blog Mrówki
... żeby wszystkim nam było weselej...

logo

475. Macho z ogłoszenia
Notatkę dodano:2008-02-09 12:20:27

Nie ma na razie w nowym panelu możliwości dodawania tekstów do starych ścieżek bloga, dlatego wierszyk dodam wyjątkowo tutaj.

Wczoraj wieczorem Ania zaproponowała, żebym napisała o macho. Od razu wykluczyłam to, co się kojarzyło natychmiast (w stylu "Gdzie ci mężczyźni") i wieczorem po ciemku zaczęłam pisać tekst. "No, sami tacy, których ja spotykam" - skomentowała go właśnie Ania.

Dawid, kiedy dziękował mi za Cukiereczka, zapytał, czy zachowam dedykację dla niego w wierszyku. Obiecałam, że tak. I wtedy ucieszył się:
- To pół tomiku będzie dedykowane Bossowi, a jeden wiersz dla mnie!

Jak tak dalej z inspiracjami pójdzie, to pozostała część będzie dla Ani ;).

Na pomysły o czym pisać cały czas czekam.
Vilanellę rozgryzam gatunkowo dalej.

 

MACHO Z OGŁOSZENIA
Ani, bo chciała


Ja nie chciałam popełnić faux pas!
Dziś tak trzeba, bo takie czasy!
Jeśli bardzo pragniesz mieć chłopa
musisz dać ogłoszenie do prasy.

Choć trzęsłam się cała
CHAŁA!

Może się zainteresować mną raczy
któryś z maczów (a może maczy?)
Już ciśnienie mi skacze,
jak pomyślę: ja z maczem...
I już czekam na oferty od nich...
Ogłoszenie w "Dzienniku Przechodnim"
(choć myślałam - och, co ja tu robię!
To by trzeba w "Plejboju dla kobiet"
W jakimś "Katsie" tylko że dla niej...
(lecz w "Dzienniku" wypadło najtaniej).

Desperacja? Ja tylko po prostu
dość już miałam od mężczyzn postu!
Ogłoszeniem sięgnęłam już do dna?
Cóż! Przychodźcie panowie, bom głodna!

Gdy siedziałam wieczorem - wciąż na czczo
on zadzwonił do drzwi mych tak władczo,
że doń biegnąc (bo strach, że nie zdążę)
w myślach go nazywałam "mój książę"...

O północy wybiegł spłoszony
tak jak siedział. Do dzieci i żony.
Pognał do nich jak raz w jednym bucie.
Do nich pognał? Czy ode mnie uciekł?

O, macho z ogłoszenia...
on me wyobrażenia
zmienia...

Drugi przyszedł z dżojstikiem.
Bo był informatykiem.
Ten zrzucił tylko wierzchnie okrycie.
Ech, co za życie...,
bo kiedy zaczął ściągać ubranie,
myślałam, że mnie zaraz rozbierze.
Chciał wszak wgrać swe oprogramowanie
(nie we mnie. W komputerze!)
Właściwie nic nie zrobił z przymusu,
bo bardzo, bardzo bał się wirusów.

Trzeci to w ogóle przyszedł zapytać
czy chcę ogłoszeń wykupić moc ja.
A gdy tak stałam w progu jak wryta
rzekł mi "W Dzienniku teraz promocja!".

Czwarty wyczytał między wierszami,
że jak będziemy nareszcie sami
to zamienimy się na role
i ja mu słabym być pozwolę,
sama za macho się przebiorę.
Ale uciekłam w samą porę.

...

Trzydziesty czwarty też był do luftu,
na wszystkich nawet szkoda mi słów tu...
To mi natura zrobiła kawał.
Żaden na macho się nie nadawał.
Miałam myśl jedną tylko: co począć?
I wtedy ON się ukazał mym oczom!
Rzucając na mnie męskie spojrzenia
rzekł pięknym głosem: ja z ogłoszenia...
Anieli grali pieśni pochwalne,
przede mną bóstwo, co chciałam znać.
Ale rzuciłam: NIEAKTUALNE!
I wykończona poszłam spać.


Komentuj(8)

-------------------------------------------------------------------


zaproszenie na dwa blogi
Notatkę dodano:2008-02-08 12:26:12

Korzystając z okazji, że jeszcze jestem przez pięć sekund w Sieci, zapraszam na dwa blogi:

Po pierwsze - blog Magdy (Megi) i Igora: http://blondyniblondyna.blox.pl/html
Madzia i jej Pies Asystent dostali się do trzeciego etapu konkursu na bloga roku. Przedwczoraj zdaje się, był na antenie Radia Katowice króciutki reportaż o Megi; stwierdziłam, że gorsza nie będę i też coś mogę napisać ;).
- Mogłaś powiedzieć wcześniej, zrobiłabym ci reklamę na blogu! - napisała Mrówka do Megi na gg.
- Dalej możesz - roześmiała się Megi.
Fakt, nikt mi nie zabroni ;).

Na zdjęciu Megi z dwoma psami, Igor, czyli Pies Asystent Megi i bohater bloga blondyniblondyna, to ten bliżej dołu zdjęcia (od razu poznałam, ha :D). Megi wskazywać chyba nie trzeba ;).
Blog Megi znalazł się w pierwszej dziesiątce blogów w kategorii "Ja i moje życie". Jeśli ktoś ma ochotę, może na Magdę i Igora zagłosować, cytuję za nimi:

"Jeśli Wam zostały jeszcze pieniążki na komórkach i macie ochotę zagłosować na moją pisaninę, to wyślijcie sms o treści A00820 na numer 71222. Koszt - 1,22 zł (pieniądze przeznaczone są na Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie)"

I jeszcze "zwykły" opis bloga, też z ich strony:

"Ten blog jest o przygodach, wzlotach i upadkach oraz wspólnym życiu Blondyna i Blondyny. Blondyn to Igor, golden z Fundacji Alteri, który jest psem asystującym. Natomiast Blondyna to Megi - chora na zanik mięśni miłośniczka psów i zwierząt wszelkiej maści."


Lubię tam zaglądać (chociaż z niewiadomych powodów strona ładuje mi się w wersji bez grafiki): Madzia z humorem (wypadkową poczucia humoru jej i Igora) opisuje codzienne przygody z Psem Asystentem. Jedno mogę Wam zagwarantować: smutku ani narzekań nie będzie.

 

 

Drugi blog, na który dzisiaj wyjątkowo zapraszam, to inicjatywa trzech osób - Sławka, Maćka i doczepionej z litości Mrówki - sz3pce. W poniedziałki swoje felietonopodobne notki dodaje Sławek, w środy Maciek, Mrówka w piątki. Zapraszam, bo już każde z nas opublikowało tam już po jednym tekście (mój dzisiejszy ma dźwięczny tytuł KRYTYKA KRYTYKA, czyli co mi może obrażony autor - i jest odpowiedzią na recenzenckie doświadczenia własne). Adres sz3piec to http://sz3pce.blog.onet.pl/

d30ca5af6ad7dabc8c7ad6c99715b31c.jpeg

Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


474. jeszcze szybsza notka
Notatkę dodano:2008-02-07 21:02:12

- Napisałam dla ciebie dwa miliardy recenzji - powiedziała wczoraj dumna Mrówka Slkowi na gg.
Potem sprawdziła i okazało się, że tylko miliardy się nie zgadzały.

 

- Padam na nos - poinformowała Mrówka Piotrka.
- To sobie coś podłóż pod nos - poradził Piotrek i padłam faktycznie.

 

A na zakończenie tej ekspresowej notki, jako że piąty pisany właśnie esej poświęcam Egzekutorowi (właściwie - satyrze Egzekutora), fragment, który mnie powala na kolana:

"Znad pół litra wniebowzięty
usłysz czasu szybkie kroki -
żeby Jerzy,
żeby Jerzy,
żeby Jerzy mógł być świętym
trzeba wierzyć,
trzeba wierzyć,
trzeba jeszcze wierzyć w smoki" (MP: Figa, z archiwum autora)


Komentuj(10)

-------------------------------------------------------------------


473. szybka notka
Notatkę dodano:2008-02-06 23:14:34

Przykleiłam wczoraj na bocznej ścianie szafy (takiej niewidocznej od strony pokoju) trzeci "dorosły" dyplom. Więcej mi się nie zmieści.
- Wybuduję sobie w pokoju ściankę działową - poskarżyłam się Ani.
- Po co?
- Bo nie mam gdzie następnego dyplomu przywiesić, jakby się przydarzył.
- No faktycznie, lepiej jest wybudować ściankę działową niż kupić teczkę - odparła Ania.
Fakt ;D

- Jak się cieszę, że wchodzisz na mój blog! - powiedziała Mrówka Piotrkowi. - Bardzo lubię, jak ludzie mówią mi, że wchodzą na mój blog i go czytają...
- No ja muszę - odpowiedział Piotrek. - Muszę kontrolować, co o mnie piszesz. Czy nie za mało.

- Wiesz, gdzie ja mam płytę? - zapytał właśnie Sławek.
- Nie wiem.
- Tak myślałem. Nie wiem, po co cię ten Boss jeszcze trzyma...


Komentuj(10)

-------------------------------------------------------------------


472. wszystkie nasze ciemne sprawy
Notatkę dodano:2008-02-05 21:26:46

Korzystając z faktu, że trwa sesja, a w niej - egzaminy z oświecenia i romantyzmu, udała się Mrówka do Egzekutora po materiały, które spoczywały sobie spokojnie na Egzekutorskim biurku. W trakcie rozmowy zajrzał do Egzekutora Inny Wykładowca.
- Ja panią zaraz wyrzucę - uspokoił go Egzekutor.
- Nawet SAMA WYJDĘ!!! - wrzasnęła za Innym Wykładowcą Mrówka.

Wyszła po chwili i razem z Anią Sz. i Magdą P. udała się w kierunku schodów. Po krótkiej dyskusji na temat planów całej trójki i dojściu do jakiegoś porozumienia zmaterializował się Boss.
I urządził scenkę, po której Mrówka padła.

- O, Mrówka - powiedział Boss i zwrócił się do Ani i Magdy: - Zobaczcie, co ja teraz zrobię. Wyciągam portfel - rzekł i wyciągnął portfel. Z niego wyjął banknot, jaki Mrówka ma okazję widzieć rzadko, przeważnie wtedy kiedy spienięży swój urok osobisty wewnętrzny (bo nazywanie tego talentem to zdecydowana przesada). I wręczył ten banknot Mrówce.
Mrówka przyjęła go (w środku siebie walcząc ze śmiechem), grzecznie podziękowała, starając się nie brzmieć entuzjastycznie.
Ale to nie koniec.
- Co tydzień jej muszę taki banknot dawać - poskarżył się Bosski Promotor Ani i Magdzie. - Żeby chciała u mnie zostać. Człowiek sobie musi zapewniać doktorantów...



Tja... mam za tydzień przyjść znowu? ;) Do tej pory myślałam, że Boss by mi raczej dopłacał, żebym sobie od niego poszła... Miło pomyśleć, że może być odwrotnie...


EPILOG:
- Może wpłyń na Bossa, żeby to się stało jakąś nową świecką tradycją na wydziale? - zaproponował Piotrek.

 

658ade0ed2e85ea87e2c1d105bd57508.jpeg

Komentuj(12)

-------------------------------------------------------------------


Notatkę dodano:2008-02-04 11:04:26
w domu wczoraj nie działały mi Granice, więc piszę z miasta R. W ścieżce bloga "twórczość satyryczna" i bezpośrednio na blogach Ani i Dawida pojawiły się dwa nowe Mrówkowe wierszyki.

Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


471. sposoby na zły nastrój
Notatkę dodano:2008-02-02 21:29:39

Wczoraj byłyśmy z Anią (Szczepanik) na promocji książki Sławka. Zawiózł nas i przywiózł Profesor W (dziękujemy!!!), który zna rozmaite niezakorkowane drogi i szlaki. I wytrzymał z nami (do czego trzeba nie lada cierpliwości :)) 

 

 

Dawno, dawno temu (29 stycznia) stwierdziłam, że jest mi smutno bez powodu. Spróbowałam się pocieszyć rozmową z Piotrkiem i Salem.

- Ale mi psychika siadła - napisałam ze smutkiem do Piotrka. - Nic tylko siąść i ryczeć.
- Ej! - odpowiedział Piotrek. - Ale tak w pojedynkę? W duecie to zawsze ciekawiej wychodzi...
- W pojedynkę siąść? - zainteresowałam się gwałtownie.
- Nie, w pojedynkę ryczeć - uściślił Piotrek. - A w ogóle co się dzieje? Zwykle tryskasz, a teraz jakoś zaniemogłaś?...
- Hmm... w tym towarzystwie to chyba jednak TY tryskasz, nie ja... - sprecyzowałam.
- ENERGIĄ!!! - nakrzyczał na mnie Piotrek.
- A, energią... - odpisałam mu apatycznie, ale humor mi się poprawił.

Za chwilę rozmawiałam jeszcze z Salem.
- Głowa mnie boli - napisał Sal.
- A mnie dusza... - odpowiedziałam. - Czy co tam człowieka w chandrze boli.
- A, znaczy, tylko ja czuję ból - odparł Sal.

Tjaaa... ;)

Przecież z nimi nawet się nie da chandry mieć ;)

A zachód słońca z okna czasami wygląda tak...

1a173b9f9eabe00a01ae8760e7b51329.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


470. odgłos wydawany paszczą
Notatkę dodano:2008-02-01 22:18:16

- Ej, dlaczego jesz pączka? - z oburzeniem w głosie spytałam wczoraj Piotrka tuż po ostatnim czwartku. - Ja też chcę!
Piotrek bez słowa (nawet bez zrozumiałego w tym momencie westchnienia zniecierpliwienia) podsunął mi pod nos tacę z pączkami. Wzięłam sobie jednego i jem.
- Czy teraz zamierzasz - prychnął mi za plecami Fimbul - zjeść wszystkie pączki, które zostały na całej sali?
Spróbowałam się nie udławić.
- Mrówka - zatupała mi nad głową Ania. - Wszyscy na ciebie czekają.
Ponieważ "wszyscy" oznaczało też Bossa, postanowiłam się pospieszyć. Już wkrótce szliśmy razem, a po drodze Piotrek udzielał Ani korepetycji z fonetyki. Z mlaskania, dokładniej rzecz biorąc.

Staliśmy sobie w restauracji, czekając na wiadomość, czy znajdzie się dla nas miejsce.

Mrówka stała między Anią i Piotrkiem. Którzy dalej zajęci byli kwestią mlasków i cmoknięć i ich rolą w fonetyce.
- Są mlaski boczne - powiedział Piotrek i mlasknął. Ania, wpatrzona w niego jak w obrazek* próbowała powtórzyć ten dźwięk. Zaczynało się robić coraz bardziej absurdalnie.
- Piotrek! - nie wytrzymała w końcu Mrówka. - Tobie się wydaje, że jak jesteś fonetykiem, to ci już wolno mlaskać w miejscach publicznych?


*Ania, wiem, że to na pewno nie tak, ale w końcu subiektywnie tak to mogłam odebrać, żeby wzmocnić wymowę komiczną scenki ;)

 

98f96eafe9ccc3dd0a5b167a1733fa39.jpeg

Komentuj(10)

-------------------------------------------------------------------


469. ostatni czwartek
Notatkę dodano:2008-01-31 23:19:51

Historyczny dzień, w którym Pan od Wartości nie zabrał głosu.
W związku z czym oberwało mi się od wszystkich, którzy się z nami na ostatni czwartek wybrali :D. Ania (Szczepanik) ma nawet swoją teorię - że Pan od Wartości po raz pierwszy PRZECZYTAŁ książkę i uznał, że nie ma co się o wartości dopytywać, bo są oczywiste.
Ale bądźmy realistami.
Może po prostu się nie dopchał do głosu ;).

Jedna pani nauczycielka, która siedziała obok Piotrka, nie wierzyła, że przyszliśmy tam (na czwartek) nie zamiast jakiegoś wykładu.
- To państwo tu przyszli tak sami z siebie? Nie dla wykładu? Nie dla jakiegoś profesora?
W tym momencie Mrówka uśmiechnęła się za ramieniem Piotrka, a Piotrek ciągnął dyplomatyczną rozmowę. Tak czy inaczej w pani pozostało niedowierzanie i zachwyt nad dzisiejszą młodzieżą. Która sama z siebie, z własnej woli, w tłusty czwartek przychodzi na wykład.

Laudator zapytał, wychodząc, czy wyłapałam tych kilka żartów, które dla mnie w tekście zamieścił :D

A komentarz do dzisiejszych atrakcji najlepiej wybrzmi w wykonaniu Piotrka:

Piotrek 23:02:41
ale naprawdę masz Bossa
Piotrek  23:02:49
że mrówka nie siada
Piotrek 23:02:57
mucha nie siada
Piotrek 23:03:04
no, insekt nie siada
Piotrek  23:03:20
masz Bossa do pozazdroszczenia, mówię Ci

 

Wiem ;)


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


468. pokemrówka
Notatkę dodano:2008-01-30 20:17:23

- Pokazać ci trzy piękne zdjęcia? - zapytałam ostatnio Sławka, po czym zreflektowałam się. - Znaczy... piękne... MOJE.
- Daj, bo to coś dziwnego - odpisał Sławek.
- Że robię zdjęcia??? - zdziwiłam się.
- Że robisz piękne zdjęcia - uściślił Slk.
Posłałam.
- Posłałam! - upomniałam się zaraz.
- A tu gmail nie hula - zmartwił się Sławek grzecznościowo. I przytoczył mi formułkę:

"Przepraszamy, ale na Twoim koncie Gmail występują obecnie błędy. W takiej sytuacji nie możesz korzystać z konta, ale nie martw się, dane konta i wiadomości są bezpieczne. Nasi technicy pracują nad rozwiązaniem tego problemu.

Spróbuj ponownie uzyskać dostęp do konta za kilka minut."

- Ale przynajmniej przeprosili - spróbowałam optymistycznie znaleźć jakieś dobre strony sytuacji.
- Widzisz - zaświtało Sławkowi. - A nie było tam czasem TWOJEGO zdjęcia?
- Były same moje, tylko mnie na żadnym nie było! Były ROBIONE przeze mnie!
- Bo może jak zobaczyli, to się przestraszyli? - zastanawiał się Slk. - Że im się pokemony w system wkradły.
- Hahaha wtedy to by przepraszali za usterki!
- Ja ci mówię - upierał się Slk. - Na pewno przesłałaś swoje przez pomyłkę.

 

A to zdjęcie chodziło mi po głowie od bardzo, bardzo dawna. Książka - to Kronika nocy. Okulary moje ;), nie miałam pod ręką żadnych bardziej poważnych...

d7a39c09497ac69087ac3ccc7cbef5fa.jpeg

Komentuj(5)

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 543514
Osób: 444093

Występują, występowali:

Agnieszka - wokalistka i autorka muzyki do R2, Skołowana

Ania (Szczepanik) - duch niespokojny i wędrowny, Szefowa Skołowanych, wystarczy jedno słowo, żeby wsiadła w cokolwiek i pojechała na drugi koniec świata

(w kolejności przeważnie alfabetycznej)

Ania B. - śliczna i przemiła doktorantka Bossa, żona Mariusza

Ania od Piotrka - tak naprawdę to Marcina Ania od Piotrka, ale wszyscy mówią na nią Ania od Piotrka, żeby było łatwiej skojarzyć; językoznawca utalentowany

Arturek - król POM-ów, przebywający w Krakowie, bloga nie prowadzi, a przynajmniej nic o tym nie wiem

Biały (Michał) - tekściarz - przyszłość polskiego hip-hopu

Boss (zwany też PrzenajBosskim) - cierpliwy Promotor Mrówki, charakteryzowany bez przerwy w notkach na blogu 

brat Mrówki - brat Mrówki

Dawid - dawniej redaktor publicystyki, nazywany Przytulanką

dr PM - chwilowo (od paru lat) bezpseudonimowy najbardziej wyrozumiały z wykładowców Mrówki, znany też jako PawMaj, Prawa Ręka (czasy komiksów), Urzędnik z Biura Rzeczy Zagubionych (Rewia)

dystych - satyryk specjalizujący się w małych formach

Egzekutor - dawny wykładowca Mrówki, satyryk, współautor Wielkiej Rewii

Fimbul - "łowca dakiń nowego eonu"

Juan Pablo - "domorosły pseudosatyryk (...). Słodzi dwie łyżeczki"

Kalina - Kalina Beluch, satyryk. Specjalność: zabawy słowne i żart absurdalny

Kama - współautorka R3, w tejże R3 występująca jako SKZBTZW

Lady Q - kobieca i przekorna, blogowa specjalność: szermierki słowne z ML

Maciek - doktorant z miasta R., kierowca dla Piotrka Rybnickiego i Mrówki

Megi - blondyna z Psem Asystentem, Igorem. Razem prowadzą bloga (blondyniblondyna), chcą się zająć dogoterapią

Michel - MWG-owiec

migotek - patrz: komentarze blogowe

ML - Marek Lenc, rysownik satyryczny, ilustrator Wielkiej Rewii

Olek - kolega z ławki ze studiów, kiedyś prowadził bloga, pracuje w telewizji (albo udaje, że pracuje, a na legitymację z tv podrywa dziewczyny)

Patiinka - utalentowana muzycznie pracoholiczka, siostra Arturka

Piaskovy - informatyk, który pracował też przy zdejmowaniu płyt z wydziału filologicznego

Piotrek - doktorant z szalonym poczuciem humoru i skojarzeniami

Piotrek Rybnicki - jeden z doktorantów, których poznałam w mieście R.

Profesor W - promotor Promotora Mrówki

Radek - jeden ze Skołowanych, muzyk, radiowiec

Robo - kabareciarz

Sabina - dziennikarka, jedna ze Skołowanych, seminarzystka Bossa, dziewczyna Radka

Sal (znany także jako Kamil M.) - typ charakterystyczny, bohater SalTo i licznych blogowych anegdotek, nie do scharakteryzowania

Skołowana Gosia - utalentowany fotograf, magistrantka Bossa

Slk - Tyran uwielbiający Osiecką i.k.

Zadra - dziennikarz, współautor Rewii, prowadzi fotobloga, swoje ojcowskie doznania opisuje na blogu Okiem taty

Złośnica - prowadzi bloga razem z Brzydalem

Inne linki

strona Władysława Sikory


bloog niecodzienny Artura Andrusa

chlip-hopowy blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

kabaret Adin - jeden z najciekawszych kabaretów scen offu (skład: Sikora, Andy, Julia, Chomik, Smutny)

strona poświęcona Ryanowi Stilesowi

strona Colina Mochrie

Sungha Jung - urodzony w 1996 wirtuoz gitary

Marcin Pałasz - autor książek dla dzieci i młodzieży
Wawrzyniec Prusky - blog roku 2005
Daniel Koziarski - pisarz
Kasia Krzan - recenzentka Granic, doktor nauk humanistycznych

Calvin i Hobbes - komiksowe paski Billa Wattersona (ang.)
filolog.katowice.pl - nieoficjalne forum studentów filologii polskiej