blog Mrówki
... żeby wszystkim nam było weselej...

logo

525. z dumą
Notatkę dodano:2008-04-10 20:58:38

Boss ma konsultacje o porze nieludzkiej jak dla mnie, bo o ósmej rano. O tej godzinie przeważnie przewracam się na drugi bok i smacznie śpię. W każdym razie ustaliliśmy z Promotorem, że na audiencję mogę wpaść trochę później.

Umówiłyśmy się z Anią B., że odwiedzimy Bossa dzisiaj o 13.
- Idziemy do Bossa - pochwaliłyśmy się po drodze Ani (Szczepanik).
- Widziałam go dzisiaj, stale ktoś do niego z czymś przychodzi - odparła Ania.
Bosski Promotor na nasz widok nie uciekł, chociaż jeśli ma w gabinecie jakieś tajne przejścia, to mógłby. Ale nas przyjął.
- Gdybym był lekarzem i przyjmował dzisiaj prywatnie, sporo bym zarobił - podsumował pracowitą część dnia.
Opowiedziałyśmy, z czym przychodzimy.
- Jestem z was dumny - powiedział Boss. Mrówka w tym momencie prychnęła niedowierzająco. Z Ani B. to zrozumiałe. Ale z Mrówki???
- Jestem dumny - powtórzył Boss. - Mrówka, możesz napisać na blogu, że powiedziałem, że jestem dumny.
- I zaraz pod tym pojawi się dwadzieścia komentarzy, że nie ma z czego - zaśmiała się Mrówka.
- Sam trzy napiszę pod różnymi nazwiskami - obiecał Boss.

Kiedy tylko weszłam na gg, dostałam wiadomość od Ani B.
- Siedzę właśnie na pani blogu - wystukała. - Sprawdzam, czy napisałaś, że Boss z nas dumny był.

I tak się rodzą tematy na notki ;). Na kilka następnych też już mam, ale jutro mnie nie będzie (Szczyrk), więc najbliższy możliwy wpis będzie w sobotę wieczorem. Zapraszam.

 

Na zdjęciu dzisiaj synek Zadry, Daniel. Daniel urodził się 2 kwietnia, zdjęcie zrobił i podesłał dumny Zadra.

d6d20901d8043fcacd5f284764660302.jpeg

Komentuj(4)

-------------------------------------------------------------------


524. maile
Notatkę dodano:2008-04-08 23:04:21

- Chciałam ci tylko zwrócić uwagę, że wkrótce jedziesz do Szczyrku - napisałam na gg do Fimbula coś, o czym on doskonale wie. Razem jedziemy zresztą (razem z kołem).
- No - odpowiedział Fimbul. - I?
- O mamo... - zirytowałam się. - I to znaczy, że przez dwa dni nie napiszesz do mnie żadnego maila!
- Jak napisałem "i" to do mnie dotarło - przyznał Fimbul. - Ale będziesz obok mnie przez jakieś 36 godzin.
- Tak, ale MAILA w tym czasie NIE dostanę! - wyjaśniłam.
- Nie chcę, żebyś zwariowała z nadmiaru szczęścia - odparł spokojnie Fimbul.

Tja...

A potem zapytałam, czy mogę to wrzucić na bloga.
- Tak - napisał Fimbul. - Trzeba będzie niedługo pomyśleć nad zmianą jego nazwy. Na "Mrówka i Fimbul". Albo "Fimbul i Mrówka".


Komentuj(6)

-------------------------------------------------------------------


523. prince i presto
Notatkę dodano:2008-04-07 22:55:53

Uznałam, że struny, na których gram od pięciu lat (jakieś bardzo wytrzymałe mi się trafiły), nie wytrzymają wyjazdu do Szczyrku. Mogłam wprawdzie znaleźć inne, z pierwszej gitary, mniej zdarte i wytrzymalsze - ale tych z kolei nie wytrzymałaby moja gitara.
Wyruszyłam więc na poszukiwanie nowych.
Kiedy kupowałam swoje pięć lat temu, zapłaciłam za nie około 20 złotych. Byłam nastawiona na to, że dzisiaj zapłacę za podobne co najmniej dwa razy tyle.
Weszłam do sklepu.
- Dzień dobry, potrzebuję komplet strun do gitary akustycznej, metalowe, folki, dwójka - powiedziałam w pełni świadoma faktu, że tylko ten rodzaj strun (z metalowych) nie zerwie mi kolejnych kołków w gitarze. I pomachałam pudełkiem.
- Ja pani po prostu takie same dam - odparł spokojnie sprzedawca, sięgając po odpowiednie pudełko.

Kosztowały 14,90.
Chyba czuję się rozczarowana ;).

Tak w ogóle napisałam trzecią bajkę, którą genialnie podsumował Piotrek. W bajce jest rycerz, smok i królewna. Tylko że każdy chce być kimś innym.
A jedna ze zwrotek brzmi:

Idzie rycerz już wolniej,
myśli, że smoka potnie,
a królewnę uwolni
(w żadnym razie odwrotnie!)

 

a621b1a0c31c684650a80d4df2894f26.jpeg

Komentuj(7)

-------------------------------------------------------------------


522. jak zostałam bajkopisarzem
Notatkę dodano:2008-04-05 21:19:21

Próbowałam już różnych form ekspresji. Zaczęło się od rymowanych komiksów, potem była między innymi faza na fraszki, pastisze, redutki, teksty satyryczne, piosenki kabaretowe i szopki. A teraz przeszłam do czegoś, co było mi długo niedostępne. Do twórczości dla dzieci. Broniłam się długo. Nie miałam fabuł, pomysłów, odwagi i czytelników. Teraz fabuły tworzę, pomysły wpadają mi do głowy jakimś cudem, odwagi zbyt wiele do pisania nie potrzeba, a i czytelnicy się znaleźli.

Czasami tylko własna wyobraźnia stawia mi nieoczekiwane ograniczenia.
- Czy jest jakieś zwierzę, za które byś się przebrał, używając sznurka? - zapytałam Fimbula znienacka.
- Jakie egzystencjalne pytanie - odpisał Fimbul. - Jakbym sobie ogon doczepiał może...
- A do jakiego zwierzęcia to byłby ogon? - zainteresowałam się.
- Może węża? Wąż to 99% ma ogon - odparł Fimbul. - I to taki wyraźny, bo można by na przykład pawia, ale on niesznurkowaty ogon ma.
- No mnie właśnie chodzi o taki sznurkowaty. Tyyy! - oświeciło mnie. - A grzywa konia? Zrobiłbyś grzywę konia ze sznurka?
- Jakbym musiał - odrzekł Fimbul.

Jedna zwrotka z bajki, o której tu mowa, mówi słoń, zawiedziony własnym wyglądem:

"„Jestem taki strasznie brzydki,
od swej trąby po ogonek.
Nie dość, że mam szare łydki
to do tego – pomarszczone!"

Dzisiaj postanowiłam podręczyć Piotrka.
- Masz temat "chatka na kurzej łapce". Ile zwrotek bajki można na ten temat napisać w jeden wieczór?
- Ja bym napisał max. 1,5 - odpowiedział Piotrek.
- Mnie wyszło 21...
- Bo masz talent. Ja nie mam to bym padł już przy drugiej.
- Nie mam talentu. Udaję, że mam i wszyscy się na to nabierają - wyjaśniłam dobrodusznie. - Padniesz przy drugiej. Z załamania.
- Z załamania czego? - zapytał Piotrek.
- Z załamania się - sprecyzowałam i uciekłam, posyłając mu jeszcze bajkę.




Komentuj(3)

-------------------------------------------------------------------


521. wielki powrót
Notatkę dodano:2008-04-04 20:29:36

Po długiej przerwie (ale niezawinionej, na moje usprawiedliwienie ;)) wracamy do mam nadzieję codziennych publikacji.

- Jest takie słowo w scs, smok - zwierzył mi się ostatnio (bardzo ostatnio, ale notka z opóźnieniem) Piotrek, który przygotowywał się do swoich zajęć. - Wiesz, co ono znaczy?
- Smoka? Nie... to by było za proste... - zastanowiłam się.
- Byłoby. Znaczy "figa" - wyjaśnił Piotrek.
- Może już wtedy nie wierzyli w smoki? - zapytałam go. - Wiesz, jechał rycerz, szukał smoka, patrzy, a tu figa. To ma sens.

Chwilę później Piotrek się pozbierał i powiedział, że pieje intelektualnie.
Od tamtej pory nie podał mi żadnego nietypowego słowa w scs. To przypadek.

 

I druga rzecz, która już mnie nie bawi, to dwie piosenki o naszej-klasie, wypróbowane na gg przez kilku cierpliwych czytelników ;)

 

1) Kołysanka dla nieznajomych


Kiedy bawi cię już
cały świat elektroniczny
gdy znajomych masz full
(czyli licznych)
Miast bić głową w mur
upić się i dla ślicznych nóżek chwytać za nóż
zamiast tkwić po uszy w bagnie,
na naszą-klasę wejdź - to jest blisko

Dodaj mnie, dodaj mnie,
dodaj mnie, a ja do mnie
cię dodam już we środę
jak mi podłączą modem...
Dodaj mnie! Dodaj mnie!
dodaj mnie szybciutko tak
żeby innych trafiał szlag.

Gdy masz dosyć już cisz
i zbyt głośno nucisz Shazzę,
lub udajesz, że śpisz
gdyście razem,
naszą-klasę znajdź
i nie pytaj, czy taka strona ma jakiś sens
konto załóż sobie prędko,
znajomych szukaj, bo to istotne

Dodaj mnie, dodaj mnie,
dodaj mnie, pomyśl o mnie
jak księżyc w okno, w monitor patrz
czyś zwykły user, czy też gracz.
Dodawaj nawet szuje,
byś wiedział, że serfujesz...

 

2)
Zwiedziłem stron setkę
by odnaleźć Bernadetkę
ale z googli jej strony są
usunięte
Szukam strona po stronie
ale nic nie widzę o niej
marzę, coby serwerem być
w takiej chwili.

Tak bardzo chciałbym znaleźć ją,
że nie zajmuję się już grą
i zapomniałem, że portale są


Może ukochana
jest tu już zalogowana
nie wiem, bo niedostępny jest
dla mnie panel
czy wrzuciła swoje foty
nie wiem, wciąż nic nie wiem o tym
bo mam od wczoraj problemy wciąż
z rejestracją.

Tak bardzo chciałbym dodać ją,
choć bliscy znów się na mnie drą,
że nie śpię i wciąż budzę cały dom...

 

a jutro może notka o tym, jak zostałam bajkopisarzem? ;)


Komentuj(7)

-------------------------------------------------------------------


520. konferencje
Notatkę dodano:2008-03-29 22:27:31

- Widziałem na plakacie, że na jakiejś konferencji się pojawisz - powiedział mi właśnie przez gg Olek. - Gratuluję!
- Matko, na jakiej? - zapytałam słabo.
- To już chyba ty powinnaś wiedzieć? - zdziwił się Olek.

No, w sumie chyba powinnam...
Nie wiedziałam, że gdzieś wiszę na plakacie ;).

 

A z mojego referatu na najbliższy czwartek (o wstręcie w czarnym humorze na przykładach piosenek Zembatego i Sikory) cytat z piosenki Sikory:
"Gordon Benett mnie stresuje
Wdycha z zapalniczki gaz
Boję się, że eksploduje
I pochlapie nas."

Jak ktoś chce więcej, zapraszam do Krakowa ;).


Komentuj(6)

-------------------------------------------------------------------


519. tak zwyczajnie
Notatkę dodano:2008-03-28 22:26:53

Kraków jest magiczny. Najbardziej magiczny jest o 7:30. Kiedy nie ma jeszcze przekupek, wielojęzycznych wycieczek, tabunów przechodniów, stad rozwrzeszczanych dzieci, ulicznych grajków i mimów, którzy zdecydowanie mnie tam przerażają. Chociaż nie wiem, dlaczego.
Kraków o 7:30 jest cichy. Jest tak fantastycznie cichy, że można usłyszeć własne myśli, albo iść bezmyślnie przed siebie i niczym się nie męczyć.
Kraków o 7:30 jest jasny i coraz cieplejszy. Leniwy. Spokojny. Czysty.
I tylko Wawel z drugiego brzegu Wisły źle rano widać, bo jest pod słońce.

Wracam tam w najbliższy czwartek.

 

Dziękuję wszystkim, którzy mnie podtrzymywali na duchu (konferencje to pestka, uwielbiam występować, ważne, żebym nie zabłądziła ;)), wspierali pamięcią i ciepłym słowem wczoraj i dzisiaj. Miło było, ale jeszcze lepiej wrócić do domu i poczytać wiadomości od Was. Idę spać, bo padam na nos.


Komentuj(5)

-------------------------------------------------------------------


518. w BŚ
Notatkę dodano:2008-03-27 23:06:54

Poszliśmy z Piotrkiem do BŚ, zamówić książki. To znaczy, Piotrek zamawiał, a ja mu dotrzymywałam towarzystwa.
Po kilkunastu minutach sprawdziliśmy, czy już zjechały. Zjechały.
- Ej, to zbyt piękne, żeby było prawdziwe - stwierdziła Mrówka. - Na pewno okaże się, że jest półkilometrowa kolejka do wypożyczalni.

Wyszliśmy zza rogu. Do wypożyczalni stała półkilometrowa kolejka.
- No dobra! ŻARTOWAŁAM! - wrzasnęła Mrówka.
Kolejka od tego nie zmalała.

Poszliśmy do sali na ostatni czwartek. Usiedliśmy sobie wygodnie i wyjęłam jogurt.
- Ej, zobacz, tu są bakterie! - zauważyłam, szturchając Piotrka. - Kultury bakterii! Ciekawe, jaką mają wartość odżywczą - dorzuciłam, bo spostrzegłam odpowiednią tabelkę na opakowaniu. W tabelce bakterii niestety nie uwzględnili.
- I? - zainteresował się Piotrek.
- Nie ma - odparłam ze smutkiem.
- A wiesz dlaczego? Bo nikt się kulturą nie wyżywi - wytłumaczył mi Piotrek. I padłam.

 


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


517. pracowicie
Notatkę dodano:2008-03-25 20:41:44

Dawno się tu nie chwaliłam (to znaczy od wczoraj), więc teraz muszę nadrobić zaległości. Zaczynam gadać do siebie, a to oznacza, że w najbliższym czasie wystąpię sobie na dwóch konferencjach. Tym razem krakowskich.

28 marca (czyli w ten piątek) o godzinie 10:00 na konferencji Kultura i pragnienie mam tekst "Od Jesiennej Dziewczyny po Herbatkę. Pragnienia Starszych Panów w kabarecie Jeremiego Przybory".

3 kwietnia (czyli w następny czwartek) o godzinie 11:00 na konferencji Granice wstrętu - przekraczane czy przekroczone zaprezentuję swój wywrotowy referat o wdzięcznym tytule "Granice wstrętu w satyrze – czarny humor w piosenkach Macieja Zembatego i Władysława Sikory".

Zapraszam, jakby się komuś chciało do Krakowa ze mną jechać. A w ten czwartek jest ostatni czwartek w BŚ, tym razem o Wojaczku. Kto może i chce - zbieramy chętnych (znowu się zapowiada silna ekipa...)

 

Wczoraj napisałam Piotrkowi:
- Stworzyłam referat na 17 stron. Muszę go rozszerzyć do jakichś 20 do wydruku i skrócić do siedmiu do wygłoszenia... to się tragizm istnienia nazywa.

A dzisiaj kończę drugi i próbuję go przepisać, więc na razie mnie nie ma pod ręką.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


516. rudy rudy rudy rydz
Notatkę dodano:2008-03-24 22:20:29

Ustawiłam sobie na gg opis "blondyni, bruneci, ja wszystkich was, faceci..."
Megi odpowiedziała, ustawiając sobie opis "Mrówka, tylko bruneci!!!"

Nie jestem wybredna. Dzisiaj zjem, co przyjdzie.

 

;)


Komentuj(3)

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 543271
Osób: 443850

Występują, występowali:

Agnieszka - wokalistka i autorka muzyki do R2, Skołowana

Ania (Szczepanik) - duch niespokojny i wędrowny, Szefowa Skołowanych, wystarczy jedno słowo, żeby wsiadła w cokolwiek i pojechała na drugi koniec świata

(w kolejności przeważnie alfabetycznej)

Ania B. - śliczna i przemiła doktorantka Bossa, żona Mariusza

Ania od Piotrka - tak naprawdę to Marcina Ania od Piotrka, ale wszyscy mówią na nią Ania od Piotrka, żeby było łatwiej skojarzyć; językoznawca utalentowany

Arturek - król POM-ów, przebywający w Krakowie, bloga nie prowadzi, a przynajmniej nic o tym nie wiem

Biały (Michał) - tekściarz - przyszłość polskiego hip-hopu

Boss (zwany też PrzenajBosskim) - cierpliwy Promotor Mrówki, charakteryzowany bez przerwy w notkach na blogu 

brat Mrówki - brat Mrówki

Dawid - dawniej redaktor publicystyki, nazywany Przytulanką

dr PM - chwilowo (od paru lat) bezpseudonimowy najbardziej wyrozumiały z wykładowców Mrówki, znany też jako PawMaj, Prawa Ręka (czasy komiksów), Urzędnik z Biura Rzeczy Zagubionych (Rewia)

dystych - satyryk specjalizujący się w małych formach

Egzekutor - dawny wykładowca Mrówki, satyryk, współautor Wielkiej Rewii

Fimbul - "łowca dakiń nowego eonu"

Juan Pablo - "domorosły pseudosatyryk (...). Słodzi dwie łyżeczki"

Kalina - Kalina Beluch, satyryk. Specjalność: zabawy słowne i żart absurdalny

Kama - współautorka R3, w tejże R3 występująca jako SKZBTZW

Lady Q - kobieca i przekorna, blogowa specjalność: szermierki słowne z ML

Maciek - doktorant z miasta R., kierowca dla Piotrka Rybnickiego i Mrówki

Megi - blondyna z Psem Asystentem, Igorem. Razem prowadzą bloga (blondyniblondyna), chcą się zająć dogoterapią

Michel - MWG-owiec

migotek - patrz: komentarze blogowe

ML - Marek Lenc, rysownik satyryczny, ilustrator Wielkiej Rewii

Olek - kolega z ławki ze studiów, kiedyś prowadził bloga, pracuje w telewizji (albo udaje, że pracuje, a na legitymację z tv podrywa dziewczyny)

Patiinka - utalentowana muzycznie pracoholiczka, siostra Arturka

Piaskovy - informatyk, który pracował też przy zdejmowaniu płyt z wydziału filologicznego

Piotrek - doktorant z szalonym poczuciem humoru i skojarzeniami

Piotrek Rybnicki - jeden z doktorantów, których poznałam w mieście R.

Profesor W - promotor Promotora Mrówki

Radek - jeden ze Skołowanych, muzyk, radiowiec

Robo - kabareciarz

Sabina - dziennikarka, jedna ze Skołowanych, seminarzystka Bossa, dziewczyna Radka

Sal (znany także jako Kamil M.) - typ charakterystyczny, bohater SalTo i licznych blogowych anegdotek, nie do scharakteryzowania

Skołowana Gosia - utalentowany fotograf, magistrantka Bossa

Slk - Tyran uwielbiający Osiecką i.k.

Zadra - dziennikarz, współautor Rewii, prowadzi fotobloga, swoje ojcowskie doznania opisuje na blogu Okiem taty

Złośnica - prowadzi bloga razem z Brzydalem

Inne linki

strona Władysława Sikory


bloog niecodzienny Artura Andrusa

chlip-hopowy blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

kabaret Adin - jeden z najciekawszych kabaretów scen offu (skład: Sikora, Andy, Julia, Chomik, Smutny)

strona poświęcona Ryanowi Stilesowi

strona Colina Mochrie

Sungha Jung - urodzony w 1996 wirtuoz gitary

Marcin Pałasz - autor książek dla dzieci i młodzieży
Wawrzyniec Prusky - blog roku 2005
Daniel Koziarski - pisarz
Kasia Krzan - recenzentka Granic, doktor nauk humanistycznych

Calvin i Hobbes - komiksowe paski Billa Wattersona (ang.)
filolog.katowice.pl - nieoficjalne forum studentów filologii polskiej