:)
Notatkę dodano:2013-05-26 00:14:18

A więc jednak istnieję, teraz wiem to już na pewno. Skoro moje głupie czyny mogą wywołać konsekwencje, które dla kogoś tam mogą mieć znaczenie, to znaczy, że istnieję.

Ale nawet pomijając konsekwencje, może być przyjemnie. Jest zimno i pada deszcz, wszystko o tej porze jest już zamknięte, więc zostaje tylko hotelowy pokój i kanapki z McDonaldsa. Pojawia się myśl, że to trochę głupio, tak od razu, bo przecież nasza znajomość bazuje na czymś głębszym, ale w końcu znamy się już bardzo, bardzo dobrze. Mamy dwanaście godzin, jutro nie nadejdzie.


Brak komentarzy
Stępiam umysł
Notatkę dodano:2013-05-26 00:00:41

Ostatnio zdecydowanie za dużo myślę. Obciążam się niepotrzebną wiedzą i masochistycznie w niej babrzę a potem usiłuję jakoś to przerwać, zapomnieć, słabo wychodzi. Próbuję stępić umysł, ogłupiam się oglądając powtórki Top model ucząc się języków albo ekonomii. Takie bezsensowne czynności sprawiają, że świat wokół staje się daleki, popadam w otępienie, złe myśli wciąż gdzieś tam krążą, ale nie tak boleśnie.

Babcia jest chora i leży w szpitalu. Miała wylew. Mama raz na tydzień zagląda do mieszkania, gdzie niby żyjemy razem – „Jak samopoczucie?” – „Normalnie.” „Co to znaczy normalnie?” „To nic nie znaczy.” Obojętność, obojętność.


Brak komentarzy
Popełniam błędy
Notatkę dodano:2013-04-21 21:10:26

Robię głupie rzeczy, z całą świadomością ich głupoty, chyba tylko po to, żeby przekonać się, czy to naprawdę. (Czy naprawdę istnieję?).

Zdaję sobie sprawę, że dążę do samozniszczenia – cały świat próbuje mi to uniemożliwić, ale ja się uparłam i jestem konsekwentna w dążeniu do celu, nic dziwnego więc, że zaczyna przynosić efekty. Cieszę się jak wariatka.


Brak komentarzy
Notatkę dodano:2013-04-06 20:18:10

Znowu piszę, więc chyba jest źle. Przez ostatni rok, kiedy zamieściłam tu ostatnią,  dostępną publicznie notkę, świat zakręcił się o 360 stopni, całkowicie mnie pochłonął, a potem bezlitośnie przerzuł i wypluł, pozbawioną złudzeń.
Bardzo wiele wydarzyło się, zmieniło.
A teraz  - trochę to śmieszne, a trochę smutne - Johnny grający w sobotnie popułdnia na Alexanderplatz, chłopcy oświadczający się na wykładach z antropologii, no i Ty.
Właśnie wysłałam do mojego promotora drugi rodział pracy magisterskiej, wymęczony w całości przez ostatnie trzy dni i zastanawiam się, co zrobić z sobą po ukończeniu studiów. Kiedyś chciałabym zdawać na aplikację dyplomatyczną, ale chyba najpierw pojadę na kilka miesięcy gdzieś do ciepłego kraju, odpocząć - od tego, co tutaj.


Brak komentarzy
jeśli to przeczytasz
Notatkę dodano:2012-04-05 01:54:47

 kamień - ziemia – niebo, tak trudno jest trafić w niebo

and i find it kinda funny, and i find it kinda  sad the dreams in which i’m dying, the best i’ve ever had  wiem, wiem, to nie ja miałam umierać, ale to była obietnica z rodzaju tych, jakich się nie składa horacio, myślisz, że byłbyś w stanie to zrobić, ja się ciebie boję horacio, ale ja staram się przełamywać mój strach, myślę, że jeśli tylko mogłabym horacio  musisz wiedzieć nie jestem katedrą tylko drżeniem liści, które garną się do twoich rąk horacio a ty patrzysz na mnie jak na gotycki kościół jesteś egoistą horacio ale mi to nie przeszkadza bo ja też jestem egoistką uważam że to nawet urocze jak widzisz horacio pomieszałam tu trochę imiona ale chyba nie przeszkodzi ci to w odbiorze, na pewno nie, jesteś bardzo inteligentnym człowiekiem horacio, twoja krew jest gorąca i chętnie umoczyłabym w niej łapki horacio ty zawsze panujesz nad sobą mówiłeś horacio że to ja jestem ta zawsze kontrolująca się i inteligentna i że mam piękny umysł  może nawet nie mówiłeś tego, by się ze mnie nabijać ale to mnie zależy horacio może tego nie widzisz albo widzisz ale bawi cię to albo już zaczął się tworzyć jeden z tych irytujących niedokonanych faktów, ty zawsze powtarzałeś, że jestem nieprzeciętna może i prawda ale ty zawsze wolałeś dziewczyny które były przeciętne jak maga albo tallita dość ładne i dość inteligentne horacio może powinniśmy przestać, gregorovius uważa że jestem głupia życiowo, gregorovius wiedział, gregorovius od początku wiedział dlatego zachowywał się jak zachowywał on nie był opanowany i kontrolujący się jak my czasami wspominałeś horacio że cię fascynuję w tym jest dużo bólu the days are bright and filled with pain  enclose me in your gentle rain dużo bólu chyba to lubimy perico mówił że jest w tym dużo negatywnych emocji a etienne nazywa mentalnym sado - masochizmem bez bólu nie byłoby takiej zabawy ty to rozumiesz nie wiem po co się tak wyskwarzam bo ty i tak wolisz dziewczyny takie jak maga albo tallita z resztą pewnie i tak nie wiesz, i tak nie przeczytasz ale może nie o to chodzi a może wcale nie o to chodzi o to, żeby złapać, może po prostu nie potrafię tego przerwać horacio albo chcę wiedzieć co będzie dalej, no wiesz, posiedzę jeszcze chwilę przy barze i poobserwuję cienie skorupiaków tańczące na piasku, znów minęliśmy się horacio, może ty wiesz, myślałam o tym, żeby ci powiedzieć, że wygrałeś i że twoja przewaga nade mną jest totalna i że stoję przed tobą jakbym była naga i nie mam dosłownie nic a przecież to jest prawie niemożliwe żeby powiedzieć coś takiego nie w kontekście kiepskich komedii sf i drugorzędnych aktorów, takie słowa wymagają odpowiedniego kontekstu a o odpowiedni kontekst niełatwo chociaż  jesteś dość wścipski właśnie tak wścipski by myśleć że może chciałbyś wiedzieć, można rzucić coś przy większej grupie horacio i liczyć że tylko ty będziesz zainteresowany z resztą znasz to miejsce jeśli to przeczytasz jeśli chciałbyś nie wahaj się cokolwiek znajdziesz mnie wiem że potrafisz świat należy ponoć do tych, którzy go biorą horacio a my nigdy nie potrafiliśmy patrzeć sobie w oczy ale wiesz zawsze zachłannie łapałam to, co odbijało się w lustrze jeśli nie nie martw się jestem już dużą dziewczynką i wiem, że miłości znów to śmieszne słowo już kiedyś powiedziałam pamiętasz horacio że miłości chociaż trwają bardzo długo i trudno się ich pozbyć przynajmniej nie trwają wiecznie możesz mnie zabić albo jeśli wolisz ja zabiję ciebie, horacio, jeśli to przeczytasz

tak trudno jest trafić w niebo, niebo – ziemia – kamień


Brak komentarzy
Notatkę dodano:2012-02-11 22:32:28

Na przykład jazda po pijanemu. Chyba wszyscy się zgodzą, że to żałosne, głupie i nieodpowiedzialne. Ale świadomość błędów bardzo często wcale nie chroni przed ich popełnianiem. Bulwersuję się, kiedy wiem, że moi koledzy tak robią i zawsze doradzam im, by jednak wzięli taksówkę lub poszli na pieszo, ale są takie sytuacje, kiedy sama wsiadam z nietrzeźwym kierowcą.

Albo jeszcze inne błędy. Na przykład wtedy, kiedy jeździliśmy po francuskich plażach, na motocyklu w deszczu; w Indiach, kiedy Arabowie wszczęli zamieszki i uciekaliśmy z imprezy, nie do końca pewni, czy uciekamy przed nimi czy przed policją, albo to, co teraz. Wiedza to pierwszy krok, ale często za mało, by coś zmienić.

Mimo tej całej świadomości popełnianego błędu cieszę się, że jest jak jest i że jesteśmy w tym razem.

Ostatnio ktoś poprosił mnie, abym wskazała piosenkę, która najlepiej opisuje moje życie. Głupie pytanie w sumie, ale potraktowałam je serio i postanowiłam zastanowić się nad tym głębiej. Kiedyś z pewnością odpowiedziałabym na nie To the dancers in the rain Emilie Simon, teraz byłoby to raczej Chelsea Hotel Leonarda Cohena albo Sound of silence Simona i Garfunkela.


Komentuj(3)
Notatkę dodano:2011-12-14 02:53:53

Bo to jest jak z pina coladą. Pamiętam dobrze, kiedy pierwszy raz piłam ten napój. Powiedziano nam, że w tym miejscu serwują najlepszą pina coladę na świecie. Rzeczywiście była wyborna, na miejscu przyrządzana z dopiero co rozłupanego kokosa, staliśmy nad urwiskiem opierając się o barierkę, a w dole rozciągała się tysiącletnia dżungla.
Pina colada zawsze jest dobra. Często ją zamawiam i zawsze smakuje. Ale tak to już jest z rzeczami najlepszymi na świecie, że już nic nigdy im nie dorówna.
Jest połowa grudnia i ciepło, jakby była wiosna. Trawa wygląda na nieco zmęczoną zimnem, ale można mieć wrażenie, że ma ochotę odrastać. To mimo wszystko jest przyjemne.


Brak komentarzy
Akademia Młodych Dyplomatów, wieczór autorski "Odwilż"
Notatkę dodano:2011-12-07 17:11:21

Ostatnio jestem bardzo zapracowana, chociaż teoretycznie na studiach mam o wiele mniej zajęć niż w ubiegłym roku.
W zeszłą sobotę (26 listopada) byłam na inauguracji Akademii Młodych Dyplomatów, która odbyła się w Warszawskim Domu Technika. Swoją obecnością zaszczyciło nas wiele wybitnych osobistości, między innymi były minister spraw zagranicznych Francji dr Bernard Kouchner, przewodniczący Parlamentu Europejskiego  prof. Jerzy Buzek, liczni posłowie i ambasadorowie. Uroczystość poświęcona była przede wszystkim pomocy humanitarnej. Rozdano dyplomy studentom VII edycji AMD i powitano nowych.
W piątek (2 grudnia) odbył się mój wieczór autorski połączony z promocją tomiku wierszy pt. „Odwilż”. Początkowo spotkanie planowane było na półtora godziny, trwało jednak około trzech. Przybyli goście chętnie zabierali głos, brali udział w dyskusji i dzielili się swoimi interpretacjami. W tym miejscu muszę podziękować przede wszystkim dwóm osobom: Justynie i Dorocie, bez których by się to nie udało.


Brak komentarzy
Odwiż - wieczór poetycki
Notatkę dodano:2011-11-20 23:01:18

Bałucki Ośrodek Kultury "Na Żubardzkiej" w Łodzi ma zaszczyt zaprosić na wieczór poetycki Anny Michalskiej, zorganizowany z okazji wydania przez nią debiutanckiego tomiku wierszy pt. "Odwilż".
Wydarzenie będzie miało miejsce 2.12.2011r o godz.18.00 w Bałuckim Ośrodku Kultury "Na Żubardzkiej" (Żubardzka 3) w Łodzi. Tel. (42) 651 67 47
Wstęp wolny, możliwość zakupu tomiku autorki.


Brak komentarzy
Notatkę dodano:2011-10-27 01:08:43

Z głośników sączy się Chelsea hotel no. 2  Leonarda Cohena. Wokół rozrzucone wydruki wierszy młodych, zdolnych poetów i filiżanki po zielonej herbacie. Kończę czytać „Lód” Jacka Dukaja i zamykam książkę. Za oknem jesień, w sercu odwilż. Wróciłam.
Od kilku dni chodzę na uniwersytet. Ludzie zmienili się, podzielili na różne specjalności, niektórzy odeszli, przyszło wielu nowych. Poza tym praca, od października Akademia Młodych Dyplomatów w Warszawie. Justyna i Dorota naciskają w kwestii tomiku, więc wzięłam się w końcu za poważniejsze przygotowania do publikacji. Mam już zebrane wiersze i  kilka propozycji tytułu. Trwają prace nad okładką.
Tak nie wiele brakowało, a mogłoby mnie tu wcale nie być, mogłabym siedzieć na przykład w Hiszpanii albo w inny sposób zmienić swoje życie o 180 stopni. Uświadamiam sobie te wszystkie niekonieczności. Czasem to bardzo potrzebne, by wyraźniej widzieć cel.


Komentuj(2)

Wątki:

Moje ostatnie wiersze

Licznik

Odsłon: 57043
Osób: 52497
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017