blog Mrówki
... żeby wszystkim nam było weselej...

logo

758. woda, woda na pustyni
Notatkę dodano:2009-05-26 21:08:37

Pierwsza i najważniejsza rzecz: w czwartek ostatni ostatni czwartek, więc idziemy i głosujemy na książki. A w czwartek za tydzień (chyba) - Boss w GTL, więc idziemy jako publiczność.

Wracamy sobie dzisiaj z mamą z zakupów. Upał ogromny (a jak ja twierdzę, że jest upał, to to naprawdę upał). Przed nami na ulicy wielki samochód z cysterną z wodą. Nie wiem, jak to się fachowo nazywa. Przy samochodzie stoi pracownik jakiegoś zakładu wodnego, w ręce trzyma szlauch i podlewa drzewa. Zbliżamy się powoli.
Pracownik wajchą wyłącza wodę.
Przechodzimy koło niego.
Pracownik przytrzymuje wajchę i uprzejmie pyta:
- Ochłodzić?


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


757. tłumacz, Fimbul
Notatkę dodano:2009-05-24 21:32:17

Ukazał się już esej Narodziny Nowego Eonu Gordana Djurdjevica w tłumaczeniu Fimbula.
- Dostanę autograf na wersji ksero? - zapytała Sabina, uznając, że cena jest zbyt wygórowana.
- Nie, ale mogę ci posłać skan autografu - obiecał Fimbul.

Gratulacje, Fimbulku!

A szczegóły na blogu Fimbula: http://grudnik.wordpress.com/2009/05/24/gordan-djurdjevic-narodziny-nowego-eonu/


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


756. strach ma oczy
Notatkę dodano:2009-05-22 21:59:54

Jedziemy pociągiem. Pociąg wydaje z siebie co chwilę różne dziwne dźwięki. Zaczyna tykać, syczeć, dryndać, buchać, prychać i produkować inne nienaturalne odgłosy.
- Dobrze, że też jedziesz - mruczę do Piotrka po tym, jak po raz kolejny coś strzeliło mi nad głową. - Przecież ja bym tu sama umarła ze strachu trzysta razy.
- No to byś... - zastanowił się Piotrek - doszła do wprawy.

 


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


755. namiastka notki
Notatkę dodano:2009-05-19 23:37:44

nie mam czasu nie mam czasu nie mam czasu na nic, więc dzisiaj tylko to, co mi gra w uszach, chociaż w dużo lepszej (chlip-hopowej) wersji. To będzie kolejny przystanek.

http://www.youtube.com/watch?v=BuGrbdL3-2Y&feature=PlayList&p=6C2786E263AFD023&playnext=1&playnext_from=PL&index=34

 

- Gdybyś miał trzy sekundy na powiedzenie czegoś śmiesznego - napisałam do Fimbula w nadziei na notkę - to co byś powiedział?
- Nie wiem - odparł Fimbul. - Ale X [to taka osoba, która mówi strasznie szybko i bez oddechu, tak, że na szybkości zyskuje, ale na zrozumiałości traci i to bardzo] to całkiem długi dowcip by zmieściła.

 

No to ja dzisiaj bez dowcipu, ale za to z Poniedzielskim w uszach.
A dla kontrastu, jeśli ktoś nie chce poezji śpiewanej - Anonim - Sikora i Laskowika:

http://www.sikora.art.pl/bin/binaria/video/anonim.html

Albo, do wyboru - I just called to say I love you, ale w wersji poniedzielskiej (z głosem Doroty Osińskiej):
http://www.poniedzielskifc.pl/poniedzielskifc/biblioteka/wonder.mp3

teraz już naprawdę biegnę dalej


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


754. linie
Notatkę dodano:2009-05-18 21:34:42

- Leżałaś kiedyś na peronie? - zapytała Ania Sz.
- Myślę... jeśli bym się tam kiedyś przewróciła... ale nie. Za to grałam w urojonego badmintona na dworcu.
- To nie to samo. Połóż się kiedyś przy białej linii i poczekaj na pociąg - powiedziała Ania, wspominając swoje doświadczenia z powrotu po rajdzie.
- Umarłabym ze strachu - stwierdziłam z niesmakiem.
- PRZED linią - uściśliła Ania.
I pokazała mi zdjęcie, na którym leży na peronie.
- Ej, ale tu masz nogi ZA linią! - zdenerwowałam się.
- No tak, ale je podkurczałam, jak jechał pociąg - odparła Ania.
- A jakbyś nie zdążyła? A jakby pociąg był za duży? A jakby mu coś wystawało? - upierałam się.
- No chyba konduktor by mu wystawał - oznajmiła Ania.



PS
Po dzisiejszej rozmowie z potencjalnym wydawcą skróciłam sobie czas pisania o miesiąc z hakiem, więc jeśli ktoś z Was ma książki do recenzji i sekundę czasu, to bardzo proszę o teksty do Granic, bo sama w którymś momencie mogę się nie wyrobić. To po pierwsze.
A po drugie - Andrzej Poniedzielski na chlip-hopowym blogu przedstawia swoje odpowiedzi w ankiecie dotyczącej szczęścia. Ciekawa lektura. "jednym z warunków szczęścia jest - iść".
To lecę ;).

4d8b92aa0f0bc8d60ed577bb5e224402.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


753. pomysł na tekst
Notatkę dodano:2009-05-14 23:19:20

- Idę już. A masz może jakiś pomysł na tekst do piosenki kabaretowej? - zapytałam Piotrka.
- Idiofonem - odparł Piotrek bez wahania.

 

W związku z powyższym tekstu dalej nie mam. Pomysłu też.

6aeec69612edde39af625fea2eee7c6b.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


752. kolory dnia
Notatkę dodano:2009-05-10 20:05:31

Są ludzie, w których życiu kolor szary dominuje.
Wracałam sobie busem z konferencji z Krakowa. Pokonferencyjnej melancholii nie rozproszyła nawet pierwsza od trzech lat rozmowa z kimś bardzo ważnym. Pogłębiła ją (rozmowa melancholię), co tu ukrywać.
Zasnęłam.
I obudziłam się z tym samym, zwyczajnym smutkiem, który do jutra przejdzie.
Wtedy do minibusu, którym jechałam, wsiadł starszy pan, który szarość dnia codziennego rozpraszał sobie wcześniej tym, czego ja nie używam, bo mi nie smakuje. Pan ledwo trzymał się na nogach, a w złapaniu równowagi - poza promilami - przeszkadzał mu przewieszony przez ramię akordeon.
Pan ów wsiadł i usiadł na miejscu za mną.
- Ssssmutno tu! - zauważył na cały głos nie bez racji. - To może ja coś zagram.
I grał do samego końca trasy (jak wysiadałam na przedostatnim przystanku, on jeszcze siedział i grał dalej).
A mnie zrobiło się wesoło na przekór wszystkiemu.
Są ludzie, w których życiu kolor szary dominuje.
Nie podpiszę się pod tym.

be8f08dd5924ee12d2f839a41b51be78.jpeg

Komentuj(10)

-------------------------------------------------------------------


751. zdrowia...
Notatkę dodano:2009-05-08 20:46:43

Jestem przeziębiona. Wczoraj tuż przed snem przypomniało mi się, że mogę kurować się jedną z tych obrzydliwych "herbatek", co to usuwają objawy, bo w końcu tylko objawy mnie denerwują. Postanowiłam, że poczekam do dzisiaj i jak tylko poczuję się dużo gorzej, poświęcę się i wypiję.
Nie poczułam się, jak do tej pory.
Samo mi się leczy?

To pytanie zadałam Fimbulkowi.
- Nie - odparł Fimbul. - Jest taka teoria, że na chwilę przed śmiercią się poprawia.


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


750. rady na owady
Notatkę dodano:2009-05-02 22:27:18

Gadaliśmy sobie z Fimbulkiem na gg, między innymi o gitarze, i nagle zobaczyłam, jak Fimbul pisze:
- Chciałem zabić komara, ale jedyne, co miałem pod ręką, to gitara.
- To ma być blues? - zapytałam ostrożnie.
- Nie, przyroda - wyjaśnił Fimbul.
- Szkoda, ładnie się zaczął - powiedziałam mu. - Krwiopijczy blues.
- Tylko koniec nie za fajny, bo uciekł - odparł Fimbul.
- A nie mogłeś ręką? - dociekałam. - Jak ja sobie czasami uświadamiam, że on potem będzie żył i mnie jadł...
- Nie tylko żył i jadł, ale nawet jadł z żył - sprecyzował Fimbulek. - Ogólnie biorąc, mam przessane.


Po chwili Fimbul napisał:
- Ha, załatwiłem go chwytem Majki Jeżowskiej.
- Hmm - zastanowiłam się nad tą techniką. - Że a ja wolę moją mamę? Zawołałeś mamę, ona przyszła i zabiła?
- Nie. Na raz (bach!) na dwa (bach! bach!)


- Czyli już go nie masz? - upewniłam się.
- Zależy, jak definiować "go" - odpisał Fimbulek.
- Aha - załapałam. - Bo zwłoki masz?
- Zawiesiłem na nitce na lampie. Ku przestrodze ewentualnych naśladowców.


Szczęściarz, ja wczoraj prawie zrujnowałam sobie pokój, próbując zabić muchę.


Komentuj(4)

-------------------------------------------------------------------


749. prasa z niespodzianką
Notatkę dodano:2009-04-28 20:59:03

Ania Sz. chciała sobie kupić coś niezdrowego do przegryzienia. Weszłyśmy do sklepu i Ania pobiegła między regały, zastanawiając się po drodze, na co ma ochotę, a ja zostałam przy stoisku z gazetami i oglądałam sobie okładki wszystkich po kolei czasopism. Najciekawsze były te dziecięce.

Jedna z gazet dla dzieci jako prezent dodawała słuchawki pewnego bohatera bajkowego, którego za moich czasów jeszcze nie było. Inna zaproponowała "gwizdek ze skrytką".

Różne rzeczy już w życiu widziałam...

 

Jakby ktoś przypadkiem kupił sobie tę gazetę i wszedł w posiadanie gwizdka ze skrytką, to mógłby tu napisać, co można schować do skrytki w gwizdku i w jakim celu? Bo od paru dni mnie to zastanawia. I czy gwizdek ze skrytką po zużytkowaniu skrytki dalej wydaje dźwięk? Czy można używać gwizdka i skrytki jednocześnie?

 

W obliczu tak dziwnych pomysłów fakt, że zmarzłam dzisiaj w południe w czytelni WPiA jest mało istotnym drobiazgiem.

A w czwartek ostatni czwartek - więc idziemy!


Komentuj(3)

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 543968
Osób: 444547

Występują, występowali:

Agnieszka - wokalistka i autorka muzyki do R2, Skołowana

Ania (Szczepanik) - duch niespokojny i wędrowny, Szefowa Skołowanych, wystarczy jedno słowo, żeby wsiadła w cokolwiek i pojechała na drugi koniec świata

(w kolejności przeważnie alfabetycznej)

Ania B. - śliczna i przemiła doktorantka Bossa, żona Mariusza

Ania od Piotrka - tak naprawdę to Marcina Ania od Piotrka, ale wszyscy mówią na nią Ania od Piotrka, żeby było łatwiej skojarzyć; językoznawca utalentowany

Arturek - król POM-ów, przebywający w Krakowie, bloga nie prowadzi, a przynajmniej nic o tym nie wiem

Biały (Michał) - tekściarz - przyszłość polskiego hip-hopu

Boss (zwany też PrzenajBosskim) - cierpliwy Promotor Mrówki, charakteryzowany bez przerwy w notkach na blogu 

brat Mrówki - brat Mrówki

Dawid - dawniej redaktor publicystyki, nazywany Przytulanką

dr PM - chwilowo (od paru lat) bezpseudonimowy najbardziej wyrozumiały z wykładowców Mrówki, znany też jako PawMaj, Prawa Ręka (czasy komiksów), Urzędnik z Biura Rzeczy Zagubionych (Rewia)

dystych - satyryk specjalizujący się w małych formach

Egzekutor - dawny wykładowca Mrówki, satyryk, współautor Wielkiej Rewii

Fimbul - "łowca dakiń nowego eonu"

Juan Pablo - "domorosły pseudosatyryk (...). Słodzi dwie łyżeczki"

Kalina - Kalina Beluch, satyryk. Specjalność: zabawy słowne i żart absurdalny

Kama - współautorka R3, w tejże R3 występująca jako SKZBTZW

Lady Q - kobieca i przekorna, blogowa specjalność: szermierki słowne z ML

Maciek - doktorant z miasta R., kierowca dla Piotrka Rybnickiego i Mrówki

Megi - blondyna z Psem Asystentem, Igorem. Razem prowadzą bloga (blondyniblondyna), chcą się zająć dogoterapią

Michel - MWG-owiec

migotek - patrz: komentarze blogowe

ML - Marek Lenc, rysownik satyryczny, ilustrator Wielkiej Rewii

Olek - kolega z ławki ze studiów, kiedyś prowadził bloga, pracuje w telewizji (albo udaje, że pracuje, a na legitymację z tv podrywa dziewczyny)

Patiinka - utalentowana muzycznie pracoholiczka, siostra Arturka

Piaskovy - informatyk, który pracował też przy zdejmowaniu płyt z wydziału filologicznego

Piotrek - doktorant z szalonym poczuciem humoru i skojarzeniami

Piotrek Rybnicki - jeden z doktorantów, których poznałam w mieście R.

Profesor W - promotor Promotora Mrówki

Radek - jeden ze Skołowanych, muzyk, radiowiec

Robo - kabareciarz

Sabina - dziennikarka, jedna ze Skołowanych, seminarzystka Bossa, dziewczyna Radka

Sal (znany także jako Kamil M.) - typ charakterystyczny, bohater SalTo i licznych blogowych anegdotek, nie do scharakteryzowania

Skołowana Gosia - utalentowany fotograf, magistrantka Bossa

Slk - Tyran uwielbiający Osiecką i.k.

Zadra - dziennikarz, współautor Rewii, prowadzi fotobloga, swoje ojcowskie doznania opisuje na blogu Okiem taty

Złośnica - prowadzi bloga razem z Brzydalem

Inne linki

strona Władysława Sikory


bloog niecodzienny Artura Andrusa

chlip-hopowy blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

kabaret Adin - jeden z najciekawszych kabaretów scen offu (skład: Sikora, Andy, Julia, Chomik, Smutny)

strona poświęcona Ryanowi Stilesowi

strona Colina Mochrie

Sungha Jung - urodzony w 1996 wirtuoz gitary

Marcin Pałasz - autor książek dla dzieci i młodzieży
Wawrzyniec Prusky - blog roku 2005
Daniel Koziarski - pisarz
Kasia Krzan - recenzentka Granic, doktor nauk humanistycznych

Calvin i Hobbes - komiksowe paski Billa Wattersona (ang.)
filolog.katowice.pl - nieoficjalne forum studentów filologii polskiej