Szumi dokoła Las

You have to be an intellectual to believe such nonsense. No ordinary man could be such a fool. (George Orwell)

Milickie reminiscencje cd
Notatkę dodano:2016-08-24 20:45:22

Dolina Baryczy w rejonie Milicza. Rzeka płynie tu wyjątkowo ospale. Zdaje się wcale nie mieć nurtu. Na kilkudziesięciu kilometrach ma zaledwie 0,035% spadku. Można skorzystać z oferty wielokilometrowych spokojnych spływów kajakowych, często dość wąskimi, zarośniętymi  odcinkami. Trudno jednak liczyć na spotkanie z rzadkim zwierzem, czy to ptakiem czy inną wydrą. Hałas wiosłujących, rozmowa skutecznie je odstraszy. W pamięci pozostanie za to zapach wody i roślinności.

Również obserwacja ptaków na stawach milickich nie jest łatwa. Jest to teren rezerwatu oraz działalności hodowlanej. W związku z tym nie wszędzie można wejść. Ogólnodostępne ścieżki są często drogami między szuwarami, które w okresie letnim osiągają wysokość 2m i skutecznie zasłaniają podobno przepiękne widoki. Rozwiązaniem byłyby wieże widokowe, ale nie są one częste. Można wybrać się na drewnianą Wieżę Ptaków Niebieskich nad Stawem Grabownica. Widok na staw jest rzeczywiście ładny, zwłaszcza przy wschodzie i zachodzie słońca. Brakuje tu jednak lunety do obserwacji, co skądinąd jest zrozumiałe, gdyż wstęp na wieżę jest bezpłatny i nikt jej nie pilnuje. Lato nie jest zresztą najlepszym okresem do obserwacji ptaków, najciekawsza jest wiosna i jesień, kiedy ptaki szykują się do odlotów.

Rejon Milicza jest słabo przygotowany jeśli chodzi o turystów pieszych - duże odległości, brak komunikacji autobusowej czy kolejowej, brak możliwości wyboru trasy. Całkiem nieźle jest z kolei jeśli chodzi o rowerzystów. Jest wiele dobrze oznakowanych tras rowerowych, teren jest zasadniczo płaski, na bocznych drogach nie ma wielkiego ruchu samochodowego. Baza gastronomiczna w okolicach Milicza jest naprawdę niezła. W kilku miejscach gdzie miałem okazję jeść posiłki jedzenie było zawsze smaczne. Ceny zależne od miejsca i zamawianych dań. Specjalnością lokalną są dania z karpia, ryba ta doczekała się zresztą święta w postaci Dni Karpia. Można tu również skosztować rzadko spotykanych ryb słodkowodnych z miejscowych hodowli. W samym Miliczu funkcjonuje popularna pizzeria prowadzona przez Włocha z pizzą i innymi daniami w stylu włoskim. W wielu knajpkach można napić się pochodzącego z okolicy piwa z niewielkiego rzemieślniczego browaru Nepomucen. Polecić mogę Restaurację Parkową, Naszą Karczmę (dość skutecznie ukrytą na skraju osiedla), pizzerię Verona (do wyboru grubość ciasta) oraz Zajazd u Bartka w Średzinie, kilka kilometrów od Milicza.

W mieście warto wybrać się na Rynek. Wartym uwagi zabytkiem jest kościoł Łaski - była świątynia ewangelicka oraz odnowiony pałac Maltzanów z parkiem, gdzie obecnie mieści się Technikum Leśne. Miasto choć jako całość nie jest zachwycające, ma swój niepowtarzalny klimat.

Rejon Milicza może być dobrą propozycją na kilkudniową eskapadę, zwłaszcza rowerową. W okolicznych wioskach i miasteczkach można spotkać zamieszkałe bocianie gniazda (np. w Wszewilkach tuż przy przelotowej drodze gniazdują na dachu bociany z dwoma młodymi). Żab w tym rejonie dostatek jest wielki. Wędrując po lasach i łąkach praktycznie każdego dnia napotkamy sarny. Oraz jak zwykle kąśliwe komary.

6c3f79d5eb70aecae18b89ee8e5e3278.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Milickie reminiscencje
Notatkę dodano:2016-08-20 19:16:10

Milicz to niewielkie miasto położone ok. 60 km na północ od Wrocławia, niedaleko granicy województw dolnośląskiego i wielkopolskiego. Rejon słynny jest z wielowiekowej tradycji stawów hodowlanych i gniazdujących tu ptaków skuszonych obfitością... ryb, bezpieczeństwem, łagodnym klimatem.

Nie jest łatwo zaobserwować ciekawe gatunki ptaków. Większość z nich jest płochliwa i bez lornetki i dobrego teleobiektywu nie zobaczymy zbyt wiele. Charakterystycznym dla stawów ptakiem, pomijając różne gatunki kaczek oraz łabędzie, jest czapla, zarówno biała jak i siwa. Brodzi w płytkiej wodzie, nierzadko przesiaduje na gałęziach położonych nad wodą drzew. Widząc z daleka zbliżającego się człowieka szybko odlatuje.

fc00cd64e56dfada3af3c4a54d1bc644.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Majowa Jura Krakowsko-Częstochowska w okolicach Żarek
Notatkę dodano:2015-05-14 12:40:54

Żarki to średniej wielkości miejscowość położona na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej niedaleko Myszkowa, na drodze w kierunku Ostrężnika i Złotego Potoku. Miejscowość mająca swój klimat i jak nadal wiele miejsc w kraju będąca w niekończącej się przebudowie, głównie dróg i chodników. To dobry punkt wypadowy, zwłaszcza do rowerowych wycieczek.

 

Żarki - rynek

 

Okolice Żarek to mnóstwo ścieżek rowerowych, nowych, asfaltowych, szerokich. Raj dla wielbicieli dwóch kółek i udręka dla tych, co lubią wędrować pieszo. Jakoś nikomu do głowy nie wpadnie by zaspokoić jedne i drugie gusta. Szlaki piesze zamieniono na asfaltowe, szerokie aleje, którymi może przejechać autobus, nazwane ścieżkami rowerowymi i dla pieszych, którymi jednakże - za odpowiednim pozwoleniem - poruszają się samochody, czego można doświadczyć w czasie każdej wędrówki. Nie wpływa to na widoki i przyjemność obcowania z przyrodą: asfalt w środku lasu. Cóż, ekologom chyba to niespecjalnie przeszkadza, a mniejszość pieszechodów nikogo dzisiaj nie wzrusza.

Warto polecić w Żarkach leżącą trochę na uboczu Kuchnię Polską, jadłodajnię w najlepszym stylu: czystą, tanią (np. obiad dnia złożony z dwóch dań z kompotem - 10zł, smaczne pierogi - 7zł), z menu mało wyszukanym menu za to smacznym i pożywnym.

 

Rejon Czatachowej

Rejon Czatachowej


Żarki - plac targowy w czas spokojny

Żarki - plac targowy w czas spokojny

 

Ścieżka Żarki-Mirów

Ścieżka Żarki-Mirów

 

Chrabąszcze w akcji

Chrabąszcze w akcji.

Plaga dużych chrabąszczy, które krążą po łąkach, lasach i ulicach. Niestety, atakują one młode drzewa (zwłaszcza wybrane gatunki klonów) ogałacając je z liści.

 

UE gorąco wspiera asfaltową ekologię

UE mocno wspiera asfaltową ekologię


Na szlaku w kierunku Ostrężnika

Na szlaku w kierunku Ostrężnika.

Można, na szczęście, wybrać szlak po leśnych ścieżkach, choć jest też asfaltowa droga, dla cyklistów.

 

Szlak z Żarek w kierunku pustelni w Czatachowej

Szlak z Żarek w kierunku pustelni w Czatachowej.

Na krótkim odcinku niewyasfaltowany.

 

Okolice Żarek

Okolice Żarek


XIX-wieczne stodoły w Żarkach

XIX-wieczne stodoły w Żarkach.

Na słynnym na całą okolicę placu targowym gdzie w środy i soboty ma miejsce targ co się zowie. Odwiedza go koło 10 tys. ludzi. Ruch na drodze jak w Katowicach. Podobnie na potężnym placu targowym gdzie można kupić prawie wszystko.

 

Disco robaczek

Disco robaczek

43b46cd1e65dccc5044923977427697a.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


ale kino!
Notatkę dodano:2011-12-02 12:38:26

Na kanale ale kino+ zbliża się wielkimi koukakolowomikołajkowymi krokami emisja dwóch ciekawych seriali kryminalnych. A więc:

1. SHERLOCK HOLMES. MROCZNE POCZĄTKI (serial kryminalny, Wlk. Brytania, 2000)

Pierwszy odcinek, OCZY PACJENTKI będzie miał premierę w ale kino! 4 grudnia 2011 godz. 20:10.


2. THE KILLING (duński serial kryminalny, 2007)

Odcinek 1 już 7 grudnia 2011 o godz. 20:10.

 

Kto ma dostępny wspomniany kanał, kto ma czas i ochotę może oczywiście spróbować. Satysfakcja nie gwarantowana, ale jak zwykli mawiać Rzymianie (starożytni) de gustibus non est disputandum.


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Brendo, jak miło znowu cię widzieć!
Notatkę dodano:2010-12-14 09:57:26

Serial Podkomisarz Brenda Johnson (czyli The Closer) powraca do nas na kanale 13th Street. Niestety znowu jest to sezon trzeci, który już mieliśmy okazję oglądać na Hallmarku, ale w sumie lepszy znaleziony rydz niż hipotetyczny borowik.

To jeden z ciekawszych kryminalnych seriali amerykański, które ostatnio gościły lub goszczą w 13th Street. Przede wszystkim nie jest śmiertelnie poważny, nie rani poprawnością polityczną doprowadzoną do granic śmieszności czy absurdu. Postacie są nieszablonowe, kreują je nieźli aktorzy grający przerysowane role charakterystyczne. Scenariusze można określić prostym słowem niebanalne. Schematyzm, choć obecny, nie jest aż tak rażący jak w innych produkcjach.

Tytułowa komisarz Brenda irytuje, rozśmiesza, nieustannie dziękuje niekoniecznie dziękując (to jej sposób na życie zawodowe), wnosi życie do filmu, a wraz z nim trochę swoich osobistych problemów i rozterek. Jednakże bez nadmiernego dzielenia się wszystkimi szczegółami z własnego życia erotycznego czy fizjologicznego. Tak, żeby wzbogacić tło, a nie tłem uczynić sedno filmu kryminalnego.

Także i w tym serialu żelazna logika nie zawsze jest zachowana, i choć brak owej żelazowości odpowiada często za anemię produkcji filmowych temu nadmiernie nie szkodzi. Niedostatki fabuły zdecydowanie łagodzi humor i ironia, dystans do postaci i wydarzeń. Umieszczanie wielu spraw w tzw. nawiasie. Bez tego byłoby zdecydowanie ciężko strawić to danie.

Na przykładzie The Closer widać jak poczucie humoru i ironiczne dialogi ratują często różnorakie filmy. Śmiertelna powaga, ponurość głęboka w traktowaniu zwyczajnych głupot są, przynajmniej dla niektórych, niestrawne. Nie pomoże wtedy nawet końska dawka doskonałego raphacholinu.

Krótki opis wszystkich epizodów sezonu trzeciego znajdziemy na stronach 13thStreet, i to w naszym ulubionym języku polskim.

Dwa odcinki mają być emitowane co środę od godziny 21:00, ale zaczęto emisję serialu 13 grudnia w poniedziałek. Dziwna forma promocji, w której podkreśla się stałą porę emisji, (środy, godzina 21:00), a rozpoczyna akcję w zupełnie innym dniu. Dwa pierwsze odcinki powtórzono we wtorek. Kto zdążył obejrzeć ten obejrzał.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Kochajmy seriale, tak prędko odchodzą w stronę zapomnienia
Notatkę dodano:2010-11-27 16:33:53

Lubimy oglądać seriale. Tak przynajmniej wynika z licznych badań sondażowych i opinii niezależnych od nikogo i niczego ekspertów. Lubię oglądać (a jeszcze bardziej czytać) kryminały. Nie żeby fascynowała mnie zbrodnia, zdziczenie obyczajów, przemoc dla przemocy, perwersje czy różne zatrważające formy upadku człowieczeństwa. Bardziej frapuje mnie rozwiązywanie zagadki zbrodni, dochodzenie do konkretnych wniosków, zbieranie dowodów, analiza śladów, prowadzenie sprawy. Interesuje mnie człowiek, który styka się ze złem i musi mu stawić czoła. Niestety, tego wszystkiego we współczesnych filmach o tematyce kryminalnej jest coraz mniej. Liczą się za to:
* szczegóły zbrodni ukazane jak najbardziej naturalistycznie (podobno widzowie to lubią - z pewnością ci znudzeni kolejną zbyt wysoką pensją, porządni mieszkańcy dużych miast łaknący prócz nudy "ulubionej" pracy zawodowej odrobiny adrenaliny, i to za wszelką cenę)
* udziwnieni do granic możliwości zbrodniarze: chorzy psychicznie, nieprzeciętnie inteligentni dewianci, psychopaci wszelkiej maści
* otoczka socjologiczna: obrazki z życia, oczywiście mało udanego, przyciężkawego jak uliczny właz do kanalizacji (życie, żeby było ciekawe musi być wg niektórych trudne, złożone i pełne bólu - tylko wtedy my widzowie możemy odetchnąć z ulgą i naprawdę dobrze wypocząć)
* otoczka psychologiczna typu noir: problemy, problemy, problemy (nieudane małżeństwa, przemoc, brak miłości, niezrozumienie, ucieczka w używki, regularne wymioty po popijawach itp. itd.)
* mętność mocno uogólniona: mętne myśli, mętne spojrzenia, mętne wnioskowanie, mętne dowody i mętne metody prowadzenia śledztwa
* powierzchowność - ważne, żeby niczego nie traktować zbyt poważnie (ale za to bez grama uśmiechu), wszystko ma być pokazane "po łebkach", nie zmuszać do niebezpiecznej dla serc i umysłów refleksji czy myślenia mogącego wywołać wielkomiejską migrenę
* polityczna poprawność - wszechobecna pandemia prymitywnej poprawności ideologicznej, która przesłania zdrowy rozsądek szerzy się w najlepsze jak grypa w sezonie jesienno-zimowym; zniszczy cywilizację szybciej niż AIDS, ebola czy inne mutujące wirusy

Spójrzmy na kilka seriali, które okupują/okupowały niedawno kanały telewizyjne, także w sieciach kablowych.

Dowody zbrodni (13th Street)

To hołd złożony schematom i czasom kryzysu. Realizatorzy postawili na absurdalną oszczędność. Przede wszystkim aktorzy starają się grać b.oszczędnie. Prawdopodobnie nie myślą wcale o oszczędnościach w przypadku swoich gaży, ale z uśmiechem ogłoszą, że przesada w niczym nie jest dobra. Oszczędne są scenariusze, miejsca akcji, fabuła. Oszczędnie dawkowana jest logika, zdrowy rozsądek został usunięty jako zbytek na którego świata filmu telewizyjnego nie stać. Co mamy?! Naiwny scenariusz, kilka nudnych postaci udających prawdziwych ludzi (wygląda to na jakieś osiągnięcie sztucznej inteligencji), mało lokacji, tanią muzykę (sprzed laty, nie trzeba płacić wygórowanych tantiem). Schematyczny początek (udziwniony jak wizje naczelnej bohaterki - detektyw Rush), schematyczny środek i schematyczny koniec, żeby schematyczności i powierzchowności jako zasadzie stało się zadość. Wszystko solidnie wymoczone w pachnącym wiosenną nowojorską łąką płynie politycznej poprawności. Dominujący dobrzy policjanci rozwiązują z łatwością trudne sprawy sprzed lat. Łatwiej im to przychodzi niż zawiązanie buta na rzepy. Obowiązuje tu nowa zasada: im sprawa starsza tym łatwiej ją rozwiązać. Cóż to bowiem za problem przesłuchać świadków po 30. latach?! Żaden. Wszak ludzka pamięć jest doskonała i wszyscy wiemy, co mówiliśmy, robiliśmy i myśleliśmy rok temu, dziesięć lat temu, czy w dniu ślubu.
Chwilami naiwność zwala z nóg. Ponure miny, wizje i niezwykła intuicja kobieca wygrywająca z logiką spadają nam na głowę jak cegła z mrówkowca zbudowanego z wielkiej płyty.
Zalety: brak pogłębionej tzw. otoczki życiowej, głębokich opowieści o trudnym, nieudanym życiu osobistym policjantów. Niektórzy policjanci wyglądają tu jak przeciętni ludzie: roztyci, niesprawni fizycznie, rozmemłani (choć zaliczają co roku testy sprawnościowe bez żadnych problemów).
Dwa, trzy odcinki wystarczą żeby dać sobie spokój. Chyba, że mamy czasu "jak marasu".


Nowe gliny (13th Street)

To nie tyle serial kryminalny, co telenowela z życia młodych adeptów policji. To, co podobno większość telewidzów lubi najbardziej: problemy, perypetie sercowe, dramatyczne zmagania w łóżku, podglądactwo, związki i ich brak, pogaduszki o życiu typu instant czyli w proszku, łatwe w przygotowaniu, bez gotowania. Po pierwszym odcinku wiemy wszystko co istotniejsze i możemy dać sobie spokój.


Podkomisarz Brenda Johnson (The Closer) (Hallmark)

To chyba najlepszy kryminalny serial amerykański z tych, które oglądałem ostatnio (sezon 2 królował w TVP2, sezon 3 w Hallmarku). Są tu nieszablonowe postaci, nieźli aktorzy grający role charakterystyczne i niebanalne scenariusze. Schematyzm nie jest aż tak rażący jak w innych produkcjach. Tytułowa komisarz Brenda irytuje, rozśmiesza, nieustannie dziękuje, wnosi życie do filmu, a wraz z nim trochę swoich osobistych problemów i rozterek. Bez nadmiernego dzielenia się wszystkimi szczegółami z własnego życia erotycznego i fizjologicznego. Tak, żeby wzbogacić tło, a nie tłem przesłonić wszystko.
Także i tu żelazna logika nie zawsze jest zachowana, a polityczna poprawność gości tu regularnie podjadając podobno niesamowicie smaczny i pożywny jogurt zawierający 0% tłuszczu. Niedostatki łagodzi humor i ironia, dystans do postaci i wydarzeń. Bez tego byłoby ciężko.
To właśnie poczucie humoru i ironiczne dialogi ratują często różne filmy. Śmiertelna powaga, ponurość głęboka w traktowaniu zwyczajnych głupot są niestrawne. Nie pomoże wtedy nawet końska dawka raphacholinu.


Morderstwa w Midsomer (13th Street)

Seriale amerykańskie są na ogół takie jakieś byle jakie. Byle jaki scenariusz, słaba dbałość o szczegóły, oszczędzanie na dobrych kamerzystach, drugoplanowi aktorzy-amatorzy z łapanki lub tacy co chętnie zapłacą za możliwość zagrania w jakimkolwiek filmie. Morderstwa w Midsomer (przynajmniej większość odcinków) zaskakują jakością. Pieczołowitością świata tu ukazywanego, wykreowanymi postaciami, doborem podkładu muzycznego. W serialu ten sam motyw muzyczny bywa zagrany na wiele różnych sposobów, czasami w dość zaskakujących aranżacjach np. amatorskiej orkiestry dętej z małego miasteczka.
Jest tu obecny humor, soczysta ironia i mrugnięcia okiem do widzów. Jest dystans wobec tego co się dzieje na ekranie. Są zachowane granice przyzwoitości, unika się scen naturalistycznych. To jeden z nielicznych seriali, który rzadko drażni nielogicznością zdarzeń, choć oczywiście zdarzają się mu odcinki zdecydowanie słabsze. Dużo zależy od scenarzysty i reżysera danego odcinka. Zaletą serialu jest brak ścisłych powiązań między poszczególnymi odcinkami, możemy je śmiało oglądać niezależnie, choć pewne wątki osobiste dotyczące detektywa, jego rodziny czy pomocników będą wówczas nie w pełni zrozumiałe.
Zagadki kryminalne są na ogół ciekawe. Śledztwo jest rozgrywką intelektualną i emocjonalną. To wchodzenie w świat innych ludzi, powolne odkrywanie prawdy, odrzucanie pozorów, rozrysowywanie mapy emocjonalnych powiązań między ludźmi. Fascynujące jak u niezrównanej Agathy Christie.


Zabójcze umysły (TVP2, AXN)

Zobaczyłem dwa odcinki i dałem sobie spokój. Rozumiem intencję autorów, że prawda zawsze wyjdzie na jaw, a gwarantem tego są ludzie obdarzeni niesamowitą intuicją i innymi nieprzeciętnymi zdolnościami, ale mnie to nie przekonuje. Film jest odrealniony (paranormal), a traktowana na poważnie łatwość odczytywania z pierwszego spojrzenia na danego człowieka całej historii jego życia, a nawet myśli jest porażająca. Ściągnąć kilku takich do polskiej policji, a sprawa Papały czy zabójstwa Olewnika zostaną rozwiązana w godzinę. Tylko kto by akurat chciał takiej skuteczności?! Pomysły tu zaprezentowane są swoistym odpryskiem z nurtu urban fantasy czy paranormal romance.


Mentalista (TVP2)

Jak ktoś lubi pewnego siebie, irytującego, uśmiechniętego cwaniaczka, który wszystko wie, i na dodatek lepiej, to powinien oglądać ten serial. Facet nawet jak się myli, to jest z siebie dumny. Schemat jest gotowy, odcinek od odcinka nie różni się zbytnio, te same ramy tylko inne wypełnienie. To kolejny film w którym zasadniczą rolą głównego bohatera jest bycie niesympatycznym. Udawanie nadczłowieka, pogardliwy stosunek do innych, pycha udająca pewność siebie. I to wszystko przy tak obecnie modnej teorii równości wszystkich ludzi. Może chodzi o jej odreagowanie za pomocą telewizji?! A zagadki kryminalne: niespecjalnie wciągające.


Seriali takich jak CSI czy Kości nie oglądam. Próbowałem. W CSI próbka śliny czy kropla potu włożona do tajemniczego urządzenia sprzęgniętego z tajemniczym komputerem o równie tajemniczym oprogramowaniu (chyba nie działającym w systemie Łyndołs) daje nam od razu: pełne dane delikwenta, aktualne zdjęcie i miejsce pobytu, drzewo genealogiczne do pięciu pokoleń wstecz, fotki znajomych na Facebooku i Naszej Klasie, pomiar bieżącego ciśnienia krwi i pulsu, streszczenie wszystkich rozmów z ostatnich dziesięciu lat, listę planów na przyszłość nawet jeszcze tych nie spisanych. Obraz jest szybki jak seks menedżerów wielkich koncernów w czasie przerwy na lunch, zmienny jak w teledyskach dla rosnącego grona wielbicieli ADHD. Tempo zdecydowanie przerasta nie tylko fabułę.

Kości serialowe nie pasują mi zupełnie do szkieletu jaki widziałem w książkach pani Kathy Reichs. Serial opiera się (tajemnicze sformułowanie: opiera się lub został zainspirowany) na powieściach, ale częściej na ich tytułach czy okładce niż na treści. Powieści zasadniczo akceptowałem, miały w sobie coś oryginalnego. Wersja telewizyjna mnie irytuje. Może i ten serial nie jest całkiem zły, ale nie potrafię oglądać go bez zapominania o jego książkowej inspiracji. Ponieważ pamięć mi jeszcze zupełnie nie szwankuje więc na razie to telewizyjne dzieło sobię daruję.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Burn Notice czyli swojska Tożsamość szpiega
Notatkę dodano:2010-11-23 19:52:37

Kanał filmowy AXN. Godziny zdecydowanie wieczorne. Kolejny odcinek Tożsamości szpiega czyli cyklu w oryginale zatytułowanego Burn Notice. Serialu, który - przyznaję się bez nacisków ze strony samochodorytetów - oglądam. Dlaczego? O tym za chwilę.

Jest to amerykański serial telewizyjny, który premierę miał w czerwcu 2007 roku. Aktualnie, za oceanem zapowiadany jest sezon 5 i 6 tego cyklu. W Polsce serial wyświetlała telewizja Puls w 2008 roku, jakoś go wtedy przegapiłem. Czytając bowiem opisy nowości w dodatkach telewizyjnych gazet jestem bardzo skutecznie zniechęcany do oglądania większości emitowanych filmów, a zwłaszcza seriali.

Teraz można Tożsamość szpiega obejrzeć w AXN. Niestety jesteśmy już w środku sezonu pierwszego, co może psuć przyjemność obserwowania rozwoju akcji i utrudniać zrozumienie bieżących wydarzeń. Są takie seriale, gdzie odcinki są ze sobą mocno powiązane i oglądanie od środka sprawia, że coś tracimy. Tutaj nie jest aż tak źle. Nie jest niemożliwe wejście w ową już płynącą rzekę Tożsamości i należyte zanurzenie się w niej.

Sezon pierwszy liczy dwanaście odcinków, dzisiaj wyemitowany ma być ósmy (wnimanje - trudny wyraz z ó na początku ;). Sezon drugi i trzeci mają po szesnaście odcinków, czwarty liczy ich osiemnaście.

Treść
Film opowiada o przygodach Michaela Westena, szpiega, który nieoczekiwanie dowiaduje się, że trafił na tzw. "czarną listę" agentów, czyli został spalony jak ta super tajna wiadomość w brudnej popielniczce. Pech nie opuszcza Westena. Zostaje bowiem spalony w trakcie niebezpiecznej misji w Nigerii, czego o mały włos nie przypłaca własnym życiem. Od tej pory jest - w znacznym stopniu - persona non grata, przynajmniej w świecie tajnych służb. Zablokowane ma karty kredytowe, nie dostaje zwykłego czy niezwykłego uposażenia, nie ma świadectwa pracy, bez którego - przynajmniej w naszym demokratycznym kraju - jest się "mniej niż zerem". Po wydarzeniach w Nigerii obity, ledwo żywy Westen ucieka do Stanów. Wraca na Florydę, gdzie jest jego mała ojczyzna i próbuje dojść do tego, kto swoim nieczytelnym podpisem zdecydował o jego dalszym niemiłym losie. Trop nie wiedzie prosto w kierunku zajętej kontemplacją prawdy o świecie masonerii, ale z pewnością bliską 100% zmierza w kierunku zacnych członków Klubu Bilderberg (w końcu większość szefów służb specjalnych do niego należy). Jaki mądry, doświadczony i życzliwy człowiek sukcesu przekreślił nazwisko Westena? Okazuje się, że taka informacja, podobnie jak stan zdrowia prezydenta, jest top secret, siekrietno, spiecjalnowo uważanja.

I tu dopiero zaczyna się wielka przygoda byłego agenta. Krok po kroku odkrywa on prawdę o swoim losie rozwiązując przy okazji sprawy ludzi będących w nagłej potrzebie. Śledzą go ludzie z kolejnych agencji rządowych: FBI, CIA i innych. Wplątuje się w sprawy osobiste, w rozprawy z lokalnymi gangsterami i bandziorami których Miami jest pełne jak hipermarket dóbr wszelakich. Pomaga matce chorej na mnóstwo urojonych przewlekłych chorób, bratu małemu fajtłapie z wielkimi ambicjami, krewnym i przyjaciołom królików, które kiedyś poznał.

To co sprawia, że da się serial oglądać to niekoniecznie półnagie, atrakcyjnie wyglądające dziewczyny-modelki przechadzające się beztrosko po uliczkach Miami, chichoczące jak sikorki bogatki na skórce podjełczałej słoninki. Zagęszczenie pięknych pań w skąpych bikini jest tu bowiem największe na świecie i mocno niewiarygodne. Atutem serialu jest wielki cudzysłów. Nie jest to opowieść na serio. To żart, pastisz, historia okraszona ironią, z dodatkiem sarkazmu. Bohater wychodzi cało z każdej potyczki. Jest jak Feniks, któremu popioły wyjątkowo służą na cerę. Uśmiech nie znika z jego twarzy, nawet solidnie pooranej i poobijanej. Zawsze zachowuje spokój, a komentarzami przebija nawet pyskatego, pełnego uprzedzeń, fobii wszelakich i medialnie artrakcyjnych lęków KubęWu. To Westen ciągnie za sobą cały ten serial na czterdziesto minutowym wózku. Jest jak żółw, który niesie wszystko na swoich wątłych, supertajnych barkach.

Zaletą serialu jest dynamiczna akcja solidnie nasączona humorem. Dystans wobec wydarzeń i postaci. Sylwetka bohatera i ludzi z nim związanych. Unikanie dosłowności i sprawne wielokrotne wykorzystanie cudzysłowów.

Obsada

    * Jeffrey Donovan jako Michael Westen
    * Bruce Campbell jako Sam Axe
    * Gabrielle Anwar jako Fiona Glenanne
    * Sharon Gless jako Madeline Westen

i wielu, wielu innych mniej lub bardziej nieznanych. Oglądanie nieznanych, acz sprawnych aktorów, zawsze sprawia mi dużą przyjemność. Cóż bowiem może zachwycać w patrzeniu na ciągle ten sam styl gry sztucznie wykreowanej, średnio zdolnej gwiazdy ekranu? Miliony gaży, którą dostaje za wciąż te same grymasy?

Westen co i rusz, jak pomysłowy Dobromir lub Adam Słodowy, pokazuje nam jak z prawie niczego można zrobić coś przydatnego w każdej odpowiednio rozwiniętej demokracji. Mamy więc krótki kurs tworzenia aparatów podsłuchowych z tanich telefonów komórkowych, ładunków wybuchowych z ogólnie dostępnych artykułów spożywczych czy zabezpieczenia mieszkania za pomocą zwykłej dwururki. Nie ważne czy jest to wszystko realne, jest bowiem zabawnie.

Mama Westena reprezentuje typ cierpiącej kobiety na emeryturze od których roi się każdy niepubliczny zakład opieki zdrowotnej. Doświadcza wszystkich możliwych chorób, które sama sprawnie diagnozuje poprzez lekturę poradnika medycznego. Jaka jest jej wina w tym, że tyle chorób pasuje jak ulał do typowych objawów życia przeciętnego obywatela Zachodu?

Dużą sympatię budzi Fiona Glenanne, była dziewczyna Westena. Z uporem i wdziękiem stara się odzyskać jego dobre, choć miejscami stwardniałe serce. Poświęca swój czas, zdrowie i siły, nie mówiąc już o pieniądzach. Doświadczona bojowniczka o lepsze jutro swojego kraju i całego świata koncentruje się tym razem na lepszym jutrze własnego serca. Na nią i jej zimną krew były agent zawsze może liczyć podobnie jak widzowie spragnieni wątków romantycznych.

Jest jeszcze Sam Axe, przyjaciel, który jak karp w stawie zręcznie porusza się w mętnej wodzie służb bardzo specjalnych. Działa na wszystkie możliwe fronty, lawiruje, donosi, przynosi i wynosi. Czasami nawet coś przyklei i nie jest to stara guma do żucia na fotelu. Wszyscy wiedzą jaki jest i dzięki temu jakoś udaje mu się ciągnąć to wszystko bez wzajemnych żalów, próżnych trudów i bezsilnego złorzeczenia.

W filmie dobrym zabiegiem jest narracja w pierwszej osobie. To Westen mówi o tym co robi, jak się czuje i dokąd zmierza. Bohater nie szczędzi nam bezpłatnych (przesadziłem, a to nie wiosna) porad z życia agenta wziętych, podsumowuje bieżące i minione wydarzenia, domyka myśli jak portier drzwi w ekskluzywnym hotelu.

W każdym odcinku Westen odkrywa kawałeczek tajemnicy nagłego zwrotu swojej nagle przerwanej zadziwiającej kariery (nie jesteśmy pewni, ale wygląda to na kolejną przerwaną dekadę) oraz rozwiązuje sprawy zlecone mu przez znajomych i znajomych znajomych. Każdy musi z czegoś żyć, mieć co do garnka włożyć. Westen pomaga więc, zarabia, i jakoś się to ciągnie z odcinka na odcinek, jak solidna firmowa guma do majtek. Zastosowany w serialu schemat jest powtarzalny, ale fabuła jest na tyle zabawna, że się to raczej nie powinno szybko znudzić. A jeśli się znudzi, cóż prostszego. Pstryk - poprzez czerwony klawisz - i po bólu.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


George Gently
Notatkę dodano:2010-11-08 10:42:03

Nowy kanał filmowy 13th Street (wcześniejszy Hallmark) emituje wiele seriali kryminalno-sensacyjnych. Jedne lepsze, drugie gorsze, jak to w telewizyjnym świecie bywa. Jedne ciekawsze, inne nudnawe, jedne oryginalne, drugie sztampowe. Amerykańskie, na ogół dość teledyskowo zmienne, mdłe i bez polotu zrealizowane produkcje, oraz znacznie częściej ciekawsze, przeważnie bardziej dopracowane filmy brytyjskie. Dla każdego coś miłego do wyboru.

Nowością, przynajmniej dla mnie, jest serial George Gently o przygodach pewnego starszego inspektora brytyjskiej policji. Dotychczas nadano trzy odcinki owego cyklu:
- pilota serialu zatytułowanego po prostu George Gently
Film miał premierę w 2007 roku. Oparty został na powieści Gently Go Man opublikowanej w 1961r.
- odcinek pierwszy zatytułowany Płonące ciało (The Burning Man) z 2008r.
Adaptacja powieści Gently Where the Roads Go z 1962r.
- odcinek drugi zatytułowany Niemiecka intryga (Bomber`s Moon) również z 2008r.
Adaptacja powieści Bomber`s Moon wydanej w 1994r.

Serial oparty jest o nieznane mi powieści zmarłego w 2005 roku Alana Huntera (chyba nie były przetłumaczone na język polski). Napisał ich w sumie 46 i wszystkie powiązane są osobą głównego bohatera, inspektora George`a Gently`ego.

Trudno ocenić mi wierność oryginałom, których nigdy nie czytałem. Podejrzewam, że tak jak w przypadku większości adaptacji jest to związek dosyć luźny, a akcenty rozłożone są zgodnie z wymaganiami naszych czasów i oczekiwaniami współczesnego widza.

Akcja powieści ma miejsce w większości przypadków we wschodniej Anglii, w latach sześćdziesiątych (przynajmniej w przypadku sfilmowanych trzech wymienionych wyżej powieści). Oprócz trzech odcinków już wyemitowanych nakręcono jeszcze sześć innych:

- sezon 2009:

odc. 4 - Gently with the Innocents
odc. 5 - Gently in the Night
odc. 6 - Gently in the Blood
odc. 7 - Gently Through the Mill

- sezon 2010:

odc. 8 - Gently Evil
odc. 9 - Peace and Love

Ciekawe czy kanał 13th Street zamierza je wszystkie wyemitować? Na razie mamy wielokrotną emisję pierwszych trzech odcinków.

Każdy z odcinków, jak to ma miejsce w przypadku takich produkcji, ma scenariusz napisany przez inną osobę, podobnie zmieniają się reżyserzy. Wpływa to na jakość i odbiór poszczególnych filmów. Dobrze widoczne jest to zjawisko chociażby w przypadku serialu Morderstwa w Midsomer. Odcinki są nierówne, niektóre mają wyraźnie słabszą warstwę logiczną, są zbyt naiwne lub niepotrzebnie przegadane. W przypadku cyklu George Gently wśród reżyserów przewijają się nazwiska Ciarana Donnelly`ego oraz Daniela O`Hara. Pilota serialu nakręcił Euros Lyn i mówiąc szczerze, nie zachwycił on niczym szczególnym.

Swoją przygodę z Georgem Gentlym zacząłem, dość przypadkowo, od odcinka trzeciego. To dobrze zrobiony kryminał, z ciekawą intrygą i więcej niż poprawną grą aktorską. Jak w wielu brytyjskich serialach dopracowane są nawet postaci drugoplanowe. Nacisk położony jest na zagmatwaną zagadkę kryminalną i próby jej rozwiązania. Liczy się dedukcja i umiejętnie prowadzenie śledztwa, zdolność przewidywania i osobowość detektywów.

Bohaterami serii są dwie postaci: tytułowy inspektor Gently (w tej roli wyrazisty Martin Shaw) oraz jego dużo młodszy pomocnik, DS (detektyw sierżant) John Bacchus (Lee Ingleby, również wyrazisty). Swoistym mrugnięciem okiem do widza (czytelnika) są nazwiska głównych bohaterów.

Mamy tak często wykorzystywany w literaturze i filmie motyw doświadczonego mistrza i początkującego, nieopierzonego czeladnika. Starcie dojrzałości i młodości. Starcie odmiennych charakterów, spokoju i opanowania oraz chęci szybkiego osiągnięcia sukcesu i działania bez głębszego zastanowienia. Gently stopniowo bierze Bacchusa pod swoją opiekę pragnąc "wychować" go na dobrego, solidnego policjanta. W pilocie serii wyjaśniony jest szerszy kontekst zaistniałej sytuacji w której z powodu osobistych Gently zamiast przejść na szybką emeryturę ponownie angażuje się w pracę zawodową.

Odcinek pierwszy, zatytułowany George Gently, widziałem dopiero po obejrzeniu trzeciego. Wrażenia nie były najlepsze. O ile późniejszy film zaskoczył spójnością fabuły i precyzyjną logiką, o tyle zwiastun serii jest zwyczajnie rozczarowujący. Zgrzytem są elementy poprawności politycznej związane mocno z naszymi czasami, mało prawdopodobne w latach pisania powieści i czasach w niej opisywanych (latach sześćdziesiątych).

Serial jest wart uwagi. Nawiązuje do klasycznej powieści kryminalnej. Liczą się tu ludzie, ich postawy, logiczne myślenie i dedukcja. Nie są najważniejsze gadżety techniczne i fantastyczne możliwości komputerów. Akcja nie gna na złamanie karku, a twórcy zwracają baczną uwagę na ludzi, motywacje ich działań i emocje towarzyszące im w podejmowaniu różnorakich decyzji. Zagadki kryminalne są na dobrym poziomie, podsuwane są nam różne mylne tropy, a detektywi nie uchodzą tu za czystych geniuszy, którzy wszystko wiedzą i niczego tak naprawdę nie muszą zrozumieć. Tak jak my próbują z natłoku faktów i domysłów wywnioskować kto jest przestępcą i jakie były jego motywy. A nie jest to, czego dowodzi życie, łatwe i przyjemne.

Tego typu filmy są jakąś formą rozrywki (o ile może nią być śledzenie przestępców i ich pogromców) i zabawą intelektualną, która nie irytuje naiwnością. Są skierowane, podobnie jak serial Sprawy inspektor Morse`a do bardziej wymagających odbiorców. Takich, którzy lubią zagadki i poszukiwanie rozwiązań, a nie tylko bezmyślne gapienie się w bezładnie biegające po ekranie papierowe ludziki.


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Wallander
Notatkę dodano:2010-11-03 11:45:22

TVP1 od dwóch tygodni prezentuje nam we wtorkowe wieczory (właściwie to nocą z wtorku na środę) serial kryminalny Wallander. Nie jest to znana chociażby z Polsatu czy Ale Kino! wersja ekranizacji powieści Henniga Mankella przygotowana dla szwedzkiej telewizji. To realizacja brytyjska ze świetną tytułową rolą Kennetha Branagha.

Serial szwedzki zmęczył mnie zupełnie już po paru odcinkach. Dłużyzny, mętne dialogi, znaczące milczenie, spojrzenia jak z francuskiego filmu nowej fali przynudzania. Nasycenie filmu takimi ilościami nierozwiązywalnych problemów (i to nie z dziedziny wyższej matematyki), że miast kryminału mamy do czynienia z psychodramą. W szwedzkim serialu świat i życie jest cierpieniem, tylko cierpieniem. Źródłem smutku i cierpienia. W tym sensie jest on bardzo buddyjski w duchu. Należy więc chodzić z gniewnym lub smutnym spojrzeniem, nie rozmawiać ze sobą, tym bardziej szczerze. Przeżywać ból istnienia, popijać bez radości, słuchać smętnej muzyki i czekać aż to piekło skończy się wreszcie jakimś cudem nie od nas zależnym. Należy generować problemy bo one są istotą życia. Robić wszystko byle by udowodnić tezę, że istnienie to 99% bólu. Że człowiek jest samotną wyspą i dryfuje bezwolnie na lodowatym oceanie smutku. Gdyby nie gra Kristera Henrikssona, aktora wcielającego się w rolę Wallandera, całość byłaby po prostu skandynawską wersją typowego przytłaczającego tzw. życiem serialu brazylijskiego. Oczywiście w innej oprawie muzycznej i wizualnej, wśród ludzi o innej mentalności, ale w sumie jakże podobnej w sensie przesłania, wizji rzeczywistości. Z przerysowaniem, przesadzaniem (i to nie sadzonek w ogródku czy jajek na patelni), wgniataniem widza ponurością w fotel lub kanapę. W szwedzkim serialu zagadka kryminalna jest mało ważna, liczy się tu życie.

Pod tym względem Brytyjczycy nakręcili serial dla ludzi, a nie dla głębokich, zasmuconych, spowitych papierosowym dymem i oparami drogiego alkoholu myślicieli. Wallander nie jest tu jednakże pełnym radości osiłkiem z policyjną pałką, ale ma różne oblicza współczesnego człowieka. Nie jest nieustannie szczęśliwy, ale i nie przytłacza nas totalnym pesymizmem i beznadziejnością starań. Ma problemy, mniejsze czy większe, jak każdy z nas. Z jednymi sobie radzi lepiej, z innymi gorzej, ale nie stawia problemów na piedestale i nie ubóstwia ich samych w sobie. Mówi ludzkim głosem, jest jakoś zrozumiały (zazwyczaj), może budzić sympatię. Sprawy osobiste nie dominują tu zupełnie nad zawodowymi. Mamy kryminał, mamy zagadki i proces dochodzenia do prawdy, a nie "rozkoszne" nurzanie się w bajorku psychologicznych i socjologicznych dywagacji.

O niebo lepsze jest też wykonanie filmów w wersji brytyjskiej. Zdjęcia robią wrażenie. Z jednej strony szerokie panoramy, ujęcia obiektywem szerokokątnym miasta, przyrody. Z drugiej strony zbliżenia stosowane często w przypadku ludzi. Dość intymne ujęcia twarzy, oczu. Do tego wysoka jakość samych zdjęć.

Fabuła jest oparta na powieściach Mankella i zasadniczo jest z nimi zgodna. Ma czasami luki w logice wydarzeń, ale w sumie nie można specjalnie narzekać. Nie jest to bowiem rażące.

Dotychczas mogliśmy zobaczyć trzy odcinki serialu pochodzące z 2008 roku: Fałszywy trop, Zapora i O krok. Drugi z tych filmów ma nieprecyzyjnie przetłumaczony i przez to mylący tytuł. Chodzi tu bowiem o firewall, zaporę ogniową, pojęcie związane z informatyką, sieciami komputerowymi. W Zaporze komputery odgrywają bowiem istotną rolę, podobnie jak hakerzy. Niestety przedstawienie tej grupy nie odbiega tu od typowego naiwnego, telewizyjnego widzenia informatyki: na ciemnych ekranach kilku monitorów szybko przesuwają się jakieś napisy i liczby (adresy IP, logi). Z tych informacji tylko fachowiec o rozbieganych oczach potrafi coś od razu zrozumieć. Ważne, żeby przesuwały się dynamicznie jak rozmywające się liczby w Matriksie. Haker, specjalista z dziedziny informatyki to tacy ludzie, którzy potrafią czytać z ekranów, na których dane pędzą z szybkością samochodu na autostradzie. To tego podobno uczą się w szkole lub podczas godzin praktyki w domu: odczytywać istotne dane z ponurych słupków rozpędzonych liczb. Tam, gdzie inni widzą chaos oni widzą głęboki sens.

W brytyjskim Wallanderze jest na szczęście zachowana równowaga między akcją, psychologią i socjologicznymi obserwacjami. Jest ten serial zdecydowanie bardziej nowoczesny, dynamiczny i wciągający. Trochę zabawne brzmią dialogi w języku angielskim podczas gdy gazety, dokumenty są w języku szwedzkim. Trudno by Branagh na potrzeby serialu nauczył się gaworzyć po szwedzku.

Jest to kryminał, a nie nowoczesna podróbka tego gatunku w której technika zdaje się być współczesną formą magii (coś bierze się z niczego, bez racjonalnego wytłumaczenia). Na ekranach dzieją się cuda, a komputery podają nam od razu wszystko co pomyśli głowa obsługującego je użytkownika. Podobno "to wszystko" jest w Sieci, trzeba tylko umieć wyłowić (w ułamku sekundy?!).

Warto zerknąć na ten serial, który zdaje się tonąć w zalewie rozrywki lekkiej, głupawej i podobno niezwykle przyjemnej, bo niczego od widza poza patrzeniem nie wymagającej. Sama pora emisji sugeruje, że nie są to filmy dla wszystkich. Może to i dobrze. Jak coś jest niby dla każdego, to jest często dla nikogo.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Wiek wszechobecnej propagandy
Notatkę dodano:2010-06-29 11:02:25

Vladymir Volkoff napisał kiedyś książkę pod znaczącym tytułem „Dezinformacja - oręż wojny”. Jeśli dezinformacja i wyrafinowana propaganda są orężem wojny to znaczy, że ten stan jest dla naszych czasów permanentny. A zatem pokój to stan wyrafinowanej wojny, ale innej niż ta o terytoria, zasoby materialne, bogactwa. Pokój to krwawa wojna o umysły, głosy, pamięć, świadomość, postrzeganie rzeczywistości.

Współczesny przeciętny obywatel nie ma poglądów, wyraża tylko opinie. Takie, które obowiązują czasami tylko jeden dzień. Od newsa do newsa. Kiedyś dziennikarze szukali newsów, tematów dnia. Dziś dostarczają ich politycy, ludzie wpływowi, szare eminencje i działające w tle agencje: PR oraz te zajmujące się kształtowaniem wizerunku politycznego. Korzystają oni, wg własnych słów, z etycznej manipulacji, metod NLP, skutecznej perswazji, zbiorowej hipnozy. To wszystko potrzebne im jest do kreowania, a nie opisywania rzeczywistości. I rzeczywiście kreują ją każdego dnia.

W dokumentalnym filmie z tego tygodnia „Był sobie Sarkozy” (to taki pan, prezydent Francji) pokazano mechanizmy funkcjonowania nowoczesnego polityka. Co dzień jego biuro prasowe podrzuca dziennikarzom temat dnia. Dziennikarze nie muszą się już trudzić. Biuro prezydenta dostarcza ich za darmo samolotami tam, gdzie pan Sarkozy będzie danego dnia. Pogrzeb strażaka, otwarcie przedszkola, wizyta w szpitalu. Jeden wybrany operator ma prawo towarzyszć prezydentowi w ciągu całego tego „przedstawienia” dla mas. Z tego co sfilmuje tworzy się oficjalną wiadomość dla mediów, jedną dla wszystkich. Prezydent bierze w ramiona dziecko, prezydent ściska ręce przechodniów, prezydent uśmiecha się łaskawie do spontanicznie zgromadzonego tłumu.

Na bieżąco eksperci od kształtowania opinii publicznej śledzą sondaże, artykuły prasowe i nastroje wyborców. Dopasowują newsy dnia do nastrojów. Po wpadce Sarkozy`ego z wizytą Kadafiego (negatywne opinie i oceny w sondażach) podrzucają mediom temat, który przykrywa złe wrażenia z nią związane: romans prezydenta z piękną i znaną kobietą. Dziwny romans, przypadkowo odkryty - Sarkozy anonimowo wybiera się z kochanką do pełnego ludzi parku Disneya. Media cieszą się, plotki rosną jak grzyby po deszczu, nakłady pism kolorowych idą w górę. Świat się śmieje - jak w tej piosence z radzieckiego filmu (na ekranie świat się śmieje, a w tym czasie w gułagach cierpią miliony). Już prawie nikt nie pamięta o wpadce z Kadafim. Jest nowy, ciekawy temat. Mądre i uczuciowe kobiety się wzruszają, prawdziwi mężczyźni zazdroszczą, młodzież uczy się na dobrych wzorach.

Sarkozy zachowuje się jak w okresie przedwyborczym. Wszędzie go pełno, dba o to, by stale o nim mówić to, co on sobie życzy. By być obecnym na okładkach czasopism i pierwszych stronach największych gazet. Polityk?! Celebryta?! Mąż stanu?! Gwiazdor?! Komediant?! Taki polityk jakie czasy. Taki polityk jakie społeczeństwo i jego oczekiwania. Tam, gdzie większości nie brakuje już chleba, zgodnie z rzymską maksymą dostarcza się igrzysk. Żyjemy w epoce globalnego medialnego show. Są aktorzy pierwszoplanowi, którzy nie kończyli żadnej szkoły aktorskiej, są scenarzyści, których nikt nie zna i nigdy nie pozna, reżyserzy, którzy własną twarzą firmują obraz i tłumy pracowników, którzy dbają o szczegóły techniczne. Ktoś pisze dialogi, ktoś montuje całość i z prawie niczego potrafi stworzyć dynamiczną komedię sensacyjną. Są fachowcy od efektów specjalnych. Są lubiane elementy kina klasy D, gołe panienki, seks, głupkowate dowcipy, podłożony śmiech, prymitywne dialogi. Wolne społeczeństwa bawią się w najlepsze, na własny koszt, z czego nawet nie zdają sobie sprawy.

Dokładnie te same mechanizmy manipulacji i nowoczesnej propagandy możemy zaobserwować i u nas. Weźmy ostatnie miesiące. Wpadki premiera przykrywa kolejny show Palikota czy wypowiedź Niesiołowskiego. Na każdą ujawnioną aferę zjawia się od razu kontrafera lub medialny temat zastępczy (przygotowane i wyciągane jak króliczki z podniszczonego kapelusza). Agencje PR pracują pełną parą. Rozsyłają SMSy (podobnie było u polityków francuskich z partii prezydenckiej) z radami co posłowie mają mówić w mediach, co akcentować, co tuszować.

Polityka to wielki, nowoczesny, pozornie zabawny show, a nie jakaś tam głupia służba narodowi czy państwu. Ważne są słupki w sondażach, jak są zbyt niskie to się je poprawia. Prawdę lepiej znać taką jak jest, niepodkolorowaną. Badania są z pewnością robione rzetelnie, inaczej nikt by ich nie zamawiał. Kłamstw nie potrzeba dla oszukiwania samego siebie lecz do manipulowania innymi. To raczej wyniki badań są zmieniane, zmanipulowane, dopasowywane do oczekiwań zleceniodawcy. Tłumaczenia poważnych jakoby sondażowni, że za jakość sondażu odpowiadają ankietowani zakrwają na głupi żart, kpinę z „mądrego obywatela”. Cóż, żart z tego co widzimy bardzo skuteczny. Wielu bawi się tym do łez.

„Dezinformacja - oręż wojny” - ten tytuł się nie dezaktualizuje. Trwa nieustanna walka o władzę, o wpływy, o to, by mieć coraz więcej. Na wojnie muszą być niewinne ofiary, ale cóż to szkodzi. Cel uświęca środki. A cel jest jasny: zagarniać dla siebie wszystko, wszelkimi metodami. Robić jedno, mówić drugie, rozmywać, fałszować, manipulować, zdobywać, utrzymać.

Tylko czasami, przez przypadek wychodzą takie scenki jak ta, kiedy nagrany komórką w czasie spaceru po zatłoczonym targu prezydent Sarkozy w niewybrednych słowach mówi do przypadkowego obywatela, żeby się głupek odczepił od niego. Zza oficjalnej maski i starannie tworzonego wizerunku rasowego polityka wychodzi prymitywny krzykacz w duchu pogardzający tymi, którzy go wybierali na najważniejszy urząd w państwie. Ale tej innej strony podkolorowanej rzeczywistości wszyscy nie zobaczą.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 421139
Osób: 407828

For(ever) young

Czarne serce (Elisa Puricelli Guerra)

Nieśmiertelny (Elisa Puricelli Guerra)

Pięć Królestw. Łupieżcy niebios (Brandon Mull)

Fantastyczny świat Tomka Łebskiego i jego (zazwyczaj) łebskie pomysły (Liz Pichon)

Tomek Łebski. I wszystko gra (mniej więcej) (Liz Pichon)

Tomek Łebski. Fantastyczne wymówki (i inne pomysły) (Liz Pichon)

Fantastyczny świat Tomka Łebskiego (Liz Pichon)

Fabryka strachu (Lucy Jones)

Itch (Simon Mayo)

Itch. Reakcja łańcuchowa (Simon Mayo)

Koalicja szpiegów 2. Baza G8 (Agnieszka Stelmaszyk)

Koalicja szpiegów. Luminariusz (Agnieszka Stelmaszyk)

Kronii Archeo. Przepowiednia Synów Słońca (Agnieszka Stelmaszyk)

Kroniki Archeo. Zaginiony klucz do Asgardu (Agnieszka Stelmaszyk)

Klątwa złotego smoka (Agnieszka Stelmaszyk)

Skarb Atlantów (Agnieszka Stelmaszyk)

Zagadka Diamentowej Doliny (Agnieszka Stelmaszyk)

Legenda. Rebeliant (Marie Lu)

Legenda. Wybraniec (Marie Lu)

Legenda. Patriota (Marie Lu)

Time Riders 5 - Wrota Rzymu (Alex Scarrow)

Time Riders 4 - Wieczna wojna (Alex Scarrow)

Time Riders 3 - Kod Apokalipsy (Alex Scarrow)

Time Riders 2 - Czas drapieżników (Alex Scarrow)

Time Riders - Jeźdźcy w czasie (Alex Scarrow)

Królestwa Nashiry. Marzenie Talithy (Licia Troisi)

Królestwa Nashiry. Miecze buntowników (Licia Troisi)

Edda. Kroniki awatarów 3 (Conor Kostick)

Saga. Kroniki awatarów 2 (Conor Kostick)

Epic. Kroniki awatarów 1 (Conor Kostick)

Krabat (Otfried Preussler)

Ognisty Wiatr. Pieśniarz Wiatru (William Nicholson)

Ognisty Wiatr. Niewolni (William Nicholson)

Ognisty Wiatr. Pieśń Ognia (William Nicholson)

FBI i dziewięć kocich żywotów (Sophie de Mullenheim)

Książka o Hani (Wanda Ottenbreit)

Ania i Śprot. Egzamin w Mieście Bram (Grzegorz Poraj)

Pociągi jadą do taty (Edith Nesbit)

Oczekiwania...

Rafał A. Ziemkiewicz Pycha i upadek - upadek władzy – oto temat tej książki

Michał Gołkowski Stalowe Szczury 2. Chwała - alternatywna Wielka Wojna

Brian McClellan Krwawa kampania - obietnica krwi została spełniona

Peter V. Brett Tron z czaszek ks. II - kościsty powrót Petera V. Bretta

Neil Gaiman Rzeczy ulotne wyd. 2 - nowy zbiór opowiadań

John Brunner Na fali szoku - uratować stojący na skraju katastrofy świat

Dan Simmons Hyperion - siedmioro pielgrzymów, siedem próśb, jedno zachowane życie

Amy Tintera Restart - fan, fan, fan... fantasy

Brandon Sanderson Bohater wieków - czy zabicie Ostatniego Imperatora, by obalić Ostatnie Imperium, było właściwym krokiem?

Jim Butcher Śmiertelne maski - Harry Dresden, jedyny profesjonalny mag detektyw w Chicago

Jim Butcher Krwawe rytuały - Harry Dresden na tropie

Elżbieta Cherezińka Turniej Cieni - W śniegach Syberii, na gorących piaskach afgańskich pustyń i wybrzeżach Morza Czarnego trwa Wielka Gra. Bohaterowie rzucają cienie, ktoś jednak pociąga za sznurki marionetek.

Adrian Bednarek Proces diabła - mroczny świat ludzi, którzy lubią zabijać

Glenn Beck, Harriet Parke Agenda 21 - taka może być Ameryka

David John, Hyeonseo Lee Dziewczyna o siedmiu imionach - uciekła z Korei Północnej

Stanisław Srokowski Nienawiść - ofiary nienawiści w zbiorze wstrząsających opowiadań

Dennis Lehane Miniony świat - kontynuacja Nocnego życia

Jim Al-Khalili Kwanty. Przewodnik dla zdezorientowanych - co mechanika kwantowa mówi nam o naturze rzeczywistości

Ciekawe nowości

Jacek Komuda Ostatni Honorowy - zawodnik najlepszego polskiego klubu wojskowego kontra najlepiej opłacani zabójcy Europy

Andrzej Pilipiuk Oko Jelenia. Sowie Zwierciadło - uniwersum „Oka Jelenia” powraca

Michał Gołkowski Sztywny - bohater nie bohater, zwykły żul i łajdak bez skrupułów, a przy okazji Stalker

Brian McClellan Obietnica krwi t. 1 - strzelby, miecze i zapomniana magia, która odżywa.

Peter V. Brett Tron z czaszek ks. I - Peter V. Brett powraca, a jaki będzie ten powrót... kościsty?!

Neil Gaiman Drażliwe tematy - nowy zbiór opowiadań

Susanna Clarke Damy z Grace Adieu - tom opowiadań fantasy

William Gibson Trylogia ciągu: Neuromancer, Graf Zero, Mona Liza Turbo - kultowa trylogia Gibsona

John Brunner Wszyscy na Zanzibarze - wizja przyszłości pełna ości

Sheri Tepper Trawa - śmiercionośna zaraza rozprzestrzenia się pośród gwiazd

Robert J. Sawyer WWW 3.Wolność - Trzeci tom WWW.TRYLOGIA

Antologia Złoty wiek SF t.3 - Trzeci tom antologii klasycznych opowiadań SF, w wyborze Wojtka Sedeńki

Jewgienij Wodołazkin Laur - swoista podróż w głąb rosyjskiej duszy

George R.R. Martin Uczta dla wron: Cienie śmierci - PIEŚŃ LODU I OGNIA tom 4, część 1

George R.R. Martin Uczta dla wron: Sieć spisków - PIEŚŃ LODU I OGNIA tom 4, część 2

Robert Musil Niepokoje wychowanka Törlessa - wnikliwe studium relacji międzyludzkich

John Fowles Mag - jednym słowem: klasyka

Jerzy Besala Alkoholowe dzieje Polski - wpływ alkoholu na życie społeczne i kulturowe

Krzysztof Masłoń Od glorii do infamii - o polskich pisarzach i twórcach

Christian Eisert Tydzień w Korei Północnej. 1500 kilometrów po najdziwniejszym kraju świata - komunistyczny ideał czyli autostrady bez samochodów, urzekające kompozycje z kwiatów i rakiet, pokój hotelowy bez prądu

Daniel Meyerson W Dolinie Królów. Howard Carter i odkrycie grobowca Tutanchamona - opowieść o obsesji, zachłanności, sławie i utraconej fortunie, a przede wszystkim o okrywaniu tajemnic starożytnego Egiptu

Edward Frenkel Miłość i matematyka. Istota ukrytej rzeczywistości - równoległy wszechświat matematyki, intrygująco spleciony z naszą rzeczywistością

Artur Górski Masa o porachunkach polskiej mafii. Jarosław Sokołowski - jak wyglądała brutalna machina gangsterskiej sprawiedliwości

Kip Thorne INTERSTELLAR i nauka - wprowadzenie do zagadnień naukowych leżących u podstaw filmu Christophera Nolana „Interstellar”

Max Tegmark Nasz matematyczny Wszechświat. W poszukiwaniu prawdziwej natury rzeczywistości - hipoteza matematycznego Wszechświata

Jack El-Hai Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów - naziści nie byli potworami czyli zło może pojawić się zawsze i wszędzie

Pedro G. Ferreira Teoria doskonała. Stulecie geniuszy i bitwa o ogólną teorię względności - opowieść o przełomowych ideach i niezwykłych postaciach

Jim Baggott Pożegnanie z rzeczywistością. Jak współczesna fizyka odchodzi od poszukiwania naukowej prawdy - co współczesna fizyka mówi nam o rzeczywistości, a co jest tylko wytworem wyobraźni fizyków?

Jeffery Deaver Kolekcjoner Skór - Rhyme musi wytropić kolejnego mordercę

Lee Smolin Czas odrodzony. Od kryzysu w fizyce do przyszłości Wszechświata - czym jest czas?

Gregory Clark Pożegnanie z jałmużną - dlaczego uprzemysłowienie nie zapewniło zamożności całemu światu, lecz pogłębiło biedę niektórych regionów

Witold Michałowski Ossendowski. Podróż przez życie - o człowieku, który nie bał się żyć

Katarzyna Rygiel Wielki chłód - znaleźć granicę oddzielającą fabułę od prawdziwego życia

Raymond Benson Dying Light. Aleja Koszmarów - świat w obliczu wielkiej pandemii...

Modris Eksteins Taniec w słońcu - barwna biografia epoki rozpoczynającej się świtem I wojny światowej

Marcin Wolski Dzień zapłaty - mechanizmy wielkiej polityki

Jürgen Roth Cichy Pucz - analiza mechanizmów stopniowego odbierania władzy państwom narodowym w Europie

Adam Przechrzta Demony czasu pokoju - Razumowski czasów pokoju

Wiktor Noczkin Wektor zagrożenia - ziemia powstała przeciwko człowiekowi, aby go zniszczyć

Patricia Briggs Piętno Rzeki - Zło mieszka w dorzeczu rzeki Kolumbia

Rafał A. Ziemkiewicz Życie Seksualne Lemingów - publicystyka ostra jak żyletka Polsilver

Michał Gołkowski Stalowe Szczury: Błoto - błoto, krew, śmierć i oni, słudzy wojny

Andrzej Ziemiański Pomnik Cesarzowej Achai t.4 - udana kontynuacja poszukiwań Pomnika

Andriej Lewicki Łowca z Lasu - krwiożercza Matka Natura czeka na... dzielnych ekologów

Neil Gaiman Księga cmentarna wyd.2 - mały Nik musi uczyć się życia od umarłych

Neal Stephenson Żywe srebro - cykl barokowy wymykający się wszelkim klasyfikacjom

Paul J. McAuley Ogrody słońca - konsekwencji wojny nie uniknie nikt, a zwłaszcza zwycięzcy

N.Stephenson, G.Bear, M.Teppo Mongoliada t.1 - tajemna historia trzynastowiecznej Europy

Ben Aaronovitch Księżyc nad Soho - czasem pracujesz dla sprawiedliwości, a niekiedy, może raz w całej karierze, chodzi głównie o zemstę

Neal Stephenson Zamęt - rugi brawurowy tom Cyklu Barokowego, kontynuacja bestsellerowego Żywego srebra

E. E. Doc Smith Lensman 1: Trójplanetarni - pierwszy tom jednej z najsłynniejszych space oper w dziejach SF

Antologia Złoty wiek SF t.4 - czwarty tom antologii klasycznych opowiadań SF w wyborze Wojtka Sedeńki

Antologia Klasyka rosyjskiej SF t.2 - drugi tom klasycznej rosyjskiej SF w wyborze Pawła Laudańskiego

Antologia Złoty wiek SF t.3 - Trzeci tom antologii klasycznych opowiadań SF, w wyborze Wojtka Sedeńki

Slawomir Cenckiewicz, Adam Chmielecki Tajne pieniądze - biznesowe kulisy naszej transformacji ustrojowej

China Mieville Ambasadoria - niezwykła opowieść o kontakcie i wojnie z obcymi

Brian Johnson SEKRETY DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ. Wojna mózgów - nauka w służbie wojny

Piotr Gociek Czarne Bataliony - mieszanka historii, współczesności oraz fantastyki

Tomasz Kołodziejczak Biała Reduta cz.I - cztery różne światy, odmienne społeczności – jedna wojna

Ilona Andrews Księżyc nad Rubieżą - druga część cyklu Na krawędzi

Mike Shepherd Dezerterka - niepokorna marines powraca

Tomasz Kołodziejczak Czarny Horyzont - mocna dawka fantasy, science fiction i historii Polski w doskonałej powieści

Michał Gołkowski Droga donikąd - Zanim nastał Ołowiany świt

Andrzej Pilipiuk Zaginiona - trzy niezwykłe kobiety, jedno pragnienie

Rafał A. Ziemkiewicz Jakie piękne samobójstwo - obalanie mitów

Helene Wecker Golem i Dżin cz.2 - golem, dżin i ulice (dawnego) Nowego Jorku

Janet Evanovich Stephanie Plum - Najlepsza Jedenastka - nieustający ciąg dalszy

Andrzej Pilipiuk, Katarzyna Pilipiuk, Zbigniew Larwa Krasnoludy - nieznana historia krasnoludów

Michał Gołkowski Drugi Brzeg - kontynuacja przebojowego Ołowianego Świtu

Maja Lidia Kossakowska Takeshi. Cień Śmierci - nie ma ucieczki przed przeznaczeniem, trzeba przeczytać

Maja Lidia Kossakowska Ruda Sfora - opowieść o jasnej i mrocznej stronie woli tworzenia

Robin LaFevers Mroczny triumf - tym razem nie będzie litości

Jim Baggott Higgs. Odkrycie boskiej cząstki - o tym, że warto było wydać miliardy na budowę Wielkiego Zderzacza Hadronów

Brian Clegg Jak zbudować wehikuł czasu. Nauka a podróże w przeszłość i w przyszłość - podróże w czasie dla bystrzaków

Jeffery Deaver Październikowa lista - ciężka próba dla umysłów i nerwów czytelników

Peter Longerich Himmler. Buchalter śmierci - biografia jednej z najbardziej przerażających, a jednocześnie najbardziej tajemniczych postaci hitlerowskiego imperium

Brian Cox , Jeff Forshaw Kwantowy Wszechświat. Dlaczego zdarza się wszystko, co może się zdarzyć - o tym, że zdaniem niektórych nie otaczają nas żadne nieprzeniknione tajemnice, a teoria kwantowa jest prosta

Lawrence M. Krauss Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic - podobno niestabilna nicość jest inspirująca

John Gribbin Skąd się wziął kot Schrödingera. Geniusz z Wiednia i kwantowa rewolucja - o rewolucji w dwudziestowiecznej fizyce

Brandon Sanderson Droga królów - skrytobójca, oszust, arcyksiążę - kto jest w stanie doprowadzić świat do zagłady?

Alastair Reynolds Północ Galaktyki - osiem dłuższych opowiadań autora

Dan Simmons Trupia otucha - próba ożywienia wampirzej legendy

Paul J. McAuley Cicha wojna - dwie odnogi ludzkości zmierzają ku wojnie...

Ben Aaronovitch Rzeki Londynu - Peter Grant - detektyw i uczeń, kandydat na czarodzieja

Michael Cobley Osierocone światy - nadchodzi nowa wojna

K.J. Parker Młot - nadciąga krwawa i brutalna wojna

Cindy Woodsmall Gdy budzi się dusza - trzeci tom sagi Cindy Woodsmall poświęconej Amiszom

Krzysztof Biel SJ, Stanisław Biel SJ Mężczyźni - między siłą a słabością - zbiór medytacji biblijnych opartych na historiach życia mężczyzn ze Starego Testamentu

Irene Adler Sherlock, Lupin i Ja. Trio Czarnej Damy - co by się stało, gdyby Sherlock Holmes i Arsen Lupin byli najlepszymi przyjaciółmi w czasach młodości

Licia Troisi Królestwa Nashiry. Miecze buntowników - kontynuacja przygód Talithy, córki hrabiego Królestwa Lata, i losów Nashiry – mitycznego świata, któremu grozi zagłada

Alex Scarrow Time Riders. Kod Apokalipsy - cofamy się do średniowiecznej Anglii i poznajemy Robin Hooda

Liz Pichon I wszystko gra (mniej więcej) - trzecia część zabawnych perypetii szkolnych jedenastoletniego Tomka Łebskiego

Matematyczne śledztwo Jaskinia tropów - matematyczna tajemnica pełna ARYTMETYKI

Matematyczne śledztwo Zamek zagadek - matematyczna tajemnica pełna BRYŁ, FIGUR i MIAR

Matematyczne śledztwo Planeta sekretów - matematyczna tajemnica pełna DANYCH

Matematyczne śledztwo Muzeum tajemnic - matematyczna tajemnica pełna LICZB

Jim Butcher Rycerz lata - magiczny prywatny detektyw w akcji

Albert J. Bernstein Emocjonalne wampiry - wampiry są wśród nas

Lee Goldberg Detektyw Monk w rozterce - kontynuacja wydarzeń z tomu "Detektyw Monk na patrolu"

Tullio Avoledo Korzenie Niebios - książka z serii Uniwersum Metro 2033

Gavin Smith CRYSIS: Eskalacja - walka o wolność w upadłym świecie postkapitalistycznego feudalizmu

Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017