. Wreszcie!


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


283.
Notatkę dodano:2011-10-19 20:10:07

Dzisiaj moja magisterka doprowadziła mnie do skrajnej depresji, histerii i pozbawiła mnie chęci do życia. Ale chyba tak już musi być na tym zakichanym świecie, że wszystkie duże ("wielkie" to chyba zbyt górnolotne słowo; "wielki", "majestatyczny" to może być ślub, a nie takie tam, uczelniane sprawy...) przedsięwzięcia trzeba okupić cierpieniem i kilkoma siwymi włosami na głowie. Jutro, mam nadzieję, tragiczna sprawa mojej magisterki rozwiązę się ostatecznie, a ja przystąpię wreszcie do części literaturowej swojej pracy.

Dzisiaj na weddblog.pl możecie przeczytać o dekorowaniu kościoła, w którym odbyć się ma ceremonia ślubna. Chociaż wydaje się, że sprawa ta jest prosta i oczywista - warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Wpis i galerię inspiracji znajdziecie tu: http://weddblog.pl/2011/10/19/dekorujemy-kosciol/. Zapraszam!


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


284.
Notatkę dodano:2011-10-18 21:44:36

Sprawa mojej magisterki powoli się klaruje, czyli innymi słowy - wychodzę wreszcie na prostą. Jak to mówią, "Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". Od jakiegoś czasu przysłowie to bezdusznie mnie prześladuje...

Wszystkich, którzy przygotowują się do ślubów i wesel, ale także tych, którzy lubią zagłęnbić się w tym jakże przyjamnym temacie z miłą chęcią odsyłam na http://weddblog.pl/.

Tyle, cześć!


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


285.
Notatkę dodano:2011-10-17 20:32:32

Najbardziej bolesne po (nawet pracowitym) weekendzie jest wczesne, poniedziałkowe wstawanie. Na wpół przytomna, częścią swojego umysłu próbuję skłonić swój organizm do wyjścia z łóżka, podczas gdy reszta mnie wrzeszczy mi do ucha: "śpij! wykład sobie skserujesz!". Jak dotąd mam wciąż w sobie jeszcze trochę samozaparcia. Zobaczymy jak długo.

Wizyta w bibliotece okazała się sukcesem. To znaczy udało mi się wypożyczyć potrzebny mi artykuł, jednak po głębszej analizie okazało się, że nie do końca spełnia on moje oczekiwania. Ech, życie, mili państwo!

Dzisiaj na weddblog.pl znalazło się to co, my, kobiety lubimy najbardziej, czyli... Buty! Tak, drodzy czytelnicy, dzisiaj na moim ślubnym blogu przeczytać możecie o ślubnym obuwiu. Koniecznie zajrzyjcie: http://weddblog.pl/2011/10/17/z-zycia-slubnych-butow-krotka-charakterystyka/.


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


286.
Notatkę dodano:2011-10-16 22:07:18

Tak się wzięłam za różnego rodzaju działania i obowiązki, że nawet nie zauważyłam jak szybko upłynął mi weekend. Chociaż zajęcia na uczelni dośc leniwie się dopiero rozwijają i rozpoczynają (co jest dla mnie dziwne, patrząc na wszystkie te cztery lata wstecz) to jednak solidnie zabieram się już za swoją magisterkę. Niestety im więcej gromadzę materiałów, tym więcej dopada mnie wątpliwości. Cóż, muszę w najbliższym czasie odwiedzić moją promotorkę, by rozwiać wszystkie te ponure myśli.

 


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


287.
Notatkę dodano:2011-10-15 21:51:00

Jeśli obowiązki dobrze się rozdzieli i rozplanuje, to okazuje się, że można w ciągu dnia znaleźć także chwilę na odpoczynek. Przed południem wybrałam się z częścią rodziny i z Kenią na godzinny spacer po lesie. Tak mi to dodało energii i siły do działania, że uporałam się z zaległą recenzją, napisałam notkę na weddblog.pl oraz przygotowałam się na poniedziałkowe zajęcia z języka rosyjskiego. Udało mi się też poczynić pewne postępy w przygotowaniu pracy magisterskiej.

Za moment, moi drodzy, nastąpi ta wspaniała chwila, w której stanę przed regałem z książkami i będę mogła wybrać świeżutką, jeszcze nie przeczytaną lekturę.

Do jutra!


Komentuj(3)

-------------------------------------------------------------------


288.
Notatkę dodano:2011-10-14 22:10:18

Zmarzłam. A może powinnam nawet powiedzieć, że prawie zamarzłam? Tak było dzisiaj rano zimno, że żałowałam z całego serca, iż nie miałam w kieszeni płaszcza rękawiczek. To znaczy nie tyle w kieszeni - ile na dłoniach. Od jutra koniecznie zacznę je przy sobie nosić, bo drugiego takiego mroźnego doświadczenia nie mam ochoty znowu przeżywać.

Dzisiaj na weddblog.pl kilka pomysłów związanych z ozdabianiem głowy Panny Młodej. Były już notki o welonach, woalkach i kapeluszach. Teraz przyszła kolej na kwiaty wplecione we włosy. Wpis znajdziecie tutaj: http://weddblog.pl/2011/10/14/kwiaty-we-wlosach-potargal-wiatr%E2%80%A6/. Zapraszam!


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


289.
Notatkę dodano:2011-10-13 20:55:05

Pierwsze laboratoria w tym semsetrze mam już za sobą. Jutro kolejne, a potem to już tak tydzień w tydzień, w sumie aż do połowy grudnia. Ledwo się z nimi uporam, to spadnie mi na głowę dyplom i znowu ugrzęznę w zlewkach, kolbach i probówkach na dobre.

Nie wiem jak u Was, drodzy czytelnicy, ale w moim mieście pogoda jest po prostu katastrofalna. Nie żeby była cały czas zła. Najgorsze w niej jest to, że zmienia się prawie tak samo często i szybko jak mój humor! A przez to co rano mam problem co na siebie włożyć, żeby: 

a) nie było mi za zimno

b) nie było mi za ciepło

c) było mi "w sam raz"

Doliczając do tego jeszcze pracę nad fryzurą i makijażem - spędzam każdego ranka ponad godzinę na przygotowania i doprowadzenie siebie do stanu "używalności" zanim wyruszę z domu. 


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


290.
Notatkę dodano:2011-10-12 21:26:38

Dzisiejsza notka również o mały włos nie pojawiłaby się, z równie prostej i oczywistej przyczyny co wczorajsza: mój kochany i najdroższy narzeczony znowu u mnie jest. Tym razem jednak biorę się za siebie i jak na blogerkę z podwójną blogową osobowością przystało spełniam swoje obowiązki.

Dzisiaj poczyniłam pierwsze kroki w przymierzaniu się do swojej magisterki. Otóż wybrałam się do sklepu z kosmetykami. Może brzmi to dość nietypowo, ale moi drodzy, takie dostałam od promotorki zadanie. Przejrzałam cały sklepowy kosmetyczny asortyment i zapisałam wszystkie produkty zawierające etanoloamidy z oleju kokosowego. Po dzisiejszych ekscesach już uwielbiam swoją magisterkę!

Na weddblog.pl dzisiaj kilka słów o pierścionkach zaręczynowych i problemach z ich wyborem. Zajrzyjcie koniecznie: http://weddblog.pl/2011/10/12/jedyny-taki-o-pierscionkach-zareczynowych/.


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Wątki:

Licznik

Odsłon: 696738
Osób: 681404

Mój ślubny blog:

www.weddblog.pl
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017