Bezsensownik

czyli nazywanie rzeczy po imieniu

311.
Notatkę dodano:2011-09-21 22:56:12

Cóż, drodzy Państwo, czas leci, człowiek się starzeje (a może dojrzewa?). Dzisiaj obchodzę, jak słusznie zauważyła jedna z osób składających mi życzenia, ostatnie urodziny jako Magdalena Galiczek. To trochę dziwne uczucie, kiedy uświadomię sobie, że za rok o tej porze będę prawdopodobnie czuła się zupełnie inaczej (doroślej, samodzielniej?). To ostatnie, beztroskie, spoczywające przede wszystkim na barkach mojej mamy (jeśli chodzi o sprawy organizacyjne) urodziny.

Kochani! Dziękuję Wam za pamięć i piękne, wzruszające życzenia. Dziękuję, że mam w Was tylu wspaniałych przyjaciół.

Dzisiaj na weddblog.pl kilka słów o naukach przedmałżeńskich: http://weddblog.pl/2011/09/21/nie-taki-diabel-straszny-czyli-o-naukach-przedslubnych/. Zapraszam!


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


312.
Notatkę dodano:2011-09-20 20:40:25

Wiatr, przejmujący chłód i paskudna mżawka to zapowiedź tylko jednego - przeziębienia. Oczywiście, przyzwyczajona do letnich strojów nie przewidziałam, że na dworze zrobiło się już tak przeraźliwie zimno. Teraz kicham i mam tylko nadzieję, że nie rozwinie się z tego nic poważniejszego.


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


313.
Notatkę dodano:2011-09-19 22:36:57

Ostatnie nauki przedślubne już za nami. Kiedy pomyślę, że właśnie od czasu, kiedy je rozpoczęliśmy mijają dzisiaj trzy tygodnie, to jestem pod wrażeniem tego i mam kolejny dowód na to, jak czas szybko leci. Zostały nam jeszcze inne zajęcia, ale prawdopodobnie uda nam się je przejść dopiero w październiku.

Dzisiaj też wybrałam się na kolejną mikrodermabrazję. Ogólnie jestem zwolenniczką kosmetycznych zabiegów, a te ze względu na swoją skuteczność bardzo mi odpowiadają. Polecam wszystkim zainteresowanym. Jednak dla lepszego efektu warto zainteresować się mikrodermabrazją korundową. Diamentowa jest zdecydowanie słabsza.

Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję wszystkim odwiedzającym http://weddblog.pl/. I niezwykle miło mi, że mogę podziękować także tym, którzy z zapałem podrzucają mi nowe pomysły na notki. Kochani! Jesteście niesamowici. Uwielbiam Wasze maile i wiadomości, w których mówicie: "jeszcze o tym nie napisałaś". To dla mnie bardzo cenne, że tak wnikliwie przeglądacie http://weddblog.pl/ i jesteście na bieżąco ze wszystkimi wpisami. A tematami, które mi podrzucacie już wkrótce się zajmę. Obiecuję!

Dzisiaj jak zwykle na weddblogu kolejna porcja nowości. Marzycie o ślubnych rękawiczkach? Koniecznie przeczytajcie najnowszą notkę aby uchronić się przed rękawiczkową wpadką: http://weddblog.pl/2011/09/19/caluje-twoja-dlon-madame/. Polecam!


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


314.
Notatkę dodano:2011-09-18 21:24:11

Nie jestem miłośniczką gier komputerowych. Nie jestem i nigdy nie byłam. Jest jednak jedna, jedyna, strasznie wciągająca gra, obok której nie mogę przejść obojętnie. The Sims. Najpierw 1, 2 a teraz 3. Symulator życia (w dużym uproszczeniu oczywiście) pozwalający zapomnieć o rzeczywistości. A przynajmniej spędzić w jego towarzystwie sporą część weekendu.

Wracam jednak do realnetgo świata. Jutro mam nadzieję wrzucić nowe recenzje. A już za moment zabieram się za nową lekturkę!


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


315.
Notatkę dodano:2011-09-17 23:41:47

Wspólne gotowanie to naprawdę wielka frajda! Dzisiaj daniem dnia były chrupiące czikeny z sosem słodko-kwaśnym. Jako szybki deser postanowiliśmy przetestować domowej roboty ptasie mleczko. Galaretka, kolorowe pianki, śmietanka. Z szybkością raczej się przeliczyliśmy. Galaretka porzeczkowa tężała nam ponad 5 godzin, dlatego w międzyczasie zdążyłam zrobić galaretkę agrestową (która notabene też tężała 5 godzin). Kiedy pierwsza galaretka była już gotowa przystąpiliśmy do przyrządzania warstw. W sumie nasz deser składa się z czterech pięterek i osobnej galaretki agrestowej. Na tę chwilę tężeje w lodówce, ale mam nadzieję, że jutro przyniesie nam dużo radości. No i przede wszytkim, że będzie smakowity!


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


316.
Notatkę dodano:2011-09-16 23:16:29

Nie obyło się bez okładów i tabletek przeciwbólowych. Fantomowy ból brakującej ósemki dawał mi się dzisiaj dość skutecznie we znaki. Jednak z godziny na godzinę jest coraz lepiej, a za kilka dni z pewnością zapomnę o całym incydencie.

Dzisiaj nastąpiła wiekopomna chwila. Uroczyście wszem i wobec mogę ogłosić, że nasz ślub został już zapisany w kościelnej księdze intencji. Tak więc Wielki Dzień i równie wielkie "TAK" odbędzie się 28. lipca 2012 roku o godzinie 13:00! Jupi!

Chwila, w któej ksiądz wpisywał w księdze "ślub rzymski" i dalej nasze nazwiska, była naprawdę poruszająca. To tak, jakby zaczynały powoli spełniać się nasze marzenia.

Dzisiaj na weddblogu kilka słów i zdjęć na temat zalet i wad okrągłych stołów w lokalu, w którym planujemy zorganizować wesele: http://weddblog.pl/2011/09/16/przy-okraglym-stole/ Zapraszam!


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


317.
Notatkę dodano:2011-09-15 20:51:41

Wiztya najbliższych koleżanek udała się znakomicie. Wspólne plotkowanie, obmyślanie WIELKICH planów na przyszłość i żartowanie to coś naprawdę wspaniałego.

Wieczorem udałam się do gabinetu na zaplanowane tydzień wcześniej usunięcie ósemki. Zabieg przebiegł bez większych komplikacji, jednak coś mi się zdaje, że puchnie mi lewy policzek. zatem nie mam zamiaru przedłużać niepotrzebnie swojego cierpienia i kłaniając się nisko, mówię Państwu: "do jutra!".

 


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


318.
Notatkę dodano:2011-09-14 21:53:18

To był intensywny dzień. Razem z mamą przeczesałyśmy dość spore tereny w centrum miasta. Załatwiłyśmy wiele ważnych spraw i oczywiście korzystając z okazji zaczerpnęłyśmy trochę ślubnych inspiracji. Jak zresztą wiecie, temat ślubu i wesela to od roku moje hobby i uzależnienie. Aż boję się pomyśleć co będzie, jak już powiemy sobie "Tak". Hobby umrze, a razem z nim weddblog.pl? Absolutnie nie! Mam już w zanadrzu ciekawe pomysły na rozwijanie mojego bloga zaraz po ślubie!

Tymczasem w kuchni stygnie ciasto na jutrzejsze spotkanie z przyjaciółkami. Nigdy podczas takich spotkań nie mamy dość czasu żeby sobie wystarczająco pogadać. Ale to juz chyba taka kobieca przypadłość...

Dzisiaj na weddblogu kilka słów o dodatkach dla Pana Młodego. Polecam: http://weddblog.pl/2011/09/14/nie-tylko-do-wlosow-rzecz-o-spinkach-do-mankietow/


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


319.
Notatkę dodano:2011-09-13 20:55:24

Zaczytuję się właśnie w najnowszej publikacji Dmitrija Strelnikoffa "Fajnie być samcem". Spodziewałam się genialnej książki (jego "Nikołaj i Bibigul" to moim zdaniem mistrzostwo świata), a dostałam najgenialniejszy, niedościgniony i fantastyczny przewodnik po świecie mężczyzn (czy raczej powinnam powiedzieć: samców). Kto jeszcze nie ma go w domowej biblioteczce, niech natychmiast zdejmuje kapcie, zakłada sandały/japonki/kalosze i rusza do księgarni po to cudo!

Poza tym byłam dzisiaj uzgodnić kilka dodatkowych spraw w hotelu, w którym odbywać się będzie nasze wesele. Na razie wszystko mamy "z grubsza" załatwione. Szczegółami będziemy się martwić oczywiście tuż przed samym ślubem. Wtedy będzie masakra...


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


320.
Notatkę dodano:2011-09-12 23:23:23

Kolejny etap renowacji szafki za mną. Razem z tatą wydobyliśmy mebel z drewutni, gdzie jest jego tymczasowe miejsce i rozpoczęliśmy procedurę przywracania szafki do życia. Dzisiaj zrezygnowaliśmy z rozpuszczalników do lakieru. Wzięliśmy za to opalarkę! Cóż za frajda! To była niezapomniana zabawa! Nie powiem - plecy i ręce bolą od schylania i skrobania odłażącego lakieru, ale efekt jest porażający. To znaczy - porazi każdego, kto znał szafkę sprzed czasów jej renowacji. Zwyczajny przechodzeń niewiele w niej narazie zobaczy.

Dzisiaj też wraz ze Sławkiem odbyliśmy kolejne nauki przedślubne. Prawdę powiedziawszy, to całkiem ciekawy etap podczas przygotowań do ślubu. Oczywiście człowiek nie dowiaduje się podczas tych spotkań niczego nowego, ale może sobie kilka ważnych spraw uświadomić.

Jak codziennie, także i dziś serdecznie zapraszam na weddblog. Dzisiaj kolejna odsłona plenerów ślubnych - tym razem sesja zdjęciowa w zbożu: http://weddblog.pl/2011/09/12/sesja-slubna-plener-odslona-trzecia/. Polecam!


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Wątki:

Licznik

Odsłon: 697174
Osób: 681840

Mój ślubny blog:

www.weddblog.pl
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017