blog Mrówki
... żeby wszystkim nam było weselej...

logo

563. zwolnienie
Notatkę dodano:2008-06-05 20:57:53

Byłoby tych notek o wiele więcej, gdyby nie brak czasu. Codziennie zaśmiewam się do łez i nie zawsze mam kiedy utrwalić tu przyczyny...

 

Czas akcji: dzisiaj koło południa
Miejsce akcji: czwarte piętro wiadomo gdzie (Fimbul czekał na zaliczenie, więc dotrzymywałam mu towarzystwa)
Biegnie Boss.
- Mrówka, chodź po zwolnienia - woła do mnie (zwolnienia dla Skołowanych, pokonferencyjne).
- To już ją pan chce zwolnić? - ucieszył się Fimbul.

 

 


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


562. łyżeczki
Notatkę dodano:2008-06-02 22:08:25

Z Mariuszem Ani lubimy się wygłupiać, przerzucać cytatami z kabaretów (nie wiem, jak wytrzymuje to Ania, która przeważnie siedzi i nas wysłuchuje...) i rozmaitymi śmiesznymi pomysłami. Powiem, że fabularny pomysł Mariusza do R2 jest genialny i jeśli uda mi się go zrealizować, to wyjdzie tekstowi na dobre.

- Na razie próbuję cię przekonać po dobroci - powiedziała mi Ania.
- Aha, czyli mam nie wyjmować jeszcze tej pałki z plecaka? - zapytał Mariusz.

Kiedy wracaliśmy z podróży po Katowicach, Mariusz wymyślił, że moglibyśmy sobie kupić duże lody, do tego wziąć trzy patyczki albo trzy łyżeczki i te lody razem zjeść przed wykładem.
Problemem, jak się okazało, był fakt, że nie sprzedają już łyżeczek ani patyczków do lodów.
- Wejdę do sklepu i powiem "poproszę trzy łyżeczki i bułkę" - wymyślił Mariusz.
- Od razu będzie wiadomo, że chcemy denaturat przefiltrować - mruknęła Mrówka.
- To co państwo chcą, chlipać ten denaturat? Łyżeczkami? - wcielił się w ekspedientkę Mariusz.

Chciałabym zobaczyć minę sprzedawczyni, poproszonej o trzy łyżeczki i bułkę... naprawdę bym chciała...

a zamiast lodów zjedliśmy ciastka.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


561. staram
Notatkę dodano:2008-05-31 22:20:20
- Sama zobacz - zwrócił się Fimbul do Sandry, swojej dziewczyny. - Mrówka, masz halkę?
Odruchowo obrzuciłam wzrokiem swoje dżinsy i krótką bluzeczkę.
- Nie mam - odparłam zdziwiona, a w głowie uruchomiły mi się natychmiast intertekstualne konteksty i jodłom szumiącym na gór szczycie zawtórowała postać z Golizny, piosenki kabaretu OT.TO, postać, która śpiewała "tak bez halki fragment Halki".  Fimbul przewrócił oczami.
- Ja się pytam, czy w ogóle jakąś masz.
- Mam - zmieniłam zdanie. Fimbul ponownie odwrócił się do Sandry.
- I widzisz, jaka ona jest stara? - zapytał.

Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


560. upływ czasu
Notatkę dodano:2008-05-29 22:48:21

Dzisiaj urodziny Profesora W. Panie Profesorze - wszystkiego najlepszego!!!

Wiecie, co stało się rok temu, 29 maja? Pewnie wiecie, bo na blogu było.
Tak, dzisiaj jest też rocznica mojej obrony. Z tej okazji Boss pokazowo ubolewał, że mógł mi dać trzy, albo nie przyjmować na studia doktoranckie.
Łudzę się nadzieją, że trochę by tęsknił ;).

Historycznie też po raz pierwszy zabrałam dziś głos na ostatnim czwartku.
Ustaliłam z własnym Promotorem plan działań na najbliższy czas.
Namówiłam pewnego wykładowcę do pewnego wkładu w R2.

I starzeję się. W poniedziałek podczas konferencji Fimbul przyjrzał mi się, a potem powiedział szeptem:
- Masz siwy włos!
- Jeden? - zapytałam z nadzieją. Fimbul długo patrzył na moją głowę.
- Chciałem być miły - wyjaśnił wreszcie.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


559.
Notatkę dodano:2008-05-28 21:26:44

Z Częstochowy wracaliśmy parami. Kiedy wykończeni wsiedliśmy z Piotrkiem do pociągu pospiesznego z Częstochowy (a właściwie PRZEZ Częstochowę) do Katowic i zajęliśmy dwa ostatnie STOJĄCE miejsca, lekko się zdziwiliśmy. Jak się okazało, pociągiem tym jechali fani Metalliki, do Katowic na koncert. Niestety, okazało się po fakcie, wskutek czego przez ponad 1,5 godziny STALIŚMY.
- No, Metallica gra na Śląskim, 80 tysięcy ludzi się tu zjechało - napisał mi właśnie Olek.
- Zauważyłam - odpisałam mu. - 79 tysięcy jechało w naszym pociągu.
- A w moim korku pozostały tysiąc - uzupełnił Olek.

I wszystko jasne.

Na konferencji było super, ale zaraz idę spać. Wstałam dzisiaj o 4:55. Co za absurdalna godzina... Jutro szukajcie mnie u Bossa i na ostatnim czwartku potem.

Dobranoc :)


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


558.
Notatkę dodano:2008-05-26 22:43:27

Krótko i chaotycznie będzie, bo umieram z niewyspania i zaraz mam zamiar się położyć. Zamiar nie zamiar, i tak zasnę za momencik.
Dzisiaj pierwszy dzień konferencji Skołowanych (jutro drugi, a w środę jedziemy na konferencję do Częstochowy, taki maraton po którym położę się spać i nie wstanę przez trzy dni, tak sobie obiecuję. To znaczy po czwartku się położę, bo jest ostatni czwartek w tym tygodniu). Pierwszy dzień konferencji podsumował Bosski Promotor kilkoma pochwalnymi zdaniami. Po czym dodał:
- A o reszcie, już nie tak kurtuazyjnie, porozmawiamy sobie w cztery oczy.
To była tak naprawdę pierwsza moja konferencja (na dziewięć czy dziesięć, nie wiem, straciłam rachubę, a do dziesięciu już dzisiaj nie policzę), na której referat mówiłam bez tekstu. Cały referat zmieścił się na dziewięciu malutkich karteczkach (zdjęcie do notki, fotografowała Magda P.). Żeby mnie nie kusiło (złośliwi tłumaczą to wtórnym analfabetyzmem) przerobiłam go sobie na pismo obrazkowe. Nie wiem, jak to mówienie wyszło, poza tym, że zaczęłam za szybko i Fimbul mnie kopnął, i poza tym, że dostałam potem smsa "(...) masz talent oratorski niczym Fidel".
Tja... to ja poczekam do "w cztery oczy" z Bossem.

Rozmawiałam ze swoim Promotorem o którymś z planowanych artykułów.
- W najbliższym czasie umówimy się na trzy godziny - powiedział Bosski Promotor. - I wtedy mi wszystko opowiesz.
- Poświęci mi pan aż trzy godziny? - zapytałam, słysząc, jak z tyłu Fimbul wytrzeszcza oczy.
- Nie. Ja będę przez parę minut, ty sobie posiedzisz przez trzy godziny - wyjaśnił Boss.

Skołowani, byliście Bosscy! :)

16001e2747f53f552dd49738566514bd.jpeg

Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


557. uczymy się
Notatkę dodano:2008-05-24 21:54:48

Piszę (kończę prawie) tekst, z którego teoretycznie Boss powinien być dumny. Powinien być, ale nie jest, bo a) nic o nim nie wie, b) nie skończyłam, c) nie wiem, czy mam rację, ale uważam, że mam. W odkrywaniu rewolucyjnych rozwiązań humorologicznych.
Przy okazji wracam znowu do dawnego rozkazu i uczę się figur retorycznych. W praktyce i teorii przy okazji. Postanowiłam pogadać z Piotrkiem. Piotrek z chęcią oderwał się od rozważań gramatycznych, ja - teoretycznoliterackich i przeleźliśmy na retorykę.
- Wiesz, co to za figura retoryczna, jak o metropolii powiesz "miasteczko"? - zapytałam z dumą. - Bo chcę się wiedzą pochwalić.
- Kontraścik - strzelił Piotrek.
- Nie. Tapeinoza!
- Moment, sprawdzę - napisał Piotrek i po chwili uzupełnił: - z gr. zniżenie, poniżenie. Inna nazwa - humilitas. Por. antyklimaks.
- Czemu por. antyklimaks? - przyczepiłam się z irytacją. - Litota raczej! Antyklimaks to jest gradacja w dół! Przy czym ciężko jest ocenić, kiedy to w dół, więc się przeważnie mówi, że klimaks. Mam na przykład u Przybory antyklimaks w sensie zawartości, ale za to to jest klimaks w sensie humoru.
- A co to była litota? - wstrzelił się Piotrek, który wie, że ja jak zacznę o satyrze, to trzeba mi brutalnie przerwać.
- Przeciwieństwo hiperboli.
- A ja się ostatnio nauczyłem cvcv>cv... - napisał dość zagadkowo Piotrek.
- Hmm... z matematycznego punktu widzenia to ma sens. Ale rozwiń skrót! Bo co to jest? Dwa życiorysy?
- C - spółgłoska, v - samogłoska - napisał Piotrek. No fakt, czego ja bym się mogła spodziewać po nim... - To się nazywa haplologia - oświecił mnie.
- Dobra, ale ja tu retoryki nie widzę...
- Można o nią retorycznie zapytać - odparł Piotrek. - Albo retorycznie przemilczeć. I będzie.

 


Komentuj(3)

-------------------------------------------------------------------


***
Notatkę dodano:2008-05-23 22:14:13

 

 

nie jestem w stanie DZISIAJ zebrać pełnej bibliografii wszystkich swoich tekstów napisanych i opublikowanych w ciągu ostatniego roku. To irytuje.

 

A w dodatku jutro mecz o szóstej rano.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


556. siła precyzji
Notatkę dodano:2008-05-22 22:31:35

- Idę spać, bo padam na nos - napisałam do Piotrka po pracowicie spędzonym dniu (i po konsultacjach, w których towarzyszyliśmy Ani B.)
- Mówi się, że padasz na twarz! - poprawił mnie Piotrek.
- Ja padam na nos, bo mi bardziej wystaje niż twarz - uściśliłam, bo w końcu wiem, co mi się pierwsze zetknie z ziemią jak padnę.
- A ja padam na ciemię - poddał się Piotrek.
- A gdzie jest ciemię? - zastanowiłam się, ziewając przeraźliwie.
- Na czole - odparł Piotrek. - To znaczy pod czołem.
- Piotrek, JA mam pod czołem NOS!!! - zauważyłam.
- Nie w tym kierunku patrzysz. Nie pod w sensie pod, a pod w sensie pod spodem. W głębi - wysilał się Piotrek.
- Piotrek, tam NIC nie mam.
- Za głęboko sięgasz - stwierdził Piotrek. - Ja mówię o kości.

 

Z kolei przed chwilą tłumaczyłam Fimbulowi, kim jest Ania od Piotrka. Wreszcie załapał.
- Bo wiesz - powiedział mi. - Ja poznałem Piotrka jako Piotrka od Ani. Anię znałem najpierw.
- No właśnie! - ucieszyłam się. - To ta Ania od Piotrka od Ani to właśnie ona!

No i wysłałam Bossowi maila nie na to konto... starość na mnie źle działa...


Komentuj(3)

-------------------------------------------------------------------


555. głupi ma zawsze
Notatkę dodano:2008-05-21 23:25:40

Dostałam dzisiaj pocztą 54 złote znienacka. No dobra, nie znienacka, tylko z Wrocławia. Przez pół dnia chodziłam i się zastanawiałam, z jakiej okazji. Wreszcie wymyśliłam, że za jedną recenzję w wersji mini.
Co oznacza, że w pewnym momencie mimo wielu starań naprawdę straciłam rachubę co do własnych publikacji.
- Dla mnie? - zapytał Fimbul, kiedy zwierzyłam mu się z własnego zaskoczenia.
- Nie, dla mnie - uświadomiłam mu brutalnie.
- A skąd wiesz, że nie dla mnie?
Zastanowiłam się. Faktycznie, skąd wiem?
- Na przekazie napisali, że dla mnie.
- Ale nie wiesz za co, więc może przesłali ci, żebyś mnie przekazała? - próbował dalej Fimbul.
- To by napisali w uwagach...
- Może stwierdzili "a, mądra jest, to się domyśli"?
- E, to by było nieuzasadnione twierdzenie - odparłam.

 

- Dam to na bloga - napisałam po chwili.
- A "mogę"? - zapytał Fimbul.
- No... Mogę?
- Tak.

Wiedziałam ;).


Weszłam dzisiaj do naszej wydziałowej księgarni.
I znalazłam tam książkę, której bezskutecznie poszukiwałam we wszystkich możliwych księgarniach i antykwariatach w Krakowie i Katowicach. "Świat humoru". Książkę praktycznie nieistniejącą w bibliotekach (ostatnio Ania Sz mi ją z Sosnowca przywoziła). Książkę, z której korzystam praktycznie bez przerwy. Byłam gotowa dać za nią nawet jakieś 40 złotych. Albo się poświęcić, kserować i bindować. I dzisiaj znalazłam ją leżącą sobie spokojnie w naszej księgarni. W cenie 20 złotych. Myślałam, że to jakiś żart, ale nie.

JUPI!!!!!!!
Pochwaliłam się już chyba wszystkim.

Idę spać, bo umieram już prawie.

PS - kiedy w Saperze włączy się dźwięk, to efekt jest powalający.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 543689
Osób: 444268

Występują, występowali:

Agnieszka - wokalistka i autorka muzyki do R2, Skołowana

Ania (Szczepanik) - duch niespokojny i wędrowny, Szefowa Skołowanych, wystarczy jedno słowo, żeby wsiadła w cokolwiek i pojechała na drugi koniec świata

(w kolejności przeważnie alfabetycznej)

Ania B. - śliczna i przemiła doktorantka Bossa, żona Mariusza

Ania od Piotrka - tak naprawdę to Marcina Ania od Piotrka, ale wszyscy mówią na nią Ania od Piotrka, żeby było łatwiej skojarzyć; językoznawca utalentowany

Arturek - król POM-ów, przebywający w Krakowie, bloga nie prowadzi, a przynajmniej nic o tym nie wiem

Biały (Michał) - tekściarz - przyszłość polskiego hip-hopu

Boss (zwany też PrzenajBosskim) - cierpliwy Promotor Mrówki, charakteryzowany bez przerwy w notkach na blogu 

brat Mrówki - brat Mrówki

Dawid - dawniej redaktor publicystyki, nazywany Przytulanką

dr PM - chwilowo (od paru lat) bezpseudonimowy najbardziej wyrozumiały z wykładowców Mrówki, znany też jako PawMaj, Prawa Ręka (czasy komiksów), Urzędnik z Biura Rzeczy Zagubionych (Rewia)

dystych - satyryk specjalizujący się w małych formach

Egzekutor - dawny wykładowca Mrówki, satyryk, współautor Wielkiej Rewii

Fimbul - "łowca dakiń nowego eonu"

Juan Pablo - "domorosły pseudosatyryk (...). Słodzi dwie łyżeczki"

Kalina - Kalina Beluch, satyryk. Specjalność: zabawy słowne i żart absurdalny

Kama - współautorka R3, w tejże R3 występująca jako SKZBTZW

Lady Q - kobieca i przekorna, blogowa specjalność: szermierki słowne z ML

Maciek - doktorant z miasta R., kierowca dla Piotrka Rybnickiego i Mrówki

Megi - blondyna z Psem Asystentem, Igorem. Razem prowadzą bloga (blondyniblondyna), chcą się zająć dogoterapią

Michel - MWG-owiec

migotek - patrz: komentarze blogowe

ML - Marek Lenc, rysownik satyryczny, ilustrator Wielkiej Rewii

Olek - kolega z ławki ze studiów, kiedyś prowadził bloga, pracuje w telewizji (albo udaje, że pracuje, a na legitymację z tv podrywa dziewczyny)

Patiinka - utalentowana muzycznie pracoholiczka, siostra Arturka

Piaskovy - informatyk, który pracował też przy zdejmowaniu płyt z wydziału filologicznego

Piotrek - doktorant z szalonym poczuciem humoru i skojarzeniami

Piotrek Rybnicki - jeden z doktorantów, których poznałam w mieście R.

Profesor W - promotor Promotora Mrówki

Radek - jeden ze Skołowanych, muzyk, radiowiec

Robo - kabareciarz

Sabina - dziennikarka, jedna ze Skołowanych, seminarzystka Bossa, dziewczyna Radka

Sal (znany także jako Kamil M.) - typ charakterystyczny, bohater SalTo i licznych blogowych anegdotek, nie do scharakteryzowania

Skołowana Gosia - utalentowany fotograf, magistrantka Bossa

Slk - Tyran uwielbiający Osiecką i.k.

Zadra - dziennikarz, współautor Rewii, prowadzi fotobloga, swoje ojcowskie doznania opisuje na blogu Okiem taty

Złośnica - prowadzi bloga razem z Brzydalem

Inne linki

strona Władysława Sikory


bloog niecodzienny Artura Andrusa

chlip-hopowy blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

kabaret Adin - jeden z najciekawszych kabaretów scen offu (skład: Sikora, Andy, Julia, Chomik, Smutny)

strona poświęcona Ryanowi Stilesowi

strona Colina Mochrie

Sungha Jung - urodzony w 1996 wirtuoz gitary

Marcin Pałasz - autor książek dla dzieci i młodzieży
Wawrzyniec Prusky - blog roku 2005
Daniel Koziarski - pisarz
Kasia Krzan - recenzentka Granic, doktor nauk humanistycznych

Calvin i Hobbes - komiksowe paski Billa Wattersona (ang.)
filolog.katowice.pl - nieoficjalne forum studentów filologii polskiej